Jak na 1 pierwszy dzień powszedni tak uciążliwego remontu nie było nawet tak źle poza tym, że jak w takim tempie i z takim zapałem jak dziś robotnicy będą budować to rondo w Ursusie to z remontem zejdzie nie 3 tylko 6 miesięcy. Ale nie o tym mowa.
Linie 206 i
Z-7 w godzinach 10.00-13.00 jeździły prawie puste na całej swojej trasie w przeciwieństwie do linii 194 i
716, które były cholernie zatłoczone w obie strony mimo, że nie było godzin szczytu. W pociągach na trasie do Skierniewic co prawda był duży tłok, ale pasażerowie byli tak zorganizowani i zgrani, że nawet mieszkańcy Ursusa wyczekujący z wielką niecierpliwością na pociąg lub SKM się pomieścili do zatłoczonych SKM-ek jadących w stronę Centrum naszego pięknego miasta. Już nie wspomnę, że w dzień powszedni ciężko było wbić się z Ursusa w te pociągi a co dopiero podczas tak uciążliwego remontu. A tu proszę - miła niespodzianka
Jeśli chodzi o trasy objazdowe to było naprawdę duże zaskoczenie. Objazd we Włochach na ul.Globusowej bez korka jak nigdy: 194 i
716 punktualnie chodziły jak mało kiedy, no może trochę w Piastowie było tłoczno, ale w 15 minut dało się przejechać Piastów (oczywiście samochodem). Troszkę duże opóźnienia były na linii
717 spowodowane nie tylko zatłoczonym Piastowem, ale też przymiarką budowy węzła Łopuszańska. Mimo, że tę linię nie dotyczy objazd w Ursusie niestety ale w porannym szczycie utknęły na wiadukcie w Piastowie 2 autobusy tej linii co spowodowało 10minutowe opóźnienia. No i oczywiście korek na ul.Popularnej i Kleszczowej ale tutaj to już norma, nie ma co pisać.
Ogólnie miłym gestem ze strony ZTM jest chęć porozumienia się z KM w sprawie zwiększenia pociągów na trasie do Piastowa. Do Rembertowa podobno wypaliło, ciekawe jak wyjdzie z drugą stroną Warszawy. Poczekamy zobaczymy!!!
Ogólnie podsumowując 1 dzień POWSZEDNI związany z remontem Ursusowskim to muszę powiedzieć, że nie było raczej większych zastrzeżeń ani co do korków ani co do punktualności autobusów, może poza małą ilością ulotek związanych z objazdami. Na Pl.Narutowicza ludzie nie bardzo byli zorientowani co do trasy linii
Z-7, na Niedźwiadku z kolei znacznie lepiej sobie poradzili z tą linią mieszkańcy.

Zobaczymy jak potoczą się losy kolejnych dni !!!
