Strona 3 z 3
: 15 lip 2008, 16:37
autor: michael112
A wiecie, jak jechałem 5 lipca Jantarem nad morze, to ogłosili już jego przyjazd na peron 2 na Centralnym wg. rozkładu, a wjechał... kibel KM

Po chwili okazało się, że Jantar wjechał na peron 1. I cały peron ludzisków musiał się przenosić z bagażami, bo jakiś kibel podmiejski był ważniejszy

: 15 lip 2008, 19:18
autor: kajo
Ale podmiejski stał znacznie krócej na Centralnym i zmiana peronu mogłaby opuźnić przejazd. Lepiej by osobowy się spóźnił i opóźnił (w skrajnym wypadku) Jantara?
: 16 lip 2008, 9:40
autor: michael112
kajo pisze:Ale podmiejski stał znacznie krócej na Centralnym i zmiana peronu mogłaby opuźnić przejazd. Lepiej by osobowy się spóźnił i opóźnił (w skrajnym wypadku) Jantara?
No przecież dróżnik powinien ruszyć czerepą i od razu wpuścić podmiejskiego na pierwszy
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
: 16 lip 2008, 10:17
autor: Lukasz436
Ja wracałem ostatnio Słonecznym z Gdyni i nie było tak źle. Kibelek jak Kibelek. Da się wysiedzieć te 6 godzin. Czas podróży umilał Pan który jeździł z wózkiem w którym można było coś wybrać do jedzenia lub picia.
: 20 lip 2008, 17:07
autor: f.kafka
Lukasz436 pisze:Ja wracałem ostatnio Słonecznym z Gdyni i nie było tak źle. Kibelek jak Kibelek. Da się wysiedzieć te 6 godzin. Czas podróży umilał Pan który jeździł z wózkiem w którym można było coś wybrać do jedzenia lub picia.
Ja wracałem 10.07 Słonecznym i to by było na tyle, jak dla mnie.

Usiedzieć w takim kibelku to ja mogę najwyżej połowę tego, co jechałem (a jechałem koło 6 h - po drodze kilka niespodziewanych postojów w szczerym polu). Jednak w przyrodzie nic nie ginie: niby niewygoda straszna (wszystkie miejsca siedzące zapełnione, do tego sporo ludzi stojących i siedzących na własnych bagażach), ale niewygoda za niecałe 17 zł.
: 20 lip 2008, 18:00
autor: dzidek
Lukasz436 pisze:Ja wracałem ostatnio Słonecznym z Gdyni i nie było tak źle. Kibelek jak Kibelek. Da się wysiedzieć te 6 godzin. Czas podróży umilał Pan który jeździł z wózkiem w którym można było coś wybrać do jedzenia lub picia.
Kilka dni temu wracałem właśnie tym pociągiem z Gdyni! Jako, że jeden z pierwszych doskoczyłem do drzwi to miałem okazję siedzieć

bardzo dużo ludzi stało przynajmniej przez pół drogi. Pan z jedzeniem miał problem z przejazdem swoim wózkiem gdyż ludzie siedzieli na podłodze gdzie tylko było to możliwe ! Mimo wszystko za tak niską cenę warto jechać tym pociągiem

Tylko miał opóźnienie przeszło godzinę w Warszawie (podobno dość często łapie opóźnienie) ale to między innymi przez to, że na jakiejś stacji przestał największą burzę i ulewę jaka przechodziła przez Polskę.
: 21 lip 2008, 12:51
autor: jasiu
dzidek pisze:ludzie siedzieli na podłodze gdzie tylko było to możliwe
taki sam "standard" masz w sezonowym pośpiechu Hel-Kraków, tyle że drożej...
: 25 lip 2008, 14:56
autor: KGrid
Kilka dni temu wracałem właśnie tym pociągiem z Gdyni! Jako, że jeden z pierwszych doskoczyłem do drzwi to miałem okazję siedzieć

bardzo dużo ludzi stało przynajmniej przez pół drogi. Pan z jedzeniem miał problem z przejazdem swoim wózkiem gdyż ludzie siedzieli na podłodze gdzie tylko było to możliwe ! Mimo wszystko za tak niską cenę warto jechać tym pociągiem

Tylko miał opóźnienie przeszło godzinę w Warszawie (podobno dość często łapie opóźnienie) ale to między innymi przez to, że na jakiejś stacji przestał największą burzę i ulewę jaka przechodziła przez Polskę.
A to czasem nie było 12 lipca?

