OLT Express

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 17 lut 2012, 10:46

cns80 pisze:
chester pisze:A czemu nie komunikacją miejską? Oba lotniska mają dobre połączenia.
Bo to dodatkowe 1,5 godziny łącznie dla obu miejsc.
Ein moment. Dodatkowe? Czyli według Ciebie czas dojazdu/odjazdu komunikacją względem taksówki jest dłuższy o 1,5 godziny łącznie dla obu miejsc? Czy nie przesadzasz?
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 17 lut 2012, 11:20

MichalJ pisze:Tiry nie jadą szybciej niż 90 (chociaż oczywiście ograniczenia łamią, ale nie te).
z całym szacunkiem, ale chyba nie masz pojęcia o czym piszesz. Poza tym akurat dozwolona prędkość ciężarówki na drodze jednojezdniowej to 70 km/h.
Osobom, które uzasadniają przekraczanie dozwolonej szybkości rzekomym bezpieczeństwem powinno być odbierane prawo jazdy.
Przyjedź i mi zabierz teoretyku :) Ale najpierw przejedź się ze 300 km z dozwolonymi prędkościami i zobacz na ile niebezpieczeństw narażą cię inni użytkownicy ruchu. Akurat coś o tym wiem, bo jeżdżę ciężarówką, która ma "kaganiec" na 88 km/h, a do tego nie mam ochoty dostać mandatu i wiem jak często wyprzedzają mnie inne cięzarówki gdy jadę przepisowe 70 km/h.

[ Dodano: |17 Lut 2012|, 2012 11:21 ]
MichalJ pisze:Tiry nie jadą szybciej niż 90 (chociaż oczywiście ograniczenia łamią, ale nie te).
z całym szacunkiem, ale chyba nie masz pojęcia o czym piszesz. Poza tym akurat dozwolona prędkość ciężarówki na drodze jednojezdniowej to 70 km/h.
Osobom, które uzasadniają przekraczanie dozwolonej szybkości rzekomym bezpieczeństwem powinno być odbierane prawo jazdy.
Przyjedź i mi zabierz teoretyku :) Ale najpierw przejedź się ze 300 km z dozwolonymi prędkościami i zobacz na ile niebezpieczeństw narażą cię inni użytkownicy ruchu. Akurat coś o tym wiem, bo jeżdżę ciężarówką, która ma "kaganiec" na 88 km/h, a do tego nie mam ochoty dostać mandatu i wiem jak często wyprzedzają mnie inne cięzarówki gdy jadę przepisowe 70 km/h.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 17 lut 2012, 11:38

cns80 pisze:
MichalJ pisze:Tiry nie jadą szybciej niż 90 (chociaż oczywiście ograniczenia łamią, ale nie te).
z całym szacunkiem, ale chyba nie masz pojęcia o czym piszesz. Poza tym akurat dozwolona prędkość ciężarówki na drodze jednojezdniowej to 70 km/h.
Z całym szacunkiem, ale sam piszesz, że ciężarówka ma kaganiec na 88, więc ponad 90 nie pojedzie. A co ma do tego ograniczenie do 70 km/h, to już zupełnie nie da się pojąć.
Osobom, które uzasadniają przekraczanie dozwolonej szybkości rzekomym bezpieczeństwem powinno być odbierane prawo jazdy.
Przyjedź i mi zabierz teoretyku :) Ale najpierw przejedź się ze 300 km z dozwolonymi prędkościami i zobacz na ile niebezpieczeństw narażą cię inni użytkownicy ruchu.
Jak dotąd przejechałem z dozwolonymi prędkościami ok. 200 000 km i żyję.

Owszem, zdarza się, że ktoś mi wisi na zderzaku. Wtedy zwalniam. Jak ma miejsce na wyprzedzanie, to wyprzedza. Jak nie ma, to jego problem. Raz z takiego wyprzedzającego (osobówki) wychylił się otwierając szeroko prawe drzwiczki jakiś człowiek i coś bluzgał - ale w razie czego, to on by się prędzej zabił niż ja.

A z tirami jest problem, że jadą 80 czy 85 równo przez wszystko, czy jest ograniczenie do 70, czy do 30, a nie, że jadą ponad 90, bo większość z nich ponad 90 fizycznie nie może.

(Bardzo przepraszam, że nie na temat, ale jak zobaczę, że ktoś uważa, że przekraczając szybkość jest bezpieczniejszy, to muszę dać odpór.)

