Przystosowanie metra dla niepełnosprawnych

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8439
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 02 paź 2008, 19:03

Wolfchen pisze:Zresztą zauważmy pewną prawidłowość - w metrze zginie jedna osoba, już podnosi się wrzawa, że zabezpieczenia nie takie, a to że ktoś jest winny... Tak samo przy okazji samolotów. A jak dziennie na drogach ginie do kilkudziesięciu osób, to nikt nie mówi o tym...
:arrow: Przecież ten niewidomy nie zginął, tylko został ciężko ranny.
Przyczyny tych wypadków znacznie różnią się od siebie - on nie wpadł pod pociąg z powodu brawury, prędkości, alkoholu itp.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 02 paź 2008, 21:21

MZ pisze: Przyczyny tych wypadków znacznie różnią się od siebie - on nie wpadł pod pociąg z powodu brawury, prędkości, alkoholu itp.
owszem, ale wypadki nie z winy brawury, prędkości, alkoholu zdarzają się też gdzie indziej. I to śmiertelne.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 03 paź 2008, 0:31

Paweł_K pisze:Również miałem okazję z tej stacji korzystać - drzwi wyglądają jak te do wind w PKiN ;)
jeno zamykają się nieco gwałtowniej :D
noidea

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 03 paź 2008, 10:56

owszem, ale wypadki nie z winy brawury, prędkości, alkoholu zdarzają się też gdzie indziej. I to śmiertelne.
Pytaniem pozostaje w jak wielu niezawinionych wypadkach niemały udział mają lokalni decydenci :)
Generalnie trzeba jasno powiedzieć że u nas brak zaradności, niedoinwestowanie, ignorancja i ludzka głupota (we wszelkich odmianach) są przyczynami 95% (w porywach do 98%) tragedii i to w niemal każdym środku transportu.


Ps. na pytanie dlaczego w wypadku kolei aglomeracyjnych i lotnictwa tak mocno drąży się kwestie wypadków odpowiedź jest dość prosta :P
Egzotyczne środki transportu w wypadku których można nakręcić głośny dym.
Choć jest i druga strona medalu, gdy dochodzi do wypadku pojazdu szynowego lub w statków powietrznych to szanse ofiary na przeżycie są raczej znikome - a wyjście z takiej sytuacji bez większego uszczerbku graniczy z cudem (co nie znaczy że jest niemożliwe :P ).

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 03 paź 2008, 12:35

Aligator pisze:Generalnie trzeba jasno powiedzieć że u nas brak zaradności, niedoinwestowanie, ignorancja i ludzka głupota (we wszelkich odmianach) są przyczynami 95% (w porywach do 98%) tragedii i to w niemal każdym środku transportu.
ciekawa teoria, bo zwykle jednak z winy / głupoty pasażera dochodzi do zdarzenia
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7887
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 03 paź 2008, 12:42

MeWa pisze:ciekawa teoria, bo zwykle jednak z winy / głupoty pasażera dochodzi do zdarzenia
I tak i nie. Pamiętaj, że pewnych zdarzeń by nie było, gdyby zainwestowano w dodatkowe zabezpieczenia.
Przykład niedawnego wpadnięcia osoby niewidomej pod pociąg:
- brak możliwości rozróżnienia krawędzi peronu (i tak jest lepiej, bo niegdyś śliska posadzka była taka jak na pozostałej części, ale pasek wzdłuż krańca peronu sfrezowano),
- brak sygnału dźwiękowego ostrzegającego wjeżdżającym pociągu (powiecie: pociąg słychać - owszem, ale cieżko jest rozróżnić, czy już wyjechał z tunelu czy jeszcze nie. Jak mieszkałem w Hamburgu, to 2-3 sekundy przed wyjazdem pociągu z tunelu odzywał się donośny brzęczyk).
Takie dwie proste rzeczy ze strony przewoźnika, a mogą zmniejszyć ilość wypadków.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 03 paź 2008, 14:48

