Plac Defilad i okolice - plany na przyszłość

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Awatar użytkownika
8917
Posty: 484
Rejestracja: 19 mar 2007, 19:48
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: 8917 » 17 gru 2008, 20:05

Obrazek
Życie Warszawy pisze:Będzie wojna o halę
Monika Górecka-Czuryłło 16-12-2008, ostatnia aktualizacja 17-12-2008 10:44

Plac Defilad bez blaszaków? Brzmi nieprawdopodobnie, ale dokumenty wskazują, że to prawda. Dokumenty. Bo kupcy twierdzą, że w halach zostają.

Z końcem grudnia tego roku wygasa umowa dzierżawy gruntu pod tymczasową halą Kupieckich Domów Towarowych. Handlowcy powinni obiekt rozebrać. Także najtrwalsza z warszawskich prowizorek, licząca sobie 17 lat hala MarcPolu, powinna przestać od stycznia działać, a w marcu – zniknąć.

W ugodzie zawartej w ub.r. z ratuszem szef firmy Marek Mikuśkiewicz, jeden z najbogatszych Polaków, zobowiązał się do likwidacji blaszaka. I choć kilka tygodni temu rozeszła się wieść, że biznesmen będzie jeszcze próbował kruczków prawnych, by przedłużyć prowizorkę, to tym razem sprawa wydaje się być już przesądzona.

Jedni wyjdą, inni nie

– Jesteśmy zdruzgotani – skarży się jeden z kupców z blaszaka Mikuśkiewicza. – Myśleliśmy, że jak co roku w grudniu będą na rok przedłużane umowy. Ale to koniec. Nie mamy co ze sobą zrobić. Może miasto jakoś nam pomoże?

Zniknięcie blaszaka po Nowym Roku zapowiada też rzecznik MarcPolu Rafał Skierkowski. „Spółka zrobi wszystko, co w jej mocy, aby wykonać postanowienia ugody z miastem. Nie będzie prowadziła w obiekcie na pl. Defilad działalności handlowej po 31 grudnia 2008 r.” – czytamy w oficjalnej odpowiedzi.

Ale nie brak sceptyków. – Podobno Mikuśkiewicz skupuje roszczenia na pl. Defilad. Zaraz się okaże, że hala stoi na jego gruncie i wcale jej nie będzie rozbierał. A jeszcze trochę i zostanie ona zabytkiem – żartuje doświadczony samorządowiec.

Wiadomo już, że od stycznia swojej hali nie opuszczą kupcy z KDT. – Na pewno po Nowym Roku będziemy normalnie handlować – otwarcie mówi prezes KDT Dariusz Połeć. I dodaje, że przedsiębiorcy z KDT są w zupełnie innej sytuacji niż ci z MarcPolu. – Jesteśmy tu dużą grupą od kilkunastu lat, kolejne władze obiecywały nam pomoc, w poprzedniej kadencji radni obiecali nam grunt na pl. Defilad pod nowy obiekt handlowy. Nawet obecna władza dwa lata z nami negocjowała tę dzierżawę. Aż zmieniła zdanie. Ale teraz rozmawiamy dalej z miejską spółką, która ma nam nowy dom towarowy wybudować. Póki nie będzie jakiegoś rozwiązania, nie zamkniemy sklepów.Ale rozwiązania nie widać. MPRO żąda za dzierżawę powierzchni handlowej w nowym obiekcie 119 euro za mkw. Kupcy twierdzą: to cena z kosmosu.

To może na Marywilską?

W ubiegłym tygodniu pojawiła się pogłoska, że kupcy z KDT zamierzają przystąpić do przetargu na grunt przy ul. Marywilskiej. Tam ma przenieść się targowisko ze Stadionu Dziesięciolecia.

– Krąży taka informacja, ale mogą to być celowe plotki, żeby np. zniechęcić innych potencjalnych oferentów – mówi szefowa komisji gospodarki miejskiej w radzie miasta Zofia Trębicka.

Handlujący na stadionie przyznają, że to mogłoby być dobre wyjście dla wszystkich – KDT mają duży kapitał, to mogłyby wygrać. Wtedy miastu spadłby z głowy problem z pl. Defilad. A dodatkowo nikt by nie miał pretensji do ratusza, że organizował przetarg na Marywilską właściwie dla jednego dzierżawcy, spółki Kupiec Warszawski (to jedna z organizacji stadionowych, której wcześniej miasto ten teren obiecywało).

