Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.

A teraz o polityce... (tej krajowej)

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
29 Ikarusów
Posty: 172
Rejestracja: 02 paź 2010, 12:18
Lokalizacja: inąd

Post autor: 29 Ikarusów » 21 sie 2011, 14:58

Daniel_FCB pisze: =D> =D> =D> Ok, jest to przede wszystkim zagrywka PRowa, bo pomysł jest nie realny. Nie z Kaczyńskim. Pewnie jakoś się wykręcą, bo po co mówić o konkretach, skoro jest Smoleńsk. Ale jestem ciekaw jakby wyglądali "fachowcy" PiSu z dziedziny gospodarki czy spraw zagranicznych przy osobach typu Rostowski i Sikorski, (...)
Uczciwie trzeba przyznać, że fachowców od gospodarki w PiS-ie po prostu nie ma. Przeciągnęli parę lat temu na swoją stronę Zytę Gilowską - babkę, która niewątpliwie na finansach publicznych zna się wyśmienicie. Ale później wystawili ją w Poznaniu i - jeśli dobrze pamiętam - w ogóle nie dostała się do parlamentu. Ostatnim akcentem było wskazanie jej przez Kaczyńskich do Rady Polityki Pieniężnej - co jak wiadomo z powodu teoretycznej apolityczności banku centralnego - wyklucza ją z doradzania i pokazywania się przy PiS-ie.
Mieli jeszcze Glapińskiego - dawnego kolegę z PC, ale jego też - z powodu "krótkiej ławki" kadrowej - wskazali do RPP.
Mogliby wystawić Bauca, ale dawny AWS z ówczesnym premierem Buzkiem dorobił Baucowi obrzydliwą "gębę" zwalając na niego winę za problemy budżetowe 2001 roku (stąd pejoratywnie podłe określenie "dziura Bauca", choć on tylko wskazał, ile kosztowałyby budżet socjalne pomysły niedouczonych posłów AWS). Więc Bauc z PiS-em też raczej się nie będzie pokazywał... (-(
Jest Bugaj - ale ten jak wiadomo uwielbia skakać z kwiatka na kwiatek, a jego dorobek naukowy i publicystyczny kończy się mentalnie na syntezie neoklasycznej z lat 60. (mówiąc wprost - Pan Bugaj jest trochę do tyłu...)
O postaciach typu posłanka Szydło nie będę się rozwodził (mgr etnografii: http://sejm.gov.pl/poslowie/posel6/380.htm ](*,) ), bo nie chcę sobie pochlapać klawiatury niedopitą popołudniową kawą... 8-(

Awatar użytkownika
yavorius
Posty: 2220
Rejestracja: 13 cze 2007, 15:11
Lokalizacja: Prosto i w czwartek w prawo

Post autor: yavorius » 21 sie 2011, 17:15

blinski pisze:Pokażesz kogoś o podobnym statusie w PiS?
Czekaj tatka latka ;)

esbek
Posty: 542
Rejestracja: 19 gru 2010, 16:50
Kontakt:

Post autor: esbek » 21 sie 2011, 17:40

29 Ikarusów pisze: O postaciach typu posłanka Szydło nie będę się rozwodził (
Pani poseł niedawno przedstawiając stanowisko PiS w sprawie kursu franka walnęła trzy potężne (jak dla mnie) babole. W moim przekonaniu stanowiło to dowód braku znajomości tematyki w której zabierała głos
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 02 wrz 2011, 20:05

Kaczyński: w moim rządzie jest miejsce dla Ziobry i Macierewicza

Były minister sprawiedliwości, europoseł Zbigniew Ziobro i szef parlamentarnego zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz otrzymaliby propozycje wejścia do rządu, który tworzyłoby po wyborach PiS - zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Podczas rozmowy z prezesem PiS emitowanej na antenie TVP Info, Polsat i Polsat News szef PiS był pytany, czy Macierewicz i Ziobro wejdą do rządu, o ile to PiS będzie go tworzyło po wyborach 9 października. - Zbigniew Ziobro z całą pewnością dostanie propozycję. Sadzę, że dostanie także propozycję Antoni Macierewicz - odpowiedział prezes PiS. Kaczyński zastrzegł jednak, że w tej chwili byłoby przedwcześnie rozstrzygać o składzie rządu i wprowadzać do kampanii partyjnej "niepotrzebny element personalny".

