Mówię o obowiązujących standardach projektowania.
Ścieżki i pasy rowerowe
Moderator: Wiliam
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Kiedyś to w ogóle żadnych reguł nie było, przybywały sukcesywnie 
Mówię o obowiązujących standardach projektowania.
Mówię o obowiązujących standardach projektowania.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
To co pokazał fik to pikuś z wyjazdem z Rzeszotarskiej w al. Solidarności. Za każdym razem gdy ruszam z przystanku to z ręką na sercu bo nie wiem czy zaraz nie wyjedzie mi zza budynku rowerzysta gdyż ścieżka jest poprowadzona wzdłuż niego i dopóki nie wjadę na ścieżkę to nie mam widoczności.
http://www.dailymotion.com/video/x1m8mt ... stp_travel
Oglądać od 1:15
http://www.dailymotion.com/video/x1m8mt ... stp_travel
Oglądać od 1:15
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7129
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Ja, rowerując w kierunku Targówka, po prostu się przy tej Rzeszotarskiej zatrzymuję, ale parę razy widziałem przejeżdżających na tak zwanej pełnej kurwie. Bardzo niebezpieczna sprawa. No ale jak to inaczej zrobić?
emyl pisze:Ja, rowerując w kierunku Targówka, po prostu się przy tej Rzeszotarskiej zatrzymuję, ale parę razy widziałem przejeżdżających na tak zwanej pełnej kurwie. Bardzo niebezpieczna sprawa. No ale jak to inaczej zrobić?
Jeżeli nawet któremuś z rowerowych aktywistów spadnie przez to korona z głowy, to przynajmniej... będzie cały i zdrowy.
Boże, jak śmiesznie.MZ pisze:Zlikwidować przejazd rowerowy i pozostawić samo przejście, zmuszając rowerzystów do przeprowadzenia roweru.
Tak to wygląda, jak się trzeba przyznać, że się schrzaniło koncertowo. Niestety nie brakuje takich, dla których nigdy nie trzeba.JKTpl pisze:Boże, jak śmiesznie.MZ pisze:Zlikwidować przejazd rowerowy i pozostawić samo przejście, zmuszając rowerzystów do przeprowadzenia roweru.
Nie wystarczyłoby tam wprowadzenie sygnalizacji świetlnej? Wyszłoby to na korzyść dla pasów przez al. Solidarności, bo ono jest mało przyjemne 
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7129
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Solidarności od Wileńskiego aż do wiaduktu przy Tesco kwalifikuje się przynajmniej na wymianę nawierzchni, w zasadzie należałoby też poprawić rozlatujące się krawężniki, a o chodniczku w okolicach Lida już nawet nie będę się rozpisywał. Także pewnie jest szansa na ucywilizowanie tego skrzyżowania, jeśli miasto zdecyduje się na jakiś większy remont, niż tylko frezowanka.
A w ogóle, wydaje mi się, że budując drogę rowerową na odcinku pomiędzy Wileńskim a Szwedzką, trochę zmarnowano szansę na uspokojenie ruchu na tej autostradzie. Bo w sumie ciekawie wyglądałby tutaj układ:
- w kier. Wileńskiego: chodniczek + miejsca parkingowe równoległe + roweropas jednokierunkowy + buspas + normalny pas
- w kier. Szwedzkiej: chodniczek + roweropas jednokierunkowy + 2 normalne pasy
(zakładam przesunięcie pasa rozdzielającego o jakieś dwa metry w kier. Szmulek i zwężenie go, a także sygnalizację przy Lidlu, wraz z przystankami przed światłami)
A w ogóle, wydaje mi się, że budując drogę rowerową na odcinku pomiędzy Wileńskim a Szwedzką, trochę zmarnowano szansę na uspokojenie ruchu na tej autostradzie. Bo w sumie ciekawie wyglądałby tutaj układ:
- w kier. Wileńskiego: chodniczek + miejsca parkingowe równoległe + roweropas jednokierunkowy + buspas + normalny pas
- w kier. Szwedzkiej: chodniczek + roweropas jednokierunkowy + 2 normalne pasy
(zakładam przesunięcie pasa rozdzielającego o jakieś dwa metry w kier. Szmulek i zwężenie go, a także sygnalizację przy Lidlu, wraz z przystankami przed światłami)
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A pieszym kazać przejść na czworaka od razu.MZ pisze:emyl pisze:Ja, rowerując w kierunku Targówka, po prostu się przy tej Rzeszotarskiej zatrzymuję, ale parę razy widziałem przejeżdżających na tak zwanej pełnej kurwie. Bardzo niebezpieczna sprawa. No ale jak to inaczej zrobić?Zlikwidować przejazd rowerowy i pozostawić samo przejście, zmuszając rowerzystów do przeprowadzenia roweru.
