Ścieżki i pasy rowerowe

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8438
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 10 sie 2014, 23:10

Solaris U10 pisze:Dokładnie tak. A na dodatek kierowcy w takiej sytuacji mogą nie spodziewać się (albo nawet nie powinni) rowerzysty na pasach, co stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo.
:arrow: Zgadzam się, ale warto zauważyć, że przejście znajduje się już za krawędzią budynku. Gdyby nie było przejazdu na wprost, tylko w tym miejscu barierki lub łańcuchy, to nawet jeśli ktoś chciałby przejechać rowerem przez przejście, musiałby najpierw zwolnić, skręcić w lewo, a potem dopiero prawo na pasy. I nie przejeżdżałby - jak określił to wcześniej emyl - "na pełnej kurwie". Nie rozumiem natomiast świętego oburzenia na rzuconą tu propozycją likwidacji przejazdu, na którym jest tak niebezpiecznie. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to ma do tego prawo - ale podchodzenie do problemu na zasadzie "wiemy, że jest niebezpiecznie, ale nic się tam nie da zrobić, więc musi tak nadal być" do niczego nie doprowadzi. Też bym wolał, żeby drogi dla rowerów nie były przerywane, więc może po prostu zastanówmy się nad lepszym rozwiązaniem (oprócz sygnalizacji) zamiast potępiać w czambuł tę propozycję. Może wygięcie ścieżki? Przesunięcie przejazdu? Podyskutujmy konkretnie. Bo inaczej będzie podobnie jak w przypadku podobnej sytuacji w innym mieście, gdzie Bogu ducha winny kierowca został uznany winnym potrącenia rowerzysty na podobnie wyznaczonym przejeździe. Cyklista po prostu wyjechał mu zza winkla przed maskę. Policjanci uznali za winnego kierowcę, a na pytanie, jak miał cokolwiek zobaczyć, odpowiedzieli, że skoro nie widział, to powinien - uwaga! - wyjść z samochodu i się rozejrzeć. Tylko zanim wróciłby i wsiadł, to już jakiś kolejny rajdowiec na dwóch kółkach wpakowałby mu się pod koła. Jedyny "pożytek" z tego wypadku był taki, że za jakiś czas stanęło tam lustro drogowe.

sajbeer
Posty: 714
Rejestracja: 06 maja 2008, 21:06
Lokalizacja: Warszawa-Bielany

Post autor: sajbeer » 10 sie 2014, 23:19

MZ pisze:
Solaris U10 pisze:Dokładnie tak. A na dodatek kierowcy w takiej sytuacji mogą nie spodziewać się (albo nawet nie powinni) rowerzysty na pasach, co stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo.
:arrow: Zgadzam się, ale warto zauważyć, że przejście znajduje się już za krawędzią budynku. Gdyby nie było przejazdu na wprost, tylko w tym miejscu barierki lub łańcuchy, to nawet jeśli ktoś chciałby przejechać rowerem przez przejście, musiałby najpierw zwolnić, skręcić w lewo, a potem dopiero prawo na pasy. I nie przejeżdżałby - jak określił to wcześniej emyl - "na pełnej kurwie". Nie rozumiem natomiast świętego oburzenia na rzuconą tu propozycją likwidacji przejazdu, na którym jest tak niebezpiecznie. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to ma do tego prawo - ale podchodzenie do problemu na zasadzie "wiemy, że jest niebezpiecznie, ale nic się tam nie da zrobić, więc musi tak nadal być" do niczego nie doprowadzi. Też bym wolał, żeby drogi dla rowerów nie były przerywane, więc może po prostu zastanówmy się nad lepszym rozwiązaniem (oprócz sygnalizacji) zamiast potępiać w czambuł tę propozycję. Może wygięcie ścieżki? Przesunięcie przejazdu? Podyskutujmy konkretnie. Bo inaczej będzie podobnie jak w przypadku podobnej sytuacji w innym mieście, gdzie Bogu ducha winny kierowca został uznany winnym potrącenia rowerzysty na podobnie wyznaczonym przejeździe. Cyklista po prostu wyjechał mu zza winkla przed maskę. Policjanci uznali za winnego kierowcę, a na pytanie, jak miał cokolwiek zobaczyć, odpowiedzieli, że skoro nie widział, to powinien - uwaga! - wyjść z samochodu i się rozejrzeć. Tylko zanim wróciłby i wsiadł, to już jakiś kolejny rajdowiec na dwóch kółkach wpakowałby mu się pod koła. Jedyny "pożytek" z tego wypadku był taki, że za jakiś czas stanęło tam lustro drogowe.
A może właśnie lustro by wystarczyło. Miejsce chyba jest :?:
Ostatnia skonsumowana "PARÓWKA"
21.12.2012
366+218 :arrow: 013B/28
Przedostatnia:
7.12.2012
140+685 :arrow: 019B/33 :D :tancze:

Awatar użytkownika
JotPeCet
Posty: 2493
Rejestracja: 19 kwie 2006, 14:07
Lokalizacja: WPT Ochota

Post autor: JotPeCet » 10 sie 2014, 23:28

Już niedługo Rzeszotarskiej znów będzie ulicą jednokierunkową.
Polityka złym doradcą w pracy!

