Strona 3 z 13

: 08 maja 2011, 16:23
autor: reserved
Czy wiecie może czy na egzaminie ustnym z polskiego pominięcie jakiegoś punktu z planu prezentacji daje jakieś konsekwencje w postaci mniejszej ilości punktów czy nie przywiązuje się tak do tego wagi tylko bardziej patrzy się na samą prezentację? Bo plan prezentacji - przynajmniej tak mi się wydawało - jest dla nas, żeby nam było łatwiej. Natomiast moja pani od polskiego mówiła mi, że teraz już nie można zmieniać kolejności punktów, ale moje pytanie brzmi co z pominięciem punktu. I pytam się zarówno o to, jak to jest oficjalnie w przepisach a jak się zwykle stosuje przez nauczycieli. Czy wiecie coś o tym może?

: 08 maja 2011, 21:53
autor: R-9 Chełmska
Czy wiecie może czy na egzaminie ustnym z polskiego pominięcie jakiegoś punktu z planu prezentacji daje jakieś konsekwencje w postaci mniejszej ilości punktów czy nie przywiązuje się tak do tego wagi tylko bardziej patrzy się na samą prezentację? Bo plan prezentacji - przynajmniej tak mi się wydawało - jest dla nas, żeby nam było łatwiej. Natomiast moja pani od polskiego mówiła mi, że teraz już nie można zmieniać kolejności punktów, ale moje pytanie brzmi co z pominięciem punktu. I pytam się zarówno o to, jak to jest oficjalnie w przepisach a jak się zwykle stosuje przez nauczycieli. Czy wiecie coś o tym może?
Ja pominąłem dwie rzeczy - o jednej nic nie mówiąc, a za drugie nieco przepraszając, "bo nie starczy czasu" - i tak: to o czym nie wspomniałem, to komisja puściła w niepamięć, a tego drugiego panie żałowały. Więc możesz spokojnie coś sobie pominąć, bylebyś nie wspominał, że pomijasz - nie powinny zauważyć.

: 08 maja 2011, 21:54
autor: snooker
OIDP moja polonistka mówiła, że pominięcie punktu jest traktowane jako niezrealizowanie tematu, a więc jakieś punkty pewnie są odejmowane. W dodatku podczas pytań do tekstu i tak prawdopodobnie zostaniesz zapytany o pominięty punkt.

: 08 maja 2011, 21:55
autor: R-9 Chełmska
No dobrze, ale zalicza 6 punktów bodajże, więc można sobie dużo pomijać, jest spory margines błędu...

: 08 maja 2011, 21:58
autor: snooker
Oczywiście. Tylko wątpię czy 6 punktów zadowoli reserveda ;-)

: 08 maja 2011, 21:59
autor: R-9 Chełmska
W sumie ta ustna matura do niczego nie jest potrzebna... Przynajmniej w 2008 tak było, ja miałem 6 punktów i nie miałem żadnych nieprzyjemności z tego powodu nigdy później...

Ale w sumie masz rację - mogą nie powiedzieć, a punkty odjąć, w ten sposób na to nie patrzyłem.

: 08 maja 2011, 22:21
autor: reserved
Szczerze mówiąc chciałbym zdać i tyle... niczego więcej nie oczekuję. Natomiast strasznie boję się rozmowy z komisją i wolałbym nie tracić takich 'głupich' błędów. Znaczy ja generalnie chciałem pominąc jeden punkt dlatego, że nie zmieściłbym bym się z tematem w 15 min a uznaję ten punkt za mało wnoszący do tematu i do prezentacji.

: 08 maja 2011, 22:39
autor: MeWa
to omów go skrótowo (napomknij tylko)

: 08 maja 2011, 23:48
autor: Bastian
...dodając zarazem, że jest to temat na tyle szeroki, że wymagałby raczej odrębnego wystąpienia. Powinno wystarczyć. Ewentualnie bym się przygotował na jakieś pytanie z tego zakresu, ale to, jak rozumiem, nie jest problemem.

: 10 maja 2011, 22:34
autor: Adam G.
reserved pisze:Szczerze mówiąc chciałbym zdać i tyle... niczego więcej nie oczekuję. Natomiast strasznie boję się rozmowy z komisją i wolałbym nie tracić takich 'głupich' błędów. Znaczy ja generalnie chciałem pominąc jeden punkt dlatego, że nie zmieściłbym bym się z tematem w 15 min a uznaję ten punkt za mało wnoszący do tematu i do prezentacji.
Nie stresuj się, to będzie dobrze. Ja poszedłem bez żadnego wyuczonego tekstu, miałem tylko slajdy z obrazkami i opowiadałem o nich na bieżąco, z głowy, improwizując :) Wyszło całkiem nieźle, więc naprawdę nie ma się po co zbytnio denerwować.
Daniel_FCB pisze:Na szczęście PW nie interesuje polski. :)
Czego skutki widać na codzień, gdy człowiek z tytułami przed imieniem i nazwiskiem nie potrafi poprawnie wysłowić się po polsku... Znajomość podstaw własnego języka jest konieczna, tak samo jak znajomość podstaw matematyki. UW bierze ją pod uwagę w rekrutacji na wszystkie kierunki.

