Strona 24 z 268

: 02 sie 2007, 19:58
autor: GCW
inż. Glonojad pisze:
Tadek A. pisze: Najpierw podwyżka, potem pogadamy... :-"
Obawiam się, że razem.

Nie wiem, jak dokładnie w MZA, ale np. w TW prawie nie istnieją premie - na skutek działań ZZ wszystkie wchłonęła pensja zasadnicza (dążenie do urawnilówki -chyba tylko dlatego, że pozwala bronić miernoty, nierzadko związkowe - a prymusów którzy na tym cierpią, zazwyczaj się niestety nie lubi). Jestem całym sercem za podwyżkami dla pracowników ruchu - w postaci przywrócenia premii za jakość pracy. Skoro są tacy, co mają 95%+ punktualności, to znaczy, że jest to możliwe. A są tacy fachoffcy, co mają 5%... im też podwyżka "się należy"?

[ Dodano: 2007-08-02, 19:53 ]
dzidek pisze:a chodzi o to, że kierowca pompuje wóz przed odjazdem. Osoba (prawdopodobnie w starszym wieku) siedzi w oknie i obserwuje a następnie pisze skargę. Kierwonik wzywa na dywanik kierowcę, na którego przyszła skarga za to, że stoi z włączonym silnikiem dłuższą chwilę.
No i dobrze. Kierowca mówi, że wóz traci ciśnienie, kierownik mówi przepraszam, sprawdzę i wzywa mechanika.


misiu kolorowy, a jak ktoś dostanie takie trasy że nie jest możliwa jazda punktualna to co ?? nie dostanie premii?? a ten który dostanie trasę na tzw. obrzeżach ma dostać?? wymiękam ](*,)

: 02 sie 2007, 20:02
autor: TLG
Dyskutujcie bez docinków.

: 02 sie 2007, 20:03
autor: Glonojad
GCW pisze:
misiu kolorowy,
Znajdź sobie gdzie indziej...
a jak ktoś dostanie takie trasy że nie jest możliwa jazda punktualna to co ?? nie dostanie premii?? a ten który dostanie trasę na tzw. obrzeżach ma dostać?? wymiękam ](*,)
A co za problem chociażby porównywać punktualność różnych kierowców na tej samej trasie?
W tramwajach sprawa jest prostsza, co nie znaczy, że w autobusach niedasię.

: 02 sie 2007, 20:04
autor: Tadek A.
Bo w ogóle najlepiej jest pieprzyć dyrdymały zza klawiatury ](*,) Co to niby jest "jakość pracy"? Jak młody kierowca ma w miesiącu, powiedzmy, 10 zjazdów awaryjnych bo mamy takie trupy jakie mamy w tym mieście, to znaczy że jest gorszy od tego, który ma SU18 na stanie i ani razu w miesiącu nie miał awarii :?:

: 02 sie 2007, 20:05
autor: Glonojad
Dlaczego porównujesz gruszki z jabłkami?

: 02 sie 2007, 20:07
autor: Tadek A.
Dlatego:
inż. Glonojad pisze:A co za problem chociażby porównywać punktualność różnych kierowców na tej samej trasie?
Zapomniałeś, że na tej samej trasie raz jest korek (bo np. jest wypadek albo w pobliżu bazar działa), innego razu wóz jest taki, że 45 km/h to dla niego max, jeszcze kiedy indziej kierowca ma wzmożoną sprzedaż biletów itd. itp.

: 02 sie 2007, 20:07
autor: dzidek
Są sytuacje gdzie nie da się być o czasie co ZTM wie i przeważnie z chęcią wykorzystuje...
Np. taki Raszyn. Gdy są korki to wszystko jest ok. Nawet 706 łapie tylko niewielkie opóźnienie ale gdy mamy dłuższy weekend lub wakacje kierowca jadąc 30 km/h i zatrzymując się na każdym warunkowym przystanku (mimo że nikt nie wysiada) jest +4. Stara się nie być przed czasem ale nie jest w stanie bo taki jest czas przejazdu.

: 02 sie 2007, 20:19
autor: Glonojad
Przypadki losowe to przypadki losowe. Nikt przecież nie wymaga 100% punktualności.
Wakacje - to dłuższy okres, tzn. próbka (ilość przejazdów) jest większa - jeśli 90% kierowców ma przyspieszenia, to znaczy, że coś jest nie tak i od karania należy przystąpić.
Zjazdy? Badać w grupie podobnych pojazdów, tzn. jeśli ktoś ma zjazd na co 2 lewarze, którego dostał, to sprawdzamy statystykę dla tej grupy pojazdów i dla tego konkretnego pojazdu - może to się mieści w odchyleniu standardowym od normy? Itd.

Nie każcie mi tu odkrywać Ameryki, jestem pewien, że wzorce są (nawet niekoniecznie na Zachodzie), trzeba poszukać i popatrzeć, przemyśleć, dostosować, wprowadzić.

