: 11 mar 2010, 14:04
Co za brednie. Ostatnio sporadycznie korzystam z KM, ale kilka dni temu zdarzyło mi się być pasażerem jakiegoś 566x. Szyby w nim napier... z każdej strony. Zlituj się!Adam G. pisze:W lewarach szyby wydają z siebie okropne odgłosy
Hihihi taki miłośnik i znowu takie bzdury? Bodajże w 5777 na lewej burcie część okienna z rozsuwanymi oknami jest żywcem wzięta ze starego lewara. Choć tego numerku pewny nie jestem. Na pewno 577x lub coś z 5720-5723Adam G. pisze:W lewarach okna są mniej szczelne, w automatach bardziej.
Setek bzdurAdam G. pisze:W lewarach śmierdzi spalinami, w automatach nie. Nadal uważasz, że nikt nie widzi różnicy
Primo, gratuluję utrzymywania poziomu wypowiedzi rodem z najgorszych brukowców. Secundo, nie chodzi mi o podanie przykładów automatów gorszych od niektórych lewarów - bo takie na pewno są - a o ogół pojazdów.Santos pisze:Co za brednie. Ostatnio sporadycznie korzystam z KM, ale kilka dni temu zdarzyło mi się być pasażerem jakiegoś 566x. Szyby w nim napier... z każdej strony. Zlituj się!Adam G. pisze:W lewarach szyby wydają z siebie okropne odgłosy
Hihihi taki miłośnik i znowu takie bzdury? Bodajże w 5777 na lewej burcie część okienna z rozsuwanymi oknami jest żywcem wzięta ze starego lewara. Choć tego numerku pewny nie jestem. Na pewno 577x lub coś z 5720-5723Adam G. pisze:W lewarach okna są mniej szczelne, w automatach bardziej.
Ile setek? Tu akurat będę się upierał przy swoim - w niemal żadnym automacie nie śmierdzi tak bardzo, jak w przeciętnym lewarze.Santos pisze:Setek bzdurAdam G. pisze:W lewarach śmierdzi spalinami, w automatach nie. Nadal uważasz, że nikt nie widzi różnicy
"Remonciki" w postaci mazania całego wnętrza jak leci na kremowo (bo później roszerzono zakres malarstwa) to domena remontów w latach mniej więcej 1992 - 1996. Początkowo w otoczeniu powszechnego syfu i szarzyzny nawet nieźle to wyglądało, ale w momencie gdy wszystko zaczynało odłazić wielkimi płatami okazywało się że tak naprawdę to jest jeszcze większa padaczka. Odłażenie prezentowało również ciekawostki - np. że zamazano całą oryginalną podsufitkę która wcale nie została ruszona i była w dobrym stanie.Michalk001 pisze:Nowsze kabiny z drzwiami suwanymi od samego początku były czarne. (...) Później dopiero jakiś "geniusz" wpadł na pomysł żeby przy remontach malować prawie wszystkie czarne elementy na kremowo - a potem straszyło to wszystko odłażącą farbą i prześwitującym czarnym. To samo było z przegubami - po remontach elementy były białe (2466, 2477, 2486) a od pewnego momentu malowano już na czarno a pierwszym wozem który taki pamiętam to 2428.
Ostatnim takim wozem był #2105 i ta oryginalna podsufitka naprawdę była w dobrym stanie.Zebra pisze:"Remonciki" w postaci mazania całego wnętrza jak leci na kremowo (bo później roszerzono zakres malarstwa) to domena remontów w latach mniej więcej 1992 - 1996. Początkowo w otoczeniu powszechnego syfu i szarzyzny nawet nieźle to wyglądało, ale w momencie gdy wszystko zaczynało odłazić wielkimi płatami okazywało się że tak naprawdę to jest jeszcze większa padaczka. Odłażenie prezentowało również ciekawostki - np. że zamazano całą oryginalną podsufitkę która wcale nie została ruszona i była w dobrym stanie.
Chyba trochę wcześniej skończyli mazanie całego wnętrza. Pamiętam że od wozu 2428 (przykłady dla "Stalowej" gdyż głównie nimi się wtedy poruszałem) przestali malować wszystko jak leci na kremowo,a był to rok około 93-94. A wozy zaczęły co jakiś czas przychodzić "partiami" różniącymi się wykończeniem wnętrza. Następnie przestano malować podsufitkę a wymieniano ją na białą, (2438,3128) potem kremowy wewnątrz zastąpił żółty (2433,2435) następne były z elementami chromowanymi w postaci łuczków i łączeń blach w pasie dolnym, a także miały nieco inne odcienie lakieru, np. ciemniejszy żółty (2432,2450,3121). Później były ostatnie "pięciobiegówki" (2467,3102) Po nich zaczęły się już remonty "sześciobiegówek" i zaczęło to już w miarę dobrze wyglądać czyli zamieniono aluminiowe łączenia płyt wewnątrz plastikowymi rodem z Jelczy. (3118,2453 - czasem załapał się jakiś niedobitek z pięciobiegową skrzynią w postaci 2460). Pomiędzy nimi były serie wozów po odbudowach których cechą charakterystyczną były czerwone pasy nad drzwiami i podsufitka w tym samym kolorze co wykładziny pod oknami. Co ciekawe każda partia tych wozów miała nieco odmienne brzmienie silnika. Wadą tych remontów była blacha która miała tragiczną wręcz trwałość.TOMEK pisze:"Remonciki" w postaci mazania całego wnętrza jak leci na kremowo (bo później roszerzono zakres malarstwa) to domena remontów w latach mniej więcej 1992 - 1996.
Wybacz, ale mam dużo ciekawsze zajęcia niż czytanie brukowców, zarówno tych najgorszych jak i gorszychAdam G. pisze:Primo, gratuluję utrzymywania poziomu wypowiedzi rodem z najgorszych brukowców.
No właśnie. Więc po co generalizujesz.Adam G. pisze:Secundo, nie chodzi mi o podanie przykładów automatów gorszych od niektórych lewarów - bo takie na pewno są - a o ogół pojazdów.
A tu czemu nie uogólniasz? Zresztą powinieneś rozdzielić to na automaty starsze i młodsze. Bo takie np. 512x, 517x standardem niczym się nie różnią od lewarów.Adam G. pisze:Tu akurat będę się upierał przy swoim - w niemal żadnym automacie nie śmierdzi tak bardzo, jak w przeciętnym lewarze.
Ponieważ w tym wypadku generalizować wręcz należySantos pisze:No właśnie. Więc po co generalizujesz.Adam G. pisze:Secundo, nie chodzi mi o podanie przykładów automatów gorszych od niektórych lewarów - bo takie na pewno są - a o ogół pojazdów.
Owszem, powinienemSantos pisze:Zresztą powinieneś rozdzielić to na automaty starsze i młodsze. Bo takie np. 512x, 517x standardem niczym się nie różnią od lewarów.Adam G. pisze:Tu akurat będę się upierał przy swoim - w niemal żadnym automacie nie śmierdzi tak bardzo, jak w przeciętnym lewarze.
SpalinySantos pisze:PS. Co Ci tak śmierdzi w tych lewarach?
Cudo!Patryk2222 pisze:Przypadkowo znalazłem zdjęcie naszego dziadka (6430) jak był piękny i młody. http://touringcarteam-marcel.fotopic.net/p63846939.html Warto też przyjrzeć się tablicom bocznym