Linie nocne po reformie
: 27 cze 2014, 18:01
Ja czekam jeszcze na linię ala 32 ale przez Marszałkowską.
ZTM pisze:Stała zmiana trasy linii N13
od 31.08.2014 (niedziela)
Od nocy 31.08.2014/1.09.2014 czasową zmianę trasy linii N13 polegającą na jednokierunkowym skierowaniu jej w kierunku krańca Nowodwory po trasie:
DW. CENTRALNY - … - Ćmielowska - Światowida – NOWODWORY, przyjmuje się jako trasę stałą.
ashir pisze:No dla tych ludzi z Odkrytej no nie do końca taka dobra decyzja.
Obaj nie zrozumieliście niestety istoty tej zmiany. Odkryta będzie nadal miała nocnik na takim samym odcinku, na jakim ma go od początku, a jedyna różnica polega na tym, że N13 dotrze do Odkrytej, zahaczając najpierw o pętlę na Nowodworach - czyli dokładnie tak, jak jest obecnie podczas obowiązywania trasy objazdowej.winnux8 pisze:Nie przesadzajmy. Od pętli Nowodwory do najdalszego punktu, czyli przystanku Dzierzgońska jest 750 metrów, to chyba da się przeżyć. A Aluzyjna i okolice ma N63.

Bez przesady. Mam wrażenie, że punktualność N01 jest dużo lepsza niż punktualność N13/63. Poza tym skoro to ma być linia obwodowa (inna sprawa ile z jej obwodowości zostało), to musi być długa.Georg pisze:Głównie chodzi mi o N01, które ciągnie się z Ursynowa aż na Nowodwory, a punktualność takiej linii jest coraz mniejsza.
Pewnie lepszy, ale nie ze względu na długość N01, tylko ze względu na radykalnie nieproporcjonalny popyt na odcinku Młociny-Nowodwory i na pozostałej części trasy. Tarchomin, przynajmniej w czasie nocnego kursowania metra, powinien mieć oddzielną linię nocną, i to przegubową (albo tramwajową).Nie lepszy jest powrót do N53 Młociny-Nowodwory?
Ale czy nie jest tak, że zasadniczym celem układu komunikacji nocnej jest obsłużenie możliwie jak największej części miasta jak najmniejszą liczbą brygad? Zwłaszcza, że podobno notorycznie brakuje kierowców do obsługi linii nocnych.Kolejna rzecz: mamy linię N83 do Piaseczna. Owszem, to dobrze. Ale czy w drodze do Piaseczna mieszkańcy muszą zwiedzać Sielce, Czerniaków, Stegny i Służew? Podobnie jest z linią N71 na Wolę Grzybowską. Istnieją przecież szybsze drogi dojazdu niż przez Dw. Wschodni, Pragę, Kamionek, Olszynkę i Grochów.
Ale nie aż w takim stopniu jak w przypadku linii dziennych.Georg pisze:Wiadomo, że punktualność zależy od długości trasy. Dotyczy to także linii nocnych.
Oczywiście, że nie lepsze. Czas przejazdu ma bezpośrednie przełożenie na długość przerwy, więc kierowcy raczej jeździliby szybciej niż odstawali przyspieszenie na przystankach. Poza tym również dla pasażerów mało co jest tak irytujące, jak wytracanie minut dla samej idei ich wytracenia. I wreszcie - w nocy jakikolwiek środek transportu przyjeżdża na tyle rzadko, że nie powinien odjeżdżać przed czasem. Lepiej odczekać na przystanku 3 minuty, bo autobus się spóźnia, niż 33, bo poprzedni odjechał za szybko.reserved pisze: Niech kierowca się wlecze, odstaje na przystanku na żądanie, ale lepsze to, niż gdyby miał jeździć wiecznie spóźniony przez tłumy imprezowiczów.
Zdaje się, że dołożenie jednej brygady czy dwóch spowodowałoby rozsypanie całego układu BWL-ek.reserved pisze:Tak, ale lepiej dać jedną, dwie brygady na N33/N83, żeby rozluźnić rozkład, niż tworzyć inny układ komunikacyjny, który generowałby kolejne linie nocne, przez co musielibyśmy sporo innych brygad wygospodarować.
Właśnie o tym myślałem. Coś na wzór N50, czy N56. Dojazd do najbliższej pętli i dalej przesiadka w inny nocnik/metro.reserved pisze:Bo może Piaseczno nie powinno mieć autobusu do centrum, ale np. do Metra Wilanowska? Tam przesiadka w nocne metro, lub inny nocnik do centrum.