– My na Marywilską? – dziwi się prezes Połeć. – To tak, jakby ktoś zamówił u dilera mercedesa, a dostarczono mu pralkę. Nigdy się na to nie zgodzimy.

Będzie wojna?

Handlujący z KDT nie chcą hali opuścić. Ratusz nie zamierza prowadzić rozmów o przedłużeniu dzierżawy terenu. Zapowiada, że jeśli po 1 stycznia 2009 r. kupcy nie opuszczą blaszaka, kieruje sprawę do sądu. Potem zajmie się nimi komornik. – Nie można wszystkiego w nieskończoność ciągnąć – mówi wiceprezydent Andrzej Jakubiak. – Umowa wygasa, teren trzeba przygotować pod inwestycje. Hala musi zniknąć. To samo dotyczy MarcPolu.– To oczywiste – zgadza się radny Marek Makuch (PiS). – Tylko po co kupców ratusz mamił dwa lata obietnicami? Nic dziwnego, że czują się oszukani. Potraktowano ich jak śmieci.

– To będzie wojna z kupcami – prorokują samorządowcy. – Będą trudne trzy, cztery miesiące – przyznaje wiceprezydent. – Ale pora kilka spraw w tym mieście doprowadzić do końca. Obie strony konfliktu liczą jeszcze na wzajemny rozsądek.

Życie Warszawy
http://www.zw.com.pl/artykul/2,316531_B ... _hale.html
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
8917
Posty: 484
Rejestracja: 19 mar 2007, 19:48
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: 8917 » 02 sty 2009, 15:03

Mamy już 2009 rok, a kupcy z hali KDT wciąż pracują. Wychodzi na to, że bez wojny jej nie oddadzą, czyli jak zwykle... :/

Obrazek
Życie Warszawy pisze:Kupcy hali nie oddadzą
Monika Górecka-Czuryłło 01-01-2009, ostatnia aktualizacja 02-01-2009 10:44

Handlowcy z KDT powinni dzisiaj wydać miastu swoją tymczasową halę. Ratusz nie zgodził się na przedłużenie umowy dzierżawy blaszaka. Ale kupcy rozpoczęli dziś handel jakby nigdy nic.

Umowa się skończyła. Kupcy powinni obiekt opuścić i oddać klucze zarządcy budynku, czyli Zarządowi Terenów Publicznych – mówi wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak. I dodaje, że jeśli pierwsze wezwanie nie poskutkuje, ratusz wyda kolejne. A jeśli i wówczas kupcy nie wyprowadzą się z blaszaka, sprawa zostanie skierowana do sądu.

– Ten nada naszej decyzji klauzulę wykonalności. Jeżeli kupcy nie rozbiorą obiektu, zajmie się nim komornik – przedstawia scenariusz jeden z urzędników.

Handel, jak co dnia

Kupcy zaczęli handel punktualnie o 10. Niemal wszystkie stoiska są czynne. Jedynie część sklepów, ze względu na przedłużoną przerwę świąteczną, nie zostało dziś otwartych.

Negocjacji nie będzie

Ratusz przyznaje, że nie zamierza więcej w żadnej sprawie negocjować z KDT. Ani o przedłużeniu dzierżawy tymczasowej hali, ani o nowej kupieckiej inwestycji na pl. Defilad. – Proponowaliśmy jako inwestora nowego obiektu miejską spółkę, proponowaliśmy wynajęcie hali Gwardii – wylicza wiceprezydent. – Terminy minęły, umowy wygasły. Nowych już nie planujemy.

Handel po staremu

Kupcy jednak, jak do tej pory, zjawili się w pracy. I będą handlować także w styczniu, jakby nic się nie zmieniło. – Nie mamy innej pracy, nie mamy dokąd odejść. Dlaczego miasto chce sobie zafundować dwutysięczną armię bezrobotnych? – pyta prezes KDT Dariusz Połeć. I odbija piłeczkę.

