Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Nie szukajcie problemów tam gdzie ich nie ma.
Kontrola rozpoczyna się 14:21
Pasażer ma bilet ważny do 14:22 ale kontrola zastała go 14:23. Wtedy kontroler sprawdza w urządzeniu godzinę rozpoczęcia kontroli i wie czy ma wystawiać wezwanie czy tylko poinformować pasażera o konieczności nabycia nowego biletu albo opuszczenia pojazdu
Kontrola rozpoczyna się 14:21
Pasażer ma bilet ważny do 14:22 ale kontrola zastała go 14:23. Wtedy kontroler sprawdza w urządzeniu godzinę rozpoczęcia kontroli i wie czy ma wystawiać wezwanie czy tylko poinformować pasażera o konieczności nabycia nowego biletu albo opuszczenia pojazdu
Kombinujesz. Kontrola, pik, pik, pik pik, - bilety ważne; piiiiiiiiiik - bilet nieważny. Białe i czarne, proste.
[ Dodano: |30 Lis 2009|, 2009 20:12 ]
A swoją drogą, jakbyś to chciał zrobić w metrze?
[ Dodano: |30 Lis 2009|, 2009 20:12 ]
Premo pisze:Nie szukajcie problemów tam gdzie ich nie ma.
Kontrola rozpoczyna się 14:21
Pasażer ma bilet ważny do 14:22 ale kontrola zastała go 14:23. Wtedy kontroler sprawdza w urządzeniu godzinę rozpoczęcia kontroli i wie czy ma wystawiać wezwanie czy tylko poinformować pasażera o konieczności nabycia nowego biletu albo opuszczenia pojazdu
A swoją drogą, jakbyś to chciał zrobić w metrze?
Kolego, trzy razy było już powiedziane, że NIE MA MOŻLIWOŚCI sprawdzenia w urządzeniu godziny rozpoczęcia kontroli. Ale to niepotrzebne, bo - jak wyżej np. pokazała Bella - sygnał z czytnika poinformuje, czy bilet w momencie rozpoczęcia kontroli był jeszcze ważny, czy nie.Premo pisze:Nie szukajcie problemów tam gdzie ich nie ma.
Kontrola rozpoczyna się 14:21
Pasażer ma bilet ważny do 14:22 ale kontrola zastała go 14:23. Wtedy kontroler sprawdza w urządzeniu godzinę rozpoczęcia kontroli i wie czy ma wystawiać wezwanie czy tylko poinformować pasażera o konieczności nabycia nowego biletu albo opuszczenia pojazdu
Nie?Nie widziałem jeszcze by kontrolowano wysiadających.
---------------
Bella, w metrze tę zasadę dałoby się egzekwować dając ludziom 1-2 minuty zapasu.
A jak autobus stoi w korku? Pasażer nie ma ani możliwości zakupu biletu ani opuszczenia pojazdu. Po to te kombinacjeBella pisze:Kombinujesz. Kontrola, pik, pik, pik pik, - bilety ważne; piiiiiiiiiik - bilet nieważny. Białe i czarne, proste.
[ Dodano: |30 Lis 2009|, 2009 20:23 ]
W momencie rozpoczęcia kontroli czy w momencie kontroli?Pink pisze:Ale to niepotrzebne, bo - jak wyżej np. pokazała Bella - sygnał z czytnika poinformuje, czy bilet w momencie rozpoczęcia kontroli był jeszcze ważny, czy nie.
Wysiadajac wiele razy widziałem kontrolerów i ani razu nie zaczepili mnie z zapytaniem o biletNie?
Osobiście uważam, że bilety czasowe najbardziej nadają się do przejechania kilku-kilkunastu stacji metrem, gdyż mają to do siebie, że ich ważność szybko się kończy. Np najczęściej spotykany przeze mnie bilet 20-minutowy jest ważny 20 minut od momentu skasowania, nie 25 czy 30.
Pasażerowie mają teraz naprawdę duży wybór biletów, i często zamiast standardowej jednorazówki jeżdżą na czasowych. I, choć sama idea biletów czasowych, tańszych o kilka groszy od jednorazowych, miała służyć pasażerowi, często obraca się przeciw niemu. Ale w końcu nie bez jego świadomości.
[ Dodano: |30 Lis 2009|, 2009 20:32 ]
Premo, w momencie kontroli danego pasażera.
Pasażerowie mają teraz naprawdę duży wybór biletów, i często zamiast standardowej jednorazówki jeżdżą na czasowych. I, choć sama idea biletów czasowych, tańszych o kilka groszy od jednorazowych, miała służyć pasażerowi, często obraca się przeciw niemu. Ale w końcu nie bez jego świadomości.
[ Dodano: |30 Lis 2009|, 2009 20:32 ]
Premo, w momencie kontroli danego pasażera.
Otóż to. Po to tu kombinujemy - aby rozwiązać tego typu głupie przypadki. I tutaj Fik się z Tobą nie zgodzę, bo sytuacja, gdy ktoś trafia na niespodziewany korek i nie ma jak dokupić biletu - choćby chciał - jest realna. I na dzień dzisiejszy, ktoś taki dostaje wezwanie, od którego może się odwołać, ale wiadomo, że nie ma szans.Premo pisze:A jak autobus stoi w korku? Pasażer nie ma ani możliwości zakupu biletu ani opuszczenia pojazdu. Po to te kombinacjeBella pisze:Kombinujesz. Kontrola, pik, pik, pik pik, - bilety ważne; piiiiiiiiiik - bilet nieważny. Białe i czarne, proste.
.
.
.
Natomiast Bella źle mówisz (albo się nie rozumiemy). Czytnik daje Ci informację, czy bilet był ważny w momencie rozpoczęcia kontroli.
Przykład. Weźmy jakiś długi przystanek. Wsiadam na Ciołka w E-2.
14:20 - blokuję kasowniki i przybijam kartę do czytnika.
14:24 - podchodzę do pasażera X, który miał 20minutówkę ważną do 14:22. Co się dzieje na czytniku? Uznaje on bilet za ważny, mimo, że już jest po czasie. Dlaczego? Bo działa w odniesieniu do tej pierwszej godziny (14:20). W tej sytuacji w ogóle nie ma problemu.
Inna wersja tego przykładu:
14:20 - blokuję kasowniki i przybijam kartę do czytnika
14:24 - podchodzę do pasażera Y, który miał 20minutówkę ważną do 14:19. Co się dzieje na czytniku? Uznaje on bilet za nieważny, bo był on już nieważny w momencie rozpoczęcia kontroli.
Nie potrzebujesz więc zapamiętywać godziny kontroli, bo "czytnik wszystko Ci powie"
Gorzej, jak zaczniesz kontrolę nie w ciągu pierwszych chwil po odjeździe z przystanku. Wtedy może dojść do drobnych nieporozumień.
To dzięki Pink, wyprowadziłeś mnie z błędu. Ale nadal zastanawia mnie sprawdzanie w metrze. Przecież tam się logujemy, i pracujemy dajmy na to dwie godziny bez przelogowywania się. I co, jeśli po dwóch godzinach pracy podchodzę do pasażera który ma bilet 20-minutowy, którego ważność skończyła się 10 minut temu.?