Jeżeli nawet któremuś z rowerowych aktywistów spadnie przez to korona z głowy, to przynajmniej... będzie cały i zdrowy.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Solaris U10
- Posty: 2661
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
Dokładnie tak. A na dodatek kierowcy w takiej sytuacji mogą nie spodziewać się (albo nawet nie powinni) rowerzysty na pasach, co stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo.
Solaris U10 pisze:Dokładnie tak. A na dodatek kierowcy w takiej sytuacji mogą nie spodziewać się (albo nawet nie powinni) rowerzysty na pasach, co stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo.
A może właśnie lustro by wystarczyło. Miejsce chyba jestMZ pisze:Solaris U10 pisze:Dokładnie tak. A na dodatek kierowcy w takiej sytuacji mogą nie spodziewać się (albo nawet nie powinni) rowerzysty na pasach, co stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo.Zgadzam się, ale warto zauważyć, że przejście znajduje się już za krawędzią budynku. Gdyby nie było przejazdu na wprost, tylko w tym miejscu barierki lub łańcuchy, to nawet jeśli ktoś chciałby przejechać rowerem przez przejście, musiałby najpierw zwolnić, skręcić w lewo, a potem dopiero prawo na pasy. I nie przejeżdżałby - jak określił to wcześniej emyl - "na pełnej kurwie". Nie rozumiem natomiast świętego oburzenia na rzuconą tu propozycją likwidacji przejazdu, na którym jest tak niebezpiecznie. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to ma do tego prawo - ale podchodzenie do problemu na zasadzie "wiemy, że jest niebezpiecznie, ale nic się tam nie da zrobić, więc musi tak nadal być" do niczego nie doprowadzi. Też bym wolał, żeby drogi dla rowerów nie były przerywane, więc może po prostu zastanówmy się nad lepszym rozwiązaniem (oprócz sygnalizacji) zamiast potępiać w czambuł tę propozycję. Może wygięcie ścieżki? Przesunięcie przejazdu? Podyskutujmy konkretnie. Bo inaczej będzie podobnie jak w przypadku podobnej sytuacji w innym mieście, gdzie Bogu ducha winny kierowca został uznany winnym potrącenia rowerzysty na podobnie wyznaczonym przejeździe. Cyklista po prostu wyjechał mu zza winkla przed maskę. Policjanci uznali za winnego kierowcę, a na pytanie, jak miał cokolwiek zobaczyć, odpowiedzieli, że skoro nie widział, to powinien - uwaga! - wyjść z samochodu i się rozejrzeć. Tylko zanim wróciłby i wsiadł, to już jakiś kolejny rajdowiec na dwóch kółkach wpakowałby mu się pod koła. Jedyny "pożytek" z tego wypadku był taki, że za jakiś czas stanęło tam lustro drogowe.
Ostatnia skonsumowana "PARÓWKA"
21.12.2012
366+218
013B/28
Przedostatnia:
7.12.2012
140+685
019B/33

21.12.2012
366+218
Przedostatnia:
7.12.2012
140+685