Komunikacja podmiejska

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 14 wrz 2010, 9:24

Tyle, że nie ma specjalnego podatku komunikacyjnego - wszystko leci do budżetu ogólnopolskiego.


Swojego czasu powiedziałeś żebym nie kłamał (odnośnie stadionu) więc ja teraz proszę Ciebie żebyś również nie kłamał gdyż istnieje coś takiego jak podatki lokalne których wysokość określa gmina samodzielnie (od gruntów, podatek transportowy itd.). Idąc za ciosem te podatki gmina zawsze może obniżyć.
Nie wierzę, by ktokolwiek z okazji "urealnienia" cen zbiorkomu w stolicy obniżył podatki.
To czy samorząd obniży czy nie to już że tak powiem dobra wola samorządu.
Zresztą - komu? Warszawiakom? A reszta kraju wyższe? Zaraz by się wszyscy zameldowali u nas :D
No przecież nie Krakowianom... to podatki lokalne dla wspólnot lokalnych, jak Lublinianin czy Kraowianin chcą mieć niższe niech gadają ze swoimi samorządam - to w żadnym stopniu nie jest nasza - "Warszawiaków" - sprawa.

Co do wysokości podatków. Warszawa na dzień dzisiejszy jest bodajże nr. jeden jeśli chodzi o ich wysokość więc nie sądzę by zaraz miał się ktoś meldować jeśli w "Pcimiu Dolnym" płaci sporo mniejsze więc fale migracji podatkowej nam nie grozi ](*,) .

Na marginesie pisząc jeszcze rok temu była akcja "płać podatki w Warszawie" :D

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 14 wrz 2010, 9:43

Aligator pisze:Swojego czasu powiedziałeś żebym nie kłamał (odnośnie stadionu) więc ja teraz proszę Ciebie żebyś również nie kłamał gdyż istnieje coś takiego jak podatki lokalne których wysokość określa gmina samodzielnie (od gruntów, podatek transportowy itd.). Idąc za ciosem te podatki gmina zawsze może obniżyć.
OK, uprościłem - miałem na myśli podatki bezpośrednie, płacone przez obywatela. Tym trudniej tu o proste przełożenie wyższych cen komunikacji z wpływem obniżki podatków gruntowych itp. na kieszeń szarego człowieka.
Aligator pisze:Na marginesie pisząc jeszcze rok temu była akcja "płać podatki w Warszawie" :D
Ale to kwestia wyłącznie rozliczenia z budżetem centralnym ("janosikowe itp. ;)) - nie jest to gotówka w naturze.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 14 wrz 2010, 11:36

OK, uprościłem - miałem na myśli podatki bezpośrednie, płacone przez obywatela. Tym trudniej tu o proste przełożenie wyższych cen komunikacji z wpływem obniżki podatków gruntowych itp. na kieszeń szarego człowieka.
Tu przyznaję Ci rację, nie każdy podatek przełoży się na każdego mieszkańca.
Co więcej urealnienie cen biletów faktycznhie w żadnym stopniu nie musi odbić się zmniejszeniem świadczeń - jednak faktem pozostaje że nawet przy utrzymaniu świadczeń dla obywatela miasto będzie miało większą ilość gotówki w budżecie i np. wystosować bardziej rozwinięte programy aktywizacji zawodowej mieszkańcó - choćby więcej edycji "WMAB-u" lub obniżenia podatków dla przedsiębiorstw i zwiększenie rozwoju przedsiębiorczości co niewątpliwie posłuży ogółowi obywateli.

Nie mniej nie uważam by obecna sytuacja - tzn. dopłacanie przez obywateli W-wy do podróży przyjednych nie jest w porządku - zwłąszcza że jak sam wspomniałęś Warszawa nie ma budżetu z gumy - inwestycje są potrzebne - zauważ wg. informacji samego ZTM na dzień dzisiejszy miasto dopłaca do ZTM 2 MLD pln czyli co roku równowartość połowy kosztów budowy 2- linii metra lub kilku mostów a to nie są małe pieniądze zważywszy na samą działalność ZTM-u któa do życzenia pozostawia naprawdę wiele.
Ale to kwestia wyłącznie rozliczenia z budżetem centralnym ("janosikowe itp. ) - nie jest to gotówka w naturze.
No też nie dokońca moim zdaniem bo z budżetu państwowego do gminy wraca zawsze tych 30% funduszy więc i w naturze jest to jakaś reaqlna kwota.
Jako że Janosikowe to drażliwa kwestia to wstrzymam się od wypowiedzi na jego temat ;)
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 14 wrz 2010, 12:46

Aligator pisze:Dla tych którzy domagają się uczciwości... Jaka jest to uczciwość gdy obywatel miasta płaci za to że obcy korzysta z komunikacji?).
Kompletnie nie rozumiem, czemu to wnosisz... Wszak to jest argument opozycyjny w stosunku do stanowiska gmin ościennych. Mieszkańcu Legionowa, Piaseczna, Pruszkowa, czy zŁomianek - płacisz podatki "u siebie", ale jak będziesz miał ZTM, to Twoja gmina (czyli Twoje podatki) ma płacić tylko za odcinek do granicy, a dalej pojedziesz na dopłacanym przez mieszkańców Warszawy bilecie.

