Kontrola biletów w Kolejach Mazowieckich

Moderator: JacekM

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 14 lis 2012, 0:29

Premo pisze:[ Dodano: |14 Lis 2012|, 2012 00:26 ]
fik pisze:regulamin jest nieintuicyjny i w związku z tym - antypasażerski.
Gdyby był skonstruowany inaczej to znalazła by się spora rzesza cwaniaków którzy wykorzystaliby to do tego aby jeździć za darmo
Mimo wszystko, nie jest zbyt miło patrzeć na kogoś kto cały spocony i zziajany dobiega do pociągu od tyłu, przebija się w kierunku przodu i dostaje po drodze kwita. Serio, w takiej sytuacji chętnie zjadłbym kontrolera na kolację.
noidea

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 14 lis 2012, 0:29

Premo pisze:
Gdyby był skonstruowany inaczej to znalazła by się spora rzesza cwaniaków którzy wykorzystaliby to do tego aby jeździć za darmo
Dlatego tak ważne jest jego rozsądne stosowanie, bo jak się stosuje prawo tak, jak opisano w pierwszym poście, absolutnie każdy przepis można doprowadzić do absurdu.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27730
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 14 lis 2012, 0:30

Premo pisze:Gdyby był skonstruowany inaczej to znalazła by się spora rzesza cwaniaków którzy wykorzystaliby to do tego aby jeździć za darmo
Nawet w Gruzji odpowiedzialność za dotarcie do pasażera z kontrolą ponosi przewoźnik, a napełnienia w elektryczkach są tam cokolwiek wyższe niż u nas. Sankcjonowanie lenistwa konduktorów KM (naprawdę, zdarzyło mi się jechać kiblem do Dęblina o poranku w poniedziałek wielkanocny, maks 30 osób na pokładzie i przez 2h nie było kontroli) może i z punktu widzenia przewoźnika jest korzystne, ale reguła o pierwszych drzwiach pociągu (nawet nie o zgłaszaniu się niezwłocznie po odjeździe) jest po prostu kretyńska.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 lis 2012, 0:49

Ano jest kretyńska - jak ktoś wbiega w ostatniej chwili bez biletu, to nie ma szans zalegalizowania swojego przejazdu.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6091
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 14 lis 2012, 0:57

A przecież większość kupujących bilet u obsługi na stacjach z kasą to tacy pasażerowie dobiegający...
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 14 lis 2012, 1:07

Adam G. pisze:
Premo pisze:[ Dodano: |14 Lis 2012|, 2012 00:26 ] Gdyby był skonstruowany inaczej to znalazła by się spora rzesza cwaniaków którzy wykorzystaliby to do tego aby jeździć za darmo
Mimo wszystko, nie jest zbyt miło patrzeć na kogoś kto cały spocony i zziajany dobiega do pociągu od tyłu, przebija się w kierunku przodu i dostaje po drodze kwita. Serio, w takiej sytuacji chętnie zjadłbym kontrolera na kolację.
Niektórzy kontrolerzy są ok, pamiętam jak rok temu wracałem z Józefowa i biegiem udało mi się zdążyć na i musiałem chwilkę odsapnąć, i oczywiście trafiłem z miejsca na kontrolę , to jak wyjaśniłem, że minutkę odpocznę i pójdę kupić ten bilet , to odpuścili, tylko upomnieli. Biletu i tak nie zdążyłem kupić, bo wjechałem w 1 strefę a mam kartę miejską.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 lis 2012, 1:14

Właśnie potwierdziłeś słowa Prema o "kombinujących"...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 14 lis 2012, 2:13

To do mnie? W jaki sposób kombinowałem? Nie zdążyłem kupić biletu bo biegłem na pociąg, bilet miał być na 2 stacje, 2 minuty jazdy. Nie zdążyłem kupić. Miałem za falenicą kupić bilet do falenicy? Zdażyło się raz zawsze jeźdzę z biletem.

Awatar użytkownika
Kelly
Posty: 982
Rejestracja: 14 lis 2011, 18:29

Post autor: Kelly » 14 lis 2012, 7:42

I zamiast zaplacic te 5zl stwierdziles ze a juz jestem w 1 strefie to co sie bede wysilal.

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 14 lis 2012, 8:31

MeWa pisze:Właśnie potwierdziłeś słowa Prema o "kombinujących"...
Prawdziwą plagą są np ludzie z Sulejówka jeżdżący z biletem na 1 strefę. Bo co będą płacić więcej skoro to tylko 1 stacja.

