Spis autobusów miejskich w złym stanie technicznym
-
Michalk001
- Posty: 1068
- Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
- Lokalizacja: Piastów
Dziś wsiadłem w A438 jeżdżące na 157. W środku smród spalenizny, a po kilku przystankach przy Hali Kopińskiej autobus roztaczał wokół siebie szarą chmurę z przypalających się hamulców. Pomimo tego kierowca jechał dalej. ZTM tak czepiał się Liber z Mobilisu lecz wydaje mi się że te MAN-y są w jeszcze gorszym stanie.
-
Michalk001
- Posty: 1068
- Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
- Lokalizacja: Piastów
A727 jeżdżące dziś na 517 pięknie ryczy przez uszkodzony tłumik. Mam nadzieję że za szybko go nie naprawią. 
A136 ciągłe wibracje wycie z tyłu pojazdu oraz szarpanie żeby ruszyć z miejsca niczym w Jelczu Libero.
Pozdrawiam. Szerokiej drogi.
Ikarus
Ikarus
-
Robert 514
- Posty: 864
- Rejestracja: 15 gru 2005, 12:14
- Lokalizacja: Wawa / Wrocław
on juz długo takMichalk001 pisze:A727 jeżdżące dziś na 517 pięknie ryczy przez uszkodzony tłumik. Mam nadzieję że za szybko go nie naprawią.
ostatnio 85xx tez
Miałem dziś okazję jechać Scanią A568. Z kabiny kierowcy co chwilę wydobywał się huk a potem syk ulatniającego się sprężonego powietrza. Po dotarciu do przystanku kierowca zmagał się z przewodem, po czym ruszał dalej. 20 sekund później sytuacja znowu się powtarzała i tak cały czas. Nie wiem, cóż to za przewód sprawiał kierowcy tyle kłopotów, autobus sprawiał jednak wrażenie, że za chwilę stanie na amen, co wzbudzało uzasadnione zaniepokojenie pasażerów, wyrażone komentarzem: - Za chwilę autobus się rozp...doli.
Szczęśliwie ukraiński kierowca nie dawał za wygraną i autobus się nie "rozp...dolił".
Nie wiem jednak czy dotarł do celu, bo wysiadłem w połowie trasy. Pytanie: co to za przewód ze sprężonym powietrzem mógł się wyrwać w kabinie Scanii?
Szczęśliwie ukraiński kierowca nie dawał za wygraną i autobus się nie "rozp...dolił".
A568 to druga dostawa, czyli najprawdopodobniej przewód od układu podnoszenia i opuszczania szyby w drzwiach do kabiny.
112 120 190 240 256 412 527 E-9 L43 L45 N11
-
Michalk001
- Posty: 1068
- Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
- Lokalizacja: Piastów
Właśnie jadę 5450 i drzwi w nim nap..... tak jakby miały 20 lat, a nie 2 miesiące. Ciekawe kiedy w tym dziadostwie doczekamy się normalnie działających drzwi?
MZA powinno odsyłać to na gwarancję, bo nie jest przyjemne słuchać tego przez godzinę. No i ma fajne zapowiedzi - "Następny przystanek: ...".
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
A może wystarczy otworzyć trumnę nad drzwiami i po prostu ciut przykręcić zaworki na siłownikach? W ujeżdżanych przez siebie SU sam sobie ustawiałem prędkość z jaką mają się zamykać drzwi, a nie przypuszczam, żeby w tych nowych SU coś się zmieniło. I nie zdziwiłoby mnie gdyby to kierowca, wkurzony wydłużonym czekaniem na każdym przystanku aż drzwi się zamkną, dokonał tuningu.
-
Michalk001
- Posty: 1068
- Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
- Lokalizacja: Piastów
Tylko że w Ikarusach było takie fajne coś co nazywa się tłumieniem. Drzwi zamykały się szybko lecz kilka cm przed domknięciem zatrzymywały się i powoli dochodziły do końca bez najmniejszego trzaśnięcia. Czy to taki problem zastosować takie siłowniki które stosowano 25 lat temu?Szeregowy_Równoległy pisze:A może wystarczy otworzyć trumnę nad drzwiami i po prostu ciut przykręcić zaworki na siłownikach? W ujeżdżanych przez siebie SU sam sobie ustawiałem prędkość z jaką mają się zamykać drzwi, a nie przypuszczam, żeby w tych nowych SU coś się zmieniło. I nie zdziwiłoby mnie gdyby to kierowca, wkurzony wydłużonym czekaniem na każdym przystanku aż drzwi się zamkną, dokonał tuningu.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ja uważam, że się czepiasz. Po prostu. To nie jest zły stan techniczny. Drzwi trzaskają, tylko tyle. Pomijam rolę edukacyjną. Jak palant, który wsadził nogę w drzwi, zostaje na przystanku skacząc na jednej nodze, bo druga boli, a autobus odjeżdża, to jest szansa, że wyniesie jakąś naukę z tego skakania.