Jeżeli celem argumentu miało być wskazanie, że przez jakiegoś Łodzianina czy Radomianina, biedni Pruszkowiacy czy zŁomiankowcy dopłacają do ZTM sensu largo, to radziłbym najpierw we własne piersi się uderzyć...
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 wrz 2010, 13:06

Aligator pisze:Wiesz ja bym nie nazwał tego podwyżką a "urealnieniem cen".
ciekawe, mógłbyś być marketingowcem - każdą podwyżkę tak można nazwać. Efekt byłby taki, że wiele osób nie byłoby stać na korzystanie z komunikacji, a dla wielu osób przestałoby być to ekonomiczne.

Aligator pisze:A urealnienie tras myślę że również wyszłoby na dobre. Nie oszukujmy się, nie byłoby tak że nagle zginęłoby 50% składów.
Napewno miałoby miejsce urealnienie jeśli chodzi o wykorzystanie taboru - byłoby mniej dubli, trasy przebiegałyby często zupełnie inaczej niż obecnie ale nie oszukujmy się nie byłoby dramatu.
Twoje zapewnienia to za mało, żeby ktokolwiek w to uwierzył. Proponujesz utopię. I to jeszcze arbitralnie odrzucająć X innych rozwiązań, które wcale nie muszą być takie świetne. Bo urynkowienie tego wszystkiego może się źle skońćzyć - tzw. wolną amerykanką (Lublin, Piotrków Trybunalski itp.).
Zamiast zająć się realną persepktywą, proponujesz w ogóle zmianę systemu społeczno-politycznego, a obawiam się, że to jest poza kompetencjami władz Warszawy. Proponuję od razu kierować się na poziom Komisji Europejskiej. To że coś sprawdziło się w Tokio, nie oznacza, że da się to ślepo przenieść na poziom europejski. Zresztą ja nie chciałbym, żeby nasze miasta koniecznie wyglądały tak jak japońskie...g

[ Dodano: Wto 14 Wrz, 2010 ]
A na urealnienie cen w komunikacji podmiejskiej to się oburza... :P
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 14 wrz 2010, 14:26

Aligator pisze:Myslę że gdybyś skorzystał to zdanie byś zmienił - zwłaszcza że pomimo istnienia całej masy taryf zwykły klient tego nie zauważa (wchodzisz na stację metra podbijając kartę, potem znów podbijasz "Suikę" przy wyjściu z metra - system automatycznie przelicza ile powinieneś zapłacić w ten sposób by zminimalizować twoje koszty.
Na pewno bym nie zmienił zdania. Jedyne, co mnie zachęca do korzystania z komunikacji, to sieciówki okresowe. =;

Ponadto porównaj sobie dochody mieszkańca Japonii i mieszkańca Warszawy. Oraz taki drobny szczególik, jak PKB na osobę.
Aligator pisze:Rynej Japoński - do którego się odniosę po raz kolejny
Ale tu jest Polska, a nie Japonia - czy nie potrafisz tego zrozumieć? To, że jakiś system się sprawdza w Tokio, nie znaczy, że będzie się sprawdzał w Warszawie czy Pcimiu Dolnym.
Aligator pisze:Jeśli by się opłaciło to by dojechał - może nie 12 metrowy ale minibus...
Tak? Od kiedy w Radomiu MZDiK przestał organizować komunikację podmiejską, to jest dosłownie zatrzęsienie marszrutek na jednych trasach, a na innych nie ma żadnego połaczenia (np. Orońsko).
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 14 wrz 2010, 15:59

Wolfchen pisze:Na pewno bym nie zmienił zdania. Jedyne, co mnie zachęca do korzystania z komunikacji, to sieciówki okresowe.
Nadal bys miał, tylko w postaci karty nabitej złotówkami ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 14 wrz 2010, 16:37

Za każdy przejazd by mi odtrącało, więc nie wiem, czy takie opłacalne. Wolę w kiosku bilet kupić, skasować w kasowniku, niż utulac się z którymś tam plastikiem w portfelu... :P
Jak potrzebuję być w kilku miejscach, to jeden przejazd mnie kosztuje około 25 goszy (przesiadeczki, więc 20 przejazdów w ciągu doby nie jest niemozliwe do zrealizowania)... A gdzie tu mowa o miesięcznej czy kwartalnej sieciówce... 8-(
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
aqqaqq
Posty: 278
Rejestracja: 19 mar 2009, 12:01

Post autor: aqqaqq » 14 wrz 2010, 17:13

Wolfchen pisze:Za każdy przejazd by mi odtrącało, więc nie wiem, czy takie opłacalne. ... A gdzie tu mowa o miesięcznej czy kwartalnej sieciówce... 8-(
Takie rozwiązanie zmusiłoby Ciebie do racjonalizacji podróży. Pomyśl o kończących się surowcach naturalnych, globalnym ociepleniu itp... A co ze sprawiedliwością społeczną - dlaczego osoby podróżujące mało, mają ponosić koszty tych co podróżują dużo? Co z promowaniem ekologicznych i prozdrowotnych środków transportu takich jak rower.
Zieloni już o tym pomyśleli.... i nie ździwię się, gdy pojawi się pomysł europejskiego zakazu biletów okresowych.

