Strona 3 z 6

: 07 kwie 2006, 10:48
autor: Bastian
Ale do "statystyk WAWKOM-u" się nie liczy... ;)

: 07 kwie 2006, 12:40
autor: zadzior
Bastian pisze:Ale do "statystyk WAWKOM-u" się nie liczy... ;)
Ale pytanie było inne: Dlaczego kobiety nie interesują się KM? Stąd moja odpowiedź :)

: 09 kwie 2006, 9:17
autor: Rybiszcze
Ikarusman pisze:Kobiety nie mają nic do roboty tylko interesować się komunikacją........ a kto będzie
rodził chłopaków ( może późniejszych fanatyków komunikacji ). One też spełniają ważną rolę .
Jakoś nie do końca zachwyciłam się Twoją wypowiedzią... :-?

: 09 kwie 2006, 12:31
autor: tapirka
mnie to szczerze mówiąc dziwi. W sensie pytanie, czemu się nie interesują. Dla mnie to było naturalne po przyjeździe do Warszawy (wrzesień 2000). W końcu to ważne gdzie dany autobus jedzie. A potem powoli (bardzo powoli)- czym się różni zajezdnia od pętli, i że te wszystkie autobusy nie są jednakowe lub dzielone na "nowe" i "stare".

: 09 kwie 2006, 12:36
autor: Bastian
Wiesz, ja sobie wczoraj posłuchałem w 138 rozmowy pięciorga młodych warszawian (nie piszę "warszawiaków", bo na takie miano, szczerze mówić, niejeden przyjezdny zasłużył bardziej, niż oni). Ich stopień nieznajomości własnego miasta mnie wręcz poraził... :(

: 09 kwie 2006, 14:58
autor: JacekM
Sprecyzuj proszę :)

: 09 kwie 2006, 15:06
autor: Bastian
Generalnie wybierali się do parku, w którym któreś z nich kiedyś było, ale po stwierdzeniu, że chyba Łazienki, doszli do wniosku, że nie pasuje im wysiąść na Rozdrożu, tylko dalej, "jak skręci w lewo". Przy Rivierze jeden z nich twierdził, że to Rozdroże właśnie. A w końcu ku mojemu zdumieniu skręcili w Madalińskiego i pojechali w cholerę. Ale chodzi mi nie tylko o to, ale i całokszałt - np. jedna z dziewczyn, wyglądając na ślimaki przy Torwarze stwierdziła, że chyba jechała dołem na Białołękę, itp...

: 09 kwie 2006, 15:07
autor: MZ
:arrow: A skąd wiadomo, że to byli na pewno warszawiacy / warszawianie?

: 09 kwie 2006, 15:25
autor: Bastian
A niby kto? Jechali z Targówka Przemysłowego w sobotę po południu. Generalnie z klimatu rozmowy wynikało, że "tutejsi"...

Aha, część z nich miała miesięczne.

: 09 kwie 2006, 15:38
autor: MZ
:arrow: No chyba, że tak. Aczkolwiek "tutejsi" to oni mogli być na przykład od kilku miesięcy. A zresztą nieważne - niestety, sporo osób ma kłopoty z orientacją w terenie i topografią :-?.

: 09 kwie 2006, 22:31
autor: tapirka
nie, to nie tak. Ja tez mam straszne problemy z orientacją w terenie. Tylko że, po przyjeździe doszłam do wniosku, że skoro w tym mieście przyszło mi mieszkać, to się nauczę, gdzie co jest. Po bardzo wielu wycieczkach z mapą i sprawdzaniem dokładnie jaką ulica i gdzie jadę- dało radę, a ja zostałam chodzącą encyklopedią wiedzy o połączeniach autobusowych :) największy problem stanowi do tej pory pogodzenie się z faktem, iż ulice nie są tylko równoległe i prostopadłe :/

: 09 kwie 2006, 22:47
autor: Bastian
Toteż to nie o tobie było... :)

Ciekawe, znam też jedną dziewczynę, która nie pochodzi z Warszawy, mieszka w niej już od ładnych 10 lat i też na tej samej zasadzie co ty, starała się ją poznać. Znajomości miasta może jej pozazdrościć niejeden urodzony warszawiak, nawet niekoniecznie taki, jak ci przeze mnie opisani. :)

: 10 kwie 2006, 0:13
autor: TGM
Ciekawe jest też to, że kobiety częściej się pytają jak dojechać (z punktu a do b). I najczęściej robią to na forum "wyborczej", a nie na grupach dyskusyjnych, tym forum czy innym. Nawet na oficjalne forum ZTMu rzadziej trafiały niż na forum "wyborczej" :-k .

: 10 kwie 2006, 8:24
autor: Rybiszcze
Może wynika to z faktu, że część ludzi nie potrafi sobie nawet wyobrazić, że km można się interesować? :P A co za tym idzie - niewiedza, że takie miejsca, jak to, w ogóle istnieją?
Sama długo musiałam oswajać się z myślą jakiś czas temu, że ludzi żywo zainteresowanych km można liczyć w dziesiątkach, a nie na sztuki... ;)

: 10 kwie 2006, 13:31
autor: tapirka
a z tym to ja sie oswoiłam jakoś szybko- często mi się zdarzało widywać fotografujących autobusy i tramwaje.
Ale zarazić kogoś tym zainteresowaniem dość trudno...