Strona 20 z 344

: 16 cze 2007, 20:08
autor: Premo

: 16 cze 2007, 20:11
autor: MeWa
Mi się podoba ten niebieski kolor :)

: 16 cze 2007, 20:12
autor: fik
MeWa pisze:Mi się podoba ten niebieski kolor :)
A jednak to prawda, że faceci rozróżniają tylko paręnaście kolorów.



Brzydka lokomotywa w brzydkim malowaniu, nie wiem, czym się tu podniecać. :P

: 16 cze 2007, 20:16
autor: MeWa
A jaki wg Ciebie jest kolor na zdjęciu? Bo wiem, że na forum tamtym na rysunku jest nieco inny kolor, ale lepiej chyba się opierać na efekcie końcowym

: 16 cze 2007, 20:21
autor: fik
granatowy wpadający w fiolet

: 16 cze 2007, 20:24
autor: MeWa
Do fioletu to mu daleko. Do granatu bliżej, ale preferowałbym formę "ciemny niebieski" :>

: 16 cze 2007, 21:05
autor: SławekM
Na zdjęciu ja widzę niebieski, na obrazku z forum fioletowy...

: 16 cze 2007, 21:16
autor: Piotrek
Premo pisze:Na zdjęciu ja widzę niebieski, na obrazku z forum fioletowy...
Ja też, ja też O-)

: 16 cze 2007, 21:16
autor: Premo
Dla informatyka jest to kolor #122B90
R=18
G=43
B=144

: 16 cze 2007, 21:19
autor: MeWa
Na stronie to jest kolor szaroniebieski.

: 16 cze 2007, 21:22
autor: Premo
A na stronie jest to kolor #636989
R=99
G=105
B=137

: 18 cze 2007, 18:03
autor: Flash8222
Rynek Kolejowy pisze:Kiedy 250 km/h pociągami PKP Intercity?

PKP Intercity zapowiada, że jeszcze przed Euro zaoferuje nam pociągi osiągające szybkość 250 km na godzinę. Ale tyle nie da się jeździć na polskich torach.

Kolejowa spółka PKP Intercity roztoczyła niedawno śmiałą wizję: podczas Euro 2012 kibice będą jeździć po Polsce pociągami osiągającymi prędkość 250 km na godzinę. Gazety pisały z entuzjazmem, że spółka chce kupić 20 szybkich pociągów za 1,5 mld zł. Czesław Warsewicz, prezes Intercity, powiedział, że chciałby jak najszybciej wcielić ten plan w życie - pierwsze maszyny wyjechałyby na polskie tory już za dwa lata i kursowały między stolicą a Gdańskiem, Krakowem i Katowicami.

Przygotowania, jak zapewnia Warsewicz, ruszyły. W maju Intercity zleciła firmie Ernst & Young tzw. studium wykonalności przedsięwzięcia, które określi m.in. jego opłacalność. Dokument będzie gotowy do końca sierpnia, a zaraz potem spółka wystąpi o 180 mln euro unijnej dotacji na ten cel. - Przetarg na zakup szybkich pociągów chcielibyśmy ogłosić jeszcze w tym roku niezależnie od tego, czy dostaniemy dofinansowanie z Unii - mówi Warsewicz. Wszystko brzmi przekonująco. Warto jednak popatrzeć, jak to wyglądało dotychczas.

Kolejarze do uruchomienia szybkich pociągów przymierzają się od dawna. W drugiej połowie lat 90. ogłosili nawet przetarg na kupno 16 takich maszyn, które miały jeździć z Gdyni przez Warszawę do Katowic oraz Krakowa. Przetarg wygrała włoska firma Pendolino, po czym PKP wycofały się z transakcji. Jako oficjalny powód podano brak pieniędzy na zakup. Jak wykazała kontrola NIK, chodziło o coś więcej. Z analizy opłacalności wynikało, że inwestycja zwróciłaby się pod warunkiem zmodernizowania linii E-65 - tak żeby szybkie pociągi mogły się na niej rozpędzić przynajmniej do 200 km na godzinę. Według ówczesnych cen miało to kosztować 4,3 mld zł. O takich pieniądzach PKP mogły jedynie marzyć. Linii nie zmodernizowano do dziś.

