PESA 120N - technika, eksploatacja, opinie
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Motorniczy z R-4 jest odrębną kategorią gatunkową 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Mibars pisze: że jechałem 2 przystanki Wołowską
Najpierw myślałem, że chodzi Ci o to, że dalej zmienia nazwę na Boboli... Dopiero po sprawdzeniu dokładniej odkryłem, że ulica, którą znam już od dawna, bo mieszka tam zarówno moja ciocia, jak i od paru lat babcia nie ma literki "W" w nazwie...Paweł_K pisze: Tą ulicą nie jeżdżą tramwaje, w ogóle nic nie jeździ, bo dolnośląskie miasto Wołów nie doczekało się swojej ulicy w Warszawie... Polecam zapoznać się choćby z tym artykułem i nie mylić więcej nazw ulic w Warszawie
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Prawie jakby się zatrzymałfraktal pisze:Niektórzy myślą, że najlepiej byłoby, gdyby czas się zatrzymał....matemaciek pisze:No i dużo elektroniki. A w ogóle to najlepiej i najbezpieczniej się trzynastkami jeździ. (To nie moje słowa, żeby nie było (; )
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Dzisiaj ok 17 znowu się rozkraczyła PESA 10-tka
na Boboli przy Rakowieckiej - nie mogła ruszyć z przystanku.
Nie znam dokładnego powodu bo minąłem go autkiem - moze coś z drzwiami - w każdym razie wypuścił pasażerów, podobnie zrobiło kilku następnych motorniczych.
Ogonek był na jakieś 8 tramwajów.
Potem jak już stałem w korku na Rakowieckiej
Minął mnie - jechał pusty z poprawnie wyświetloną informacją awaria
(to chyba jednyna funkcja która zawsze działa)
5 minut jak mnie ten tramwaj minął - zaczął go gonić nadzór ruchu na sygnale.
Może znowu nastąpiła utrata kontroli człowieka nad maszyną.
na Boboli przy Rakowieckiej - nie mogła ruszyć z przystanku.
Nie znam dokładnego powodu bo minąłem go autkiem - moze coś z drzwiami - w każdym razie wypuścił pasażerów, podobnie zrobiło kilku następnych motorniczych.
Ogonek był na jakieś 8 tramwajów.
Potem jak już stałem w korku na Rakowieckiej
Minął mnie - jechał pusty z poprawnie wyświetloną informacją awaria
(to chyba jednyna funkcja która zawsze działa)
5 minut jak mnie ten tramwaj minął - zaczął go gonić nadzór ruchu na sygnale.
Może znowu nastąpiła utrata kontroli człowieka nad maszyną.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Przesada, i to bardzo gruba.MeWa pisze:Prawie jakby się zatrzymałfraktal pisze:Niektórzy myślą, że najlepiej byłoby, gdyby czas się zatrzymał....Na łukach 120N wydaje odgłosy jak zabytek na Tetce
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Akurat ten węzeł jest w całości do zrobienia, z powiększeniem promieni łuków włącznie...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Nie tylko pl. Zbawiciela. Proponuje przejazd 35 z pętli Nowe Bemowo. Idealna cisza w wagonie i ten pisk z zewnątrz. Inna sprawa, że przejazd przez rozjazdy jest dużo spokojniejszy niż w 116.
Przy okazji miałem dziś po raz pierwszy możliwość jazdy w warunkach wieczornych (po zmroku) i muszę stwierdzić, że kamery a lusterka to jak niebo a ziemia. Idealnie widać w odróżnieniu od lusterek o te porze.
Przy okazji miałem dziś po raz pierwszy możliwość jazdy w warunkach wieczornych (po zmroku) i muszę stwierdzić, że kamery a lusterka to jak niebo a ziemia. Idealnie widać w odróżnieniu od lusterek o te porze.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jechałem 35 wczoraj i żadnych pisków nie słyszałem... raczej powinieneś mi zaproponować wyprawę na określony węzeł
.
Niemniej wagon bezwózkowy zawsze będzie piszczał... w sumie nie wiem, czemu, bo przecież krótki wagon z przegubami z obu stron to właściwie jak wózek... no, ale tak mają i tyle.
Stąd dziwie się Wrocławiakom, że kupili Skodę, która ma tę wadę wagonu całkowicie niskopodłogowego, ale niskopodłogowa przecież nie jest...
Niemniej wagon bezwózkowy zawsze będzie piszczał... w sumie nie wiem, czemu, bo przecież krótki wagon z przegubami z obu stron to właściwie jak wózek... no, ale tak mają i tyle.
Stąd dziwie się Wrocławiakom, że kupili Skodę, która ma tę wadę wagonu całkowicie niskopodłogowego, ale niskopodłogowa przecież nie jest...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Awaria czwartych drzwi...tomkrt pisze:Dzisiaj ok 17 znowu się rozkraczyła PESA 10-tka
na Boboli przy Rakowieckiej - nie mogła ruszyć z przystanku.
Nie znam dokładnego powodu bo minąłem go autkiem - moze coś z drzwiami - w każdym razie wypuścił pasażerów, podobnie zrobiło kilku następnych motorniczych.
Ogonek był na jakieś 8 tramwajów.
Potem jak już stałem w korku na Rakowieckiej
Minął mnie - jechał pusty z poprawnie wyświetloną informacją awaria
(to chyba jednyna funkcja która zawsze działa)
5 minut jak mnie ten tramwaj minął - zaczął go gonić nadzór ruchu na sygnale.
Może znowu nastąpiła utrata kontroli człowieka nad maszyną.
-
Pogot Wypadkowy
- Posty: 30
- Rejestracja: 27 cze 2007, 18:55
- Lokalizacja: Praga
Drzwi mu się spsuły, ale po kilku minutach ruszył i bezproblemowo zjechał na zakład...tomkrt pisze:Dzisiaj ok 17 znowu się rozkraczyła PESA 10-tka
na Boboli przy Rakowieckiej - nie mogła ruszyć z przystanku.
Nie znam dokładnego powodu bo minąłem go autkiem - moze coś z drzwiami - w każdym razie wypuścił pasażerów, podobnie zrobiło kilku następnych motorniczych.
Ogonek był na jakieś 8 tramwajów.
Potem jak już stałem w korku na Rakowieckiej
Minął mnie - jechał pusty z poprawnie wyświetloną informacją awaria
(to chyba jednyna funkcja która zawsze działa)
5 minut jak mnie ten tramwaj minął - zaczął go gonić nadzór ruchu na sygnale.
Może znowu nastąpiła utrata kontroli człowieka nad maszyną.
/Pogot
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nie zmienia to faktu, że inne tramwaje takich odgłosów nie wydają, poza zabytkowymi. A PESĘ skręcającą usłyszeć można też na Naruciakuinż. Glonojad pisze:Akurat ten węzeł jest w całości do zrobienia, z powiększeniem promieni łuków włącznie...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No cóż, przynajmniej jest chichsza od metra, które wyje niemiłosiernie także na prostej
a w Wiedniu jest chichutkie 
A tak na serio - mój post z wczoraj z 22:14 chyba sprawę wyczerpał.
A tak na serio - mój post z wczoraj z 22:14 chyba sprawę wyczerpał.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.