Strona 20 z 32

: 28 gru 2011, 21:38
autor: bepe
slav pisze:prawo jest po to by go przestrzegać
Tylko jak prawo jest głupie, to nikogo nie przekonasz, że ma go przestrzegać, bo tak. Nie w Polsce.

A w Warszawie, w której zdecydowana większość pasażerów korzysta z biletów okresowych te durne bramki naprawdę niewiele dają. Zwłaszcza, ze system jest bardzo nieszczelny.

: 28 gru 2011, 22:06
autor: slav
](*,) widzę, że nie rozumiesz rzeczy elementarnych więc ta dyskusja donikąd nie prowadzi..
dodam tylko, że znam takich, którzy uważają zakaz wsiadania za kółko po wypiciu pół litra wódki również za głupi przepis.

: 28 gru 2011, 23:28
autor: bepe
slav pisze:](*,) widzę, że nie rozumiesz rzeczy elementarnych więc ta dyskusja donikąd nie prowadzi..
Rozumiem. Jakbym nie rozumiał, to nie studiowałbym prawa, bo bym się zamęczył. I właśnie dlatego rozumiem też, ze samym przepisem nie da się zmienić rzeczywistości i jeśli przepis jest głupi, to nie będzie przestrzegany. To jest powszechne zjawisko. Np. obiektywnie niezbędny jest zakaz wchodzenia na czerwonym świetle na przejście dla pieszych na Puławskiej o godzinie 16. I ludzie tego na ogół przestrzegają. Natomiast obiektywnie bez sensu jest zakaz wchodzenia na czerwonym na przejście dla pieszych na ulicy Surowieckiego o godzinie 2 w nocy (albo jeszcze lepiej na skrzyżowaniu Kasprowicza i Makuszyńskiego - polecam czekanie tam w nocy na przejście przez tę drugą!) i ten zakaz jest przez niemal wszystkich łamany, bo wszyscy wiedzą, ze jego złamanie jest zupełnie nieszkodliwe (jeśli na ulicy Surowieckiego nie jedzie akurat żaden samochód ani autobus, czyli przez 90% nocy).

: 29 gru 2011, 9:54
autor: slav
bepe pisze:ten zakaz jest przez niemal wszystkich łamany, bo wszyscy wiedzą, ze jego złamanie jest zupełnie nieszkodliwe
Ten zakaz jest łamany nie dlatego, że jest to nieszkodliwe ale wynika z poczucia bezkarności. U nas tak jest niestety w wielu przypadkach.
Pierwszy z brzegu przykład: nie wolno parkować samochodu na ulicy w odległości mniejszej niż 5 m do przejścia dla pieszych. Myślę, że sam możesz wskazać wiele takich miejsc, w których nie jest on przestrzegany. I nie mów mi, że jest to nieszkodliwe. Wszyscy po prostu wiedzą, że szansa na mandat jest bliska zeru. A zostaw tak samochód choćby na kilka minut w Czechach..

Przepraszam za OT

: 29 gru 2011, 13:15
autor: drapka
slav pisze:Ten zakaz jest łamany nie dlatego, że jest to nieszkodliwe ale wynika z poczucia bezkarności. U nas tak jest niestety w wielu przypadkach.
Jeśli się te dwie sprawy mieszają: szkodliwość i bezkarność- to zaczyna się robić źle. Jeśli dany czyn jest nieszkodliwy społecznie - to ścigany być nazbyt gorliwie nie powinien. Jeśli jest szkodliwy - powinien, niezależnie od powszechności występowania. I jeśli się tego nie będzie mieszało - to system będzie jakoś działał i się samoregulował. Ale jeśli przykładowy policjant będzie łapał i z całą surowością mandatował kogoś, kto przejdzie na czerwonym w nocy na Surowieckiego, a jednocześnie będzie ten sam policjant notorycznie będzie olewał zaparkowany w dzień na tymże samym przejściu samochód, czy w innym miejscu blokujący przejście czy ogranicający widoczność - to wtedy jest sytuacja z punktu widzenia relacji prawo-obywatel najgorsza.
Oczywiście obie strony powinny czynić wysiłki - władza - nie wydawać głupich przepisów i niepotrzebnych zakazów, na które obywatel będzie wręcz zmuszony omijać, zaś obywatel powinien dokładać wysiłków i nie widzieć w każdym zakazie i każdym ograniczeniu prędkości absurdu.