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 11 sie 2014, 9:56

Lustro by tu pasowało. Tańsze niż sygnalizacja i chyba mniej "niedasie". Poza tym czy rowerzystów nie obowiązuje zakaz wjeżdżania na przejazd dla rowerów bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd? Bo w zasadzie pędzący rowerzysta wjeżdżający na jezdnię na wariata nie jest w tym miejscu specjalnie trudniejszy do zauważenia niż w miejscy z lepszą widocznością.
Popatrz, jaka franca!

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10700
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 11 sie 2014, 10:21

Nie można rowerzystom postawić znaku "Stop"?
Plus lustro.

Sam bym nie wjeżdżał na pełnej prędkości, mam jeszcze trochę instynktu samozachowawczego.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 11 sie 2014, 11:13

"Stop" przy drodze dla rowerów przed przejazdem? Oj, nie bałdzo...
Popatrz, jaka franca!

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 11 sie 2014, 11:57

Solaris U10 pisze:Dokładnie tak. A na dodatek kierowcy w takiej sytuacji mogą nie spodziewać się (albo nawet nie powinni) rowerzysty na pasach, co stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo.
Ja się spodziewam idioty. Ja zawsze trąbię, jak taka idiota się pojawi. :P

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10700
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 11 sie 2014, 14:00

"Stop" przy drodze dla rowerów przed przejazdem? Oj, nie bałdzo...
W sumie to dlaczego? Droga? Droga - to może mieć znaki. Czy chodzi o to, że stop oznacza też ustąp pierwszeństwa?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27740
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 11 sie 2014, 15:04

KwZ pisze:Nie można rowerzystom postawić znaku "Stop"?
Nie lepiej samochodziarzom?

Also: przez rok chodziłem tamtędy codziennie parę razy dziennie. 100% niebezpiecznych sytuacji spowodowali kierowcy, ze szczególnym uwzględnieniem a) kierowców osobówek omijających autobus stojący na przystanku, b) kierowców autobusów ruszających z przystanku pomimo obecności pieszych na przejściu.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

kajo
Posty: 2868
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 11 sie 2014, 15:23

Nie ma czegoś takiego wśród rowerzystów jak wtargnięcie bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Rowerzysta ma pierwszeństwo, chyba że znaki wskazują inaczej. A znaki ustąp pierwszeństwa co najmniej raz się pojawiły, ale nie mogę tego przykładu akurat znaleźć.

Ale nie wiem nawet czy mogłyby być tutaj, bo ścieżka prowadzi wzdłuż drogi z pierwszeństwem i najpierw znal droga z pierwszeństwem a przed główna ustąp pierwszeństwa?
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27740
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 11 sie 2014, 15:26

kajo pisze:Nie ma czegoś takiego wśród rowerzystów jak wtargnięcie bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Rowerzysta ma pierwszeństwo, chyba że znaki wskazują inaczej.
Zezłomuj rower, błagam.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7116
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 11 sie 2014, 15:27

MZ pisze:Nie rozumiem natomiast świętego oburzenia na rzuconą tu propozycją likwidacji przejazdu, na którym jest tak niebezpiecznie. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to ma do tego prawo - ale podchodzenie do problemu na zasadzie "wiemy, że jest niebezpiecznie, ale nic się tam nie da zrobić, więc musi tak nadal być" do niczego nie doprowadzi.
Przecie napisałem, że tak naprawdę jedyną okazją do ucywilizowania nie tylko przejazdu, ale i całej okolicy jest remont Solidarności. Zarówno likwidacja przejazdu (absolutnie nic nie da, a wręcz pogorszy sytuację), jak i wygięcie + bramki (rowerzyście będą również wypadać na ulicę relatywnie "nagle", a przy okazji terroryzować całkiem sporą rzeszę pieszych korzystających z przejścia, którzy znajdować się będą na proponowanym winklu), nie rozwiązują problemu. A stawianie znaku STOP dla rowerzystów? Błagam, nie rozśmieszajcie mnie :term:
fik pisze:
kajo pisze:Nie ma czegoś takiego wśród rowerzystów jak wtargnięcie bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Rowerzysta ma pierwszeństwo, chyba że znaki wskazują inaczej.
Zezłomuj rower, błagam.
Niech mi odda, bo mój się rozklekotał na tych cholernych krawężnikach.

kajo
Posty: 2868
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 11 sie 2014, 15:37

emyl pisze: Niech mi odda, bo mój się rozklekotał na tych cholernych krawężnikach.
Mój nie lepszy, w tym roku już nim zrobiłem tylko do pracy 2100KM i to tylko tych rejestrowanych na endomondo + to co nie wyszło.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 14 sie 2014, 12:33

Przed przejściem na Idzikowskiego/Trasa Siekierkowska jest znak "Koniec DDR" a za przejsciem znak "DDR". Przez 15 lat widziałem raz jedyny jak ktoś zszedł z roweru. Skoro kierowcom nie pomagają znaki ograniczenia i trzeba im montować progi zwalniające i słupki antyparkingowe to rowerzystom też trzeba zrobić szykany jak na przejściach przez tory i jakieś wysepki.

A jakie szanse będzie miał pieszy idący Rzeszotarską i chcący wejść na swoją część chodnika w Solidarności jak wyjdzie pedalarzowi wprost pod koła ?

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7116
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 14 sie 2014, 13:22

cns80 pisze:A jakie szanse będzie miał pieszy idący Rzeszotarską i chcący wejść na swoją część chodnika w Solidarności jak wyjdzie pedalarzowi wprost pod koła ?
Rzeszotarskiej.

ODPOWIEDZ