Stał gdzieś tam, jeszcze w Nowym Dworze Maz. złapał kilka minut przez zerwaną sieć itp. Nie ma co, Słonecznik jest fajny, aczkolwiek burżuazja jeździ IC. Osobiście polecam Szkunera (nie ważne czy do Gdyni, czy Kołobrzegu

) bo i obsługa miła, przedziały 6 i 4 osobowe, nawet wagon z klimą się trafił. No i wagon "bez przedziałów" z 8 osobowymi przedziałami to jest coś

: 26 lip 2008, 20:08
autor: Walas
Ok.15 lipca "Jantar" odjechał z Władysławowa->W-wa Zach. zamiast 16:02 to 19:05

.A dziś Jantar zamiast przyjechać do Gdyni Gł.Os. zamiast 12:41 to 12:32

.
A wczoraj "Jantar" odjechał z Władysławowa->W-wa Zach. 16:52 zamiast 16:02

.
Wracałem dziś "Szkunerem".Cały czas był punktualny,aż do W-wy Toruńskiej,staliśmy tam ok.6-7 min dlatego,że przepuszczaliśmy towarówkę.Następnie ruszyliśmy na zastępczy z powodu remontu nad "Żabą" .I tam złapaliśmy opóźnienie.
: 05 sie 2008, 9:06
autor: dzidek
KGrid pisze:A to czasem nie było 12 lipca?

13 lipca w niedzielę

: 05 sie 2008, 9:14
autor: Lukasz436
dzidek pisze:KGrid pisze:A to czasem nie było 12 lipca?

13 lipca w niedzielę

Ja też wracałem 13 lipca:):)
: 05 sie 2008, 9:20
autor: dzidek
Lukasz436 pisze:dzidek pisze:13 lipca w niedzielę

Ja też wracałem 13 lipca:):)
No to pewnie pamiętasz tę burzę, która przechodziła akurat nad Mazowszem gdy pociąg jechał w kierunku Warszawy

a w którym miejscu pociągu się znajdowałeś?
: 05 sie 2008, 9:41
autor: Lukasz436
dzidek pisze:Lukasz436 pisze:
Ja też wracałem 13 lipca:):)
No to pewnie pamiętasz tę burzę, która przechodziła akurat nad Mazowszem gdy pociąg jechał w kierunku Warszawy

a w którym miejscu pociągu się znajdowałeś?
Pamiętam, pamiętam. Ja jechałem prawie na samym końcu. Bardzo dużo ludzi stało. Pociąg dojechał punktualnie do momentu kiedy złapał burzę i musiał odstać swoje. Póżniej gasło światło. I tak dojechaliśmy z 30 minutowym opóżnieniem.
: 05 sie 2008, 22:26
autor: dzidek
Lukasz436 pisze:
Pamiętam, pamiętam. Ja jechałem prawie na samym końcu. Bardzo dużo ludzi stało. Pociąg dojechał punktualnie do momentu kiedy złapał burzę i musiał odstać swoje. Póżniej gasło światło. I tak dojechaliśmy z 30 minutowym opóżnieniem.
Zgadza się. A ja też gdzieś z tyłu siedziałem

Niedaleko mnie kręcili się ludzie rozmawiąjący ze sobą po angielsku w tym czarni z dredami i wieloma kolczykami

Bardzo charakterystyczni. Wyjście z pociągu na Zachodnim graniczyło z cudem tak lało