Kaczyński pytany o to, czy sam zostałby premierem czy - tak jak sześć lat temu - przekazałby stery władzy w inne ręce, odparł, że po tamtym "doświadczeniu", uznaje to pytanie za "retoryczne".

http://www.wprost.pl/ar/260073/Kaczynsk ... ierewicza/
:arrow: No, to teraz już na pewno wygrał wybory. Swoją drogą, proponując Antoniego M. do rządu, to wręcz strzelił sobie śmiertelnego samobója... :D
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 02 wrz 2011, 22:25

"Program" PiS w zakresie infrastruktury tutaj:

http://wybierzpis.org.pl/pobierz/f,20,plik.html

teoretycznie to kilka slajdów, ale więcej tam konkretów niż w kilkusetstronicowym zasadniczym programie (gdzie słowo tramwaj nie pada ni razu).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
yavorius
Posty: 2220
Rejestracja: 13 cze 2007, 15:11
Lokalizacja: Prosto i w czwartek w prawo

Post autor: yavorius » 03 wrz 2011, 18:05

I tak nic nie przebije wypowiedzi Kaczora o zwijaniu białej flagi. Ten człowiek jest naprawdę chory psychicznie...

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 03 wrz 2011, 19:08

=D> =D> =D> Ok, jest to przede wszystkim zagrywka PRowa, bo pomysł jest nie realny. Nie z Kaczyńskim. Pewnie jakoś się wykręcą, bo po co mówić o konkretach, skoro jest Smoleńsk. Ale jestem ciekaw jakby wyglądali "fachowcy" PiSu z dziedziny gospodarki czy spraw zagranicznych przy osobach typu Rostowski i Sikorski, a z drugiej strony co oni by mogli opowiedzieć o swoich działaniach przez ostatnie 4 lata.

Wiesz tak naprawdę to ja nie wiem czy jest w "Wielkiej Czwórce" jakikolwiek odważny gotowy na rzeczową rozmowę w zakresie np. gospodarki - to trudne w kraju w którym wszystko kręci się wokół "damy", "zagwarantujemy", "wspomożemy".
Od Czterech lat nie doczekałem się ani jednej rzeczowej debaty dotyczącej polskiej gospodarki. Zawsze zaczyna się i kończy na tym że wszyscy "bronią najbiedniejszych", kolejni chcą by "żyło się lepiej" (ale bez żadnych konkretów), a jeszcze inni wszędzie chcą "niszczyć układy i koneksje w stylu mordo ty moja".

Polska nie jest krajem gdzie debata na argumenty ma sens bo ludzie nie chcą myśleć i nie chcą słuchać argumentów (wolą walkę z kaczyzmem, Smoleńsk i problemy dyskryminowanego Biedronia)...
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 03 wrz 2011, 20:37

Aligator pisze: Polska nie jest krajem gdzie debata na argumenty ma sens bo ludzie nie chcą myśleć i nie chcą słuchać argumentów (wolą walkę z kaczyzmem, Smoleńsk i problemy dyskryminowanego Biedronia)...
Dlatego marzy mi się podniesienie standardów publicznej dyskusji. Do tego potrzeba paru rzeczy: 1) eliminacji, a co najmniej poważnej marginalizacji PiS-u (przede wszystkim Jarosława Kaczyńskiego); 2) debaty o poziomie tabloidyzacji przekazu medialnego, szczególnie telewizyjnego; 3) wymuszenia na politykach odpowiedzialności za swoje decyzje oraz przejrzystość działań - mam na myśli głównie presję psychiczną, a to mogłyby zrobić właśnie media, olewając bądź nawet ganiąc polityków za niemerytoryczne, emocjonalne wypowiedzi, w żadnym wypadku nie promować polityków przez nie i nie zajmować się nimi, wypełniając czas przeznaczony na politykę. Wtedy np. - jeśli już mówimy o gospodarce i najczęściej poruszanej kwestii - można byłoby uczciwie wyłożyć ludziom, że albo dług publiczny do 60%, autostrady i relatywnie tania benzyna (tak, benzyna w Polsce jest tania); albo dług zbijamy, nie ma autostrad, rośnie akcyza oraz podatki. A teraz złość mnie bierze, że te wszystkie populistyczne pierdoły bez stosownego komentarza przeradzają się w narodowe schizy.

