: 19 sty 2012, 18:22
A może dlatego, że w Krakowie używają Bombardierów, a nie Swingów? 
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Nie napisali jednego - czy jest to fabrycznie nowy tramwaj, czy poskładany ze 105tek? I ile ich jeszcze wyprodukują?Ma ponad 40 metrów, co oznacza, że jest o 10 metrów dłuższy od najnowszych skód, które jeżdżą po Wrocławiu. Powstał z połączenia trzech wagonów Konstal 105Na. Zbudowała go wrocławska firma Protram, ale kursować będzie w Krakowie.
Ma dokładnie 40,7 m długości. Powstał na zamówienie krakowskiego MPK. - Będzie kursował na liniach, gdzie jest najwięcej pasażerów, dlatego musi być tak duży - mówi rzecznik spółki Marek Gancarczyk. - W Europie jeżdżą podobnie długie tramwaje, np. w Dreźnie 45-metrowe, ale w Polsce to zupełna nowość. To prototyp.
Fotele w nowym krakowskim tramwaju będą zdobić lajkoniki.
- Kraków to jedyne miasto w Polsce, gdzie jeżdżą tramwaje sczepione z trzech wagonów [ekhem...]- mówi Gancarczyk. - Postanowiliśmy je połączyć w jeden tramwaj, by poprawić komfort pasażerów. Ogłosiliśmy przetarg i wygrał go wrocławski Protram.
Na najdłuższy tramwaj w Polsce Kraków wyda ponad 5 mln zł. Pojazd składa się z pięciu członów. Pomiędzy trzy stare wagony wmontowane zostały dwa człony niskopodłogowe, które ułatwią pasażerom wsiadanie. Tramwaj budowany był jednak praktycznie od podstaw, bo z wysłużonych konstali konstruktorzy wykorzystali jedynie podwozia, które poddano modernizacji. Na nich zamontowano zupełnie nowe nadwozie.
W tramwaju zmieści się 297 osób i motorniczy, licząc 5 osób na 1 m kw. Miejsc siedzących jest 57. Pojazd będzie w całości klimatyzowany i objęty monitoringiem. Trzy kamery zamontowano na zewnątrz, a 11 w środku. Na wyposażeniu są także tablice elektroniczne, które dzięki systemowi GPS wyświetlać będą informacje, gdzie w danym momencie znajduje się tramwaj. Uwagę zwracają również nowoczesne kasowniki. Jeśli pasażer zbliży do nich Krakowską Kartę Miejską, na monitorze kasownika wyświetli się informacja, do kiedy karta jest ważna.
- Najtrudniejsze przy budowie tego tramwaju było projektowanie i logistyka, czyli zgromadzenie wszystkich komponentów od dostawców - mówi Zdzisław Brodawka, prezes Protramu. - Zwłaszcza przeguby były trudne do pozyskania, podobnie klimatyzatory.
Wiele części było robionych na zamówienie, np. wszystkie plastikowe elementy wnętrza. Musieliśmy je najpierw zaprojektować, potem zrobić model, wykonać formę i dopiero wtedy powstawał dany element.
Tramwaj przystosowany został jazdy tunelami. Krakowianom szczególnie na tym zależało, bo mają ich sporo. Dlatego każdy materiał użyty do budowy pojazdu musiał spełnić kolejowe normy niepalności. Dotyczyło to wszystkich elementów o wadze powyżej 3 kg.
Cały tramwaj waży: pusty 63 tony, a z pasażerami ponad 70 t.
Motorniczowie, którzy testowali tramwaj podczas jazd próbnych po Wrocławiu, chwalili go za to, że łatwo się prowadzi. - Jest elastyczny, bo nadwozie osadzone jest na sześciu wózkach - mówi Sebastian Tomalski, szef projektu (na zdjęciu). Dla porównania dwukierunkowe skody, które też składają się z pięciu członów, mają tylko trzy wózki. Dzięki temu, że nowy tramwaj porusza się na 24 kołach, ma mniejszy nacisk na oś (7 ton), wywołuje więc mniejsze drgania, co nie jest bez znaczenia dla krakowskich zabytków.
Każde z kół tramwaju jest osobno zasilane. Pojazd wyposażony został w 12 silników. Każdy ma po 50 kW mocy. Połowa z nich zasilanych jest z jednego pantografu, reszta z drugiego. - Muszą być dwa pantografy, bo jeden nie wytrzymałby takiego pobory mocy - mówi Marcin Stefanowicz, jeden z konstruktorów tramwaju (na zdjęciu), odpowiedzialny za jego elektrykę. Przy budowie pojazdu zużyto około 10 km przewodów. Napęd zbudowany został w taki sposób, że przy hamowaniu część energii jest odzyskiwana. Może być oddawana do sieci lub magazynowana w akumulatorach, co daje oszczędność do 30 procent.
Przed transportem będzie rozmontowany na dwie części. Przy dawnej zajezdni na ul. Legnickiej, gdzie siedzibę ma Protram, już czekają dwie lawety, które przewiozą pojazd. Załadunek nie będzie prosty. Na lawetach znajdują się szyny i trzeba będzie tak zaparkować, by zgrać je z szynami w hali. Dopiero wtedy będzie można bezpiecznie wciągnąć tramwaj na platformę.
Z tego raczej nie wynika, żeby był fabrycznie nowy.Daniel_FCB pisze:Powstał z połączenia trzech wagonów Konstal 105Na
Dodam, że na linii co 10/10/20 (w weekend też trójskłady, linia 4). Naprawdę mogliby podnieść częstotliwość, podobno w marcu mają zrobić marszrutyzację. Kursy co 40 min w międzyszczycie przerażają...Rzecznik krakowskiego MPK Marek Gancarczyk pisze:- Kraków to jedyne miasto w Polsce, gdzie jeżdżą tramwaje sczepione z trzech wagonów.
To nie jest tak, że podwozia są bardziej krytycznym wyznacznikiem czasu życia tramwaju?Gazeta.pl pisze:Tramwaj budowany był jednak praktycznie od podstaw, bo z wysłużonych konstali konstruktorzy wykorzystali jedynie podwozia, które poddano modernizacji.
Że jak?Kraków to jedyne miasto w Polsce, gdzie jeżdżą tramwaje sczepione z trzech wagonów.
pawcio w [url=http://wawkom.waw.pl/forum/viewtopic.php?p=771822#771822]wątku o III linii metra[/url] pisze:Bo i pokrycie powierzchni miasta jest znacznie wyższe. Niemniej jednak jeżdżenie po Krakowie tramwajami dla warszawiaka to gehenna. podstawowy tak 20 minut z dziurami co jakiś czas, by motorniczy mógł zjeść śniadanie.
Może Pawciowi chodzi o stopień pokrycia - obszar "obsługiwany" przez tramwaje, uwzględniając strefy dojścia, nie musi być prostą pochodną długości i gęstości sieci. Poza tym nie wiem, czy wartości bezwględne są tutaj najlepszym miernikiem (to tak jakby porównywać metro w Warszawie do tego w Moskwie).KwZ pisze:Co to znaczy pokrycie powierzchni miasta? Przecież to Warszawa ma dłuższą i gęstszą sieć tramwajową