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 14 wrz 2010, 17:13

Wolfchen, ta karta jest JEDNA dla wszystkich systemów, a bilety podobno tanie bo konkurencja silna. I nie ma uczciwszej metody zapłaty niż za przebytą odległość.
Obrazek

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 14 wrz 2010, 17:58

aqqaqq pisze:Takie rozwiązanie zmusiłoby Ciebie do racjonalizacji podróży.
Cóż, pretensje do ZTMu, że nie ma linii zewsząd wszędzie.
aqqaqq pisze:Co z promowaniem ekologicznych i prozdrowotnych środków transportu takich jak rower.
Nie umiem jeździć na rowerze praktycznie rzecz biorac. Co najmniej od 15 lat nie korzystam.
aqqaqq pisze:Zieloni już o tym pomyśleli.... i nie ździwię się, gdy pojawi się pomysł europejskiego zakazu biletów okresowych.
I wten sposób nastąpi promocja komunikacji indywidualnej. Nikt normalny nie zgodzi się na zakaz biletów okresowych, bo to podstawowe narzędzie promowania transportu zbiorowego. :bredzisz:
Teokryt pisze:Wolfchen, ta karta jest JEDNA dla wszystkich systemów, a bilety podobno tanie bo konkurencja silna.
Nie wyjdą tak tanie, żeby były opłacalne.
Teokryt pisze:I nie ma uczciwszej metody zapłaty niż za przebytą odległość.
Dlatego wybrałbym samochód. Proste i logiczne.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 wrz 2010, 18:51

aqqaqq pisze:A co ze sprawiedliwością społeczną - dlaczego osoby podróżujące mało, mają ponosić koszty tych co podróżują dużo? Co z promowaniem ekologicznych i prozdrowotnych środków transportu takich jak rower.
to jest niebezpieczny argument - bo jak ktoś jeździ tez na rowerze, to czemu ma płacić za infrastrukturę dla samochodów? Itp. itd.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9512
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 14 wrz 2010, 23:51

Aligator pisze:Wiesz ja bym nie nazwał tego podwyżką a "urealnieniem cen". Na pewno uwolnienie rynku spowodowałoby wzrost cen dla ludności napływowej - ponieważ bez dopłat z budżetu miasta musieliby zapłacić pełną wartość biletu (cena obecnego biletu + wartość dopłaty jaką daje miasto).
Natomiast świadczenia dla obywateli byłyby najprawdopodobniej niższe gdyż pomimo wzrostu cen biletów ich świadczenia na rzecz komunikacji miejskiej spadłyby do zera - nie płaciliby na to podatków - w obecnym systemie socjalnym obywatel płaci więcej od osoby napływowej ponieważ osoba napływowa nie płaci podatku, natomiast korzysta z usług kom. mass. płacąc tylko za bilet w kiosku tzw. "kartonik"- natomiast nie dopłaca do pełnej wartości biletu (pełna wartość biletu = cena "kartonika" + dopłaty z budżetu miasta. Dla tych którzy domagają się uczciwości... Jaka jest to uczciwość gdy obywatel miasta płaci za to że obcy korzysta z komunikacji?).
Ja tu widzę jakieś pomieszanie faktów. W pierwszej części "ludnością napływową" nazywasz mieszkańców podwarszawskich miejscowości
W drugiej przeciwstawiasz słowo/pojęcie "obywatel" "osobie napływowej" (ki czort?!).
A w trzeciej zakładasz, że "obcy" nie może być jednocześnie płatnikiem podatków w m.st. Warszawie.
Jako "ludź napływowy" stanowczo sprzeciwiam się takiej głupiej szermierce słownej - przyjezdny z innego regionu PL (czy to osiadły w granicach stolicy, czy w jednej z podwarszawskich miejscowości) może płacić podatki w nowym miejscu zamieszkania - czy to z meldunkiem (stając się "obywatelem", jak mniemam), czy bez.

Nawiasem mówiąc Twoje wypowiedzi zaczynam traktować jako interesującą prowokację...

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 15 wrz 2010, 9:27

person pisze:przyjezdny z innego regionu PL (czy to osiadły w granicach stolicy, czy w jednej z podwarszawskich miejscowości) może płacić podatki w nowym miejscu zamieszkania
Nie "może" - MUSI.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 15 wrz 2010, 13:25

Nie jest to takie oczywiste - często wynajmujący mieszkanie nie zezwala na uzyskanie meldunku czasowego...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

ODPOWIEDZ