Strona 21 z 38

: 21 paź 2008, 17:05
autor: Nazgul
MisiekK pisze:Ale skoro wyprowadza w prawo, to nie ma przeszkód, żebym nie przecinając innego pasa ruchu w prawo pojechał.
Piszę to po raz ostatni, bo skoro argumenty merytoryczne nie trafiają, to szkoda czasu. Czytałeś definicje oznakowania, które podałem w poprzedniej wypowiedzi? Oznakowanie sprzed skrzyżowania (nakazujące konkretne kierunki ruchu danym pasem) obowiązuje również na nim, mimo że oznakowanie poziome na samym skrzyżowaniu dopuszcza inną możliwość. Ponadto oznakowanie poziome na samym skrzyżowaniu pozwala również na jazdę prosto każdym z 3 pasów i nie ma znaczenia, że przecinasz inne pasy. Na każdym skrzyżowaniu przecinasz pod mniejszym lub większym kątem pasy ruchu z innego kierunku. Specyfika tego skrzyżowania powoduje jednak, że tu nakładają się na siebie pasy ruchu z dwóch kierunków.
MisiekK pisze:Powtarzam - pas na którym są te strzałki nie wyprowadza mnie w żądanym przeze mnie kierunku. Ba, ona się kończy i za chwilę stojąc na lewym krańcowym przed rondem muszę przeciąć dwa pasy, a ten na którym się znajduję docelowo wyprowadza już gdzieś indziej.

A ja powtarzam, że nie ma znaczenia, gdzie "wyprowadza", bo pozwala również na jazdę zgodnie z oznakowaniem sprzed skrzyżowania. Gdyby nie pozwalało, to wtedy byłoby to sprzeczne.
MisiekK pisze:Czym? Pisząc, że oznakowanie przed i na skrzyżowaniu są sprzeczne? Ciekawa teoria. OK - dyskutowałem to z kilkoma osobami, w tym policjantami i ludźmi od zarządzania ruchem. Żaden z nich nie potrafił podać jednoznacznej interpretacji.
Nie udawaj głupiego. Potwierdzasz pisząc, że nie wprowadzono od razu odpowiedniego oznakowania sprzed skrzyżowania. Wprowadzono dopiero, jak stworzył się chaos na skrzyżowaniu.
MisiekK pisze:Ten pas tam wyprowadza, więc nie jest to żaden absurd.
Jest to absurd. Podaj mi przykład skrzyżowania, jakiegokolwiek, gdzie można skręcać z lewego pasa w prawo, dodatkowo mając jeszcze pierwszeństwo przed jadącymi prosto w tej samej fazie z tego samego kierunku pojazdami. To nie jest absurd? Jak nie, to EOT, nie mamy o czym rozmawiać.
MisiekK pisze:Ten chaos trawa nadal.
Nie nazwałbym tego choasem. Ruch się uporządkował, choć oczywiście nie całkowicie. Pismaki jak zwykle wyolbrzymiają problem. Faktycznie jest zamieszanie, jak spotykają się w tym samym miejscu pojazdy z dwóch różnych wlotów, ale nie jest to na pewno chaos. Spójrz sobie na dziesiątki innych skrzyżowań, przy dużym natężeniu ruchu. Tam jest wszystko cacy i płynnie? Jeśli tu panuje chaos, to jak nazwać zablokowanie na 2-3 fazy przez tramwaj skrzyżowania Chałubińskiego z Al. Jerozolimskimi na skutek wjazdu blachosmrodów na torowisko bez możliwości zjazdu? To się tam zdarza dosyć często. Zresztą każdy widzi, co się dzieje na wielu innych skrzyżowaniach. A system zastosowany na rondzie Radosława na pewno dość istotnie zmniejszył korki w tym rejonie, bo raz że "uruchomiono" słabo wcześniej wykorzystywany lewy pas, a dwa że powstrzymano ciągły potok pieszych na przejściu koło Arkadii.
MisiekK pisze:Dawno tam nie byłem, ale z tego co pamiętam, to jest tam zupełnie inne opasowanie i oznakowanie, niż na Babce. Ale - OK - pojadę i zobaczę.
Oczywiście że jest inne. Pisałem te przykłady, bo twierdziłeś, że oznakowanie na samym skrzyżowaniu dopuszczające kierunek jazdy, na który nie pozwala oznakowanie pionowe i poziome przed skrzyżowaniem, pozwala na jazdę niezgodną z tym drugim. Więc nie dopisuj mi słów.

