Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
Szereg, ale powiedz mi, po kiego diabła pruć 80 km/h? IMHO pięćdziesiątka to naprawdę wystarczająca prędkość przelotowa dla autobusu miejskiego nawet na zadupiu. Dobijam czasem do 70, żeby złapać jakieś światło. Szkoda paliwa na szybciej. I nie mówię tu o moich oszczędnościach.
www.dobowy.w.of.pl - Zapraszam 
-
desert_eag
- Posty: 938
- Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12
Nic. Ciachanie czasu śmierdzi mi wywalaniem brygady i nieprzepisowym zapierdalaniem w kółko z jedną 15-minutową przerwą przez cały dzień, jak dziś na 519. Dziękuję, wolę moje 40 km/h. Końcówka była słodka, przerwy 10-5-10-5-10. Nawet się przez te 5 minut w dupę podrapać nie mogę. Podjeżdżanie, sranie, świetne, naprawdę. Inna sprawa, że tam ciężko jest to inaczej zorganizować. Gdyby skutkowało to wydłużeniem przerwy, to mogą nawet robić rozkłady na 100 na godzinę. Ale nie skutkuje. Przynajmniej nie zawsze.
www.dobowy.w.of.pl - Zapraszam 
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ja i tak szybciej, niż 60km/h nie mogę, bo kaganiec. Spróbuj jechać na tej linii, powiedzmy, 50km/h. Rozsądna prędkość, bez szaleństw, a mimo tego lądujesz na konkretnym plusie. Postój w Rembertowie można bezstresowo zwiększyć, podobnie jak przy GUS, bo miejsce jest. Zresztą, jak wspomniałem, Ostrobramscy też opóźniali odjazdy o kilka minut. Ja nie oczekuję rozkładu pod zapieprzanie, ale rozkład umożliwiający jazdę z prędkością 50km/h byłby wskazany.desert_eag pisze:Szereg, ale powiedz mi, po kiego diabła pruć 80 km/h? IMHO pięćdziesiątka to naprawdę wystarczająca prędkość przelotowa dla autobusu miejskiego nawet na zadupiu. Dobijam czasem do 70, żeby złapać jakieś światło. Szkoda paliwa na szybciej. I nie mówię tu o moich oszczędnościach.
Ciekawe, ciekawe. Chcesz się podzielić jeszcze jakimiś rewelacjami?Georg pisze:Przecież tak się buduje rozkłady jazdy - tam gdzie w DP jest czas przejazdu dzielony na 6-21 i poza tym obszarem, tam w DS jest tyle samo czasu w DS między 8 a 20. Stąd te minuty między Gocławkiem a Płowiecką w DS.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Może trochę uogólniłem. Biję się w piersi
Ale np. między Foksal a Pl. Trzech Krzyży 151 ma 3 minuty 6-21 i 8-20; Pl. Trzech Krzyży-Pl.Na Rozdrożu to samo. A przecież czas przejazdu w DS zarówno przed 8 jak i po 8 między Foksalem a Pl. Na Rozdrożu nie jest różny o 2 minuty. To jak uzasadnić taką zmianę?
Ja tak trochę znowu się dołożę (tak, do wyrzygania, ale to jest naprawdę irytujące...) do tematu 105. I tramów przy okazji. Wsiadam 10:27 w 5/105 na osG. Wysiadam przy MPW, raz-dwa myk przez światła, drugie światła, od razu przybija 24, wsiadam, jadę. Przy The Styrankiewic bierze nas 422, kurs z 10:39 z osG. Dziękuję, nie mam więcej pytań.  ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
Mów do mnie jeszcze. Może na osG to się może zdarzyć, bo nie dość, że 20' takt, to jeszcze przyjeżdżają jak chcą i nie opłaca się czekać. Ale w stronę centrum, jak mogę wyjść na konkretny kurs? Nie, 8 jest tak potwornie wolne, że nie, nigdy. O zgrozo, 105 zaczyna z nim "konkurować". Ja chcę z powrotem 506 i 23' przelotu na ONZ 
O 12 straconych minut w ~50-minutowej podróży. Sporo trochę. Do dupy te dogodne przesiadki, jeśli efemeryda co 20' wychodzi szybciej.drja, miałeś dogodne przesiadki, więc o co ten lament?