ciekawa teoria, bo zwykle jednak z winy / głupoty pasażera dochodzi do zdarzenia

Nie wnikam w to kto jest prowodyrem wypadku, stwierdzam natomiast fakt że w Polsce tylko ułamek ludzkich dramatów jest spowodowany ingerencją siły wyższej, w większości sytuacji winny jest człowiek - przy czym może to być sam użytkownik ruchu (nie przestrzeganie zasad bezpieczeństwa, zaniedbanie pojazdu, rozkojarzenie, uzywki, brawura, głupota) jak i przedsiębiorstwo oszczędzające na remontach i zabezpieczeniach (źle budowane i konserwowane drogi, niezabezpieczone torowiska - nie tylko metro ale i kolej czy tramwaj - brak sygnalizacji na stacjach, pozostawianie przystanków samopas i masa różnych innych "dywersyjnych" działań... wszystko to ma pośredni wpływ na "nieszczęśliwy zbieg okoliczności", czy jak wolisz tzw. "zdarzenia losowe" a jest niczym innym jak czynnikiem ludzkim).

MeWa wychodząc z założenia że jedna przypadkowa ofiara to i tak niewiele (bądź na całe życie została kaleką - co szczerze powiem jest jeszcze gorsze) tworzymy precedens który później może powtarzać inna instytucja (np. PLK - bo czemu mielibyśmy robić zabezpieczenia skoro przy ilości wypadków drogowych, tych kilkudziesięciu denatów rocznie z torowisk to minimalna sprawa, inny przykład lotnictwo - po co tam inwestować w bezpieczeństwo skoro wypadki to sytuacje marginalne a ryzyko katastrofy jest jak 1:1.000.000? Mimo to wystarczyła katastrofa jednego Concorde (zginęło ledwie 113 osób) - de facto uważanego za jeden z najbezpieczniejszych pasażerskich samolotów świata - żeby wstrzymać cały projekt).
Przyczyny wypadków należy zwalczać niezależnie od ilości poszkodowanych... (tak samo w metrze, na kolei, w tramwajach miejskich, marynarce, czy ruchu kołowym). Jeżeli stwierdzasz że nie opłaca się, tworzysz przyzwolenie dla kolejnych tragedii - stajesz się za nie współodpowiedzialny.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 03 paź 2008, 21:16

Tak, może jeszcze napiszesz, że to ja wpycham pasażerów na tory niczym zakapturzony gość z Kontrolerów :roll: Niestety nie mogę odpowiadać za cudzą głupotę i błędy.

Po prostu jestem przeciwny rozwiązaniom nieuzasadnionych ekonomicznie, niewspółmiernych do potrzeb czy też stanowiących utrudnienie dla innych pasażerów.
MisiekK pisze:Takie dwie proste rzeczy ze strony przewoźnika, a mogą zmniejszyć ilość wypadków.
nie takie proste, bo jeszcze jest organizator komunikacji i właściciel obiektu. Zresztą ZAWSZE zabezpieczeń będzie za mało, bo NIGDY nie przewidzi się wszystkich możliwych zdarzeń.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

fraktal
Posty: 5581
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 03 paź 2008, 23:03

MisiekK pisze:Takie dwie proste rzeczy ze strony przewoźnika, a mogą zmniejszyć ilość wypadków.
Tylko, że takich kwiatków jest więcej. Na przykład pasy i znaki poziome na jezdni - gdy popada na nie deszcz, stają się nieraz potwornie śliskie. Kolejna rzecz - nierówne chodniki przy przejściach dla pieszych, dzięki którym można się wywalić na ulicę wprost pod nadjeżdżający samochód... Pułapki są wszędzie.

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8439
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 04 paź 2008, 1:42

MeWa pisze:Zresztą ZAWSZE zabezpieczeń będzie za mało, bo NIGDY nie przewidzi się wszystkich możliwych zdarzeń.
:arrow: I tak lepiej, jeśli będzie ich za mało (bo przewidzieć wszystkiego faktycznie się nie da), niż miałoby nie być ich w ogóle.