– To nie my nie wywiązaliśmy się z umów, tylko władze – przypomina. – Kilka lat temu powołaliśmy spółkę do budowy domu towarowego. Postawiliśmy tymczasową halę. Ale miasto nam budować nie pozwala.

I grozi komornikiem. W ciągu ok. dwóch tygodni KDT zwołają zgromadzenie udziałowców. To ono ostatecznie zdecyduje, co kupcy zrobią dalej.

Akcja popisowa

Prezes Połeć liczy na powrót do ponownych rozmów z miastem o budowie przez kupców domu handlowego na pl. Defilad. – Przecież mamy projekt i pieniądze. Ale wygląda na to, że miasto chce zrobić popisową akcję i wyrzucić nas z placu. – Działamy zgodnie z prawem. Ktoś kiedyś wreszcie musi powiedzieć „dość” – twardo stwierdza Jakubiak. I zapowiada, że kupcy muszą się liczyć z karami za bezumowne zajmowanie gruntu.

Wiceprezydent dodaje, że handlowcy mieli już propozycje porozumienia się w sprawie nowego budynku do handlu z miejską spółką MPRO.

– Ostatecznie zaproponowała ona, że wynajmie kupcom powierzchnię do handlu za 41 euro za mkw. Handlowcy powiedzieli „nie“ – mówi Jakubiak. – Bo to była kwota wyższa, nie do przyjęcia dla nas – ripostuje Połeć. Ale dodaje, że zawsze jest jeszcze szansa na wznowienie rozmów. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nie wyklucza nadal takiej opcji, że kupcy z KDT zechcą jednak ostatecznie przenieść się do hali Gwardii.
http://www.zw.com.pl/artykul/2,320929_K ... dadza.html
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
ziomal
Posty: 2089
Rejestracja: 02 cze 2006, 20:22
Lokalizacja: Gabinet Cieni ZTM Pion Wentylacyjny

Post autor: ziomal » 02 sty 2009, 15:14

8917 pisze:Mamy już 2009 rok, a kupcy z hali KDT wciąż pracują. Wychodzi na to, że bez wojny jej nie oddadzą, czyli jak zwykle...
Polska. Polska. Polska. Polska.
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney


Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie ;-) To tylko efekt uboczny.

Zły chłopiec i troll pozdrawia

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 02 sty 2009, 15:23

Powinni wystrzelać to całe towarzystwo. Uczyć sie nie chciało i teraz miasto szpecą :killer:

Naprawdę, to jest żenujące, że w samym środku miasta postawiony został wielki, ohydny, wiejsko przystrojony barak.
To jest poziom handlu jak na skrzyżowaniu Wałbrzyskiej i Puławskiej. Tyle że na Wałbrzyskiej można na to przymknąć oko, ale nie na Pl. Defilad.

Awatar użytkownika
Sindbad
Posty: 893
Rejestracja: 16 gru 2005, 15:58
Lokalizacja: Służew

Post autor: Sindbad » 03 sty 2009, 11:38

Lepsze to niż poprzednie stragany.
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec

fluger
Posty: 531
Rejestracja: 01 paź 2008, 20:28

Post autor: fluger » 04 sty 2009, 19:05

Kiedyś przed wojną w tym miejscu były ładne i stylowe kamienice, więc zamiast odbudować trochę historii to wola wybudować coś "nowoczesnego".
Ani blaszak, ani to nowe cudo nie powinno mieć miejsca. Architektura socrealistyczna wprowadziła chaos architektoniczny w Warszawie, no cóż smutne to jest.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 sty 2009, 22:42

no jeszcze tego by brakowało, żeby historyzującą architekturę tu zrobić, która i tak do mało czego będzie pasować.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 05 sty 2009, 18:00

Jest południowa pierzeja kamienic, jest jak najbardziej historyzujący PKiN. Osobiście to na pl. Defilad marzyłoby mi się coś w rodzaju British Museum, albo zabudowy wiedeńskiego Ringu.
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 05 sty 2009, 21:35

Tm pisze:Jest południowa pierzeja kamienic, jest jak najbardziej historyzujący PKiN. Osobiście to na pl. Defilad marzyłoby mi się coś w rodzaju British Museum, albo zabudowy wiedeńskiego Ringu.
i Emilii Plater oraz Ściana Wschodnia. Jedynie faktycznie Aleje są jakimś argumentem, ale one to nigdy nie będą ulicą miejską...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
8917
Posty: 484
Rejestracja: 19 mar 2007, 19:48
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: 8917 » 27 sty 2009, 22:11