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 03 wrz 2011, 23:45

Dlatego marzy mi się podniesienie standardów publicznej dyskusji. Do tego potrzeba paru rzeczy: 1) eliminacji, a co najmniej poważnej marginalizacji PiS-u (przede wszystkim Jarosława Kaczyńskiego); 2) debaty o poziomie tabloidyzacji przekazu medialnego, szczególnie telewizyjnego; 3) wymuszenia na politykach odpowiedzialności za swoje decyzje oraz przejrzystość działań - mam na myśli głównie presję psychiczną, a to mogłyby zrobić właśnie media, olewając bądź nawet ganiąc polityków za niemerytoryczne, emocjonalne wypowiedzi, w żadnym wypadku nie promować polityków przez nie i nie zajmować się nimi, wypełniając czas przeznaczony na politykę.


Może się mylę ale jeszcze parę tygodni temu postulowałeś na rzecz tego by ludzie nie zajmowali się rzeczami które ich zbędnie obciążają - i zaliczyłeś do tego między innymi politykę gospodarczą (którą mieliby się wszak zajmować eksperci a nie ludzie)..
Teraz postulujesz rzeczową debatę na tym tle?

Wtedy np. - jeśli już mówimy o gospodarce i najczęściej poruszanej kwestii - można byłoby uczciwie wyłożyć ludziom, że albo dług publiczny do 60%, autostrady i relatywnie tania benzyna (tak, benzyna w Polsce jest tania); albo dług zbijamy, nie ma autostrad, rośnie akcyza oraz podatki. A teraz złość mnie bierze, że te wszystkie populistyczne pierdoły bez stosownego komentarza przeradzają się w narodowe schizy.
Tutaj rację masz tylko częściowo.
O ile niekwestionowanym jest to że przy zwalczaniu deficytu konieczne są cięcia - infrastrukturalne, administracyjne (sorry administracja .
O tyle kompletnie nie masz racji twierdząc że wysokie podatki i akcyza byłyby narzędziem do zmniejszania deficytu.
Jeżeli np. wzrasta akcyza to odbija się to wzrostem cen na każdym kolejnym szczeblu konsumpcji (podobnie sprawa ma się z podatkiem Vat).
Prowadzi to paradoksalnie do wzrostu obciążenia państwa.

Podniesienie podatków ----> Droższy towar -----> Mniej sprzedanych sztuk -------> Mniejsza potrzeba na nowe sztuki ------> Mniejsze zapotrzebowanie na pracowników -------> Większe bezrobocie --------> Większy koszt działania pomocy społecznej -------> Większe wydatki budżetowe -------> Większy deficyt -------> Podniesienie podatków.


Brutalna lecz prawdziwa rzeczywistość...
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 04 wrz 2011, 0:00

Aligator pisze: Może się mylę ale jeszcze parę tygodni temu postulowałeś na rzecz tego by ludzie nie zajmowali się rzeczami które ich zbędnie obciążają - i zaliczyłeś do tego między innymi politykę gospodarczą (którą mieliby się wszak zajmować eksperci a nie ludzie)..
Teraz postulujesz rzeczową debatę na tym tle?
Wydawało mi się oczywiste i dlatego o tym nie wspominałem, że chodzi o debatę ekspercką i z udziałem ludzi, których dyskutowane kwestie obchodzą; a nie debatę wśród ludzi mających to w dupie i zaciągniętych siłą.
Tutaj rację masz tylko częściowo.
O ile niekwestionowanym jest to że przy zwalczaniu deficytu konieczne są cięcia - infrastrukturalne, administracyjne (sorry administracja .
O tyle kompletnie nie masz racji twierdząc że wysokie podatki i akcyza byłyby narzędziem do zmniejszania deficytu.
Jeżeli np. wzrasta akcyza to odbija się to wzrostem cen na każdym kolejnym szczeblu konsumpcji (podobnie sprawa ma się z podatkiem Vat).
Prowadzi to paradoksalnie do wzrostu obciążenia państwa. Podniesienie podatków ----> Droższy towar -----> Mniej sprzedanych sztuk -------> Mniejsza potrzeba na nowe sztuki ------> Mniejsze zapotrzebowanie na pracowników -------> Większe bezrobocie --------> Większy koszt działania pomocy społecznej -------> Większe wydatki budżetowe -------> Większy deficyt -------> Podniesienie podatków.
Brutalna lecz prawdziwa rzeczywistość...
Masz rację, tak może być. Z tym że nie musi, jeśli podniesiemy akcyzę na produkty wysokiej potrzeby, ale nie niezbędne (wtedy byłoby to mało etyczne). Takimi produktami są używki oraz paliwo - ludzie i tak będą to kupować (są uzależnieni albo korzystają z pojazdów). Spore ryzyko jednak to przejście części rynku do szarej strefy, szczególnie tam, gdzie o te czarnorynkowe produkty łatwo. Dlatego przy podnoszeniu np. akcyzy na papierosy trzeba zawczasu pomyśleć o wzmożonej kontroli na wschodniej granicy; na paliwo - skierować środki na walkę z mafią paliwową.