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7887
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 04 paź 2008, 14:50

MeWa pisze:nie takie proste, bo jeszcze jest organizator komunikacji i właściciel obiektu.
Tyle, że te napisane przeze mnie dwie rzeczy ma w swojej gestii MW.
MeWa pisze:Zresztą ZAWSZE zabezpieczeń będzie za mało, bo NIGDY nie przewidzi się wszystkich możliwych zdarzeń.
Owszem, ale to nie zwalnia od tego, że nie powinno ich się zakładać wcale.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 04 paź 2008, 15:44

Tak, może jeszcze napiszesz, że to ja wpycham pasażerów na tory niczym zakapturzony gość z Kontrolerów Niestety nie mogę odpowiadać za cudzą głupotę i błędy.

Czy ktoś coś takiego powiedział? :-k
Jest sporo nieprzewidywalnych ludzkich zachowań, ale nawet jeśli są powodami czyjejś bezmyślności, nie zmienia to jednak faktu że na swiecie wciąż dokonuje się poprawek mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa osób trzecich.
Po prostu jestem przeciwny rozwiązaniom nieuzasadnionych ekonomicznie, niewspółmiernych do potrzeb czy też stanowiących utrudnienie dla innych pasażerów.
Jeśli jako właściciel udostępniasz infrastrukturę komunikacyjną, lub sam na niej organizujesz przewozy to musisz się liczyc z tym że jesteś współodpowiedzialny za to co tam się dzieje, jeśli mogłeś zabezpieczyć się przeciw zaistniałej sytuacji a mimo tego nie podjąłeś działań - bo byłoby to "nieuzasadnione ekonomicznie" - to winę za wypadek ponosisz także ty - oszczędzałeś na zabezpieczeniach.
To że coś wprowadza utrudnienie dla pasażerów - choć w wypadku ścianek bezpieczeństwa utrudnienia nie widzę bo przecież i tak przez poszycie wagonu do środka nie wejdą - nie oznacza że nie powinno być wprowadzone, często utrudnienia okazują się małe w porównaniu z zyskami - bramki biletowe, zamykanie stacji przed "lumpenelytą", wprowadzenie sprzedaży biletów a autobusach - wszystko ma jakieś plusy i minusy.[/quote]

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 paź 2008, 16:38

MisiekK pisze:
MeWa pisze:nie takie proste, bo jeszcze jest organizator komunikacji i właściciel obiektu.
Tyle, że te napisane przeze mnie dwie rzeczy ma w swojej gestii MW.
nie, gdyby tak było, to bym nie wspominał o tym. Inwestycje wykraczające poza utrzymanie i konserwację to zadanie ZTM, Metro nie jest właścicielem obiektu.
MisiekK pisze: Owszem, ale to nie zwalnia od tego, że nie powinno ich się zakładać wcale.
Zgoda.
Aligator pisze:jeśli mogłeś zabezpieczyć się przeciw zaistniałej sytuacji a mimo tego nie podjąłeś działań - bo byłoby to "nieuzasadnione ekonomicznie" - to winę za wypadek ponosisz także ty - oszczędzałeś na zabezpieczeniach.
owszem, jesteś współodpowiedzialny, ale to ma swoje granice. Jak ktoś nabije sobie guza, bo postanowi rzucić się z galerii na peron, wejść schodami do góry, będzie biegł, by zdążyć na pociąg, to nie oznacza, że trzeba zaraz okratować stację.
W innym razie dochodzi się do amerykańskiej paranoi, gdzie na dnie kubków trzeba pisać "nie odwracać - gorące", właściciel restauracji płaci odszkodowanie, bo złodziej złamał sobie rękę, uciekając przez okno w toalecie, tak samo jak odszkodowanie płaci producent wozów kempingowych za to, że w instrukcji nie zostało napisane, że w trakcie jazdy nie należy odchodzić od kierownicy.
Aligator pisze:To że coś wprowadza utrudnienie dla pasażerów - choć w wypadku ścianek bezpieczeństwa utrudnienia nie widzę bo przecież i tak przez poszycie wagonu do środka nie wejdą - nie oznacza że nie powinno być wprowadzone, często utrudnienia okazują się małe w porównaniu z zyskami
problem w tym, że zyski w przypadku ścianek czy drzwi są wątpliwe, a utrudnień i problemów cała masa, o czym było już pisane wielokrotnie i to nie tylko przeze mnie. O czymś świadczy też fakt, że system ten nie jest powszechnie stosowany nawet w największych sieciach metra...
Twój problem polega na tym, że proponujesz strzelać do much z karabinu maszynowego, podczas gdy są jeszcze spreje, siatki klejące, packi i inne cuda.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
8917
Posty: 484
Rejestracja: 19 mar 2007, 19:48
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: 8917 » 10 lis 2008, 19:03

