Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
-
bartoni722
- Posty: 6246
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Nie. Ja miałem ósme.Łukasz pisze:To Twój zmiennik miał 4/162 wieczorem?Szeregowy_Równoległy pisze:162 dzisiaj miałem.
Bartek ty się niczym nie przejmuj, twój zmiennik ponad miesiąc temu na tej linii był +10 i stał 6min. na światłach jak skręcał w lewo z Radzymińskej w Gorzykowską, dzięki czemu przyjechał na Targówek na +2.Szeregowy_Równoległy pisze:162 dzisiaj miałem. I jechałem przepisowo. Fajnie było. Ruszyłem z Siekierek 8:14. Do Chełmskiej o czasie. Niestety, przy Gagarina złapałem zielone, więc na przystanek wpadłem na +1:30, wymiana pasażerska okołozerowa (wakacje...), postałem do +0:59, ruszyłem. Do Bartyckiej się poturlałem, odjazd na plusie, ale poniżej minuty. Pech chciał, że przy lewoskręcie w Szwoleżerów też trafiłem na zielone, więc na przystanek wjechałem ponad dwie przed czasem. Odstałem. Ruszyłem, bo kiedyś trzeba, Agrykola (tam muszą być smocze korki, że aż dwie minuty na ten odcinek są) - znowu czekamy. Rozbrat bez czekania odjazd na +0:59, przy Śniegockiej czekamy. Ponieważ wiadomo, że zielona fala pojawia się zawsze wtedy, kiedy się nie spieszysz, to przy Książęcej znowu minutę postałem. PKP Powiśle bez stresów, natomiast przy Topieli popełniłem błąd. Skorzystałem z zielonej strzałki do skrętu w prawo. Nie za bardzo było jak stać, bo mnie wściekły Kleszcz na 128 zaatakował od tyłu, zanim awaryjne włączyłem, więc grzesząc ciężko odjechałem ponad minutę przed czasem. Do Pomnika Syreny jest jakieś 300 metrów, więc Organizator uznał, że minuta to za mało, dlatego dał dwie. Nie zgadniecie: przy pomniku znowu stałem, tym razem dwie minuty. Zamknąłem drzwi, na co sterownik zareagował radosnym "Sokola +5:59". Odległość do Sokolej: poniżej kilometra. Dwie sygnalizacje, pierwsza z niemal permanentnym zielonym dla Tamki, druga - bezstresowa, po minucie oczekiwania po prostu się skręca w lewo. Ponieważ miałem dwie minuty oczekiwania, to wykonałem skomplikowane obliczenia. Jadąc z prędkością 60km/h kilometr pokonam w minutę. Jadąc z prędkością 30km/h (rozsądne minimum jak dla mnie) kilometr pokonam w dwie minuty. Żeby pokonać kilometr w cztery minuty (piątą zostawiam na światła), musiałbym jechać z prędkością 15km/h. Ponieważ nie umiem jeździć z takimi prędkościami, to Sokolą i Sierakowskiego zrobiłem na, odpowiednio, +3 i +2. Od Wileńskiego było w miarę OK. Sorry, nie czuję się winny, winny jest człowiek, który się pod takim rozkładem podpisał, najwyraźniej nie mając pojęcia pod czym się podpisuje. Jeśli tak ma wyglądać atrakcyjna komunikacja miejska, to rozumiem tych, którzy wlekąc się za jadącym 30km/h po pustym moście autobusem mają inne zdanie odnośnie atrakcyjności zbiorkomu. A wystarczyłoby po prostu pozwolić opóźniać odjazdy z krańców. Dopuścić -3 na początku. Skoro -3 po trasie jest uznawane za punktualne, to czemu nie może być uznawane za punktualne na samym początku trasy? Ja wiedziałem, że będę na plusie, jeszcze zanim uruchomiłem silnik na Siekierkach. Bo przed wakacjami czasu było za dużo, więc w wakacje raczej tłoczniej nie będzie.
A co do czasu przejazdu to na 507 w szczycie jest go za dużo, bo jak się rusza z Muzeum Narodowego i wyskakuje Rondo Waszyngtona +5 i jedziesz po moście Poniatowskiego 25-30km/h i z prawej strony wyprzedza Cię rower to coś jest nie tak
Zasada przy układaniu rozkładów, jak piszecie wyżej jest taka: 2 sygnalizacje - to 2 minuty na przejazd. A jednak można obserwować wyjątki od tej reguły. Np. między al. Wielkopolski a Pomnikiem Lotnika są 2 sygnalizacje, a 182 ma na przelot minutę rano, wieczorem i w święto. Czyli jednak można zrobić wyjątek?
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ja nie twierdzę, że tak jest. Ja twierdzę. że ilość sygnalizacji ma w większości przypadków przełożenie na ilość minut przewidzianych na przejazd odcinka. I z reguły sygnalizacja oznacza minutę w rozkładzie. Dwie sygnalizacje faktycznie dość często oznaczają dwie minuty. Bo jakie jest inne uzasadnienie dla np. dwóch minut między Włościańską a Parkiem Olszyna o 23:45 w sobotę i niedzielę? Zakładam, że ludzie, którzy tworzą rozkłady nie są idiotami, że czymś się kierują dając taką, a nie inną ilość czasu na przejechanie odcinka. Jeśli nie kierują się odległością (w przytoczonym przypadku poniżej 300 metrów), nie kierują się ilością sygnalizacji, czyli nie zwracają uwagi na czynniki w największym stopniu wpływające na czas przejazdu, to czym się kierują? Kostką sześcienną rzucają? Dlaczego w takim razie 109 ma w szczycie A krótszy czas przejazdu między Bemowem-Ratusz a Góralską niż 523, skoro ma jeden przystanek więcej? Ja wiem, że to dlatego, że do Konarskiego 109 mknie z mocą wołu w minutę, a 523 jedzie już powoli i majestatycznie dwie minuty. Busman miał być zbawieniem, czymś, co sprawi, że linie jeżdżące między tymi samymi przystankami tą samą trasą mają w tych samych godzinach ten sam czas przejazdu. No to jednak chyba nie zbawia.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Z Wilanowa ruszyłem o czasie, turlałem się z maksymalną (!) prędkością 35km/h, przy Zamkowym byłem +2. Zmianę oddałem przy pl. Krasińskich, zmiennik zbyt szczęśliwy nie był. Ciut ponad dwa kółka zrobiłem, wszystkie z jakimś kwitnięciem gdzieś na przystanku, żeby nie wpadać na plusie na krańce, a jeździłem naprawdę spacerowo. Nawet Kleszcze Neoplanami na plusie ganiają.JacekM pisze:Trochę dziś zwątpiłem jak zobaczyłem że 180 ma o 18 4 minuty między Nalewkami a Smoczą. Odstawanie przyspieszenia na Nalewkach, Anielewicza, Smoczej i Esperanto to przesada.
Ponarzekam trochę na 190.... 5,5kółka w miarę rozsądnie jak na taką trasę, ale co z tego na Wileniaku 1min postoju teoretycznie, praktycznie rusza się już na -3. W kier Górczewskiej rozkład jest tak inteligentnie zrobiony że już przy Płockiej szpital jesteśmy -7 a postoje na Górczewskiej wynoszą od 11-16min. I to taka jazda w kółko. Nie wspomnę już o mądrym koordynowaniu częstotliwości linii do 2min.