2 luty coraz bliżej. Zamiast myśleć gdzie się przenieść, to kupcy wolą powiedzieć, że "za wszelką cenę chcą pozostać". Po prostu załamka. ](*,)

Obrazek
Gazeta Wyborcza pisze:Kupcy chcą zostać na placu Defilad
Grzegorz Lisicki2009-01-27, ostatnia aktualizacja 2009-01-27 20:20

Walne zgromadzenie kupców-udziałowców spółki KDT: dalsze negocjacje z miastem w sprawie dzierżawy terenu pod halą i żadnych rozmów ze spółką MPRO, która miała wybudować dom towarowy

Do siedziby ZNP na Powiślu zjechało wczoraj kilkuset kupców z pl. Defilad. Radzili, co począć w trudnej sytuacji - ratusz tuż przed końcem roku nie zgodził się przedłużyć dzierżawy terenu u zbiegu ul. Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej, gdzie stoi blaszana hala KDT. 1 stycznia kupcy mieli zakończyć handel. Nie zrobili tego. Prowadzą zimną wojnę z ratuszem: kupcy codziennie otwierają halę, a ratusz wysyła im monity i zapowiada rychłe przejęcie hali lub sprawę sądową. Ostatnio urzędnicy zaprezentowali też tzw. białą księgę, czyli komplet dokumentów i korespondencji między spółką KDT a ratuszem. Kupcy dla odmiany skierowali do sądu aż trzy pozwy przeciwko miastu.

Zarząd KDT zapowiadał, że wczorajsze walne zebranie udziałowców znajdzie odpowiedź na fundamentalne pytanie: "co robić?". Scenariuszy dla spółki miało być kilka: m.in. podjęcie próby rozmów z miastem o przedłużeniu dzierżawy na pl. Defilad lub zakup działki. Rozważano także kupno (lub wynajem od miasta) ziemi gdzieś poza pl. Defilad i budowę tam domu towarowego. To ostatnie jest korzystne o tyle, że kryzys spowodował obniżenie cen wielu gruntów. - Robiliśmy już rozeznanie - zdradził kupcom prezes spółki Dariusz Połeć. Najważniejsze były jednak dwie ostatnie propozycje: zmuszenie miasta do wykonania uchwały z 1999 r., gdy radni obiecali kupcom wartą grube miliony działkę na pl. Defilad. Kolejna propozycja to przystanie na ofertę, aby zajmujące się inwestycjami budowlanymi Miejskie Przedsiębiorstwa Robót Ogrodniczych wybudowało dom towarowy i wynajęło w nim powierzchnię kupcom. - To jedyny konkret, który mamy - ostrzegał z mównicy Dariusz Połeć. Po raz kolejny powtórzył, że "luźno rzuconej" propozycji ratusza o przeniesieniu się do hali Gwardii nikt z kupców nie traktuje poważnie, tak jak przejęcia pustych lokali użytkowych w mieście. - Wiele z nich jest w oficynach, od podwórza. Wszyscy tam splajtowali! - mówiła Agnieszka Koszewska z zarządu KDT. Atmosfera w sali stawała się coraz gorętsza. Kupcy czujnie rozglądali się, czy nie ma dziennikarzy. Wyprosili ekipę telewizyjną, a w zapamiętaniu chcieli nawet wyrzucić mężczyznę, który robił notatki. - Nie, tego pana nie. Jest z naszej agencji PR - powstrzymała krewkich kupców Koszewska. Kupcy nie chcieli słyszeć o propozycji zarządu spółki, który wyraźnie sprzyjał pomysłowi o podjęciu rozmów z MPRO. - My was nie poznajemy! Co się z wami dzieje! Trzeba zmusić miasto do wykonania uchwały z 1999 r.! - krzyczała do mikrofonu ubrana na biało kobieta, zbierając burzę braw. - Urzędnicy nas zohydzają, prezydentowa się wycofała, miastem rządzi rzecznik Tomasz Andryszczyk, lat 27! - emocjonował się na trybunie kupiec Stanisław Powałka. W końcu kupcy przeszli do głosowań nad uchwałami. Wbrew wyraźnym intencjom zarządu zdecydowali, że odrzucają propozycję jakichkolwiek rozmów z MPRO. - To ja proponuję w ogóle wycofać tę uchwałę - zareagował szybko Połeć. Tak się stało. Chwilę później kupcy miażdżącą przewagą przegłosowali najważniejszą uchwałę dnia - że za wszelką cenę chcą pozostać na pl. Defilad. Co z tą decyzją zrobi zarząd - trudno powiedzieć. Prezes Połeć był dla nas nieuchwytny aż do zamknięcia numeru.