: 29 gru 2011, 13:46
autor: KwZ
MeWa pisze:Liczenia podróżnych, stanowienia naturalnej bariery dla nadmiaru czy fali podróżnych wchodzących jednocześnie na peron, stanowienia psychologicznej bariery "tu jest teren wyłączny metra" i mimo wszystko porządkujący przepływ pasażerów
Co ci daje liczenie, jak potem wrzucasz z palca wzięte 5% na gapowiczów i użytkowników wind?
MichalJ pisze:W ogóle najbardziej podobają mi się furtki zamykające się tylko wtedy, gdy ktoś próbuje wejść bez biletu.
Takie jak na wschodzie? Wątpię, czy przyjęłyby się u nas. W razie niesłusznego (albo i nawet słusznego) zamknięcia bramki grozi ci proces o uszkodzenie ciała. Który urzędnik podjąłby taką decyzję?
slav pisze:Na wyjściach awaryjnych jest wielki napis, że nieuzasadnione otwarcie grozi grzywną. Może gdyby któregoś dnia postanowiono to wyegzekwować to ktoś by się nauczył. Ale przecież w Polsce prawo nie jest po to by go przestrzegać.
Wyjścia awaryjne powinny być używane tylko awaryjnie, dla mnie to oczywiste. Bramki, te czy inne, powinny zapewniać sprawne opuszczenie stacji.

: 29 gru 2011, 14:53
autor: cns80
A jak to jest z kasowanie biletów przy windzie. Czy zawsze i na każdej stacji po zjechaniu windą na poziom peronu znajdę kasownik ? Czy będę się musiał pchać z powrotem na górę żeby skasować bilet ? Bo z wózkiem dziecięcym w kołowrotkach się nie zmieszczę, a do tego czekają mnie jeszcze schody.

: 29 gru 2011, 16:00
autor: primoż
cns80 pisze:A jak to jest z kasowanie biletów przy windzie. Czy zawsze i na każdej stacji po zjechaniu windą na poziom peronu znajdę kasownik ? Czy będę się musiał pchać z powrotem na górę żeby skasować bilet ? Bo z wózkiem dziecięcym w kołowrotkach się nie zmieszczę, a do tego czekają mnie jeszcze schody.
Kasowniki masz przy wejściu do windy (tak jest na Świętokrzyskiej). Ale na innych może być inaczej.

: 29 gru 2011, 16:02
autor: Bywalec
primoż pisze:
cns80 pisze:A jak to jest z kasowanie biletów przy windzie. Czy zawsze i na każdej stacji po zjechaniu windą na poziom peronu znajdę kasownik ? Czy będę się musiał pchać z powrotem na górę żeby skasować bilet ? Bo z wózkiem dziecięcym w kołowrotkach się nie zmieszczę, a do tego czekają mnie jeszcze schody.
Kasowniki masz przy wejściu do windy (tak jest na Świętokrzyskiej). Ale na innych może być inaczej.
Na niektórych stacjach kasowniki są przy windach, albo na poziomie stacji np. Centrum, Świętokrzyska, Ratusz, albo na poziomie bramek np. Wierzbno

: 29 gru 2011, 21:33
autor: Sindbad
Kabaty- Politechnika na górze, Centrum- Młociny na dole. Centrum północna głowica na górze.

: 30 gru 2011, 9:00
autor: drapka
KwZ pisze:slav napisał/a:
Na wyjściach awaryjnych jest wielki napis, że nieuzasadnione otwarcie grozi grzywną. Może gdyby któregoś dnia postanowiono to wyegzekwować to ktoś by się nauczył. Ale przecież w Polsce prawo nie jest po to by go przestrzegać.
Wyjścia awaryjne powinny być używane tylko awaryjnie, dla mnie to oczywiste. Bramki, te czy inne, powinny zapewniać sprawne opuszczenie stacji.
No tak. Ale przy założeniu łatwo dostępnej alternatywy dla osób, które z róznych powodów nie mogą skorzystać z bramek (duży bagaż, noga w gipsie). Jeżeli aletrnatywą jest zapylanie z tymże dużym bagażem tudzież nogą w gipsie 500 m opłotkami na drugą strone peronu do windy, to w moim przekonaniu uzycie wyjścia awaryjnego jest sytuacją jak najbardziej uzasadnioną - no chyba że stosowne przepisy wyliczają owe "uzasadnione sytuacje".