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 04 wrz 2011, 14:11

Wydawało mi się oczywiste i dlatego o tym nie wspominałem, że chodzi o debatę ekspercką i z udziałem ludzi, których dyskutowane kwestie obchodzą; a nie debatę wśród ludzi mających to w dupie i zaciągniętych siłą.

Widzisz nie chodzi o to kto debatuje, chodzi o to do kogo debata ma być kierowana prawda? Człowiek zajmujący się bądź zainteresowany gospodarką doskonale zdaje sobie sprawę z tego jaki wpływ ma polityka na gospodarkę. Debaty z założenia mają być kierowane do tych "mniej uświadomionych" żeby mogli ogarnąć na czym polega program danej partii oraz jaką ma przewagę nad konkurencją.
Więc czy chcesz czy nie oznacza to że ludzie aby świadomie wybierali polityków muszą się interesować tym co ich otacza i muszą mieć świadomość konsekwencji jakie wynikną w związku z wyborem takiego a nie innego kandydata w wyborach. A to się kłóci z ideą "nie obarczania ludzi zbędnymi sprawami" (bo okazuje się że takie rzeczy jak zainteresowanie polityką, gospodarką i samodzielność są konieczne).

Masz rację, tak może być. Z tym że nie musi, jeśli podniesiemy akcyzę na produkty wysokiej potrzeby, ale nie niezbędne (wtedy byłoby to mało etyczne). Takimi produktami są używki oraz paliwo - ludzie i tak będą to kupować (są uzależnieni albo korzystają z pojazdów).
Jeśli myślisz ze paliwo dotyka tylko kierowców to życze powodzenia...
Akcyza na paliwo dotknie wszystkich. Najbardziej zaś biednych.
Dlaczego?
Ponieważ każdy towar który kupujesz musiał zostać do sklepu dowieziony (chleb, mleko, mąka, masło) wszystko dowożone jest samochodami i koszty akcyzy którą płaci pośrednik są zawsze obecne w towarach któe kupujesz.
Załóżmy więc że zwiększysz akcyzę paliwową i co masz w efekcie?
Wyższe ceny każdego podstawowego produktu żywnościowego.

Efekt teoretyczny:
Więcej pieniędzy z akcyzy.

Efekt faktyczny:
Konieczność podniesienie wydatków na cele socjalne bo więcej ludzi "nie będzie stać" oraz ryzyko wzrostu bezrobocia, większe "środki" które musisz przeznaczyć na ściganie wspomnianego czarnego rynku, mniejsza ilość sprzedawanych towarów i pieniądza w obrocie - w efekcie obniżone wpływy do budżetu z podatku VAT, większe "koszty własne" przedsiębiorstw, w efekcie niższe wpływy z podatku dochodowego.
Nadal uważasz że podnoszenie akcyzy na paliwo się opłaca? ](*,)
Zdecydowanie polecam Ci otwarcie przedsiębiorstwa, to bardzo poszerza spojrzenie na sprawy gospodarcze i społeczne.

Dlatego przy podnoszeniu np. akcyzy na papierosy trzeba zawczasu pomyśleć o wzmożonej kontroli na wschodniej granicy; na paliwo - skierować środki na walkę z mafią paliwową.
Tylko co na tym zyskasz jeśli otwarte masz granice w UE? Jak nie z Ukrainy to oryginalne Marlboro lub śliwowica z Czech (kryptoreklama :P )...
Druga sprawa... po co szmuglować, kiedy jest denaturat a społeczeństwo jeszcze pamiętaj ak się destyluje :D
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Awatar użytkownika
yavorius
Posty: 2220
Rejestracja: 13 cze 2007, 15:11
Lokalizacja: Prosto i w czwartek w prawo

