Przetargi na obsługę linii - 2010-2021

Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS

Awatar użytkownika
michalek^
Posty: 329
Rejestracja: 14 lis 2011, 19:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: michalek^ » 01 lis 2012, 14:01

Dla ludzi korzystającej tylko z komunikacji miejskiej w Pruszkowie, będzie to zapewne lepsze rozwiązanie (bo i tak płacili za jednorazowy w Lce), ale dla osób dojeżdżających do Warszawy będą to duuuuużo większe koszty- 1. Podwyżka ZTM + 2. Dodatkowo będzie trzeba zapłacić za miejski.

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 01 lis 2012, 14:07

Nowa taryfa ZTM względem II strefy biletowej jest absurdalna - fakt.
Dodatkowo dochodzi fakt ceny - gminy w przetargach na darmobusy uzyskują sporo niższe ceny za wozokilometr niż jak robi to ZTM w przypadku L-ek.
I trzeci fakt - gminy które mają L-ki są tak naprawdę na łasce ZTM, gdzie często siedzi osoba która na zerowe pojęcie o pojęciach komunikacyjnych, i wydaje swoje decyzje (które są niepodważalne) na zasadzie własnego widzimisię.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 01 lis 2012, 15:22

Frencher pisze: na łasce ZTM, gdzie często siedzi osoba która na zerowe pojęcie o pojęciach komunikacyjnych
Pomijając już niezgrabność stylistyczną tego zdania, skąd taka pewność?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 01 lis 2012, 16:33

MeWa pisze:
Frencher pisze: na łasce ZTM, gdzie często siedzi osoba która na zerowe pojęcie o pojęciach komunikacyjnych
Pomijając już niezgrabność stylistyczną tego zdania, skąd taka pewność?
Proponuje kontakt z dowolną gminą podwarszawską, która wykazuje choć minimalne próby reformowania układu komunikacyjnego na swoim terenie. Często decyzje w ZTM podejmowane są na zasadzie "nie, bo nie", i nie podlegają żadnej dyskusji. ZTM organizuje, ZTM stawia warunki. A jak się nie podoba, to przymusu korzystania z usług ZTM nie ma.
Z drugiej strony ZTM lubi forsować swoje "wizje" które budzą nie tylko opór w samorządach, ale i lokalnych społeczności, bo odstają od realnych potrzeb w danym miejscu. W efekcie nie daje się wprowadzać żadnych zmian, i tak naprawdę jest to ze szkodą dla wszystkich.
A tak gmina ogłasza swój przetarg, i sama decyduje co jest dla niej najlepsze.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 01 lis 2012, 19:47

Frencher pisze:
MeWa pisze:Pomijając już niezgrabność stylistyczną tego zdania, skąd taka pewność?
Proponuje kontakt z dowolną gminą podwarszawską, która wykazuje choć minimalne próby reformowania układu komunikacyjnego na swoim terenie. Często decyzje w ZTM podejmowane są na zasadzie "nie, bo nie", i nie podlegają żadnej dyskusji. ZTM organizuje, ZTM stawia warunki. A jak się nie podoba, to przymusu korzystania z usług ZTM nie ma.
Z drugiej strony ZTM lubi forsować swoje "wizje" które budzą nie tylko opór w samorządach, ale i lokalnych społeczności, bo odstają od realnych potrzeb w danym miejscu. W efekcie nie daje się wprowadzać żadnych zmian, i tak naprawdę jest to ze szkodą dla wszystkich.
A tak gmina ogłasza swój przetarg, i sama decyduje co jest dla niej najlepsze.
A możemy porozmawiać o konkretach i konkretnych sytuacjach?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 01 lis 2012, 20:02

Chcesz przykłady. Pozwolę sobie na te z "mojego" terenu:
1. Blokada zmiany trasy linii 805 na terenie Marek;
2. Próba likwidacji linii 734 i 740 przy jednoczesnym zastąpieniu ich L-kami. Propozycja wzbudziła duże kontrowersje nie tylko w Nadmie i Załubicach (gm. Radzymin), ale i w Nieporęcie i Markach, którym to chciano pasażerów dowozić L-kami na teren ich gminy, bez pytania się pośrednio zainteresowanych o zgodę. Tak naprawdę projekt miał tylko poparcie ZTM-u i burmistrza Radzymina, który we wszystko został wmanewrowany. Wiem że dla ZTM była to bardzo gorzka pigułka do przełknięcia.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

Dęboszczak
Posty: 1852
Rejestracja: 25 gru 2005, 23:29
Lokalizacja: Dolny Mokotów

Post autor: Dęboszczak » 01 lis 2012, 20:20

Frencher pisze:Chcesz przykłady. Pozwolę sobie na te z "mojego" terenu:
1. Blokada zmiany trasy linii 805 na terenie Marek;
2. Próba likwidacji linii 734 i 740 przy jednoczesnym zastąpieniu ich L-kami. Propozycja wzbudziła duże kontrowersje nie tylko w Nadmie i Załubicach (gm. Radzymin), ale i w Nieporęcie i Markach, którym to chciano pasażerów dowozić L-kami na teren ich gminy, bez pytania się pośrednio zainteresowanych o zgodę. Tak naprawdę projekt miał tylko poparcie ZTM-u i burmistrza Radzymina, który we wszystko został wmanewrowany. Wiem że dla ZTM była to bardzo gorzka pigułka do przełknięcia.
Taa, jasne...masz jeszcze jakieś "rewelacje"