Dla ratusza wynik głosowania niczego nie zmienia. - Kupcy mają termin na opuszczenie hali 2 lutego - przypomina Tomasz Andryszczyk.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... filad.html
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 27 sty 2009, 23:35

2 lipca urzędnicy pójdą dopiero udokumentować stan faktyczny, potem skierują sprawę do sądu, a rostrzygnięcie powinno nastąpić "najwyżej po 2 miesiącach", a potem komornik będzie mógł wejść, więc jeszcze długa droga...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 05 maja 2009, 12:34

KDT musi się przenieść. Władze Woli: na pewno nie do nas

09:30 05.05.2009 / Gazeta Stołeczna

Wolscy radni nie chcą aby handlarze z Kupieckich Domów Towarowych przeprowadzili się na ul. Okopową. Złożyli w tej sprawie protest do władz stolicy.
Sądowy nakaz opuszczenia działki na pl. Defilad przez kupców z KDT, uprawomocnił się w kwietniu. Teraz ratusz szuka komornika, który zamknie blaszaną halę i usunie z niej kupców.
Kupcy KDT: przeniesiemy się z placu Defilad, ale za dwa lata
Najpóźniej w ostatnim tygodniu kwietnia kupcy wybiorą działkę, na którą się przeniosą. Je...
więcej»


Kupcy domagają się prawa do pozostania na pl. Defilad do 2012 r. - w tym terminie chcą skończyć budowę nowego domu towarowego. Na razie jej jeszcze nie zaczęli, bo dopiero szukają miejsca. 23 kwietnia na walnym zebraniu rozpatrzyli osiem przedstawionych im przez miasto propozycji. Spośród nich, wybrali 16-hektarową działkę przy ul. Okopowej 78 u zbiegu z ul. Stawki. Jest ona już częściowo zabudowana wpisanymi do rejestru zabytków budynkami garbarni Temler i Szwede. Spółka do 2012 r. chce postawić tam dwupiętrowy budynek.

Wola protestuje

- Miasto coś proponuje, kupcy się na to godzą, tylko nas nikt nie pytał o zdanie - narzeka Michał Marciniak, przewodniczący dzielnicowej komisji planowania przestrzennego i ochrony środowiska. Co niepokoi radnych? Możliwy paraliż komunikacyjny - KDT to 3 tys. kupców, do tego dostawcy i klienci. Radny wymienia też groźbę zniszczenia zabytkowych budynków.

- To jedyny zespół reprezentujący branżę garbarską, bardzo ważną niegdyś na Woli - podkreśla.
KDT na Wolę. Z oporami.
Wciąż nie ma porozumienia w sprawie wyprowadzki handlarzy z hali KDT. Co prawda pogodzili ...
więcej»


Radnych niepokoi też brak konsultacji społecznych przed zaproponowaniem KDT tej lokalizacji i dość ich zdaniem nieszczęśliwy pomysł umieszczenia domu towarowego naprzeciwko cmentarza na Powązkach. Dlatego radni napisali i złożyli w ratuszu interpelację.

"Protest nie ma sensu"

Taka reakcja dziwi wiceprezydenta Andrzeja Jakubiaka i KDT. Wiceprezydent podkreśla, że KDT nie zaproponowano niczego więcej niż wystartowanie w przetargu na działkę przy Okopowej.

- Może do niego stanąć każdy, a więc i KDT. Oprotestowywanie tego nie ma sensu - przyznaje.