W skrócie - jeżdżenie autobusem to sprzedaż. Usług przewozowych - ZTMowi. Za ich prawidłową realizację przewoźnik dostaje pieniądze - z tego żyje on i kierowca. Im lepsza jakość zrealizowanej usługi, tym przewoźnik dostaje więcej pieniędzy i tym lepsza jest jego sytuacja finansowa - a od tego zależy los wszystkich jego pracowników, zwłaszcza w firmie non-profit w rodzaju MZA, z której zysków nikt za granicę nie wyprowadzi. Dlatego konieczne! jest wprowadzenie dobrego, sprawiedliwego :!: systemu badania jakości. I nie twierdzę, że to bedzie łatwe! Oczywiście, na pewno kilka procent ludzi trzeba będzie zwolnić (słyszałem szacunek, że w TW to nawet 1/4 motorowych...), wielu nowych zatrudnić, ale moim zdaniem to musi być zrobione.

: 02 sie 2007, 21:47
autor: Tadek A.
inż. Glonojad pisze:wielu nowych zatrudnić,
Nowy prezes chce ograniczać biurokrację ale jak widzę Ty masz dokładnie odmienne zdanie. Mało jeszcze psy... tfu, umysłowych jest w tej firmie?
inż. Glonojad pisze:moim zdaniem to musi być zrobione.
A z tym się zgodzę. Twoim zdaniem.

: 02 sie 2007, 21:50
autor: Glonojad
Tadek A. pisze:
inż. Glonojad pisze:wielu nowych zatrudnić,
Nowy prezes chce ograniczać biurokrację ale jak widzę Ty masz dokładnie odmienne zdanie. Mało jeszcze psy... tfu, umysłowych jest w tej firmie?
Ach, te opary. Gdzie napisałem, że chcę zatrudniać umysłowych?
inż. Glonojad pisze:moim zdaniem to musi być zrobione.
A z tym się zgodzę. Twoim zdaniem.
Ale nie tylko moim, na szczęście.

Wspomnisz moje słowa. EOT.

: 02 sie 2007, 21:54
autor: Tadek A.
inż. Glonojad pisze:Gdzie napisałem, że chcę zatrudniać umysłowych?
Chodziło, zdaje się, o prowadzenie statystyk, dochodzenia na odcinku kierownicy - kierowcy - mechanicy itp.
inż. Glonojad pisze:Ale nie tylko moim, na szczęście.
Zobaczymy; czas zweryfikuje wszystko.
Również EOT.

: 04 sie 2007, 18:31
autor: MZ
Tadek A. pisze:Nowy prezes chce ograniczać biurokrację ale jak widzę Ty masz dokładnie odmienne zdanie.
:arrow: Wczoraj na temat tych zamierzeń prezesa dyskutowało na pętli ŻERAŃ FSO trzech kierowców MZA. Stali na chodniku i rozmawiali głośno, więc wszyscy ludzie na przystanku mogli mimowolnie poznać sytuację MZA i opinie pracowników na ten temat. Oto fragment dyskusji dwóch z nich (trzeci tylko się wtedy przysłuchiwał), z pominięciem przerywników uznanych powszechnie za niecenzuralne:
- Ja to się śmieję z tych, co przychodzą pracować z wolnego.
- A co ci nie pasuje? Sam tak dziś pracuję.
- Bo głupi jesteś. Ja powiedziałem im, że z wolnego nie przyjdę.
- To przez ciebie firma upadnie, bo nie będzie miał kto jeździć.
- A co mnie to obchodzi? Jak dadzą podwyżki, to będę jeździł.
- A z czego dadzą ci te podwyżki, jak płacimy kary za niewykonane kursy, bo nie ma ludzi?
- A to już ich problem. Ja z wolnego nie jeżdżę i boso nie chodzę, mam z czego żyć.

: 04 sie 2007, 18:39
autor: SławekM
Powiem szczerze jak temu kierowcy nie pasuje robota (ten co w wolne nie jeździ) w MZA to zawsze może sobie zmienić. Droga wolna. Wnioskuję także, że ów kierowca posiada samochód osobowy i nie będzie się martwił innymi że będą sobie z buta do roboty szli jak firma dojedzie do miejsca "koniec trasy"...

: 04 sie 2007, 19:25
autor: GCW
solaris8315 pisze:Powiem szczerze jak temu kierowcy nie pasuje robota (ten co w wolne nie jeździ) w MZA to zawsze może sobie zmienić. Droga wolna. Wnioskuję także, że ów kierowca posiada samochód osobowy i nie będzie się martwił innymi że będą sobie z buta do roboty szli jak firma dojedzie do miejsca "koniec trasy"...
tu nie chodzi o to czy robota pasuje czy nie, przecież nie będzie pracował cały miesiąc (kosztem wolnego czasu ) tylko dlatego że firma ma braki.litosći ](*,)

: 04 sie 2007, 19:26
autor: fik
solaris8315 pisze:Powiem szczerze jak temu kierowcy nie pasuje robota (ten co w wolne nie jeździ) w MZA to zawsze może sobie zmienić.
Ciekaw jestem, czy też będziesz taki gorliwy do przychodzenia do roboty, gdy masz wolne ](*,)