Na Esperanto są kamery , które są włączone 24h. i rejestrują nawet jak ekspedycja jest zamknięta. Z tych kamer również jest rozliczana punktualność linii nocnych N41 i N91Szeregowy_Równoległy pisze:Pisze. Nawet adnotację w kartach mamy, że "na przystanku Esperanto prowadzona jest ciągła kontrola punktualności".
Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Po uruchomieniu ekspedycji Esperanto linia 180 była gwiazdą MobiListy wykroczeń, niektórzy robili trzy kółka, więc podpadali sześć razy
A najzdolniejsi potrafili mieć kumulację: jazda na plusie, zmiennik w kabinie i papierosek.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A jak zmiennik pali papierosa, to jest kara? 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Nigdy czegoś takiego na wykroczeniach nie widziałem, a przeglądam dość wnikliwie, bo niektóre wykroczenia mnie bawią. "Przewożenie osób postronnych w kabinie" w SU10 jest ciekawe. "Odjazd z krańca bez zabrania pasażerów" też był ciekawy. No i mój faworyt: "Pobicie pasażera. -100% premii regulaminowej".
Chwila, chwila. Przychodzi pajac do kierowcy i go uderza. Kierowca ma prawo się bronić i daje mu bombę w nos. Załóżmy optymistycznie, że się uspokaja (był tak pijany, że się przewalił i nie może wstać). Wtedy też premia znika? Aha, bardzo fajnie się robi jak użyje kierowca paralizatora, pistoletu gazowego lub gazu łzawiącego, bo wtedy nie dochodzi do kontaktu cielesnego, więc firma nie może zrobić -100% premii regulaminowej.Szeregowy_Równoległy pisze:No i mój faworyt: "Pobicie pasażera. -100% premii regulaminowej".
"Oddawanie moczu wewnątrz autobusu." Serio. Jakiś czas temu.Szeregowy_Równoległy pisze:Nigdy czegoś takiego na wykroczeniach nie widziałem, a przeglądam dość wnikliwie, bo niektóre wykroczenia mnie bawią. "Przewożenie osób postronnych w kabinie" w SU10 jest ciekawe. "Odjazd z krańca bez zabrania pasażerów" też był ciekawy. No i mój faworyt: "Pobicie pasażera. -100% premii regulaminowej".
noidea
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Oddawanie moczu było chyba wycenione na -25% premii, pobicie pasażera na -100% premii, a nie zabranie ludzi z Wilanowskiej tylko na -25%. No i dalej nikt mi nie umie wytłumaczyć w jaki sposób nie mając towarzystwa na/pod kolanami można przewozić kogoś w kabinie U10, skoro pasażer ma prawo stać tak, że udaje kabiniarza. Ale skoro NR ZTM spisał, to jakoś się da, przecież NR ZTM nie pisałby głupot.
Wydaje mi się, że jak ktoś stoi w otwartych drzwiach kabiny, to jest przez NR traktowany jako osoba postronna. Pasażer jednak stoi przy zamkniętych drzwiach.
Kiedyś, dawno temu, widziałem, jak kierowca U10 przewoził w kabinie kilkuletnie dziecko. Gnieździło się ono w rogu między fotelem, oknem, a tylną ścianą kabiny
Kiedyś, dawno temu, widziałem, jak kierowca U10 przewoził w kabinie kilkuletnie dziecko. Gnieździło się ono w rogu między fotelem, oknem, a tylną ścianą kabiny
z jakiś czas temu to samo robił gość z mobilisu na 134 SU12Marvin pisze:Wydaje mi się, że jak ktoś stoi w otwartych drzwiach kabiny, to jest przez NR traktowany jako osoba postronna. Pasażer jednak stoi przy zamkniętych drzwiach.
Kiedyś, dawno temu, widziałem, jak kierowca U10 przewoził w kabinie kilkuletnie dziecko. Gnieździło się ono w rogu między fotelem, oknem, a tylną ścianą kabiny
Co jeśli dane SU10 akurat nie ma drzwi do kabiny?Marvin pisze:Wydaje mi się, że jak ktoś stoi w otwartych drzwiach kabiny, to jest przez NR traktowany jako osoba postronna. Pasażer jednak stoi przy zamkniętych drzwiach.
Zależy od sytuacji. Jeśli przystanek stały to, dajmy na to, Łady-Szkoła, a w promieniu kilometra nie ma żywej duszy, to nikomu to nie przeszkadza. Tak samo jak nikomu nie przeszkadza, jeśli jesteś te +2 przystanek przed pętlą.Pawel_ pisze:A które, według Was, wykroczenie jest poważniejsze. Bycie na przystanku na +2 vs. niezatrzymanie się na przystanku stałym.![]()
Nie da się jasno stwierdzić, które wykroczenie jest bardziej poważne.
noidea
Dziwne. Moim zdaniem powinno być zupełnie odwrotnie. Dlaczego? Bo dwie minuty przyspieszenia to tyle co nic, każdy z nas ma zegarek inaczej ustawiony, nikt chyba nie słucha codziennie w południe w radiu sygnału czasu z Laboratorium Głównego Urzędu Miar w Warszawie, żeby nastawić zegarek. Wobec tego, żeby mieć pewność, że autobus nie odjedzie, trzeba być pięć minut przed czasem. Natomiast gdy ktoś siedzi pod wiatą, pali papierosa z boku wiaty, a jest ciemno, to kierowca może go po prostu nie zauważyć i się nie zatrzymać, a jednak ten ktoś na przystanku zostanie. Tak wiem, nie znam się, to ogół ma rację, a ja tylko szukam problemów.Pawel_ pisze:Dokładnie