- Ta lokalizacja to pomysł miasta, a nie nasz. Chcemy zainwestować tu własne pieniądze, ale bez wywoływania konfliktu z mieszkańcami - mówi z kolei Damian Grabiński, rzecznik KDT. Podkreśla, że budowa będzie konsultowana z konserwatorem zabytków, a w planach jest parking podziemny, żeby maksymalnie odciążyć okoliczne uliczki.

bolo/ec
http://www.tvnwarszawa.pl/-1,1598669,0, ... omosc.html

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 05 maja 2009, 17:56

Mam nadzieję, że ich jak najszybciej wyrzucą. Zresztą do 2012 to na pewno nie będą mogli zostać, bo trzeba wybudować II linię metra.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 26 maja 2009, 19:59

Zamienił stryjek siekierkę na kijek...

Obrazek
Autokary po blaszaku
Agnieszka Grotek 25-05-2009, ostatnia aktualizacja 26-05-2009 09:25

Na placu Defilad w miejscu demontowanej hali MarcPolu ma powstać... parking dla autokarów turystycznych. – To niemożliwe! – nie wierzą architekci i animatorzy kultury.

Taka koncepcja zagospodarowania terenu po znikającym blaszaku zrodziła się w samym Pałacu Kultury i Nauki, który jest zarządcą tego terenu. – Od strony ul. Marszałkowskiej przewidujemy parking na 24 autokary. Bierzemy pod uwagę miejsce po MarcPolu – przyznaje Andrzej Siezieniewski, prezes PKiN.

Parking miałby powstać tam w ciągu trzech najbliższych miesięcy. Teraz autokary zatrzymują się od strony ul. Emilii Plater i Al. Jerozolimskich. Jednak miejsca zarezerwowane dla wycieczek często zajmują prywatne auta i minibusy lokalnych przewoźników.

Przewodnicy są „za”


Pomysłem PKiN zachwycone jest środowisko związane ze stołeczną turystyką. – Chciałbym, żeby w Warszawie na pustych placach były same parkingi – mówi Mieczysław Juniszewski, miejski przewodnik. I opowiada, jak brak takich miejsc utrudnia turystom zwiedzanie stolicy.

– Ludzie chcą dojechać do najważniejszych obiektów. Nie wyobrażam sobie, żeby zorganizowane grupy, które przyjeżdżają do stolicy na jeden dzień, korzystały z komunikacji miejskiej – mówi Juniszewski. – A możliwość postawienia autokaru przy PKiN to rewelacyjne rozwiązanie.

Pomysł popiera także prezes Warszawskiej Izby Turystyki. – Naprawdę brakuje parkingów. To świetna lokalizacja – mówi Wiesław Piegat.Okazuje się jednak, że zgodnie z prawem na autokarowy parking nie ma miejsca na pl. Defilad. – Parking pod pałacem? To niemożliwe. Chyba że ktoś chce łamać przepisy – mówi architekt, urbanista Grzegorz Buczek. – Zatwierdzony w 2006 roku plan zagospodarowania dla okolic PKiN nie przewiduje tu parkingu.

I dodaje, że dopóki nie ma dla tego terenu nowego planu zagospodarowania (być może powstanie jeszcze w tym roku), to obowiązuje właśnie ten sprzed trzech lat.

Plac dla ludzi!

Architekci obawiają się również tego, że parking – tak jak blaszak MarcPolu – wpisze się na dłużej w krajobraz placu Defilad. Metalowa hala miała zniknąć 15 lat temu. Ale umowę dzierżawy terenu wciąż przedłużano. Dopiero w marcu tego roku wjechały tam buldożery.

Animatorzy kultury uważają, że teren po hali trzeba oddać ludziom. I wymieniają: można zorganizować tam letnią scenę muzyczną, boisko do koszykówki czy choćby kawiarnię pod parasolami.

– To świetne miejsce, gdzie mogłaby się spotykać młodzież. Tańczyć breaka, słuchać muzyki. Można by tam np. wybudować minitor dla rolkarzy czy organizować spektakle – sypie pomysłami Anna Michalak z Dorożkarni.
http://www.zw.com.pl/artykul/1,366234_A ... szaku.html
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

fluger
Posty: 531
Rejestracja: 01 paź 2008, 20:28

Post autor: fluger » 26 maja 2009, 21:53

50-lat temu z tamtąd odjeżdżały PKS-y.

ODPOWIEDZ