: 28 paź 2012, 18:56
Nie rugał. Opierdalał. Kolegów ze swojej drużyny (Salinas miał farta, że był daleko), kolegów z drużyny przeciwnej, sędziego, asystentów, technicznego i kibiców za bramką 
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Nie od dziś wiadomo, że Ljuboja daje bardzo dużo Legii.Szeregowy_Równoległy pisze:Ljuboja mi dzisiaj imponuje. Jakkolwiek by to nie brzmiało: Ljuboja walczył. Ljuboja robił wślizgi (!). Ljuboja zaliczył parę przechwytów. No i strzelił dwie bramki.
Lepszą stylówę miał Bąk z Podbeskidzia.Szeregowy_Równoległy pisze:Hart na mistrzostwach Europy grał w piżamie. Kuciak dzisiaj gra w czymś, co przypomina szalik.
Polecam też program z kwietnia tego rokuM_Szymkowiak pisze:Boniek w Lidzie + Ekstra - warto posłuchać.
"Tylko" asysta..Aleksander2560 pisze:Wejście Salinasa nie dało w sumie nic, kilka dobrych podań i nic...
Owszem, nie oddał, ale do 81 minuty wyglądał na boisku dużo bardziej poukładanie niż Legia... bramka na 2:2 im "dowaliła", na 3:2 "zastrzeliła na miejscu". Tak, masz rację, że za styl not nie ma i liczy się to co w sieci, ale z taką grą ledwo na Piasta dało radę, a jak się trafi uskrzydlona Polonia, Górnik, Wisła czy Śląsk? Może być cienko... tutaj leży problem, jeśli by grali swoje to winno tu być 4:0...a Ljuboja sam nie wygra meczu...Szeregowy_Równoległy pisze:Olek, Piast przez całą drugą połowę nie oddał celnego strzału. O czym mówimy? Za styl not nie ma. Liczy się to, co w sieci i to, co mogło być w sieci. Piast w drugiej połowie nie miał żadnej sytuacji.
Tak, Wawrzyniak niestety to straszne drewno, może wreszcie Rzeźniczakowi dadzą pograć? Mido, widziałem co "wyczyniał"... taki wyrobnik z A-klasy, ale trudno... było mu za zimnoWawrzyniak to chodzący upadek myśli szkoleniowej w naszym śmiesznym kraju. Tylko nie ma lepszego lewego obrońcy, co boli jak się reprezentację ogląda. Może Magiera z Górnika, jak się wyleczy. Może. Szkoda, że nie dostrzegasz tragedii, jaką prezentował Mido w barwach Piasta. Mido powinien wylecieć z boiska, ale - jak wspomniałem parę postów wyżej - sędziował Stevie Wonder.
Młodzież tak, dobre zmiany...ale Salinas wyróżnił się dokładnie dwoma podaniami. Róg wykonywał, dno... piłka została na pierwszym obrońcy... z trybun wyglądało to jak walenie głową w mur, aż wreszcie Jędrzejczykowi udało się troszkę zmazać ta klapę gdy asystował Kędziorze...a słyszałem głosy ze ten chłopak miałby grać w repzentacji... Ljuboja musiał cofać się do środka i na skrzydła po piłkę, bo Gol i Vrdoljak oraz Radović nie potrafili nic sensownego wymyślić... Kucharczykowi wyszło 5te dośrodkowanie przy bramce Ljuboji, którą de facto 99% trzeba zapisać Jego technice..A na temat ławki Legii - bredzisz. Salinas wszedł z ławki i asystował. Przy bramce na 3-2 Salinas podał do Radovicia (tak, tego, co wg ciebie grał słabo), Radović do Furmana (tak, też z ławki, asysta w tej akcji), Furman do Ljuboji. Ljuboja był tam, gdzie powinien i akcję wykończył, czyli zrobił to, czego od napastnika się wymaga.
Tak, ale te zmiana przyszła o 25 minut za późno... na Piasta wystarczyło, ale czy na Jagiellonie wystarrczy czy np. Lecha? Wątpię. Salinas owszem, robił wiatr bo musiało mu być ciepło... brakuje drugiego klasycznego napastnika, tak mysle tu o Marku Saganowskim, a Legia nie ma drugiego takiego napastnika.Legia wygrała dzięki trafionym zmianom. Salinas robił wiatr. Druga linia Legii - dramatyczny był Gol, dlatego zszedł. I mam wrażenie, że powoli nadchodzi moment, w którym to Gol będzie zmieniał Furmana, nie na odwrót.
No i Legia grała bez Łukasika, który jest dość istotnym elementem drugiej linii. Brak Łukasika = Gol na boisku, a to nie jest wzmocnienie.
Widziałem Radovicia w dużo wyższej formie i grającego dużo lepiej niż dziś...nie był super najgorszy ale super zajebisty też nie...No i odnośnie Miro: na jakiej podstawie twierdzisz, że grał słabo? Podania w większości celne, a niecelne wtedy, kiedy próbował rozwiązań bardzo ryzykownych. Podanie do Koseckiego, które Kuba spaprał - genialne.
Piast był po prostu słabszy, co smuci, bo Legia była do ogrania. Twierdzę nawet, ze Piast przegrał w sposób frajerski. Prowadząc 2-0 nie umieli się sensownie zamurować, a powinni potrafić.
Słuchaj, statystyki też nie grają, nie pokazują wszystkiego co było na boisku... Co wyniknęło z 9 cornerów dla Legii? Praktycznie nic... Jeden zakończył się bramką, i tyle... przegrywali wszystko w powietrzu co można było... spalone tez o niczym nie mówią, ale sporo z nich to dzieło "pomysłów" liniowego, który wysłuchał spora na swój temat... natomiast reszta to tylko suche liczby...Podrzucę ci może statystyki (za ekstraklasa.tv), bo mam wrażenie, że oglądaliśmy inne spotkania.
Strzały: 14-6 dla Legii.
Strzały celne: 10-3 dla Legii.
Rzuty rożne: 9-1 dla Legii.
Spalone: 9-0 dla Legii.
Naprawdę nie widać, że Legia miała jednak odrobinkę więcej z gry? Nawet jeśli styl był do bani?
Jest na to jakieś określenie. Zapisane w litanii nielegalnych elementów stroju.Os0 pisze:Tevezowy "kołnierz"?Szeregowy_Równoległy pisze:Hart na mistrzostwach Europy grał w piżamie. Kuciak dzisiaj gra w czymś, co przypomina szalik.
Bo ciężko jest dać żółtą kartkę za przerwanie korzystnej akcji w momencie, gdy poszła korzyść i akcja przerwana nie została.Szeregowy_Równoległy pisze:czemu późniejszy faul na Koseckim, gdzie sędzia zastosował przywilej korzyści nie skończył się kartką?