: 21 paź 2008, 17:39
autor: Szeregowy_Równoległy
MisiekK pisze:Ale skoro wyprowadza w prawo, to nie ma przeszkód, żebym nie przecinając innego pasa ruchu w prawo pojechał.
Jest jedna, dosć konkretna przeszkoda: według znaku przed rondem NIE WOLNO ci skręcić w prawo.
MisiekK pisze: Powtarzam - pas na którym są te strzałki nie wyprowadza mnie w żądanym przeze mnie kierunku. Ba, on się kończy i za chwilę ruszająć z lewego krańcowego przed rondem muszę przeciąć dwa pasy, a ten na którym się znajduję docelowo wyprowadza już gdzieś indziej.
Ruszając z lewego krańcowego przed rondem możesz pojechać prosto i nikogo nie trafisz, możesz skręcić w prawo i nikogo nie trafisz, a jak trafisz to tamtego wina bo to on przecina pasy ruchu a nie ty, i możesz zawrócić, jak wyżej. Natomiast nie możesz skręcić w prawo, bo zabrania tego znak.
MisiekK pisze:Czym? Pisząc, że oznakowanie przed i na skrzyżowaniu są sprzeczne? Ciekawa teoria. OK - dyskutowałem to z kilkoma osobami, w tym policjantami i ludźmi od zarządzania ruchem. Żaden z nich nie potrafił podać jednoznacznej interpretacji.
Jakoś policjanci nie mają problemów z interpretacją waląc tam 200-400zł. sprawcom kolizji, którzy nie ustąpili pierwszeństwa zjeżdżającym z ronda.
MisiekK pisze:Ten chaos trawa nadal.
I wynika z nieznajomości przepisów przez kierowców, z cwaniactwa, z tego, że na kursach uczą tylko o rondzie typu Starzyńskiego, gdzie pasy idą wokół wyspy i zjeżdżać wolno tylko ze skrajnego prawego... W ogóle rondo Babka powinno być stałym punktem trasy egzaminacyjnej, nawet jeśli miałoby być jedynym jej punktem ;-)

: 21 paź 2008, 18:12
autor: Nazgul
Szeregowy_Równoległy pisze:Ruszając z lewego krańcowego przed rondem możesz pojechać prosto i nikogo nie trafisz, możesz skręcić w prawo i nikogo nie trafisz, a jak trafisz to tamtego wina bo to on przecina pasy ruchu a nie ty, i możesz zawrócić, jak wyżej. Natomiast nie możesz skręcić w prawo, bo zabrania tego znak.
Chwila chwila, to wg Ciebie można, czy nie skręcić z lewego pasa w prawo?
Szeregowy_Równoległy pisze:Jakoś policjanci nie mają problemów z interpretacją waląc tam 200-400zł. sprawcom kolizji, którzy nie ustąpili pierwszeństwa zjeżdżającym z ronda.
Sytuacja: dwa samochody, pojazd A na prawym pasie, pojazd B na środkowym ruszają jednocześnie spod świateł. Pojazd A jedzie prostu, natomiast pojazd B łamie przepis (nakazujący mu jazdę wyłącznie prosto) i skręcając w prawo powoduje kolizję z pojazdem A. Bezpośrednią przyczyną kolizji jest złamanie przepisów przez kierującego pojazd B. Winny jest kierujący A? :shock:

