Informacja pasażerska
taka kartka powinna być standartowo przyczepiona w każdym autobusie.. Może część naszych kochanych bezmózgich pasażerów będzie wiedziało dlaczego nikt ich wypuścić nie chce....Ryży pisze:W wozie 6913 na drzwiach od kabiny wisi kartka informująca pasażerów o braku możliwości wypuszczania ludzi między przystankami.
-
Domino2001
- Posty: 1468
- Rejestracja: 08 sty 2009, 9:03
- Lokalizacja: Warszawa-Ursynów (Zachodni)
W piątek na linii 172
Sadyba na Pruszkowskiej na światłach z Sanocką została wypuszczona przednimi drzwiami pasażerka Nie pamiętam numeru autobusu, tylko godzinę odjazdu z przystanku Siemieńskiego (15:16). Widać niektórzy kierowcy mają to gdzieś.
Najczęściej jeżdżę liniami: M1, 179, 185, 195, 209, 503, 737.
Ja bym tu jednak preferował pewną elastyczność. Oczywiście o wypuszczaniu gdzieś na środkowym czy lewym pasie mowy być nie moze, pewnie też na trawniku (legendarna już historia o kobiecie, która wypuszczona na morky trawnik złamała srkęciła nogę).
Ale tam gdzie nie ma zakazu zatrzymywaniania, gdzie nie ma żadnych barierek, klombów itp.- słowem tam, gdzie legalnie można wysiąć np. z osobówki... Zwłaszcza jeśli od tego zależy czy pasażer np. zdąży wrócić na przystanek po zapomnianą torebkę. Albo nie zostanie wywieziony daleko, daleko. Tu bym już podchodził bardziej życiowo i w uzasadnionych przypadkach może nie dozwolił, ale bym odstąpił od ścigania i karalności.
Ale tam gdzie nie ma zakazu zatrzymywaniania, gdzie nie ma żadnych barierek, klombów itp.- słowem tam, gdzie legalnie można wysiąć np. z osobówki... Zwłaszcza jeśli od tego zależy czy pasażer np. zdąży wrócić na przystanek po zapomnianą torebkę. Albo nie zostanie wywieziony daleko, daleko. Tu bym już podchodził bardziej życiowo i w uzasadnionych przypadkach może nie dozwolił, ale bym odstąpił od ścigania i karalności.
Popatrz, jaka franca!
Przepis to przepis. I jakbyś się tłumaczył policjantowi lub inspektorowi z ITD? Że przecież nic się nie stało. Niketórzy się tak tłumaczą pędząc ponad 100 km/h w mieście....drapka pisze:Ja bym tu jednak preferował pewną elastyczność. Oczywiście o wypuszczaniu gdzieś na środkowym czy lewym pasie mowy być nie moze, pewnie też na trawniku (legendarna już historia o kobiecie, która wypuszczona na morky trawnik złamała srkęciła nogę).
Ale tam gdzie nie ma zakazu zatrzymywaniania, gdzie nie ma żadnych barierek, klombów itp.- słowem tam, gdzie legalnie można wysiąć np. z osobówki... Zwłaszcza jeśli od tego zależy czy pasażer np. zdąży wrócić na przystanek po zapomnianą torebkę. Albo nie zostanie wywieziony daleko, daleko. Tu bym już podchodził bardziej życiowo i w uzasadnionych przypadkach może nie dozwolił, ale bym odstąpił od ścigania i karalności.
-
Domino2001
- Posty: 1468
- Rejestracja: 08 sty 2009, 9:03
- Lokalizacja: Warszawa-Ursynów (Zachodni)
No nie, no jak tak to nie. Muszą być warunki jak na przystanku. A czasami są lepsze - bo jak sie dwa wozy naraz np. na Dolinia Służewieckiej w stronę Sobieskiego zatrzymają, to wymiana w drugim wozie nie jest dużo bezpieczniejsza od wypuzszczenia pasażera gdiześ na chodnik. Inna rzecz, że ten, który podjeżdża jako drugi powinien poczekać aż ten pierwszy odjedzie, ale kto by tam się przejmował...
Popatrz, jaka franca!
Mi się podobało to co kiedyś zauważyłem chyba w A182, otóż na kabinie kartka - "Kierowca nie odpowiada za organizację komunikacji miejskiej ZTM i to nie do niego należy kierować swoje sugestie/pretensje." Niestety zapodziało mi się zdjątko tej kartki.
Na zawsze w mojej pamięci Jelcz M180/Volvo B10MA/Steyr SG18 MZA #7370 1993-2009 
Już każdy powiedział to co wiedział, trzy razy wysłuchał dobrze mnie. Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest.
Moje życie jest jak beczka, tylko nie wiem czy śmiechu czy prochu.
Już każdy powiedział to co wiedział, trzy razy wysłuchał dobrze mnie. Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest.
Moje życie jest jak beczka, tylko nie wiem czy śmiechu czy prochu.
Tylko, że jak to mówią: "są ludzie i taborety"Tyrystor pisze:To niech ludzie patrzą i interpretują to, co widzą, bo numerek, mimo że nie wyświetlony na wyświetlaczu, tylko będący na tablicy za szybą raczej jest czytelny i wystarczająco różny od 136...