Linie nocne po reformie
Moderator: Wiliam
Wypadałoby coś zrobić z N25 na czas remontu mostu. Musi to jechać przez Politechnikę? Tam bez N25 obsługi nocnej pozbawiony byłby tylko ZP Plac Na Rozdrożu. Gdy jeździło prosto TŁ to bylo faktycznie przydatne i jeździło niezabieralne, a teraz cały ruch poszedł w N22/N72 i jest tam coraz gorzej. No i czy Ostrobramska+Marysin muszą zwiedzać i Armii Ludowej w środku nocy skoro i tak jada Poniatem?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Nie ma czegoś takiego, jak Poniat. Lepiej nas tym nie wkurzaj 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Na Zacisze-Wilno przyjechał po czasie na odjazd - nie dziwię się w sumie, bo dla kierowców nocnych to zupełnie nowe rejony...bepe pisze:Akurat trafiłem na pierwszy kurs N16 w stronę DC. Da się jakoś racjonalnie wyjaśnić, dlaczego na Metro Świętokrzyska przyjechał, ni przypiął, ni przyłatał, o 23:15, czyli dokładnie w połowie między rozkładowymi kursami?
I w ogóle czemu to N16 w kierunku DC nie jedzie przez pl. Bankowy?
Jest. Inna sprawa, że w takim wypadku wyrażenie "jechać Poniatem" znaczy tyle, co "śmierdzieć wiochą". SymptomatyczneBastian pisze:Nie ma czegoś takiego, jak Poniat.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Ale ma rację: N25 niepotrzebnie zahacza o Trasę Łazienkowską.
^^ Ale na tym forum lepiej przyczepić się do szczegółu, do powszechnie używanej nazwy...
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Powszechnie?!
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Tak, ludzie takiej nazwy używają. Gdy ludzie siedzą nad Wisłą to umawiają się "pod poniatem". Podobnie jak używana jest nazwa "patelnia", jeździ się "mostem północnym" czy jak używa się określenia "przy palmie". Malo kto powie, że jeździ aleją Stanów czy Armii Ludowej, większość powie że jeździ Łazienkowską. To normalna rzecz, że mieszkańcy określają własnymi nazwami miejsca, elementy przestrzeni, osiedla. I na prawdę to nie powód do zaczepek.
Nie zmienia to faktu, że N25 niepotrzebnie jedzie przez Politechnikę i Rozbrat. Ale widzę że czerwony nick woli offtop niż podjęcie tematu.
Nie zmienia to faktu, że N25 niepotrzebnie jedzie przez Politechnikę i Rozbrat. Ale widzę że czerwony nick woli offtop niż podjęcie tematu.
N25 faktycznie na Trasie Łazienkowskiej nie jest potrzebne. Ale pl. Na Rozdrożu wypadałoby obsłużyć jakąś linią nocną. W końcu nocnika nie ma też równoległa Piękna. Więc strefa dojścia jest dosyć duża.
Może pomogłaby tutaj niewielka zmiana trasy N31/N81:
Dw. Centralny - Al. Jerozolimskie - Krucza - Piękna - Al. Ujazdowskie - Belwederska - Gagarina - ... - Sadyba/Branickiego
Może pomogłaby tutaj niewielka zmiana trasy N31/N81:
Dw. Centralny - Al. Jerozolimskie - Krucza - Piękna - Al. Ujazdowskie - Belwederska - Gagarina - ... - Sadyba/Branickiego
Niech nikt się potem nie dziwi, skąd takie potem takie opinie o warszawiakach
Jakkolwiek dziwacznie to brzmi, chyba każdy słysząc "Poniat" wie o co chodzi, nawet jeżeli tego skrótu nie używała babcia pradziadka.
Ja bym nie wiedział.
PS
warszawiacy z małej litery
PS
warszawiacy z małej litery
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7080
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Bzdura, jako dumny dzierżawca tytułu Imprezowicza Roku już bodaj czwarty rok z rzędu, mogę zaprzeczyć tej informacji z czystym sumieniem. Ludzie najczęściej posługują się formą "schodki" w odniesieniu do zachodniego "podmościa" i "Temat Rzeka" w odniesieniu do wschodniego. Formę "Poniat" słyszy się ekstremalnie rzadko i wzbudza ona powszechne przewracanie oczami połączone z "nie nie, nie wiem jak ty, ale ja idę do pawsów".Gdynianin pisze:Tak, ludzie takiej nazwy używają. Gdy ludzie siedzą nad Wisłą to umawiają się "pod poniatem". Podobnie jak używana jest nazwa "patelnia", jeździ się "mostem północnym" czy jak używa się określenia "przy palmie". Malo kto powie, że jeździ aleją Stanów czy Armii Ludowej, większość powie że jeździ Łazienkowską. To normalna rzecz, że mieszkańcy określają własnymi nazwami miejsca, elementy przestrzeni, osiedla. I na prawdę to nie powód do zaczepek.
Współczujęreserved pisze:Ja bym nie wiedział.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4525
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Aż mi się przypomniał artykuł z jakiejś gazety powojennej, chyba Stolicy, w którym był opublikowany list od czytelnika który był zaniepokojony używaniem Starówka w odniesieniu do Starego Miasta. W dalszej części było że właściwie takie nazwy istniały od dawna, np. pawiakiem określano więzienie przy ulicy Pawiej, gęsiówką więzienie przy ulicy Gęsiej etc. I o ile ja jeszcze osobiście jestem w stanie znieść coś takiego jak wyżej wymieniony pawiak, gęsiówka, czy chociażby daszyniak i zawiszak, to wybaczcie, ale "Poniata" nie zdzierżę.
Chyba adekwatnym do Daszyniaka i Zawiszaka byłby... Poniatowszczak, a nie Poniat. Co sądzisz o Poniatowszczaku?