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 01 lis 2012, 20:29

Dęboszczak pisze:
Frencher pisze:Chcesz przykłady. Pozwolę sobie na te z "mojego" terenu:
1. Blokada zmiany trasy linii 805 na terenie Marek;
2. Próba likwidacji linii 734 i 740 przy jednoczesnym zastąpieniu ich L-kami. Propozycja wzbudziła duże kontrowersje nie tylko w Nadmie i Załubicach (gm. Radzymin), ale i w Nieporęcie i Markach, którym to chciano pasażerów dowozić L-kami na teren ich gminy, bez pytania się pośrednio zainteresowanych o zgodę. Tak naprawdę projekt miał tylko poparcie ZTM-u i burmistrza Radzymina, który we wszystko został wmanewrowany. Wiem że dla ZTM była to bardzo gorzka pigułka do przełknięcia.
Taa, jasne...masz jeszcze jakieś "rewelacje"
Szczególnie na drugi punkt jest dużo napisane w internecie (lokalne fora internetowe) i nagrania (te, na którym jeden radny z Marek uświadomił Burmistrza o zamiarach ZTM-u i prezencie jaki mamy dostać w postaci dowożenia 1/3 gm. Radzymin do linii 718, o czym ZTM zapomniał Marek oficjalnie powiadomić), czy też prawdziwa afera w Radzyminie, gdzie to projekt uchwały został tak zakrzyczany przez mieszkańców Nadmy i Załubic, iż już na początku sesji Rady Gminy wyleciał z porządku obrad. Może to jest nieprawda :?:
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

tomkrt
Posty: 188
Rejestracja: 23 gru 2006, 12:12

Post autor: tomkrt » 01 lis 2012, 21:17

Może stanę w obronie ZTMu
W kwestii L-ek na które są organizowane indywidualne przetargii na ich obsługę elastyczność jest bardzo ograniczona prawem zamówień publicznych.
Dotyczy to również przetargów organizowanych przez gminy.
Ponieważ zakontraktowano konkretną pracę przewozową, konkretnym taborem na zdefiniowanej trasie. Przetarg ustlił maksymalną wartość umowy I nie ma szans na żadne rewolucje zwłaszcza w zakresie zwiększania pracy i wartości umowy chyba że przewidziano to w ogłoszeniu przetargu (zamówienia uzupełniające).
Z reguły można robić jakieś kosmetyczne zmiany.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24958
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 01 lis 2012, 22:12

tomkrt pisze:Z reguły można robić jakieś kosmetyczne zmiany.
Chyba nawet tyle nie, jeżeli rozkład był załącznikiem do dokumentacji przetargowej.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

tomkrt
Posty: 188
Rejestracja: 23 gru 2006, 12:12

Post autor: tomkrt » 01 lis 2012, 22:33

pawcio pisze:
tomkrt pisze:Z reguły można robić jakieś kosmetyczne zmiany.
Chyba nawet tyle nie, jeżeli rozkład był załącznikiem do dokumentacji przetargowej.
Może być, jeśli przewidziano taki zakres zmiany umowy.
Ale z reguły da się skrócić trasę lub wstawić dodatkowy przystanek, z wydłużeniem jest już problem,

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 02 lis 2012, 10:11

Niech mi ktoś wytłumaczy jedną rzecz: po co ZTM wpisuje do przetargów na L-ki obowiązek posiadania przez przewoźnika sprzętu, który pozwala na codzienne przesyłanie danych o tym, ile i jakiś biletów stosowano biletów w danym pojeździe :?: Raz że podnosi to kosztu usługi, a po drugie odstrasza wielu małych przewoźników którzy przez to nie chcą startować w przetargach.
Śmiem twierdzić, że z tymi danymi nikt w ZTM nic nie robi (Zielonka w zeszłym roku musiała sama siłami pracowników tamtejszego Urzędu liczyć pasażerów na L17 aby dowiedzieć się ile tak naprawdę osób korzysta z tej linii), więc kolejna bzdura która tylko nabija koszty, i generuje dodatkowe etaty w ZTM.
A przecież ZTM zbiera te dane, więc powinien umieć je przestawić w kilka minut - życie pokazało jednak że jest inaczej.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 02 lis 2012, 11:06

I tak trzeba liczyć, bo kart ZTM się nie kasuje przy każdym przejeździe...

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 02 lis 2012, 12:34

Jak wchodzisz do L-ki to musisz odbić kartę. Jeżeli kierowca tego pilnuje to (teoretycznie) łatwo zliczyć pasażerów z kartami ZTM +bilety sprzedane przez przewoźnika. Oczywiście emerytów i innych osób zwolnionych z opłat nie da się tak policzyć, ale jakiś zarys frekwencji powinien być.
A jednak ZTM mimo iż wymaga codziennego przesyłania takich danych, to ich przedstawić nie potrafi. Po co więc są przesyłane? Pewnie po to, aby przy tej liczbie L-ek jedna lub dwie osoby miały co klepać do tabelek przez pół dnia.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

Awatar użytkownika
michalek^
Posty: 329
Rejestracja: 14 lis 2011, 19:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: michalek^ » 02 lis 2012, 19:54

Odbijanie karty w kasowniku przy każdy przejeździe to strasznie debilny pomysł... Przez to robią się takie kolejki, że masakra. Gdyby nie ten głupi przepis spokojnie można by było otworzyć tylne drzwi dla ludzi z biletem a przednimi niech wsiadają Ci co kupują. PKS na L-9 i L10 ma kontrole, więc jedynie do czego by ich to zmusiło to do wzmożenia ich, bo na razie wykonują je dwa razy do roku.

Zablokowany