: 21 paź 2008, 19:15
autor: Dzulikiewicz
Nazgul pisze:Sytuacja: dwa samochody, pojazd A na prawym pasie, pojazd B na środkowym ruszają jednocześnie spod świateł. Pojazd A jedzie prostu, natomiast pojazd B łamie przepis (nakazujący mu jazdę wyłącznie prosto) i skręcając w prawo powoduje kolizję z pojazdem A. Bezpośrednią przyczyną kolizji jest złamanie przepisów przez kierującego pojazd B. Winny jest kierujący A? :shock:
Wina obustronna:
A nie ustąpił pierwszeństwa.
B złamał nakaz jazdy prosto.

: 21 paź 2008, 20:41
autor: Szeregowy_Równoległy
Nazgul pisze:Chwila chwila, to wg Ciebie można, czy nie skręcić z lewego pasa w prawo?
Na tym rondzie ni cholery nie można skręcić w prawo z innego pasa niż skrajny prawy, tak jak z pasa środkowego można jechać TYLKO na wprost, natomiast jeżeli jedziesz przez rondo prosto lub skręcasz w lewo, ewentualnie zawracasz to pokonujesz całe rondo lewym pasem i opuszczasz je bezpośrednio z lewego pasa mając pierwszeństwo przed pojazdami na pasie prawym i środkowym, bo tak namalowali linie na rondzie. Oczywiście wszystko to przy założeniu, że akurat masz zielone światło :smile:
Nazgul pisze:Sytuacja: dwa samochody, pojazd A na prawym pasie, pojazd B na środkowym ruszają jednocześnie spod świateł. Pojazd A jedzie prostu, natomiast pojazd B łamie przepis (nakazujący mu jazdę wyłącznie prosto) i skręcając w prawo powoduje kolizję z pojazdem A. Bezpośrednią przyczyną kolizji jest złamanie przepisów przez kierującego pojazd B. Winny jest kierujący A? :shock:
Wina jest obustronna, kierujący pojazdem A nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu zmieniając pas ruchu, a na tym rondzie jadąc prawym pasem i nie zjeżdżając z ronda przecina inny pas ruchu, a jednocześnie kierujący pojazdem B winny jest nie zastosowania się do znaku namalowanego na jezdni i podpartego tabliczką, który to znak zakazuje skrętu w prawo ze środkowego pasa. A świadków tam zawsze w cholerę, jak mi pajac wyjechał Jeepem Wranglerem na zewnętrznym pasie ronda, prosto jechał, to też próbował mi wmawiać, że skręcałem w prawo, ale się naciął bo handlarze przylecieli że widzieli że na pewno w prawo nie skręcałem i chłopaczek dostał 500zł i 6 pkt.

W ogóle jakby szanowni kierowcy stosowali się do tych magicznych strzałek namalowanych przed wjazdem na rondo to życie byłoby tam prostsze. Popatrz kiedyś ilu kretynów tkwi w korku przed rondem na środkowym pasie chcąc jechać prosto, podczas gdy zgodnie ze wszystkimi przepisami mogą pojechać prosto z lewego pasa, który jest zapełniony o połowę mniej.

: 21 paź 2008, 21:10
autor: kajo
Szeregowy_Równoległy pisze:Na tym rondzie ni cholery nie można skręcić w prawo z innego pasa niż skrajny prawy, tak jak z pasa środkowego można jechać TYLKO na wprost, natomiast jeżeli jedziesz przez rondo prosto lub skręcasz w lewo, ewentualnie zawracasz to pokonujesz całe rondo lewym pasem i opuszczasz je bezpośrednio z lewego pasa mając pierwszeństwo przed pojazdami na pasie prawym i środkowym, bo tak namalowali linie na rondzie. Oczywiście wszystko to przy założeniu, że akurat masz zielone światło :smile:
A to nie jest tak, że po prostu nie można zmieniać pasa w prawą stronę? TZN Można skręcać w prawo z każdego pasa, ale nie można zmienić pasa z lewego na prawy?

