No ja wcale nie mam lepiej bo głównie na starym kampusie przebywam (WNE i czasem WNH) no i po drugiej stronie tylko w Leśnym jeszcze językowym i tylko z tych ostatnich mam "w miarę" blisko na stacje benzynowe czy do Da Grassohafilip84 pisze:Ja bywam w WIKŚiu, Leśnym i Prawej Podkówce... Czyli raczej przeciwna stronaAle z MW, to nawet pomysł jest
Żarcie na mieście
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
W ogóle, to najlepszą częścią SGGW są te domki campingowe na terenie SGGW na wschód od Nowoursynowskiejdzidek pisze:No ja wcale nie mam lepiej bo głównie na starym kampusie przebywam (WNE i czasem WNH) no i po drugiej stronie tylko w Leśnym jeszcze językowym i tylko z tych ostatnich mam "w miarę" blisko na stacje benzynowe czy do Da Grasso
Widzę, że temat nie tylko o Kebabach to ja polecę pizzerię Va bene na Pruszkowskiej, bardzo dobra pizza, dobre wino, fajne miejsce żeby wybrać się z dziewczyną, na przykład na kolację.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Wersja płytowa jest znacznie lepsza, nie mówiąc już o tej granej na koncertach.BJ pisze:Kebab w cienkim cieście
- ZaciszaniN
- Posty: 2297
- Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
- Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
- Kontakt:
jajcys pisze:Na rogu tych dwóch ulic jest słynny zajebisty kebs zwany Efesem.
Nawiedziłem go dzisiaj, będąc przy średnim nasyceniu. Podwójnym, o wielkości półtorej porcji z Efsa z al. Niepodległości (na Zwycięzców jest to podwójna) najadłem się średnio. Bezproblemowo oszamałbym drugiego, tyle że szkoda mi było wydawać 40zł na dwa kebaby, gdy za dwa przy ul. Słowackiego w Asadzie wydałbym 24zł, a kebab jest tam większy o jakieś 50%. Ogólnie smakowo, ale można się lepiej (i równie smacznie) najeść za mniejszą cenę na Żoliborzu.Podwójna w bułce kosztuje 16zł, na cienkim 20.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.
Wygłodniały udałem się do polecanego w tym temacie kebaba Sahara przy Królewskiej.
Bułka po 2 min. rozpadła się, dzięki czemu 75% zawartości wylądowało na stole. To, co zdążyłem zjeść przez 2 min., smakowało ohydnie.
Dosłownie zero mięsa, obleśna surówka i sosu jak na lekarstwo.
Poprosiwszy kulturalnie o dolanie trochę sosu, usłyszałem stanowcze i opryskliwe "Nie!".
Czułem dziką satysfakcję pozostawiając rozpadnięty kebab na stole
Bułka po 2 min. rozpadła się, dzięki czemu 75% zawartości wylądowało na stole. To, co zdążyłem zjeść przez 2 min., smakowało ohydnie.
Dosłownie zero mięsa, obleśna surówka i sosu jak na lekarstwo.
Poprosiwszy kulturalnie o dolanie trochę sosu, usłyszałem stanowcze i opryskliwe "Nie!".
Czułem dziką satysfakcję pozostawiając rozpadnięty kebab na stole
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Czy ona ma coś wspólnego z Va Bene która była przy Kasprzaka?kajo pisze:Widzę, że temat nie tylko o Kebabach to ja polecę pizzerię Va bene na Pruszkowskiej, bardzo dobra pizza, dobre wino, fajne miejsce żeby wybrać się z dziewczyną, na przykład na kolację.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
http://vabene.pl/Czy ona ma coś wspólnego z Va Bene która była przy Kasprzaka?
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Na tej stronie Kasprzaka nie ma.
Może stracili licencję? Słusznie, bo niesmacznie i z konsekwencjami żołądkowymi karmili.
Może stracili licencję? Słusznie, bo niesmacznie i z konsekwencjami żołądkowymi karmili.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Kiedyś było, sory. Ja jadłem tylko na Ochocie i jestem bardzo zadowolony.Glonojad pisze:Na tej stronie Kasprzaka nie ma.
Może stracili licencję? Słusznie, bo niesmacznie i z konsekwencjami żołądkowymi karmili.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.