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 17 lut 2012, 12:07

MichalJ pisze:ale sam piszesz, że ciężarówka ma kaganiec na 88, więc ponad 90 nie pojedzie.
Ta która go ma ;)
MichalJ pisze:A co ma do tego ograniczenie do 70 km/h, to już zupełnie nie da się pojąć.
Uświadamiam Ci że prędkość przepisowa dla ciężarówki jest 70 km/h więc TIR jadący 90 km/h nie jedzie przepisowo :(
MichalJ pisze:Jak dotąd przejechałem z dozwolonymi prędkościami ok. 200 000 km i żyję.
Przejedź jeszcze 5 razy tyle i po drogach jednojezdniowych i pogadamy :)
MichalJ pisze:A z tirami jest problem, że jadą 80 czy 85 równo przez wszystko, czy jest ograniczenie do 70, czy do 30,
Zgadza się.
MichalJ pisze:a nie, że jadą ponad 90, bo większość z nich ponad 90 fizycznie nie może.
Większość starych nie może, ale wiekszość nowych robi to bez trudu, bo wystarczy mieć powyżej 350-400 KM i lekka naczepę żeby śmigać 110. Na "50-ce" na odcinku Góra Kalwaria - Grójec wielokrotnie byłem poganiany przez TIRy jadąc 110-115. Rekordzista jakiego spotkałem na trasie do gdańska zasuwał 135 km/h w deszczu :( Łatwo poznać moc, bo na przykład w Scanii na lewym boku masz ją podaną - największa jaką dotychczas spotkałem to 760 KM i przegrywam z nią na przyspieszenia samochodem mającym 13 sekund do setki (czyli przeciętnym).Tyle o bezpieczeństwie i przepisach.

Wróćmy do realiów i przyjmijmy że przejazd 350 km w 5 godzin po dość dobrej drodze krajowej bez wyrózniania się z tłumu innych aut. Czyli samolot nie jest konkurencyjny jeśli chodzi o czas podróży :(
Jeśli chodzi o koszta też nie bardzo . Przy jednej osobie się opłaca, przy dwóch trzeba się zastanowić, a przy 3 i więcej nie ma sensu :)
Konkurencyjni są dla pociągu i to i czasowo i cenowo.
chester pisze:Ein moment. Dodatkowe? Czyli według Ciebie czas dojazdu/odjazdu komunikacją względem taksówki jest dłuższy o 1,5 godziny łącznie dla obu miejsc? Czy nie przesadzasz?
Zapraszam do Wawra ;)
Potem polecam przedostać się w Gdańsku z lotniska np. na Pomorską. Chociaż w Gdańsku jest chyba trochę szybciej.

Awatar użytkownika
Lukasz436
Posty: 2219
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:22
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Kontakt:

Post autor: Lukasz436 » 17 lut 2012, 12:24

Ja ostatnio 3 razy latałem z OLT Jet Air na trasie Warszawa - Gdańsk - Warszawa. W Gdańsku korzystałem z 510 do Gdyni.

Z domu wychodziłem po 18. Odlot z Wawy 20. Przylot do Gda 21, 510 w Gdy meldował się ok 21:30. W mieszkaniu w Gdyni byłem ok. 21:50. Jak dla mnie rewelacja. W drugą stronę podobnie.

Korzystałem także z PKP - można życie przemyśleć jadąc pociągiem.

A samochodem mi się nie chce jeździć...

Co do samej obsługi w OLT - jak dla mnie rewelacja, miła obsługa, smaczny poczęstunek, zawsze punktualnie.

Bilety na OLT kupowałem do 149zł maks.

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 17 lut 2012, 12:39

cns80 pisze:Wróćmy do realiów i przyjmijmy że przejazd 350 km w 5 godzin po dość dobrej drodze krajowej bez wyrózniania się z tłumu innych aut.
Łamiąc przepisy, uściślijmy te realia, zdając z nich sobie sprawę.
chester pisze:Ein moment. Dodatkowe? Czyli według Ciebie czas dojazdu/odjazdu komunikacją względem taksówki jest dłuższy o 1,5 godziny łącznie dla obu miejsc? Czy nie przesadzasz?
Zapraszam do Wawra ;)
Potem polecam przedostać się w Gdańsku z lotniska np. na Pomorską. Chociaż w Gdańsku jest chyba trochę szybciej.
Na Pomorską? Autobusem do Wrzeszcza i w bimbaj, akurat to nie jest jakaś skomplikowana trasa. Korek na Słowackiego? Taksówka też w nim stoi. Podejrzewam, że taksówka, jadąca Spacerową postoi w innym korku tak, czy owak.

Podsumowując, negacja samolotu jest jakby siłowa. Chyba jednak na końcu jest pytanie o cenę czasu. Nie uwierzę, że z Wawra na Pomorską jedziesz _zawsze_ 5 godzin. Nawet pokusiłbym się o stwierdzenie, że te 5 godzin to blisko dolnej granicy (ja kiedyś z Natolina na Grabówek w Gdyni zarejestrowałem 4 godziny, ale ani to było mądre ni bezpieczne, ani nie stanowi nawet danej do liczenia średniego czasu przejazdu), a nie żadna średnia. Poza tym zmęczenie podróżą samochodem (a na trasie-rodeo, jazda jednak męczy, szczególnie jak się zakłada podróż w dosyć napiętym czasie) też ma swoją wartość.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 17 lut 2012, 13:26

Wy nie macie problemów ze zmęczeniem podróżą samolotem? Ani z uszami? Szczęśliwcy...