: 21 paź 2008, 21:30
autor: Szeregowy_Równoległy
kajo pisze: A to nie jest tak, że po prostu nie można zmieniać pasa w prawą stronę? TZN Można skręcać w prawo z każdego pasa, ale nie można zmienić pasa z lewego na prawy?
Oczywiście, że możesz zmienić pas na rondzie, możesz przy którymś ze zjazdów przeskoczyć z lewego na środkowy czy prawy, natomiast nie możesz z dowolnego pasa w prawo skręcić bo ci strzałki na jezdni zabraniają, w prawo tylko ze skrajnego prawego pasa można. Niemniej ostatnio kilka razy sprawdzałem patent na prawoskręt polegający na dojechaniu do ronda od strony Jana Pawła II (od Stawki), jazdy lewym pasem, zawsze mniej zapchanym niż środkowy i prawy, objechaniu całego ronda i zjechaniu w Słomińskiego, tak jakbym zawrócił i jeszcze jeden zjazd dalej pojechał, i jest szybciej niż stać na prawym pasie i czekać (obierałem sobie jakiś charakterystyczny samochód który tkwi w korku i patrzyłem ile się przemieścił w czasie mojego wywijania po rondzie), a przy okazji zgodnie z przepisami, bo nie ma przepisu, który by czegoś takiego zakazywał :grin:

: 21 paź 2008, 21:37
autor: kajo
Nie no zaraz, skoro nie przecinam pasów, to tak naprawdę (przy okazji nie wie ktoś jak się pisze defakto?) jadę po łuku a nie skręcam? Nie muszę także włączać kierunku, więc manewr skrętu w prawo nie następuje?

: 21 paź 2008, 21:44
autor: Szeregowy_Równoległy
Pisze się de facto :smile: W jakiej sytuacji nie przecinasz pasów?

: 21 paź 2008, 21:46
autor: mkm101
Nazgul pisze: To z pasa środkowego i lewego nie można (zabrania tego zarówno oznakowanie poziome, jak i pionowe przed skrzyżowaniem) zjechać na najbliższym zjeździe.
Dlaczego nie wolno? Wjeżdżasz na odpowiedni pas na rondzie i ten pas prowadzi Cię PROSTO do zjazdu.

: 21 paź 2008, 21:50
autor: kajo
Może po prostu dawno mnie tam nie było, ale wydawało mi się, że wszystkie 3 pasy na każdym wylocie są skierowane ku tymże wylotom, tak, że jadąc nawet lewym pasem wylatuje on na lewy pas drogi wyjazdowej ze skrzyżowania?

: 21 paź 2008, 21:51
autor: Szeregowy_Równoległy
mkm101 pisze: Dlaczego nie wolno? Wjeżdżasz na odpowiedni pas na rondzie i ten pas prowadzi Cię PROSTO do zjazdu.
Nie wolno bo magiczne strzałki na jezdni przed rondem mówią, że w prawo TYLKO z prawego pasa skręcamy w prawo :wall:

[ Dodano: Wto 21 Paź, 2008 21:53 ]
kajo pisze:Może po prostu dawno mnie tam nie było, ale wydawało mi się, że wszystkie 3 pasy na każdym wylocie są skierowane ku tymże wylotom, tak, że jadąc nawet lewym pasem wylatuje on na lewy pas drogi wyjazdowej ze skrzyżowania?
Ale cała magia tego ronda polega na tym, że nie możesz w ten sposób pojechać, pas mówi że możesz, ale ty wiesz, że nie możesz bo ci znak zabronił. Wjeżdżasz na np. środkowy i wiesz, że jest zjazd w prawo ale nie dla ciebie, tylko dla tych, co wjazd wcześniej wjeżdżają i jadą prosto, tak jak ty ze środkowego jedziesz prosto bo inaczej ci nie wolno. Inna sprawa, że rondo jest nietypowe, w Warszawie chyba pierwsze na którym tak namalowano pasy i jak dotąd jedyne.