-
Michalk001
- Posty: 1068
- Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
- Lokalizacja: Piastów
Nie powiedziałbym że się czepiam - jeżeli w ciągu dwóch dekad komunikacja schodzi na psy to chyba coś jest na rzeczy.Szeregowy_Równoległy pisze:Ja uważam, że się czepiasz. Po prostu. To nie jest zły stan techniczny. Drzwi trzaskają, tylko tyle. Pomijam rolę edukacyjną. Jak palant, który wsadził nogę w drzwi, zostaje na przystanku skacząc na jednej nodze, bo druga boli, a autobus odjeżdża, to jest szansa, że wyniesie jakąś naukę z tego skakania.
Porównajmy Ikarusa ostatniej serii 57xx do współczesnego Solarisa z ostatniej dostawy. Po pierwsze RABA D10 z systemem wyciszającym była cichsza od obecnego Solarisa jeżeli chodzi o głośność we wnętrzu autobusu - tu jedynie mosty napędowe są lepsze chociaż w Ikarusach montowano ciche mosty jak w 6410, 5211 i 5212. Po drugie przestronność wnętrza w Ikarusach biła na głowę współczesne konstrukcje w których stojąc gdziekolwiek w korytarzu jestem non stop gnieciony przez osoby próbujące wejść lub wyjść z autobusu - jeżeli jeszcze delikwent jest tak rozgarnięty i nie zdejmuje plecaka to już jest kompletna porażka. Po trzecie drzwi - w Ikarusie po 15-16 latach zachowywały fabryczne ustawienia, nie trzaskały, zamykały się wciąż w odpowiedniej kolejności i były lepiej uszczelnione niż obecne - w Solarisie i innych obecnych konstrukcjach te nędzne płatki gumy zachodzące ledwo za siebie nie zapewniają szczelności i często jak ostatnio widziałem jest centymetrowa szczelina w drzwiach, gdyż jedna połówka wystaje bardziej na regulacji. Nie wspominam o tłuczeniu drzwi nad głową przez całą trasę co przyjemne nie jest. No i dużo mniejsza pojemność czy równomierne rozmieszczenie drzwi - o tym już nawet nie warto wspominać. Jedynym plusem jest niska podłoga która jest potrzebna tak naprawdę może 10% społeczeństwa, ale jednak powoduje zagrożenie kiedy jakiś wariat wpakuje się z boku samochodem bezpośrednio do wnętrza autobusu, a nie pod podłogę jak w Ikarusach. Aha - i co do roli edukacyjnej, drzwi powinny zamykać się w miarę szybko, lecz delikatnie. Z autobusów korzystają też naprawdę małe dzieci i takie rozkręcone na max. drzwi walące w co popadnie bez ostrzeżenia mogą naprawdę doprowadzić do tragedii.
Komunikacja schodzi na psy, bo drzwi Ci trzaskają? Czepiasz się, to mało powiedziane.

-
Autobus Czerwon
- Posty: 4561
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Największa przestronność wnętrza, to byłaby w takich ciężarówkach co po wojnie jeździły po Warszawie. Tyle osób się mieściło... No i stare tramwaje - winogrona. Nie to co ten dzisiejszy szrot, tak mało ludzi zabiera.Michalk001 pisze:Po drugie przestronność wnętrza w Ikarusach biła na głowę współczesne konstrukcje w których stojąc gdziekolwiek w korytarzu jestem non stop gnieciony przez osoby próbujące wejść lub wyjść z autobusu - jeżeli jeszcze delikwent jest tak rozgarnięty i nie zdejmuje plecaka to już jest kompletna porażka.
