Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
klarowny jan
Posty: 156
Rejestracja: 14 lip 2008, 15:36

Post autor: klarowny jan » 30 lis 2009, 20:52

Pink pisze: Czytnik daje Ci informację, czy bilet był ważny w momencie rozpoczęcia kontroli.

Przykład. Weźmy jakiś długi przystanek. Wsiadam na Ciołka w E-2.

14:20 - blokuję kasowniki i przybijam kartę do czytnika.
14:24 - podchodzę do pasażera X, który miał 20minutówkę ważną do 14:22. Co się dzieje na czytniku? Uznaje on bilet za ważny, mimo, że już jest po czasie. Dlaczego? Bo działa w odniesieniu do tej pierwszej godziny (14:20). W tej sytuacji w ogóle nie ma problemu.
Nie jest tak. Istotna jest godzina zaprogramowana w LDP i moment kontrolowania konkretnego biletu a nie godzina logacji w pojeździe (vide metro, gdzie logujesz się raz na kilka godzin - kontrolowanie krótkookresowych nie miałoby sensu).
Premo pisze:Nie widziałem jeszcze by kontrolowano wysiadających.
Przeterminowane 20min to plaga m.in. na stacjach końcowych.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 30 lis 2009, 20:53

zzz pisze:No pewnie zaden problem tylko przez 6 przejazdow metrem z biletem 20 minutowym 2 razy dojechalem po 22 minutach pozostale 4 miescily sie w przedziale 17-19minut. No pewnie mam byc wrozka i zgadnac ile minut pociag bedzie stal przy wjezdzie na kabaty.
Nie. Masz kupić i skasować taki bilet, aby mieć pewność, że dojedziesz na czas.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Bella
Posty: 50
Rejestracja: 15 maja 2009, 22:38
Lokalizacja: To tu, to tam ;P

Post autor: Bella » 30 lis 2009, 20:55

klarowny jan pisze:
Pink pisze: Czytnik daje Ci informację, czy bilet był ważny w momencie rozpoczęcia kontroli.

Przykład. Weźmy jakiś długi przystanek. Wsiadam na Ciołka w E-2.

14:20 - blokuję kasowniki i przybijam kartę do czytnika.
14:24 - podchodzę do pasażera X, który miał 20minutówkę ważną do 14:22. Co się dzieje na czytniku? Uznaje on bilet za ważny, mimo, że już jest po czasie. Dlaczego? Bo działa w odniesieniu do tej pierwszej godziny (14:20). W tej sytuacji w ogóle nie ma problemu.
Nie jest tak. Istotna jest godzina kontrolowania konkretnego biletu (vide kontrolowanie w metrze) a nie logacji w pojeździe.

Uhhh, chociaż Klarowny myśli tak jak ja.

Paweł D.
Posty: 5851
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 30 lis 2009, 20:58

fik pisze:Nie. Masz kupić i skasować taki bilet, aby mieć pewność, że dojedziesz na czas.
W 125 skasowanie jednoprzejazdowego nie gwarantuje posiadania ważnego biletu :) A nawet posiadanie WKM-ki nie daje pewności dojechania na czas. Chyba trochę źle ująłeś swoją myśl :)

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 30 lis 2009, 20:59

Hmm...faktycznie przykład metra może świadczyć, że jednak to ja jestem w błędzie :-k Jeśli tak, to przepraszam. I w takim razie znów należałoby wrócić do pomysłu z zapamiętywaniem godziny początku kontroli :neutral:

Bella, to proste. Sprawdzasz gościowi bilet. Piiiiiik - nieważny. Patrzysz do której był ważny. Jeśli ważność skończyła się 1-2 minuty temu (czyli w momencie, kiedy pasażer był w wagoniku i jechał już ostatni "przystanek") to go puszczasz, ewentualnie pouczając, by pilnował godziny. A jeżeli więcej niż 2 minuty to piszesz kwita.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 30 lis 2009, 21:00

Paweł D. pisze:W 125 skasowanie jednoprzejazdowego nie gwarantuje posiadania ważnego biletu :) A nawet posiadanie WKM-ki nie gwarantuje dojechania na czas. Chyba trochę źle ująłeś swoją myśl :)
Ująłem ją dokładnie tak, jak chciałem.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Bella
Posty: 50
Rejestracja: 15 maja 2009, 22:38
Lokalizacja: To tu, to tam ;P

Post autor: Bella » 30 lis 2009, 21:01

Pink pisze:Hmm...faktycznie przykład metra może świadczyć, że jednak to ja jestem w błędzie :-k Jeśli tak, to przepraszam. I w takim razie znów należałoby wrócić do pomysłu z zapamiętywaniem godziny początku kontroli :neutral:

Bella, to proste. Sprawdzasz gościowi bilet. Piiiiiik - nieważny. Patrzysz do której był ważny. Jeśli ważność skończyła się 1-2 minuty temu (czyli w momencie, kiedy pasażer był w wagoniku i jechał już ostatni "przystanek") to go puszczasz, ewentualnie pouczając, by pilnował godziny. A jeżeli więcej niż 2 minuty to piszesz kwita.
Dobra, postaram się wziąć radę do serca, a tymczasem lecę na nocke ;]

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 30 lis 2009, 21:08

Powodzenia. Ja już na szczęście mam to z głowy ;-)

zzz
Posty: 1039
Rejestracja: 21 sty 2008, 22:46

Post autor: zzz » 30 lis 2009, 21:14

Nie. Masz kupić i skasować taki bilet, aby mieć pewność, że dojedziesz na czas.
_________________
Po tym tekscie przypomnialem sobie dlaczego kanarow raz na jakis czas wypada obic. I chyba jednak zrezygnuje ponownie z kupowania biletow wyjdzie mi taniej.

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 30 lis 2009, 21:24

Następny internetowy chojrak. Kolega widocznie nie lubi jak ktoś nie myśli, jest niesolidny, niesamodzielny, szuka w każdej sytuacji dziury w całym i rżnie głupa. Widać trafił w czułą strunę.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 30 lis 2009, 21:25

zzz pisze:Po tym tekscie przypomnialem sobie dlaczego kanarow raz na jakis czas wypada obic.
Bo śmią przypominać pasażerom o ich obowiązkach wynikających z ustawy, taryfy oraz regulaminu przewozów? :)
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

zzz
Posty: 1039
Rejestracja: 21 sty 2008, 22:46

Post autor: zzz » 30 lis 2009, 21:33

Zobaczymy jak sie kiedys spotkamy w KM. Juz jeden twoj kolega po fachu grozil mi ze mi przy....li. Inny zagail rozmowe bilet ku...a, a kolezanka prosila zebym chociarz 10 zl dal to nic pisac nie bedzie a i tak na koniec twoj pracodawca nawet nie probowal wyegzekwowac zaplaty od wezwania niepodpisanego. Z czasem dalem sie przekonac, ze to nieuczciwe nie kupowac biletu. Ale jak tutaj twierdzicie, ze razem z pracodawca macie gdzies, ze nie moge jechac z biletem 20 minutowym trasy, ktora trwa 17 minut w najbardziej przewidywalnymsrodku transportu jakim jest metro to mam uczciwosc tam gdzie wy macie pasazerow.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 30 lis 2009, 21:37

zzz pisze:Ale jak tutaj twierdzicie, ze razem z pracodawca macie gdzies, ze nie moge jechac z biletem 20 minutowym trasy, ktora trwa 17 minut w najbardziej przewidywalnymsrodku transportu jakim jest metro to mam uczciwosc tam gdzie wy macie pasazerow.
Ogarnij się.
I jeśli dla ciebie zaskoczeniem jest, że w zbiorkomie czas przejazdu może różnić się od rozkładowego, to składam najszczersze wyrazy współczucia (zwłaszcza, że bilet w metrze kasujesz nie wiedząc, ile będziesz oczekiwał na pociąg!). Równie szczere wyrazy współczucia składam, jeśli naprawdę te 80 groszy różnicy robi ci tak wielką różnicę.