Teraz jest podobnie. PKP Intercity chce, żeby szybkie pociągi kursowały na tej samej trasie E-65 oraz między stolicą a Poznaniem i Wrocławiem. Problem w tym, że na każdej z tych linii ze względów technicznych nie da się jeździć szybciej niż 160 km na godzinę, a i to tylko na niektórych odcinkach; średnia szybkość na całej długości tras sięga najwyżej 110 km na godzinę. Modernizacja linii wymagałaby wybudowania wiaduktów nad wszystkimi drogami i złagodzenia niektórych zakrętów. Nie ma szans, by udało się to zrobić do 2012, o czym informują fanów piłki nożnej sami kolejarze.

Krzysztof Łańcucki, rzecznik firmy PKP PLK, zarządcy linii kolejowych, mówi, że dostosowanie trasy z Warszawy do Gdańska do prędkości 200 km na godzinę ma się zakończyć dopiero w 2015 r. Modernizacja Centralnej Magistrali Kolejowej (CMK), czyli linii ze stolicy do Krakowa i Katowic (do szybkości 250 km na godzinę), ma kosztować aż 685 mln euro. Na dodatek unowocześnienie CMK nie jest uwzględnione na rządowej liście priorytetowych projektów transportowych, które dostaną dotacje z funduszy unijnych na lata 2007-2013 (jest na liście rezerwowej). Oznacza to, że nie będzie na nią w tym czasie pieniędzy z Brukseli, a PKP nie stać, by ją sfinansować własnymi siłami. Dlatego, jak mówi rzecznik, pierwsze roboty mogą ruszyć najwcześniej w 2013 roku i potrwają trzy, cztery lata.

Przebudowa trasy se ze stolicy Poznania i Wrocławia kolejarze na razie nawet nie biorą pod uwagę. Mają inny kłopot: budowę od podstaw pierwszej superszybkiej linii kolejowej łączącej Warszawę, Łódź oraz stolicę Wielkopolski i Dolnego Śląska, którą pojadą maszyny osiągające prędkość 300 km na godzinę. Koszt 0 ok. 40 mld zł. Samo Ministerstwo Transportu przyznaje, że i ta inwestycja nie ruszy przed rokiem 2013.

Co na to wszystko PKP Intercity? Prezes Warsewicz nie traci rezonu. Twierdzi, że szybkie pociągi trzeba kupić, nawet jeśli będą skazane na żółwie tempo na polskich torach. W nieodległej przyszłości, bo w 2010 roku, czeka nas bowiem liberalizacja międzynarodowych przewozów pasażerskich, co oznacza, że do Polski mogą wjechać nowocześniejsze pociągi niemieckich czy chociażby czeskich przewoźników. - Musimy być przygotowani na konkurencję, bo stracimy pasażerów - przekonuje Warsewicz.

Mocno zużyty tabor Intercity trzeba wymieniać. Szybkie pociągi są bardziej komfortowe od tradycyjnych i choćby dlatego, zdaniem szefów Intercity, warto je mieć. Jeżdżą ciszej, mniej szarpią, mają lepszą klimatyzację. Można wprawdzie zamówić tradycyjne pociągi o podobnych parametrach, ale im wcześniej kupimy szybkie, tym lepiej. Jak przekonuje prezes Warsewicz, "należy patrzeć w przyszłość". Ale taka wizja będzie spółkę sporo kosztować. Szybkie pociągi są droższe także w eksploatacji. PKP Intercity chce się załapać na unijne fundusze i nie patrząc na rachunek ekonomiczny, poprawić wizerunek polskiej kolei. A Euro 2012 jest do tego świetnym pretekstem.

: 18 cze 2007, 19:34
autor: Wolfchen
Cóż, muszę przyznać jedno: wracając dzisiaj TLK "Pobrzeże" z Gdyni nie mogę powiedzieć nic negatywnego na temat PKP IC. Czysto, schludnie i przyjemnie.

: 18 cze 2007, 19:44
autor: Piotrek
Tylko szkoda, że tak długo - no ale to już nie problem Intercity. Fakt, w TLKach jest zazwyczaj nieźle, choć zdarzało się w Pobrzeżu wyłączone/zepsute ogrzewanie w zimie.

: 26 cze 2007, 19:57
autor: Frencher
Mam 2 pytania odnośnie Inter City:
Czy spółka wystawia tylko zmodernizowane wagony, czy może można spotkać jeszcze stare wagony :?:
Czego się można spodziewać jadąc klasą drugą :?: Jakiś poczęstunek :?: