Rower...

Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Matrix2441
Posty: 1234
Rejestracja: 08 lip 2010, 17:27

Post autor: Matrix2441 » 07 gru 2012, 21:29

Dla miłośników jazdy rowerem w zimę, mogę powiedzieć, że gdyby dziś nie padało, to byłoby niemal idealnie na jazdę. Przejechałem dziś sobie jakieś 3 km i naprawdę fajnie się jechało. Padający śnieg trochę leciał w oczy, ale dało się przeżyć. Lekkie drifty można było porobić, a jak się z powrotem wstawiało rower na klatkę schodową, to śnieżek pozostały na bieżniku opon, sprawił, że po po rozpuszczeniu oponki zdają się być umyte. :-) Najlepsze były jednak z tego wszystkiego reakcje ludzi, jak jechałem rano z rorat. :D Zatem, jak ktoś lubi zimowe pedałowanie, to ma teraz dobre warunki. ;-)

Awatar użytkownika
sprinter
(ziuuu.ex.1205)
Posty: 1462
Rejestracja: 10 sie 2012, 20:49
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: sprinter » 07 gru 2012, 22:39

Ja sezon zakończyłem wczoraj po trochę przymusowym, aczkolwiek przyjemnym, przejazdem na ok. 2-3 km. Tak samo jak kolega wyżej polecam. Tylko pamiętajcie o szaliku. 8-(
15, 116, 122, 157, 181, 185, 186, 205, 518, N46 :mewa:
Phototrans | Omni-Bus | WGKM

kajo
Posty: 2872
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 08 gru 2012, 7:41

Ja sobie wczoraj zrobiłem standardowe 10 km i powiem wam, że gdy zaczyna padać śnieg jest dużo lepiej niż jak pada deszcz. Jedynym problemem jaki miałem to męska duma, którą musiałem przełamać i złożyć kalesony. Niestety jest zima to musi być zimno.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 08 gru 2012, 8:49

Duma raczej młodzieńcza, niż męska :p
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

kajo
Posty: 2872
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 08 gru 2012, 9:14

Glonojad pisze:Duma raczej młodzieńcza, niż męska :p

To się nazywa bosy Casanowa. U góry kurtka i nie można jechać za szybko bo się spocisz, a na dole adidaski i jeansy, a nogi odpadają.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
kukuryk12
Posty: 225
Rejestracja: 12 wrz 2010, 16:11
Lokalizacja: Stalowa

Post autor: kukuryk12 » 08 gru 2012, 14:14

Wczoraj z kolegami "standardowe" 117 km ;-)
eNki

bartoni722
Posty: 6252
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 08 gru 2012, 20:47

Szacun ziom! :P Jaka trasa?
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

Awatar użytkownika
Matrix2441
Posty: 1234
Rejestracja: 08 lip 2010, 17:27

Post autor: Matrix2441 » 08 gru 2012, 20:48

To gdzie wy jechaliście - do Wołomina i z powrotem? :shock: (Chyba, że zamiast km chciałeś napisać dm) :D :-P

Awatar użytkownika
sprinter
(ziuuu.ex.1205)
Posty: 1462
Rejestracja: 10 sie 2012, 20:49
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: sprinter » 08 gru 2012, 20:52

Matrix2441 pisze: dm
To by wychodziło 11,7 m. :smile: Chodziło Ci chyba o dekametry.
15, 116, 122, 157, 181, 185, 186, 205, 518, N46 :mewa:
Phototrans | Omni-Bus | WGKM

Awatar użytkownika
Matrix2441
Posty: 1234
Rejestracja: 08 lip 2010, 17:27

Post autor: Matrix2441 » 09 gru 2012, 11:52

Tak tak. Tylko skróty mi się popierniczyły. :roll: A dziś pogoda na bike jest idealna. I paru moich znajomych, którzy także, jak ja, w zimę nie chowają roweru do piwnicy, potwierdzają tą tezę. Wieczorkiem chyba sobie wyskoczę na rundkę na Zacisze. :grin:

Awatar użytkownika
kukuryk12
Posty: 225
Rejestracja: 12 wrz 2010, 16:11
Lokalizacja: Stalowa

Post autor: kukuryk12 » 09 gru 2012, 15:58

Praga północ> południe> siekierki> wilanów> powsin> kabaty> ursynowem na lotnisko> potem to sam nie wiem gdzie ja byłem wsie na kresach południowo zachodnich i Bemowem z powrotem na pragę.
eNki

Awatar użytkownika
MALIN
Posty: 618
Rejestracja: 23 lis 2010, 19:20

Post autor: MALIN » 26 sty 2013, 19:28

Czy warto lepiej jest kupić rower w całości, czy może poskładać samemu ?
Transport to życie, transport to pasja, transport to miłość, rzecz jasna 8-)

sajbeer
Posty: 714
Rejestracja: 06 maja 2008, 21:06
Lokalizacja: Warszawa-Bielany

Post autor: sajbeer » 26 sty 2013, 19:37

Nie wiem czy przypadkiem składanie nie wyjdzie drożej. Ja swojego Treka 4300 kupowałem w 2006 w sklepie EX na Śniegockiej.
http://skleprowerowy.pl/.
Ostatnia skonsumowana "PARÓWKA"
21.12.2012
366+218 :arrow: 013B/28
Przedostatnia:
7.12.2012
140+685 :arrow: 019B/33 :D :tancze:

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4922
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 26 sty 2013, 20:28

MALIN pisze:Czy warto lepiej jest kupić rower w całości, czy może poskładać samemu ?
Przede wszystkim zależy jaki to ma być rower.

Awatar użytkownika
MALIN
Posty: 618
Rejestracja: 23 lis 2010, 19:20

Post autor: MALIN » 27 sty 2013, 8:52

Wiliam pisze:Przede wszystkim zależy jaki to ma być rower.
Ma służyć przede wszystkim do dojeżdżania do pracy ( do 30 km ) + ewentualne wycieczki krajoznawcze :D do max 150 km ( dziennie ).

Tak się zastanawiam,czy nie wybrać się na giełdę do Słomczyna, bo często można tam nabyć rowery po rozsądnych cenach i w dobrym stanie. Zawsze można w razie czego dołożyć kasę, by wyremontować 8-(
Transport to życie, transport to pasja, transport to miłość, rzecz jasna 8-)

ODPOWIEDZ