: 06 sty 2013, 12:23
Coraz mniej rozumiem nasze sądy. Pasażer popełniający wykroczenie (szalbierstwo) jest nietykalny. Niedługo strach będzie zatrzymać zabójcę, bo sąd stwierdzi, że naruszono jego wolność.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Nic dodać, nic ująć.eM pisze:kontroler to nie jest policjant, żeby komuś zakładać dźwignię. O glebowaniu nie wspominając... Nie w demokratycznym państwie prawnym.
Wydaje mi się, że sedno tkwi gdzie indziej - tzw. środki przymusu bezpośredniego (a są wśród nich m.in. siła fizyczna i chwyty obezwładniające) mogą prawnie stosować określone grupy zawodowe. Wspólnym ich mianownikiem jest dość rozbudowane szkolenie prawne i praktyczne w zakresie stosowania śpb (m.ni. policjanci, strażnicy miejscy, straz graniczna, BOR). Kontrolerzy biletów to jednak nie jest grupa zawodowa, której należałoby zezwolić na używanie śpb.eM pisze:Wątpię, żeby prawodawcy pozwolili sobie na doprecyzowanie przepisu o uprawnieniu kontrolera do "ujęcia", bo ich media z wyborcami zjedzą na śniadanie - wiadomo, że ludzie w swojej masie kontrolerów po prostu nienawidzą, w powszechnym przekonaniu to aparat ucisku i tyle. Każde zwiększenie ich uprawnień zostanie odebrane negatywnie, zapis pozwalający "ująć" gapowicza to zgniły kompromis.
Ja bardzo chętnie.bepe pisze:Może zamiast dyskutować nad artykułem z gazeta.pl, podyskutujmy nad samym wyrokiem? Mogę napisać do sądu wniosek o udostępnienie uzasadnienia i potem wrzucić je tu na forum, ale trzeba poczekać ze trzy tygodnie aż pisemne uzasadnienie zostanie sporządzone.
Dokładnie o tym myślałam pisząc, że kontroler to nie policjant. To zupełnie inne metody doboru pracowników/funkcjonariuszy, inne - bardziej restrykcyjne dla policjantów - metody selekcji, weryfikacji psychologicznej i osobowej, inne wreszcie - dużo silniejsze - ustawowe fundamenty posiadanych uprawnień. I tak dalej...Martens pisze:Wydaje mi się, że sedno tkwi gdzie indziej - tzw. środki przymusu bezpośredniego (a są wśród nich m.in. siła fizyczna i chwyty obezwładniające) mogą prawnie stosować określone grupy zawodowe. Wspólnym ich mianownikiem jest dość rozbudowane szkolenie prawne i praktyczne w zakresie stosowania śpb (m.ni. policjanci, strażnicy miejscy, straz graniczna, BOR). Kontrolerzy biletów to jednak nie jest grupa zawodowa, której należałoby zezwolić na używanie śpb.eM pisze:Wątpię, żeby prawodawcy pozwolili sobie na doprecyzowanie przepisu o uprawnieniu kontrolera do "ujęcia", bo ich media z wyborcami zjedzą na śniadanie - wiadomo, że ludzie w swojej masie kontrolerów po prostu nienawidzą, w powszechnym przekonaniu to aparat ucisku i tyle. Każde zwiększenie ich uprawnień zostanie odebrane negatywnie, zapis pozwalający "ująć" gapowicza to zgniły kompromis.
Nazwisko prokuratora wskazuje także, że może to być SR dla Krakowa-Krowodrzy, ale właściwość prokuratury jest ukształtowana inaczej niż właściwość sądów.Nigeryjczyk opowiedział nam swoją wersję wydarzeń z 3 sierpnia. Jechał z Piasków Nowych autobusem 164, wcześniej zostawił córkę u teściowej.
Piaski Nowe to drugi koniec miasta, administracyjnie to dzielnica XI, Podgórze Duchackie.bepe pisze: A zatem pytanie, czy linia 164 w Krakowie w sierpniu 2011 r, kursowała w (na?) Krowodrzy lub w jej okolicach (okręgi nie zawsze zgadzają się z nazwami - np. SR dla Warszawy-Żoliborza ma w okręgu także Bielany)?
W Krakowie są następujące sądy rejonowe:- Była to linia 164 na Clepardii. Kolega ujawnił pasażera bez biletu. Widziałam, że oskarżony chciał przeskoczyć nad pasażerami. Koledzy go przytrzymali i doszło do szarpaniny - mówi jeden z kontrolerów, biorący udział w zdarzeniu. - Wtedy oskarżony Ibrahim S. rozerwał koszulę i ugryzł kontrolera. Później jeszcze uderzył moją koleżankę - dodaje.
To zdaje się pokłosie starego podziału administracyjnego, kiedy to Kraków był podzielony na cztery gminy. Clepardia to zdecydowanie Krowodrza w takim układzie.bepe pisze:"granicach ustalonych tradycyjnie dla dzielnicy...")
Ale rozporządzenie o ustaleniu siedzib i właściwości sądów jest z 25 października 2012...fik pisze: To zdaje się pokłosie starego podziału administracyjnego