: 10 maja 2011, 22:45
autor: reserved
Adam G. pisze:Nie stresuj się, to będzie dobrze. Ja poszedłem bez żadnego wyuczonego tekstu, miałem tylko slajdy z obrazkami i opowiadałem o nich na bieżąco, z głowy, improwizując :) Wyszło całkiem nieźle, więc naprawdę nie ma się po co zbytnio denerwować.
A jaki miałeś temat?

: 11 maja 2011, 3:01
autor: hafilip84
Adam G. pisze:Czego skutki widać na codzień, gdy człowiek z tytułami przed imieniem i nazwiskiem nie potrafi poprawnie wysłowić się po polsku... Znajomość podstaw własnego języka jest konieczna, tak samo jak znajomość podstaw matematyki. UW bierze ją pod uwagę w rekrutacji na wszystkie kierunki.
:brawo: :brawo: :brawo:

: 11 maja 2011, 11:06
autor: Poc Vocem
hafilip84 pisze:
Adam G. pisze:Czego skutki widać na codzień, gdy człowiek z tytułami przed imieniem i nazwiskiem nie potrafi poprawnie wysłowić się po polsku... Znajomość podstaw własnego języka jest konieczna, tak samo jak znajomość podstaw matematyki. UW bierze ją pod uwagę w rekrutacji na wszystkie kierunki.
:brawo: :brawo: :brawo:
Jakoś tego nie widzę. Biorąc pod uwagę, że połowa punktów za wypracowanie na podstawowym polskim jest za doszukanie się w tekście elementów klucza, tj. można wyciągnąć jakieś 65% z całości nie umiejąc sklecić poprawnie po polsku dłuższego zdania niż pojedyncze (na przykład takiego jak to), nie wiem jak miałoby to wpłynąć na umiejętności językowe absolwenta PW.

A ja już po ustnej z polskiego. 12/20 pkt, trochę mało, ale w sumie liczyło się tylko, żeby zdać. Z drugiej strony trochę żal, bo pracy włożyłem w to coś naprawdę sporo i miałem marzenie, że zostanie doceniona. Po trosze odnoszę też wrażenie, że dużo zależy od komisji, na którą się trafi, gdyż statystycznie rzecz ujmując w innych wyniki były dużo lepsze niż w mojej.

: 11 maja 2011, 19:17
autor: Adam G.
reserved pisze:
Adam G. pisze:Nie stresuj się, to będzie dobrze. Ja poszedłem bez żadnego wyuczonego tekstu, miałem tylko slajdy z obrazkami i opowiadałem o nich na bieżąco, z głowy, improwizując :) Wyszło całkiem nieźle, więc naprawdę nie ma się po co zbytnio denerwować.
A jaki miałeś temat?
Czarodzieje i czarownicy w tekstach kultury.
volviak pisze:Po trosze odnoszę też wrażenie, że dużo zależy od komisji, na którą się trafi, gdyż statystycznie rzecz ujmując w innych wyniki były dużo lepsze niż w mojej.
Co więcej, hipotetycznie istnieje szansa naprawdę złego trafienia. Na przykład - zmieniłeś szkołę ze względu na nauczyciela, a w komisji trafiasz właśnie na tego człowieka do spółki z nauczycielem z własnej szkoły, któremu podpadłeś. Wiadomo, przypadek ekstremalny, lecz możliwy. Uważam, że sale, w których przeprowadza się egzaminy ustne, powinny rejestrować dźwięk, a może nawet obraz.

: 11 maja 2011, 19:45
autor: reserved
Adam G. pisze:Czarodzieje i czarownicy w tekstach kultury.
O kurcze... podziwiam. 8-(

A swoją drogą to ile maksymalnie powinien trwać ustny? Bo 15 min standard, ale czy jeśli powiem na 17 minut to jeszcze ujdzie? Tekstu mam nauczonego na 15 min (tzn. z pamięci, nie czytając), ale stres może być w wyniku czego np. może się przedłużyć bo wiadomo, że będę mniej płynnie mówił