Jakby kogoś interesowało:
Dziś w "Uwadze" TVN o 19:50 wywiad z ofiarą tragicznego wypadku w metrze z 17 Września - niewidomym studentem UW.

[ Dodano: Pon 10 Lis, 2008 20:21 ]
http://uwaga.onet.pl/12135,wideo,61940, ... ortaz.html
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 27 lis 2008, 23:36

Obrazek
Niebezpieczne metro trafi do Strasburga?
Robert Rybarczyk 24-11-2008, ostatnia aktualizacja 25-11-2008 10:14

Filip Zagończyk, niewidomy student, który wpadł pod pociąg metra, zapowiada na blogu, że będzie domagał się odszkodowania od władz miasta.

Chłopak wciąż przebywa w szwajcarskiej klinice, gdzie amputowano mu prawą nogę. Swoje przeżycia opisuje na stronie www.polskieradioeuro.pl.Ostatni wpis jest pełen cierpienia: „Kumulacja problemów była wczoraj. Przyszli mi zmieniać opatrunki. Zaczęli od lewej nogi, na której mam świeże rany. Zrywali z nich bandaże. Prawie wpadłem w histerię z bólu. (...). Choćbym miał się sądzić w Strasburgu, skoro nie stać ich (ratusz – przyp. red.) na (...) zabezpieczenie, to będą płacić ofiarom wypadków. (...) Byli u mnie w szpitalu w Polsce ludzie z różnych firm. (...) Nie pofatygował się tylko nikt z Metra i władz Warszawy”.

– Jeszcze nie mieliśmy czasu zająć się sprawą odszkodowania. Na razie jest ona na etapie planów – potwierdza Anna Zagończyk, siostra Filipa.Po tym jak opisaliśmy wrześniowy wypadek, sprawą zainteresował się rzecznik praw obywatelskich. Zapytał prezydent Warszawy, dlaczego w metrze nie ma zabezpieczeń. W odpowiedzi Hanna Gronkiewicz-Waltz tłumaczy, że zabezpieczeń peronów nie ma, bo nie ma przepisów, które regulowałyby tę kwestię.

A Metro ma coraz to nowe pomysły, jak uchronić niewidomych przed wypadkami. – Był pomysł, by wyrżnąć w posadzce peronu pas bezpieczeństwa. Ale okazało się, że kobiety łamałyby na nim szpilki. Co do pasów z guzami, to nie spodobały się niepełnosprawnym na wózkach – mówi rzecznik Metra Krzysztof Malawko.

Władze kolejki z decyzją o zmianie nawierzchni będą czekać, aż Ministerstwo Infrastruktury wprowadzi nowe przepisy o zabezpieczaniu obiektów pod kątem niewidomych. – Liczę, że stanie się to w tym roku. A w przyszłym ruszą prace na peronach – mówi Malawko.

– Cały czas więcej na ten temat mówimy, niż robimy. A można zrobić test na peronie. Poukładać różne pasy bezpieczeństwa i niech grupy niepełnosprawnych określą, co będzie najlepsze – radzi dyrektor Polskiego Związku Niewidomych Małgorzata Pacholec.
http://www.zw.com.pl/artykul/538,309396 ... urga_.html
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

ODPOWIEDZ