: 21 paź 2008, 21:55
autor: mkm101
Nazgul pisze: Ponadto oznakowanie poziome na samym skrzyżowaniu pozwala również na jazdę prosto każdym z 3 pasów
Pozwala
Nazgul pisze:i nie ma znaczenia, że przecinasz inne pasy.
Ma znaczenie - ponieważ przecinasz linię = zmieniasz pas to musisz ustąpić pierwszeństwa zjeżdżającym ze skrzyżowania, nawet jeśli czynią to z najbardziej przyśrodkowego pasa.
Nazgul pisze:Podaj mi przykład skrzyżowania, jakiegokolwiek, gdzie można skręcać z lewego pasa w prawo, dodatkowo mając jeszcze pierwszeństwo przed jadącymi prosto w tej samej fazie z tego samego kierunku pojazdami.
A w którym miejscu pozwala skręcać w prawo? Ono wskazuje jazdę prosto do zjazdu - jadąc do zjazdu jedziesz prosto.
Nazgul pisze:A system zastosowany na rondzie Radosława na pewno dość istotnie zmniejszył korki w tym rejonie, bo raz że "uruchomiono" słabo wcześniej wykorzystywany lewy pas, a dwa że powstrzymano ciągły potok pieszych na przejściu koło Arkadii.
O ile rzeczywiście uruchomił lewy pas i podzielił ruch pieszch na zjeździe na Żoliborz, o tyle korków nie zmniejszył - nadal ok 17-18 korek kończy się między Anielewicza a Nowolipkami

[ Dodano: Wto 21 Paź, 2008 21:58 ]
Szeregowy_Równoległy pisze:
mkm101 pisze: Dlaczego nie wolno? Wjeżdżasz na odpowiedni pas na rondzie i ten pas prowadzi Cię PROSTO do zjazdu.
Nie wolno bo magiczne strzałki na jezdni przed rondem mówią, że w prawo TYLKO z prawego pasa skręcamy w prawo
Fajnie, tylo że w żadnym miejscu tam nie skręcasz w prawo - układ linii na "kółku" wskazuje tylko kierunek prosto (do najbliższego zjazdu) i w lewo (do następnych zjazdów)

: 21 paź 2008, 21:58
autor: kajo
Ale mi się nadal wydaje, że znak mi zabronił przecinać pas (=skręcać w tym przypadku) w prawo, a nie jechać po swoim pasie. Po prostu inaczej widzimy przepisy. Według mojej interpretacji (mojej) znak potwierdza sytuacje wymalowaną pasami.

: 21 paź 2008, 22:01
autor: Szeregowy_Równoległy
mkm101 pisze:O ile rzeczywiście uruchomił lewy pas i podzielił ruch pieszch na zjeździe na Żoliborz, o tyle korków nie zmniejszył - nadal ok 17-18 korek kończy się między Anielewicza a Nowolipkami
Na temat przyczyn korka w tym miejscu dałoby się napisać książkę. Zwróć kiedyś uwagę co się dzieje przy samym rondzie, jak niektórzy mistrzowie kierownicy wpieprzają się z lewego pasa na prawy blokując jednocześnie po dwa albo trzy pasy, jak inni znowu wyjeżdżają z Dzikiej mając w dupie to, że również tworzą sytuacje kolizyjne wciskając się w Jana Pawła na chama, czy jak na przykład jedni kretyni uczeni przez innych kretynów skręcają w prawo w Słomińskiego z pasów z których tego robić nie wolno, blokując tym samym prawy pas całkowicie. I tak można wymieniać godzinami, przy tym jak wyszkoleni ludzie jeżdżą po drogach, przy ich kulturze i wyczuciu, poszanowaniu przepisów żadne rondo świata nie rozładuje natężenia pojazdów na Babce.