Strona 3 z 7
: 02 lip 2010, 22:14
autor: Wolfchen
KoomCK pisze:Na każdym forum które związane jest z komunikacją/inwestycjami, czy czymkolwiek podobnym starasz się udowodnić jakie te Kielce są "zaściankowe", bo mają taki a nie inny ZTM, który "trzaska" linii ile się tylko da.
Mam do tego pełne prawo - mówię to, co uważam za słuszne.
KoomCK pisze:Rozumiem, sam (i pewnie nie tylko ja) nie jestem zachwycony w jaki sposób to wszystko jest rozwiązywane, ale nie jest to powód do oczerniania Kielc na wszystkich możliwych forach.
Cytowanie oficjalnych komunikatów ZTMu jest oczernianiem?

KoomCK pisze:W Twoim mieście na pewno nie wszystko funkcjonuje tak jak należy, więc zajmij się rozwiązywaniem tych właśnie problemów.
Ale które jest moje miasto? Radom czy Żyrardów, a może Gdynia, gdzie mieszkałem przez ostatni rok?
PS.Komunikację Radomia czy Żyrardowa krytykuję również. I osoby mnie znające wiedzą o tym doskonale.
KoomCK pisze:Niech końcówka tego zdania pokaże jak bardzo niektórych mieszkańców Radomia boli to, że oni nie są miastem wojewódzkim.
Trafiłeś, jak kulą w płot, bo "wojewódzkość" Radomia mi wisi i powiewa; przy okazji udowodniłeś, że mieszkańcy Kielc uważają mieszkańców Radomia za zakompleksionych na punkcie "niewojewódzkości", jakby cokolwiek to znaczyło... EOT

: 02 lip 2010, 22:15
autor: Kleszczu
Tylko bardzo proszę żeby się tu nie rozpętała wojenka Radom - Kielce, Bydgoszcz - Toruń, Falubaz - Stal 
: 02 lip 2010, 22:17
autor: Wolfchen
Spokojnie, ja już nakarmiłem rybki (plonk)

: 02 lip 2010, 22:19
autor: Bastian
KoomCK pisze:W Twoim mieście na pewno nie wszystko funkcjonuje tak jak należy
Na pewno nie ma takich cudów, jak w Kielcach, jakiekolwiek miasto by to nie było.
Kielce ładne miasto, ale naprawdę nie zmienia to faktu, że w kieleckim ZTM chyba na głowę upadli.
: 03 lip 2010, 0:26
autor: MeWa
Potwierdzam. Jak byłem jakoś na początku roku w Kielcach, to korzystanie z komunikacji nie należało do przyjemności. Wpierw o ból głowy przyprawiało sprawdzenie, która z dziesiątek linii obsługujących dany przystanek dokąd jedzie i gdzie skręca. O szczęściu można było mówić, jeśli akurat przy tak "często" jeżdżących autobusach, nie trzeba było długo czekać na jego przyjazd. Bo oczywiście na tych zdarzających się jednak wspólnych odcinkach tras nikt zanadto nie przejmował się chyba skoordynowaniem linii - widocznie wystarczająco dużo wysiłku zajmowało opracowanie bezpośredniego dojazdu zewsząd dowsząd.
Fajnie, że można dojechać bezpośrednio w każde miejsce, ale to chyba rozwiązanie dla osób mających dużo czasu i cierpliwości...
: 03 lip 2010, 11:16
autor: hafilip84
A nie ma ktoś jakiejś, choćby uproszczonej, mapki Kielc w pliku GISowskim (ArcGIS albo MapInfo najchętniej) z oznaczonymi trasami każdej linii? Tak żebym mógł zrozumieć o czym z takim zacięciem mówicie...

: 03 lip 2010, 11:38
autor: Bastian
Mówimy o tym, że 200-tysięczne miasto dorobiło się ponad 70 linii autobusowych, a częstotliwość 40-minutowa to nic niezwykłego. Ich układ jest sprawą w tym momencie już drugorzędną

: 03 lip 2010, 15:19
autor: hafilip84
Tak, ale ja właśnie ten układ chciałbym sobie dokładnie zobaczyć i przeanalizować

: 03 lip 2010, 15:56
autor: Wolfchen
Nie spotkałem się z mapą sieci komunikacyjnej w Kielcach... Link na stronie ZTM nie działa.

: 03 lip 2010, 21:13
autor: Solaris U10
Wolfchen pisze:Link na stronie ZTM nie działa.

Mi tam działa, ale zaznaczone są tylko linie do 108.

: 04 lip 2010, 3:37
autor: Delfino
A no właśnie. Może jesteście trochę zbyt zmianierowani modelem warszawskim? Ja się zastanawiam czy to wcale nie fajnie mieć linie zawsząd wszędzie. A częstotliwość to drugorzędna sprawa, bo można wyjść na określony autobus w odpowiednim momencie. No oczywiście o ile da się wsiąść do środka

: 04 lip 2010, 7:23
autor: MeWa
Delfino pisze:A no właśnie. Może jesteście trochę zbyt zmianierowani modelem warszawskim? Ja się zastanawiam czy to wcale nie fajnie mieć linie zawsząd wszędzie
pojedź, poczekaj na autobus... zmienisz zdanie

: 04 lip 2010, 12:46
autor: Bastian
Im więcej linii, tym trudniej z koordynacją, więcej stad, gorsze wykorzystanie taboru. No i częstotliwość (a więc ewentualna długość czekania - nie zawsze jesteś w stanie wyjść na konkretny kurs) zachęca raczej do pojechania samochodem...
: 04 lip 2010, 13:01
autor: Wolfchen
Delfino pisze:A częstotliwość to drugorzędna sprawa, bo można wyjść na określony autobus w odpowiednim momencie.
Chciałbym mieć taką możliwość zawsze i wszędzie. Ale zauważ, że może być tak, że kończysz pracę o 15:30, a interesujący Cię autobus masz o 15:27 lub o 16:19. A jazda z przesiadkami nie wchodzi w grę, bo możesz czekać na przesiadkę 5 albo 55 minut.
Ponadto, pomimo istnienia tylu linii, sprawdź, ile te linie mają wariantów trasy...

: 04 lip 2010, 13:06
autor: Delfino
Kwestia dogadania się z pracodawcą. Mimo wszystko fajnie jest sobie wsiąść na pętli, wziąć książkę, albo nawet przespać i wysiąść od razu u celu. To wygodniejsze niż 3 przesiadki nawet, jeśli miałoby być o parę minut dłuższe.