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9572
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 14 lis 2012, 10:21

MeWa pisze: jak ktoś wbiega w ostatniej chwili bez biletu, to nie ma szans zalegalizowania swojego przejazdu.
A to nie jest tak, że pasażer dobiegający jest pasażerem kolejnego autobusu/tramwaju/pociągu? ;)

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 14 lis 2012, 10:43

person pisze:
MeWa pisze: jak ktoś wbiega w ostatniej chwili bez biletu, to nie ma szans zalegalizowania swojego przejazdu.
A to nie jest tak, że pasażer dobiegający jest pasażerem kolejnego autobusu/tramwaju/pociągu? ;)
Jest to raczej słuszna zasada w metrze ale nie w czymkolwiek co jeździ rzadziej niż co jakies 5 minut :)

Awatar użytkownika
kveld
Posty: 1833
Rejestracja: 28 lut 2007, 8:59
Lokalizacja: Marki

Post autor: kveld » 14 lis 2012, 11:37

Ok. Czyli podsumowując: regulamin Kolei Mazowieckich mówi jasno: "Podróżny nie posiadający ważnego biletu na przejazd lub posiadający bilet nie zalegalizowany/nie
aktywowany, zobowiązany jest wejść do pociągu pierwszymi drzwiami (licząc od czoła składu) i zgłosić się do kierownika pociągu w celu nabycia, zalegalizowania lub aktywowania biletu. W przeciwnym razie podróżny jest traktowany jak osoba jadąca bez ważnego biletu i wówczas – oprócz należności przewozowych – uiszcza opłatę dodatkową ustaloną na podstawie rozporządzenia MI z dnia 20.01.2005r.
Wyjątek stanowią osoby:
− niepełnosprawne lub o ograniczonej sprawności ruchowej,
− niewidome, podróżujące bez przewodnika lub z psem przewodnikiem,
− poruszające się na wózku inwalidzkim, odbywające przejazd z lub bez osoby towarzyszącej.
Odprawy tych osób dokonuje się w trakcie kontroli i nie pobiera się od nich opłaty dodatkowej za wydanie biletu w pociągu."

Dla mnie ten przepis jest całkowicie jasny i precyzyjny (dokładnie mówi o tym, co komu wolno). Stanowi rozwinięcie przepisu "Bilet można nabyć/zalegalizować/aktywować:
(...)
2) u kierownika pociągu/konduktora/kontrolera;
(...)", który mówi ogólnie o istniejących formach sprzedaży. Mówiąc wprost - bilet u konduktora i kontrolera bez wsiadania pierwszymi drzwiami można kupić. Jest to dopuszczone przepisami. O ile należy się do tych trzech grup pasażerów, dla których jest to dopuszczone. Oczywiście zachowanie kontrolera było niezbyt ludzkie i mogło sugerować chęć wymuszenia łapówki (ale na tyle sprytnego, żeby wprost nie dało się nic udowodnić), ale z drugiej strony wszystko odbyło się w moim mniemaniu w zgodzie z regulaminem KM i szans na uwzględnienie odwołania nie ma najmniejszych.

Jeśli ktoś decyduje się na dobieganie i wsiadanie niezgodne z regulaminem to sorry, ale robi to na własne ryzyko. Ja rozumiem, że to realnie jest fikcja, ale każdy wsiadający do pojazdu ma obowiązek znać regulamin przewozu.

Paweł D.
Posty: 5808
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 14 lis 2012, 12:48

Problem polega na tym, że nigdy na 100% nie oddzielicie cwaniaków, którzy zapragnęli kupić bilet dopiero na widok kanara od tych co naprawdę chcieli go kupić. W czasach przed "renomowych" przecież nagminne było, przy krótkich przejazdach, wsiadanie w jednostkę "bez kanara".

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 14 lis 2012, 15:06

Premo pisze:Gdyby był skonstruowany inaczej to znalazła by się spora rzesza cwaniaków którzy wykorzystaliby to do tego aby jeździć za darmo
A ja jestem ciekawy, co by Renomiarze zrobili z delikwentem, który dobiegał do pociągu, wsiadł przednimi drzwiami i nie kupił biletu, bo kierownik pociągu sobie gdzieś siedział na składzie gadając z kolegami-kolejarzami... Regulamin rozumiem w ten sposób, że się wsiada i czeka na konduktora, jeśli go nie ma - i to broszka przewoźnika, a kontroler w takim przypadku może jedynie pokiwać głową i wyruszyć na poszukiwania konduktora, żeby obiletował pasażera.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

ODPOWIEDZ