W strupiałych harmonijkowcach, jedna połówka często otwierała się z dużym opóźnieniem, bądź nie otwierała się w ogóle.Michalk001 pisze:Po trzecie drzwi - w Ikarusie po 15-16 latach zachowywały fabryczne ustawienia, nie trzaskały, zamykały się wciąż w odpowiedniej kolejności i były lepiej uszczelnione niż obecne
Postaw się w sytuacji matki z dzieckiem, osoby niepełnosprawnej, osoby z dużym bagażem, osoby starszej... Gdzieś chyba nawet były analizy, z których wynikało że w Warszawie aż 25% pasażerów komunikacji miejskiej to osoby starsze.Michalk001 pisze:No i dużo mniejsza pojemność czy równomierne rozmieszczenie drzwi - o tym już nawet nie warto wspominać. Jedynym plusem jest niska podłoga która jest potrzebna tak naprawdę może 10% społeczeństwa
Ikarusy może były dobre, ale w latach siedemdziesiątych.
Fakt, że Ikarusy były super, ale ich czas już minął. Naprawdę nie widzę sensu eksploatacji szrotu, który z latami coraz częściej by się psuł, a w dodatku był nieprzystosowany do wszystkich użytkowników komunikacji miejskiej. Bo w dzisiejszych czasach, kiedy wszyscy się przesiadają (czy to z metra do autobusu, czy z tramwaju, obojętnie) utrudnianie życia pasażerom jest po prostu paradoksem. Z punktu widzenia osoby, która trochę się interesuje autobusami może i wszystko jest okej, ale z punktu zwykłego pasażera taki autobus zdecydowanie zachęca, ale do jazdy samochodem. Pamiętaj, nie wiesz jak będzie wyglądało wszystko w przyszłości, ale nie życzę Tobie takiej gimnastyki, jaką niektórzy muszą uprawiać żeby dostać się do wysokopodłogowego autobusu. Co do jakości nowych wyrobów - gdyby najważniejszym kryterium przetargów nie była cena, to może wszystko byłoby lepiej i staranniej wykonane.Michalk001 pisze:Nie powiedziałbym że się czepiam - jeżeli w ciągu dwóch dekad komunikacja schodzi na psy to chyba coś jest na rzeczy.Szeregowy_Równoległy pisze:Ja uważam, że się czepiasz. Po prostu. To nie jest zły stan techniczny. Drzwi trzaskają, tylko tyle. Pomijam rolę edukacyjną. Jak palant, który wsadził nogę w drzwi, zostaje na przystanku skacząc na jednej nodze, bo druga boli, a autobus odjeżdża, to jest szansa, że wyniesie jakąś naukę z tego skakania.
Porównajmy Ikarusa ostatniej serii 57xx do współczesnego Solarisa z ostatniej dostawy. Po pierwsze RABA D10 z systemem wyciszającym była cichsza od obecnego Solarisa jeżeli chodzi o głośność we wnętrzu autobusu - tu jedynie mosty napędowe są lepsze chociaż w Ikarusach montowano ciche mosty jak w 6410, 5211 i 5212. Po drugie przestronność wnętrza w Ikarusach biła na głowę współczesne konstrukcje w których stojąc gdziekolwiek w korytarzu jestem non stop gnieciony przez osoby próbujące wejść lub wyjść z autobusu - jeżeli jeszcze delikwent jest tak rozgarnięty i nie zdejmuje plecaka to już jest kompletna porażka. Po trzecie drzwi - w Ikarusie po 15-16 latach zachowywały fabryczne ustawienia, nie trzaskały, zamykały się wciąż w odpowiedniej kolejności i były lepiej uszczelnione niż obecne - w Solarisie i innych obecnych konstrukcjach te nędzne płatki gumy zachodzące ledwo za siebie nie zapewniają szczelności i często jak ostatnio widziałem jest centymetrowa szczelina w drzwiach, gdyż jedna połówka wystaje bardziej na regulacji. Nie wspominam o tłuczeniu drzwi nad głową przez całą trasę co przyjemne nie jest. No i dużo mniejsza pojemność czy równomierne rozmieszczenie drzwi - o tym już nawet nie warto wspominać. Jedynym plusem jest niska podłoga która jest potrzebna tak naprawdę może 10% społeczeństwa, ale jednak powoduje zagrożenie kiedy jakiś wariat wpakuje się z boku samochodem bezpośrednio do wnętrza autobusu, a nie pod podłogę jak w Ikarusach. Aha - i co do roli edukacyjnej, drzwi powinny zamykać się w miarę szybko, lecz delikatnie. Z autobusów korzystają też naprawdę małe dzieci i takie rozkręcone na max. drzwi walące w co popadnie bez ostrzeżenia mogą naprawdę doprowadzić do tragedii.
Moje zdjęcia: Phototrans - WGKM