Kto i czym to obsługuje? - 2012-2021
: 11 lip 2020, 13:27
Nie jeździłem Ikarusami jako kierowca, więc niech się wypowie jakiś doświadczony kierowca.
Ale wiem, że jakieś tam różnice były w zachowaniu się przegubu.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Są dłuższe o 1.5m, ale mają lepszą tylną oś chyba.Paweł D. pisze:Inaczej się skręca nowymi przegubami niż Ikarusami? Bo kiedyś 157 było 100% długie na bardziej zakręconej trasie. Tylko tabor inny
Ikarus miał zamontowany silnik miedzy I i II osią i napędzana była II oś. III oś była dzięki temu skrętna. Jak wszystko było dobrze ustawione, to III oś postępowała śladem II osi. Dzięki temu można było brać ciaśniej zakręty, prowadząc II oś przy krawężniku.
Gdybyś dostał przeguba to chyba wcześniej dostałbyś niedyspozycji
Ja się nie do końca zgadzam z tym co jest napisane o pchaczu. Co prawda nie jeździłem przegubowym Ikarusem w ruchu ulicznym, ale mimo wszystko jednak pchaczem można więcej zdziałać. W pchaczach masz Hubnera, który steruje zachowaniem przegubu. Dzięki temu skręcając powoli, możesz go złamać prawie 90 stopni i nikogo przy tym nie wyhaczysz, a naczepa w Ikarusie już by się wychyliła. Pomimo sztywnej osi napędowej to nie ma problemów z zakrętami. Najlepiej to widać przy cofaniu, kiedy autobus trochę złamiesz to potem człon B sam coraz bardziej skręca Ci w tę stronę w którą go poprowadziłeś, a przecież nie ma kół skrętnych. Także nie prawdą jest, że tył zetnie Tobie zakręt, wystarczy odkręcić kierownicę w odpowiednim momencie wtedy III oś przejdzie Ci jak II.Solaris pisze: ↑11 lip 2020, 20:16
Ikarus miał zamontowany silnik miedzy I i II osią i napędzana była II oś. III oś była dzięki temu skrętna. Jak wszystko było dobrze ustawione, to III oś postępowała śladem II osi. Dzięki temu można było brać ciaśniej zakręty, prowadząc II oś przy krawężniku.
Dzisiejsze przeguby to wszystko pchacze są. Czyli silnik jest przed III osią i ją napędza. Przez to jest ona sztywna i nie skrętna. Skutek jest taki, że "ścina" zakręty. W przypadku najciaśniejszych zakrętów, o ile mnie pamięć nie myli, potrafi "ściąć" o metr lub nawet półtora.
Skutek jest taki, że trzeba pchacza "wypuścić" dalej niż Ikarusa, żeby pokonać ten sam zakręt. Przewagą pchacza nad Ikarusem jest to, że tył prawie nie "zachodzi", w Ikarusie potrafił "zajść" o półtora metra.
Jak widać, każdy typ ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne. Jeszcze dwiema ogromnymi przewagami Ikarusa nad pchaczami było to, że od chłodnej jesieni, do zimnej wiosny jeździło się nim łatwiej. Drugą było to, że siedziało się wysoko i trzeba było naprawdę dużego przeciwnika, żeby kierowcy coś mogło grozićZnalazło by się jeszcze kilka innych istotnych, ale nie będę już ich tu wymieniał. Czasami to mi się ckni do nich. Mało było odważnych do zajechania drogi lub próby wymuszenia pierwszeństwa
![]()
Jednak z doświadczenia wiem, że pchacz potrzebuje wyraźnie więcej miejsca niż Ikarus przegub.MJ pisze: ↑14 lip 2020, 20:19Ja się nie do końca zgadzam z tym co jest napisane o pchaczu. Co prawda nie jeździłem przegubowym Ikarusem w ruchu ulicznym, ale mimo wszystko jednak pchaczem można więcej zdziałać. W pchaczach masz Hubnera, który steruje zachowaniem przegubu. Dzięki temu skręcając powoli, możesz go złamać prawie 90 stopni i nikogo przy tym nie wyhaczysz, a naczepa w Ikarusie już by się wychyliła. Pomimo sztywnej osi napędowej to nie ma problemów z zakrętami. Najlepiej to widać przy cofaniu, kiedy autobus trochę złamiesz to potem człon B sam coraz bardziej skręca Ci w tę stronę w którą go poprowadziłeś, a przecież nie ma kół skrętnych. Także nie prawdą jest, że tył zetnie Tobie zakręt, wystarczy odkręcić kierownicę w odpowiednim momencie wtedy III oś przejdzie Ci jak II.Solaris pisze: ↑11 lip 2020, 20:16
Ikarus miał zamontowany silnik miedzy I i II osią i napędzana była II oś. III oś była dzięki temu skrętna. Jak wszystko było dobrze ustawione, to III oś postępowała śladem II osi. Dzięki temu można było brać ciaśniej zakręty, prowadząc II oś przy krawężniku.
Dzisiejsze przeguby to wszystko pchacze są. Czyli silnik jest przed III osią i ją napędza. Przez to jest ona sztywna i nie skrętna. Skutek jest taki, że "ścina" zakręty. W przypadku najciaśniejszych zakrętów, o ile mnie pamięć nie myli, potrafi "ściąć" o metr lub nawet półtora.
Skutek jest taki, że trzeba pchacza "wypuścić" dalej niż Ikarusa, żeby pokonać ten sam zakręt. Przewagą pchacza nad Ikarusem jest to, że tył prawie nie "zachodzi", w Ikarusie potrafił "zajść" o półtora metra.
Jak widać, każdy typ ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne. Jeszcze dwiema ogromnymi przewagami Ikarusa nad pchaczami było to, że od chłodnej jesieni, do zimnej wiosny jeździło się nim łatwiej. Drugą było to, że siedziało się wysoko i trzeba było naprawdę dużego przeciwnika, żeby kierowcy coś mogło grozićZnalazło by się jeszcze kilka innych istotnych, ale nie będę już ich tu wymieniał. Czasami to mi się ckni do nich. Mało było odważnych do zajechania drogi lub próby wymuszenia pierwszeństwa
![]()