: 21 paź 2008, 17:05
Piszę to po raz ostatni, bo skoro argumenty merytoryczne nie trafiają, to szkoda czasu. Czytałeś definicje oznakowania, które podałem w poprzedniej wypowiedzi? Oznakowanie sprzed skrzyżowania (nakazujące konkretne kierunki ruchu danym pasem) obowiązuje również na nim, mimo że oznakowanie poziome na samym skrzyżowaniu dopuszcza inną możliwość. Ponadto oznakowanie poziome na samym skrzyżowaniu pozwala również na jazdę prosto każdym z 3 pasów i nie ma znaczenia, że przecinasz inne pasy. Na każdym skrzyżowaniu przecinasz pod mniejszym lub większym kątem pasy ruchu z innego kierunku. Specyfika tego skrzyżowania powoduje jednak, że tu nakładają się na siebie pasy ruchu z dwóch kierunków.MisiekK pisze:Ale skoro wyprowadza w prawo, to nie ma przeszkód, żebym nie przecinając innego pasa ruchu w prawo pojechał.
MisiekK pisze:Powtarzam - pas na którym są te strzałki nie wyprowadza mnie w żądanym przeze mnie kierunku. Ba, ona się kończy i za chwilę stojąc na lewym krańcowym przed rondem muszę przeciąć dwa pasy, a ten na którym się znajduję docelowo wyprowadza już gdzieś indziej.
A ja powtarzam, że nie ma znaczenia, gdzie "wyprowadza", bo pozwala również na jazdę zgodnie z oznakowaniem sprzed skrzyżowania. Gdyby nie pozwalało, to wtedy byłoby to sprzeczne.
Nie udawaj głupiego. Potwierdzasz pisząc, że nie wprowadzono od razu odpowiedniego oznakowania sprzed skrzyżowania. Wprowadzono dopiero, jak stworzył się chaos na skrzyżowaniu.MisiekK pisze:Czym? Pisząc, że oznakowanie przed i na skrzyżowaniu są sprzeczne? Ciekawa teoria. OK - dyskutowałem to z kilkoma osobami, w tym policjantami i ludźmi od zarządzania ruchem. Żaden z nich nie potrafił podać jednoznacznej interpretacji.
Jest to absurd. Podaj mi przykład skrzyżowania, jakiegokolwiek, gdzie można skręcać z lewego pasa w prawo, dodatkowo mając jeszcze pierwszeństwo przed jadącymi prosto w tej samej fazie z tego samego kierunku pojazdami. To nie jest absurd? Jak nie, to EOT, nie mamy o czym rozmawiać.MisiekK pisze:Ten pas tam wyprowadza, więc nie jest to żaden absurd.
Nie nazwałbym tego choasem. Ruch się uporządkował, choć oczywiście nie całkowicie. Pismaki jak zwykle wyolbrzymiają problem. Faktycznie jest zamieszanie, jak spotykają się w tym samym miejscu pojazdy z dwóch różnych wlotów, ale nie jest to na pewno chaos. Spójrz sobie na dziesiątki innych skrzyżowań, przy dużym natężeniu ruchu. Tam jest wszystko cacy i płynnie? Jeśli tu panuje chaos, to jak nazwać zablokowanie na 2-3 fazy przez tramwaj skrzyżowania Chałubińskiego z Al. Jerozolimskimi na skutek wjazdu blachosmrodów na torowisko bez możliwości zjazdu? To się tam zdarza dosyć często. Zresztą każdy widzi, co się dzieje na wielu innych skrzyżowaniach. A system zastosowany na rondzie Radosława na pewno dość istotnie zmniejszył korki w tym rejonie, bo raz że "uruchomiono" słabo wcześniej wykorzystywany lewy pas, a dwa że powstrzymano ciągły potok pieszych na przejściu koło Arkadii.MisiekK pisze:Ten chaos trawa nadal.
Oczywiście że jest inne. Pisałem te przykłady, bo twierdziłeś, że oznakowanie na samym skrzyżowaniu dopuszczające kierunek jazdy, na który nie pozwala oznakowanie pionowe i poziome przed skrzyżowaniem, pozwala na jazdę niezgodną z tym drugim. Więc nie dopisuj mi słów.MisiekK pisze:Dawno tam nie byłem, ale z tego co pamiętam, to jest tam zupełnie inne opasowanie i oznakowanie, niż na Babce. Ale - OK - pojadę i zobaczę.