Stacja A-19 Marymont
Moderator: JacekM
- R-9 Chełmska
- Posty: 6092
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
- R-9 Chełmska
- Posty: 6092
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Ależ oczywiście, to jest standard, jednak nie zdarza się to codziennie o tej samej porze... W poniedziałek rano wybiorę się 185 na Wilsona rano i pobawię się w NR
popiszę częstotliwość 
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
- zmorka
- Posty: 108
- Rejestracja: 13 gru 2006, 17:55
- Lokalizacja: dokąd komunikacja warszawska szybko nie dojedzie
teraz o wszystko złe w metrze będziemy winić MarymontR-9 Chełmska pisze:Dzisiaj rano na Politechnice pociąg przyjechał po ~3.50 od poprzedniego, następny już po ok.1,5 minuty, kolejny też poniżej dwóch minut, sytuacja taka ma miejsce już po raz kolejny. Zawsze zdarzały się różne opóźnienia, ale nigdy tak regularnie i to o tej samej godzinie... Kocham ten cały Marymont
takie opóźnienia były także przed otwarciem nowej stacji
Conscientiae satis fiat, nil in famam laboremus: sequatur vel mala, dum bene merentis.
-
niedzwiedz
- Posty: 30
- Rejestracja: 03 sty 2007, 22:11
Gazeta wyborcza pisze: Co zrobić z nową stacją metra Marymont
Jarosław Osowski
2007-01-05, ostatnia aktualizacja 2007-01-05 22:01
Już cała Polska śmieje się z absurdalnej sytuacji po otwarciu stacji Marymont. Ale pasażerom z Ursynowa czy Mokotowa, którzy muszą teraz dłużej czekać na metro, wcale nie jest wesoło. To może lepiej nową stację zamknąć?
Gdy napisaliśmy w "Gazecie": "Stacja Marymont, nasza Włoszczowa", zaczęły się żarty na całego. Bo Włoszczowa, a raczej tamtejszy peron, który poseł PiS Przemysław Gosiewski otworzył dla kilku pasażerów dziennie, to dziś symbol największego obciachu. W piątek obciach marymoncki pokazywała w głównym wydaniu "Faktów" telewizja TVN. Zobaczyliśmy pojedyncze osoby, które zapuszczają się na nową stację głównie w celach turystycznych. Wcześniej muszą się przesiąść na stacji Plac Wilsona do jedynego pociągu, który tam dociera. Początkowo jeździł tylko co kwadrans, teraz co 12 minut. Reporter pokazał, że 800-metrową odległość między oboma przystankami szybciej można pokonać piechotą. Skutek jest taki, że z otwartej przed Nowym Rokiem stacji Marymont korzysta może nawet i mniej osób, niż jednego dnia przychodzi do dużego multipleksu.
Co gorsza, taka sytuacja może potrwać jeszcze rok. W piątek ujawniliśmy, że do trzech miesięcy wzrosło opóźnienie na budowie następnej stacji Słodowiec. Gdyby została otwarta razem z Marymontem, jak planowano, nie byłoby żadnych problemów. Bo dopiero na Słodowcu będzie miejsce do zawracania pociągów.
Władzom Metra wytknęliśmy, że o problemie wiedziały już co najmniej rok temu. I mogły zlecić taką przebudowę torów przy stacji Plac Wilsona, żeby wszystkie składy dojeżdżały do Marymontu. Dlaczego nie zdecydowano się na taki krok? Na polecenie nowych władz Warszawy dyrekcja Metra musi się z tego wytłumaczyć w specjalnym raporcie. Już jednak słyszymy tłumaczenia, że na tymczasowe rozwiązanie szkoda było wyrzucać kilka milionów złotych i że byłoby to technicznie niemożliwe. Po prostu nie da się.
Trudno w to uwierzyć, bo nie takie operacje przeprowadza się w naszych czasach. W dodatku Metro zbyt łatwo lubi zrzucać winę na wszystkich dookoła. Stacji Słodowiec "nie dało się" otworzyć razem z Marymontem, bo według urzędników z powodu zawiłych przepisów jej budowę blokowała odrzucona w przetargu firma. Tyle tylko że przetarg był fatalnie przygotowany, a gdy zaczynała się budowa Marymontu, Metro jeszcze go nawet nie ogłosiło. W naszym metrze "nie da się" jeszcze budować stacji w dogodnych dla pasażerów punktach przesiadkowych i "nie da się" ich otwierać w terminie.