Post autor: yavorius » 04 wrz 2011, 18:04

Aligator pisze:śliwowica z Czech
Chyba śliwowica łącka :>

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 04 wrz 2011, 18:48

Aligator pisze:Widzisz nie chodzi o to kto debatuje, chodzi o to do kogo debata ma być kierowana prawda? Człowiek zajmujący się bądź zainteresowany gospodarką doskonale zdaje sobie sprawę z tego jaki wpływ ma polityka na gospodarkę. Debaty z założenia mają być kierowane do tych "mniej uświadomionych" żeby mogli ogarnąć na czym polega program danej partii oraz jaką ma przewagę nad konkurencją.
Więc czy chcesz czy nie oznacza to że ludzie aby świadomie wybierali polityków muszą się interesować tym co ich otacza i muszą mieć świadomość konsekwencji jakie wynikną w związku z wyborem takiego a nie innego kandydata w wyborach. A to się kłóci z ideą "nie obarczania ludzi zbędnymi sprawami" (bo okazuje się że takie rzeczy jak zainteresowanie polityką, gospodarką i samodzielność są konieczne).
Ok, ale zaczynasz odpływać. Prosta sprawa: miejsce na politykę w mediach być musi i jest? Musi i jest. Czy czas zajmują poważne sprawy czy pierdoły? Pierdoły. Tak więc marzy mi, aby była wola zastąpienia pierdół poważną debatą. Jeśli ludzie nie będą chcieli tego oglądać ani o tym czytać, nie zmusisz ich. Ale przy wyborze partii nie będą mieli za bardzo możliwości kierować się durnotami, bo byłoby ich relatywnie mało (w tabloidach nigdy nie znajdziesz nic poważnego).
Jeśli myślisz ze paliwo dotyka tylko kierowców to życze powodzenia...
Akcyza na paliwo dotknie wszystkich. Najbardziej zaś biednych.
Dlaczego?
Ponieważ każdy towar który kupujesz musiał zostać do sklepu dowieziony (chleb, mleko, mąka, masło) wszystko dowożone jest samochodami i koszty akcyzy którą płaci pośrednik są zawsze obecne w towarach któe kupujesz.
Załóżmy więc że zwiększysz akcyzę paliwową i co masz w efekcie?
Wyższe ceny każdego podstawowego produktu żywnościowego.

Efekt teoretyczny:
Więcej pieniędzy z akcyzy.

Efekt faktyczny:
Konieczność podniesienie wydatków na cele socjalne bo więcej ludzi "nie będzie stać" oraz ryzyko wzrostu bezrobocia, większe "środki" które musisz przeznaczyć na ściganie wspomnianego czarnego rynku, mniejsza ilość sprzedawanych towarów i pieniądza w obrocie - w efekcie obniżone wpływy do budżetu z podatku VAT, większe "koszty własne" przedsiębiorstw, w efekcie niższe wpływy z podatku dochodowego.
Nadal uważasz że podnoszenie akcyzy na paliwo się opłaca? ](*,)
Zdecydowanie polecam Ci otwarcie przedsiębiorstwa, to bardzo poszerza spojrzenie na sprawy gospodarcze i społeczne.
Po pierwsze - nie jestem wcale za podniesieniem akcyzy TERAZ, szczególnie, że niedawno podwyżka już była. Co nie znaczy, że ogólnie nie jestem, a już szczególnie jestem przeciwko jej obniżaniu, bo doświadczenia z 2005 pokazują, do jakich szkód to prowadzi.
Ludzi nie będzie stać - niekoniecznie, jeśli wzrost średniego wynagrodzenia jest wyższy niż wzrost wydatków na produkty spożywcze (bo to na nich odbija się głównie wzrost akcyzy za paliwo), a ceny innych produktów niespecjalnie się podnoszą. A z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia. Na dodatek wzrost wpływów do budżetu z tytułu akcyzy jest stały, natomiast ewentualny spadek wpływów do budżetu - okresowy, do czasu, aż rynek nie dostosuje się do nowej sytuacji (oczywiście pod warunkiem, że wzrost akcyzy nie jest jakiś kosmiczny). W tym roku mimo podwyżki akcyzy wpływy do budżetu z tytułu podatków i tak rosną (wiadomo, była też podwyżka VAT-u). A o zwiększaniu wydatków na uszczelnianie granic niestety mało się myśli, dlatego szara strefa rośnie.
Tylko co na tym zyskasz jeśli otwarte masz granice w UE? Jak nie z Ukrainy to oryginalne Marlboro lub śliwowica z Czech (kryptoreklama :P )...
Druga sprawa... po co szmuglować, kiedy jest denaturat a społeczeństwo jeszcze pamiętaj ak się destyluje :D
Tak, to niestety prawda, o takim rzeczach pamięć w narodzie nie ginie ;-)