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 17 lut 2012, 13:31

chester pisze:Łamiąc przepisy, uściślijmy te realia, zdając z nich sobie sprawę.
Jeśli Ci to do czegoś potrzebne to proszę bardzo :)
chester pisze:Na Pomorską? Autobusem do Wrzeszcza i w bimbaj, akurat to nie jest jakaś skomplikowana trasa. Korek na Słowackiego? Taksówka też w nim stoi. Podejrzewam, że taksówka, jadąca Spacerową postoi w innym korku tak, czy owak.
Nie jest skomplikowan i nigdzie tak nie twierdziłem. Mało tego - napisąłem że:
Chociaż w Gdańsku jest chyba trochę szybciej.
chester pisze:Podsumowując, negacja samolotu jest jakby siłowa.
Nigdzie nie neguję samolotu. Napisąłem że nie ma sząłu, bo:
samolot nie jest konkurencyjny jeśli chodzi o czas podróży :(
Jeśli chodzi o koszta też nie bardzo . Przy jednej osobie się opłaca, przy dwóch trzeba się zastanowić, a przy 3 i więcej nie ma sensu :)
Konkurencyjni są dla pociągu i to i czasowo i cenowo.
co nie jest równoznaczne z negacją. Po prostu stwierdzam że nie ma się co podpalać.
chester pisze:Nie uwierzę, że z Wawra na Pomorską jedziesz _zawsze_ 5 godzin.
I nie zawsze będę leciał tak szybko. rozmawiamy o jakieś średniej i zdarzenia losowe oraz pogodowe wykluczmy bo na tej zasadzie można udowodnić wszystko.
chester pisze:ja kiedyś z Natolina na Grabówek w Gdyni zarejestrowałem 4 godziny, ale ani to było mądre ni bezpieczne, ani nie stanowi nawet danej do liczenia średniego czasu przejazdu
Przyjmij że mam nieco lepszy wyjazd z Wawy niż Ty, a deo tego jadę dużo bliżej niż na Grabówek. Jeśli Ty jadąc jak szatan urwałeś z mojego czasu 20% wydłużając jednocześnie odległość o 5-10% to ja jadąc spokojnie zmieszczę się w zadanym czasie 5 godzin.
chester pisze: Poza tym zmęczenie podróżą samochodem (a na trasie-rodeo, jazda jednak męczy, szczególnie jak się zakłada podróż w dosyć napiętym czasie) też ma swoją wartość.
Samolot i pociąg przy moim wzroście też są męczące. Ale w pociągu mogę sobie pochodzić :)

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 17 lut 2012, 14:07

MichalJ pisze:Wy nie macie problemów ze zmęczeniem podróżą samolotem? Ani z uszami? Szczęśliwcy...
Z uszami jak najbardziej. Przez co nie cierpię latania.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36230
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 17 lut 2012, 14:52

chester pisze:
MichalJ pisze:Wy nie macie problemów ze zmęczeniem podróżą samolotem? Ani z uszami? Szczęśliwcy...
Z uszami jak najbardziej. Przez co nie cierpię latania.
Ja także...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 17 lut 2012, 16:00

chester pisze:A czemu nie komunikacją miejską?
Przyjemność jazdy komunikacją z bagażami + przesiadki jest naprawdę nieopisana :ok:

Nie wiem, jak jest w Gdańsku, ale ja mieszkam względnie przy lotnisku (Zielony Ursynów), a i tak dojście + jazda + przesiadka + czas oczekiwania + jazda to minimum 30-40 min.
Nawet najdroższą taksówką dojadę w 15 min. za 30-40 PLN.

Aczkolwiek z oszczędności można próbować i komunikacją. Pytanie, czy jeśli płacisz kilkaset PLN za bilety, to te 30 robi taką różnicę.
Choć płacąc 200 PLN za samolot w obie strony, 60 PLN za taksy w obie strony to już jest różnica.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 17 lut 2012, 16:03

BJ pisze:
chester pisze:A czemu nie komunikacją miejską?
Przyjemność jazdy komunikacją z bagażami + przesiadki jest naprawdę nieopisana :ok:
Mało kto lata do Gdańska na kilka tygodni, żeby mieć gigantyczny bagaż :)
noidea

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 17 lut 2012, 16:05

BJ pisze:
chester pisze:A czemu nie komunikacją miejską?
Przyjemność jazdy komunikacją z bagażami + przesiadki jest naprawdę nieopisana :ok:
Nie zawsze jeździ się z bagażami.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 17 lut 2012, 16:15

chester pisze:Nie zawsze jeździ się z bagażami.
Wtedy oferta komunikacji jest na pewno do rozważenia ;)

wojtek__st
Posty: 2
Rejestracja: 23 lut 2012, 15:41

Post autor: wojtek__st » 23 lut 2012, 15:48

Witam,
chciałbym sobie polecieć z Gdańska do Rzeszowa korzystajac z OLT Express, czy ktoś się orientuje jak wygląda ta przesiadka w Katowicach?czy to jest może lot z międzylądowaniem w KTC i nie będę musiał opuszczać pokładu?

ODPOWIEDZ