Najgorsze w tym bałaganie jest to, że nowa stacja wychodzi bokiem także tym, którzy wcale nie zamierzają z niej korzystać. Na Placu Wilsona pasażerowie omyłkowo wsiadają do pociągu, który zamiast do centrum wywozi ich na Marymont. Do redakcji docierają skargi, że wahadłowy skład zakłócił ruch na dotychczasowym odcinku do Kabat. Zdarza się, że w godzinach szczytu pociągi zamiast co 2 min i 50 s podjeżdżają tylko co 4 minuty.
Dlatego ratusz powinien się dziś mocno zastanowić: czy nadal utrzymywać nową stację-protezę, z której pożytek mamy niewielki, czy zamknąć ją do przyszłego roku. Choćby znowu trzeba się było narazić na śmieszność.
A więc zamknijmy stację. Za miesiąc będą narzekać, że stoi pusta.
Skoro wg tego tekstu w metrze panuje "niedasism", to w mojej ocenie w GW panuje jeszcze większy "narzekanizm".
-
niedzwiedz
- Posty: 30
- Rejestracja: 03 sty 2007, 22:11
Jest absurdalna ale mi chodzi o to narzekanie. I niby mieszkańcy Mokotowa i Ursynowa odczuli że metro jeździ rzadziej? Jeżdżę codziennie z Wilsona w tamte rejony i nie zauważyłem czegoś niepokojącego. Z utrudnień zdarzyło mi się owszem ze 2-3 razy że metro stawało na szlaku między Gdańskim a Wilsonem, ale nic więcej (chociaż wcześniej też takie rzeczy się zdarzały).
A co to znaczą utrudnienia w ruchu to widać było gdy ostatnią stacją był dw.Gdański. Nieraz od stacji Centrum już tworzył się korek.
Teraz każde spoznienie probuje się tłumaczyc stacja Marymont. Wg mnie to jest nie do konca prawda.
A co to znaczą utrudnienia w ruchu to widać było gdy ostatnią stacją był dw.Gdański. Nieraz od stacji Centrum już tworzył się korek.
Teraz każde spoznienie probuje się tłumaczyc stacja Marymont. Wg mnie to jest nie do konca prawda.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27746
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Niby odczuli. W końcu z ich podatków też idą na to pieniądze, które moglyby pójść choćby na częstsze kursy 503 czy dowolnej innej linii. Choćby na nie cięcie rozkładu 500...niedzwiedz pisze:I niby mieszkańcy Mokotowa i Ursynowa odczuli że metro jeździ rzadziej?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Generalnie prasa od tego jest, żeby wytykała błędy i niedociągnięcia, czasem na siłę robiąc aferę. Ale dziennikarze muszą z czegoś żyćniedzwiedz pisze:mojej ocenie w GW panuje jeszcze większy "narzekanizm".
Poza tym już mieliśmy ustrój, w którym wszystko (w czym nie maczali palców imperialiści i wrogowie narodu) było doskonałe.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
uzasadnij albo nie pisz bzdur i nie zaśmiecaj wątkujacek pisze:Znienawidzone hasło.Za komuny bardzo popularne,a że metro warszawskie z owej komuny się wywodzi i nadal w niej tkwi po uszy,to takie i podobne kwiatki w tej śmiesznej firmie wychodzą coraz częściej.niedzwiedz pisze:"nie da się"
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
zawsze można puścić częściej, tylko potem okaże się, że powstają duże opóźnienia w kursowaniu pociągów w kierunku Kabat, natomiast przed stacją Plac Wilsona zatory - już czasem mamy tego próbkę. Na torach odstawczych dwa pociągi i wahadło czekające na odjazd pociągu ze stacji w kierunku Kabat.fraktal pisze:Narzekanizm, nienarzekanizm, ale przyznacie chyba, że obecna sytuacja jest absurdalna. Skoro już zdecydowano się tę stację otworzyć, to należy dążyć do tego, żeby wahadło kursowało jak najczęściej.
ciekawe głupoty plecie osa...GW pisze:Tyle tylko że przetarg był fatalnie przygotowany
a Marymont, to co?GW pisze:"nie da się" ich otwierać w terminie
to akurat nie do Metra, bo to władze architektoniczne, radni itp. ...GW pisze:nie da się" jeszcze budować stacji w dogodnych dla pasażerów punktach przesiadkowych
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
No nie gadaj - miało być wcześniej.MeWa pisze:a Marymont, to co?![]()
A wczoraj wahadło jechało z Marymontu do pl.Wilsona ok.3.5 minut, bo ponad 2 czekaliśmy jak wjedzie skład do Kabat, zabierze pasażerów i odjedzie... Przez to wszyscy byli wkurzeni, ze stoimy w miejscu. Ciekawe, czy często to się zdarza.
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.
Pozdrawiam, Szafran.