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 07 wrz 2011, 22:33

kulikowski pisze:"Moze miał proroczy sen
Jak podwyżkę zrobić cen"
Janusz Szpotański
Swoją drogą to dość zabawne i pokrętne, że kolega kulikowski powołuje się na słowa wyśmiewające Gomułkę. Już bardziej by pasowało jakby znalazł coś co było skierowane przeciwko Gierkowi. Czy to tylko dla mnie porównanie Gomułka = Jarosław i Gierek = Donald nie jest totalnie bezzasadne? ;)
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 10 wrz 2011, 19:06

Chyba śliwowica łącka :>
A to tylko tam ją robą?
Podobno ta łącka to ni jak się ma do Czarnogórskiej i Serbskiej (podobno, bo ja z wysokooktanowych tylko rum popijam :P ).
Ok, ale zaczynasz odpływać. Prosta sprawa: miejsce na politykę w mediach być musi i jest? Musi i jest. Czy czas zajmują poważne sprawy czy pierdoły? Pierdoły. Tak więc marzy mi, aby była wola zastąpienia pierdół poważną debatą. Jeśli ludzie nie będą chcieli tego oglądać ani o tym czytać, nie zmusisz ich. Ale przy wyborze partii nie będą mieli za bardzo możliwości kierować się durnotami, bo byłoby ich relatywnie mało (w tabloidach nigdy nie znajdziesz nic poważnego).
Tutaj się obydwaj zgadzamy.
A o zwiększaniu wydatków na uszczelnianie granic niestety mało się myśli, dlatego szara strefa rośnie.
Po pierwsze - nie jestem wcale za podniesieniem akcyzy TERAZ, szczególnie, że niedawno podwyżka już była. Co nie znaczy, że ogólnie nie jestem, a już szczególnie jestem przeciwko jej obniżaniu, bo doświadczenia z 2005 pokazują, do jakich szkód to prowadzi.
Co dokładnie rozumiesz pod tym stwierdzeniem?
Z tego co ja pamiętam Orlen nie obniżył cen hurtowych i obniżka rozeszła się po kościach (pakiet kontrolny Orlenu miał i ma nadal skarb państwa).
Więc wiesz komu dziękować...
Ludzi nie będzie stać - niekoniecznie, jeśli wzrost średniego wynagrodzenia jest wyższy niż wzrost wydatków na produkty spożywcze (bo to na nich odbija się głównie wzrost akcyzy za paliwo), a ceny innych produktów niespecjalnie się podnoszą.
To o czym piszesz może mieć miejsce tylko w sytuacji gdy gospodarka realnie się rozwija a rynek pracy wchłania bezrobotnych - tak rynek, bo jak by się państwo nie starało "politycznie" a nie "ekonomicznie" miejsca pracy może stworzyć najwyżej w łagrach i urzędach.
W tym roku mimo podwyżki akcyzy wpływy do budżetu z tytułu podatków i tak rosną (wiadomo, była też podwyżka VAT-u).
Wiesz z tym to poczekaj do momentu rozliczenia wpływów z CIT i PIT a to nastąpi w przyszłym roku. Póki co wiemy że w ubiegłym roku było sporo mniej niż zakładano.
W tym roku zgaduję że będzie jeszcze gorzej - bierz pod uwagę że koszty akcyzy przedsiębiorstwa sobie odpiszą, tylko podatnik indywidualny to rogacz który zapłaci za wszystkich...
A o zwiększaniu wydatków na uszczelnianie granic niestety mało się myśli, dlatego szara strefa rośnie.
Widzę że nie do końca zrozumiałeś tego o czym pisałem wyżej.
A jak Ty to sobie REALNIE wyobrażasz co? W UE NIE MASZ GRANIC. Więc kto Cię będzie sprawdzał ile spirytusu wwiozłeś bądź ile benzyny przywiozłeś z innego kraju UE?
Rozumiesz na czym polega problem?
Polska sobie może i mur na granicy z Ukrainą czy Białorusią zrobić a przemyt pójdzie przez Słowację czy Litwę i będziesz mógł przemytnikom naskoczyć czaisz już?
Powiem więcej, jak wrzucisz masakryczne podatki w Polsce to towary będą przyjeżdżały z innych krajów UE w ilościach "półhurtowych" bo masz swobodny przepływ ludzi i mienia.
To jest cena otwartych granic i "wspólnej polityki celnej".

Witam w UE :D
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

ODPOWIEDZ