: 30 gru 2011, 9:17
autor: KwZ
Kiepska bramka.

: 30 gru 2011, 16:13
autor: slav
Wyjście z metra owinięte taśmą. "Bo ludzie niszczą"
...

kuch 2011-12-30, ostatnia aktualizacja 2011-12-30 13:13:11.0

Bramki wyjścia ewakuacyjnego na stacji Wierzbno sa owinięte biało-czerwoną taśmą. - Choćby się paliło waliło nikt nie wyjdzie - alarmuje internauta. Metro uspokaja, że wyjść się da, a bramki zamknęło, bo ktoś je zepsuł.
- Zobaczyłem ku mojemu zdziwieniu że zablokowane zostały wyjścia ewakuacyjne ze stacji metra Wierzbno pod strony ulicy Woronicza. Więc choćby się paliło i waliło nikt nie wyjdzie. Próbowałem zadzwonić z żółtego telefonu alarmowego do dyżurnego stacji, ale przez 10 min nikt nie odbierał - napisał na stoleczna@agora.pl inernauta Donat.

- Wyjście jest zabezpieczone taśmą, bo zostało uszkodzone. Ale w razie niebezpieczeństwa taśmę można łatwo zerwać i otworzyć bramki. do tego w trakcie ewakuacji automatycznie opadają wszystkie pałąki z bramek elektronicznych, więc wyjście ze stacji jest swobodne - mówi Krzysztof Malawko, rzecznik metra, który przy okazji zwraca uwagę inny problem: nagminnego otwierania bramek ewakuacyjnych na stacjach.

Szczególnie często zdarza się to właśnie na stacji Wierzbno oraz Centrum. Gdy przed godz. 9 w porannym szczycie spotkają się tu dwa pociągi, do bramek trzeba stać w kolejce. Wtedy zdarza się, że ktoś otwiera bramkę ewakuacyjną, za nim rusza cały tłum. - To łamanie prawa. Osoby które złapiemy na otwieraniu bramek przekazujemy w ręce policji, ale stale ktoś to robi - mówi Malawko. - W godzinach szczytu na wyjście z metra trzeba poczekać najwyżej minutę. To nie jest tak dużo - przekonuje i zapewnia, że metro niedawno dodało kilka dodatkowych bramek elektronicznych. - Żeby jeszcze usprawnić ruch kilka bramek w porannym szczycie działa w kierunku wyjścia ze stacji, a po południu odwrotnie - mówi Malawko.

: 31 gru 2011, 1:13
autor: MisiekK
drapka pisze:Ale przy założeniu łatwo dostępnej alternatywy dla osób, które z róznych powodów nie mogą skorzystać z bramek (duży bagaż, noga w gipsie). Jeżeli aletrnatywą jest zapylanie z tymże dużym bagażem tudzież nogą w gipsie 500 m opłotkami na drugą strone peronu do windy, to w moim przekonaniu uzycie wyjścia awaryjnego jest sytuacją jak najbardziej uzasadnioną
Po mojemu łatwiej się idzie z gipsem i dużym bagażem po równym w kierunku windy niż telepie się z tym po schodach, a potem utyskuje na bramki....

: 01 sty 2012, 20:03
autor: fraktal
MisiekK pisze:Po mojemu łatwiej się idzie z gipsem i dużym bagażem po równym w kierunku windy niż telepie się z tym po schodach, a potem utyskuje na bramki....
A co w sytuacji, gdy jest tak jak na Starych Bielanach - bankomaty są za bramkami? Chodzi zwłaszcza o bankomat pko bp dla osób, mających konto w banku. Sporo osób wchodzi właśnie obok bramek po to, by pobrać gotówkę. A co do osób w gipsie i z dużym bagażem - życie jest bardziej skomplikowane niż to się wydaje, ale powiem tylko krótko: zima, zalegający śnieg na chodnikach i winda nie tam, gdzie potrzebujesz iść. Albo awaria windy itp.