Co nas wkurza ze strony kierowcy lub motorniczego?
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Robił to od niechcenia bo pewnie nie miał na to najmniejszej ochoty. Zrobił to, czyli obowiązek wykonał, ale nie wymagaj radosnych podskoków.reserved pisze:Dobrze, ale mi chodzi o to, że zrobił to od niechcenia jakby łaskę robił, że wyszedł z kabiny! Nie czepiajcie się tej klapy.
Dobrze, że w ogóle wyszedł. Zawsze mógł tego wcale nie zrobić. A to, że się ubierał, no cóż, pewnie bał się, że się przeziębi. Prawdę mówiąc, trudno z twojego opisu jednoznacznie wywnioskować, czy rzeczywiście mu się nie chciało, czy nie chciał się przeziębić. No co - zostałem zrugany na forum, że (cytuję z pamięci) "kierowca nie ma obowiązku się przeziębić", to się do tego stosuję.Szeregowy_Równoległy pisze:Robił to od niechcenia bo pewnie nie miał na to najmniejszej ochoty. Zrobił to, czyli obowiązek wykonał, ale nie wymagaj radosnych podskoków.reserved pisze:Dobrze, ale mi chodzi o to, że zrobił to od niechcenia jakby łaskę robił, że wyszedł z kabiny! Nie czepiajcie się tej klapy.
Tak, ale mimo wszystko wydaje mi się, że jeśli siedzisz załóżmy na kasie ale nie chcesz wykonywać tego zawodu robisz to od niechcenia to chyba nie powinieneś powiedzmy jajek obijać itd. No coś w tym stylu.Szeregowy_Równoległy pisze:Zrobił to, czyli obowiązek wykonał, ale nie wymagaj radosnych podskoków.
[ Dodano: |10 Mar 2011|, 2011 22:56 ]
Chociaż i sam niepełnosprawny chyba zbyt kulturalny to nie był. Nie podziękował nawet, a nie machał nic kierowcy, żeby mu pomógł wsiąść tylko czekał, bo "mu się to należy". No ale z racji niepełnosprawności nie będę się go czepiał.
Tu bym jednak polemizował. Jak skargę napisze niepełnosprawny na wózku, to kierowca będzie miał kłopoty, żeby się obronić. A przynajmniej miał kiedyś, chyba że teraz już zapanowała kompletna degrengolada. Na wszelki wypadek nie polecałbym stosowania się kierowcom do powyższej rady, żeby nie musieli tego sprawdzać na własnej skórze i być narażonymi na negatywne konsekwencje.Tahamata pisze:To i tak ma fart że kierowca do niego wyszedł, z łaską ale wyszedł. Inny by to olał w pizdu i nic by mu za to nie zrobili.
Nie machnął ręką kierowcy żeby do niego wysiadł nie wcisnął przycisku który jest na burcie pojazdu dla wózków. Więc skąd kierowca miał wiedzieć że czeka na niego? zrobił swoje użył przyklęku i koniec.reserved pisze:Kierowca widząc, że na przystanku siedzi na wózku niepełnosprawny z zamiarem wejścia do autobusu. Kierowca maksymalnie obniża podłogę, ten czeka pewnie na kierowcę.
Czyli jak niepełnosprawny napisze dowolną skargę, to kierowca zostanie "udupiony" dla przykładu? Tak to odebrałem, (oczywiście mając na myśli przypadki, kiedy to pasażer zawini)fraktal pisze:Tu bym jednak polemizował. Jak skargę napisze niepełnosprawny na wózku, to kierowca będzie miał kłopoty, żeby się obronić. A przynajmniej miał kiedyś, chyba że teraz już zapanowała kompletna degrengolada. Na wszelki wypadek nie polecałbym stosowania się kierowcom do powyższej rady, żeby nie musieli tego sprawdzać na własnej skórze i być narażonymi na negatywne konsekwencje.