Swoją drogą, naprawdę bezczelnością jest insynuowanie, że mamy gdzieś pasażerów, skoro od kilku stron toczy się dyskusja na temat zmian w taryfie i regulaminie na korzyść pasażerów, z niebanalnym udziałem kilkorga kontrolerów.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 30 lis 2009, 21:49

Patrz, jakoś mi się nie chce wierzyć, że kanar podszedł do ciebie i tak po prostu powiedział "bilet ku...a". Mówisz też, że inny chciał ci coś zrobić. A może z tobą inaczej się nie da, co? Prowokujesz ludzie, czy jak?

Mnie się np. wydaje, że to wypływa z twoich problemów z myśleniem. Bo ewidentnie nie czytałeś tego, co było wcześniej, w każdym razie nie ze zrozumieniem, inaczej wyciągnąłbyś inne wnioski. Za to jak kolega powiedział jednym prostym zdaniem to trafiło. Poza tym przekonanie się, że płacenie za usługę, z której korzystasz i które nie jest za friko jest uczciwe zajęło ci trochę czasu. Nie najlepsze sobie wystawiasz świadectwo...


Ale zostawmy to. Przyjmijmy, że jesteś w porządku. Odpowiedz mi więc cwaniaczku na jedno proste pytanie: skąd kanar ma wiedzieć, co ty chciałeś zrobić, kiedy wysiąść i ile jeszcze jechać na przeterminowanym bilecie?

zzz
Posty: 1039
Rejestracja: 21 sty 2008, 22:46

Post autor: zzz » 30 lis 2009, 21:57

fik pisze:Swoją drogą, naprawdę bezczelnością jest insynuowanie, że mamy gdzieś pasażerów, skoro od kilku stron toczy się dyskusja na temat zmian w taryfie i regulaminie na korzyść pasażerów, z niebanalnym udziałem kilkorga kontrolerów.
Tak w sczegolnosci ty i bella. Tekst ze sprawa prosta biiip niewaznynie ma biip wazny i twoj tekst, ze to nie twoja sprawa wnosza wielciekawych rozwiazan. Pink rzeczywiscie odniosl sie sensownie.
fik pisze:Ogarnij się.
I jeśli dla ciebie zaskoczeniem jest, że w zbiorkomie czas przejazdu może różnić się od rozkładowego, to składam najszczersze wyrazy współczucia (zwłaszcza, że bilet w metrze kasujesz nie wiedząc, ile będziesz oczekiwał na pociąg!)
No pewnie ZTM sprzedaje bilety minutowy, na czas przejazdu metra znikomy wplyw maja zdarzenia niezalezne od przewoznika. I nie mam prawa oczekiwac, ze przejazd nie bedzie trwal o 10 % dluzej niz wynika z rozkladu. Co do czasu oczekiwania jezdze akurat w porze gdy czestotliwosc wynosi 3:30 i patrzac z gory na peron da sie z duza dokladnoscia oszacowac czy pociag przyjedzie za chwile czy przed chwila odjechal tak wiec nie ma problemu by czas oczekiwania po skasowaniu nie przekraczal 2 minut a na mojej trasie zgodnie z rozkladem mam 3 minuty zapasu.
fik pisze:Równie szczere wyrazy współczucia składam, jeśli naprawdę te 80 groszy różnicy robi ci tak wielką różnicę.
Jeszcze mniejsza roznice ZTM'owi robi moje 5,60zl tygodniowo.

[ Dodano: |30 Lis 2009|, 2009 21:59 ]
Pink pisze:Poza tym przekonanie się, że płacenie za usługę, z której korzystasz i które nie jest za friko jest uczciwe zajęło ci trochę czasu.
No coz usluga, ktora polega na tym ze uslugodawca nie gwarantuje niczego powinna byc nalezycie oplacona.

Zablokowany