O czytaniu słów kilka
: 05 lut 2014, 12:31
Chyba jednak lepiej mieć własne zdanie po "przeskanowaniu" niż przeczytac całość i gorączkowo szukać w różnych gazetach recenzji, zeby wiedzieć, co należy "w temacie" książki myśleć.
Nie. Chociażby "Operacja Argo". Wstęp super. Myślę sobie: "Faktycznie, dobry film będzie...". Po wstępie rozwinięcie. Rozwinięcie podczas którego przysypiałem. Obudziłem się na zakończenie. Drugie "chociażby" to "Wilk z Wall Street". Początek do dupy, potem było już lepiej, aż w końcu film mi się naprawdę podobał. Ale co ja tam mogę? A, był EOT. Sorry.Bastian pisze:Nie wystarczy ci obejrzenie kwadransa filmu, by dojść do wniosku, że jest on beznadziejny?
Tak.Bastian pisze:Czy po przesłuchaniu trzech dennych kawałków nadal uważasz, że płyta nadal może być warta kupienia?