Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 09 lut 2014, 21:45

A tak w ogóle to II strefa w obecnym kształcie jest bez sensu. Zastanawiam się czy istnieje niezerowy zbiór pasażerów podróżujących pomiędzy II strefą a II strefą, przejeżdżając prze I strefę wyłącznie tranzytowo?

Patrząc na mapę, strefę podmiejską możnaby zdefiniować jako co najmniej dwie podstrefy (np gdzie Wisła jest naturalną barierą oddzielającą strefę IIa i strefę IIb), patrząc szczegółowo, takich podsref możnaby wyznaczyć więcej. Skomplikowałoby to taryfę, ale uprościło rozliczenia międzygminne.
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 09 lut 2014, 21:56

istnieje 6 stref miedzy którymi nie da sie przejechać bez przekraczania strefy I.
Są to (poza Warszawą):
- strefa warszawska zachodnia
- strefa pruszkowsko-piaseczyńska
- strefa otwocka
- strefa mińska
- strefa wołomińska
- strefa legionowska.

Gminy nalezace do tych stref zakładają związek miedzygminny i negocjują obsługę komunikacją pod sztandarem ZTM (w tym przetarg na obsługę) Warszawa dopłaca 40% do wydatków gmin poniewaz jest beneficjentem w postaci migrujących pracowników komunikacja zamiast samochodami/wsiobusami.

Taryfa:
I strefa 100%
II strefy 150%
III strefy 200%

Ad temat biletów tylko na II strefe:
Gminy zastąpiły swoja komunikacje zbiorowa oferta ZTM. Wiele linii jest długich i jeżdżą tez osoby pracujące w innej części gminy. Taryfa ZTMu jest druzgocąca. Uruchamianie krótkiej lini równoległej i atrakcyjnej częstotliwościowo dla mieszkańców w ramach gminy jest ekonomicznie nieuzasadnione.
Obrazek

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 09 lut 2014, 23:32

Wydaje mi się, że powinniśmy raczej dążyć do przejścia na system znacznie bardziej elastyczny, coś na kształt stosowanych w niektórych miastach "plastrów miodu". Obecne problemy z cenami biletów, z całkiem logiczną postawą Ząbek czy z oporami co do organizacji linii ZTM na niektórych obszarach najlepiej pokazują że ta formuła się po prostu średnio sprawdza.

Wyobrażam sobie że mieszkam np. w Pruszkowie i niezbyt rozumiem, czemu mam płacić za możliwość pojechania do Nowego Dworu Mazowieckiego, Rzakty czy Piaseczna. Znacznie lepiej byłoby, gdyby mieszkaniec Pruszkowa mógł sobie kupić bilet na strefy Pruszków+Piastów+Warszawa, mieszkaniec Legionowa na Legionowo+Jabłonna+Warszawa itd.
noidea

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 09 lut 2014, 23:52

No i co ci z tego przyjdzie, że bilet Pruszków+Warszawa będzie kosztował tyle, co teraz cała II strefa? A nie będzie kosztować mniej, bo ludzi potrzebujących biletu Pruszków-Legionowo można policzyć na palcach jednej ręki.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 09 lut 2014, 23:56

MichalJ pisze:No i co ci z tego przyjdzie, że bilet Pruszków+Warszawa będzie kosztował tyle, co teraz cała II strefa?
Trudno mówić o tym, że będzie kosztował właśnie tyle - wprowadzenie takiego rozwiązania to raczej sprawa długoterminowa, do tego czasu ceny na pewno wzrosną. Chodzi mi nie o to, by odjąć mieszkańcom Pruszkowa możliwość podróżowania do Legionowa bez zmiany ceny biletu. Chodzi mi o to, by cena skalkulowana była tak, by mieszkaniec Pruszkowa nie musiał płacić za możliwość jazdy do Legionowa, z której nigdy nie skorzysta, oraz o to, żeby można było dokładniej i sensowniej obliczać pieniądze które każda gmina powinna płacić za funkcjonowanie komunikacji. Przy okazji powstałaby logiczna zasada - mieszkasz dalej, płacisz więcej. Obecnie to średnio w porządku że ktoś mieszkający 1km za granicą miasta ma płacić tyle samo co ktoś, kto do pierwszej strefy ma 30 razy dalej.
noidea

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10709
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 10 lut 2014, 0:10

Ale nienaturalne jest liczenie km do granicy miasta. Lepiej byłoby, gdyby liczył się czas do centrum. Inaczej zmiana granic miasta będzie wprowadzać jakieś szalone zmiany - zupełnie sztucznie.

Gminy podwarszawskie łyknęłyby autobusy; mają finansowy problem z kolejami. Dlatego ja bardziej wierzę w model: strefa miejska, strefa podmiejska autobusy (+miejska), ztm+KM: wspólny bilet KM/ZTM do stacji X i miejski dofinansowany przez gminę X.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 10 lut 2014, 0:21

A nie lepiej iść w wariant "łomiankowski"? Każda gmina ma swoją taryfę w zależności od poziomu dopłat, do tego można dokupić wariant +miasto. Oczywiscie linie jeżdżące po terenie danej gminy (L-x i 7 xx) są obsługiwane na podstawie przetargów, aby zbić stawkę za wzkm - ich standard by określała gmina sąsiednia, a nie Warszawa, wymogi by dotyczyły jedynie malowania, kasowników i SIPu - ale nie wymóg elektrodech, tylko podstawy: decha boczna tu i tu, z przodu wyświetlacz, etc). :-k
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 10 lut 2014, 8:50

Adam G. pisze:Wyobrażam sobie że mieszkam np. w Pruszkowie i niezbyt rozumiem, czemu mam płacić za możliwość pojechania do Nowego Dworu Mazowieckiego, Rzakty czy Piaseczna. Znacznie lepiej byłoby, gdyby mieszkaniec Pruszkowa mógł sobie kupić bilet na strefy Pruszków+Piastów+Warszawa, mieszkaniec Legionowa na Legionowo+Jabłonna+Warszawa itd.
Właśnie to też miałem na myśli, mówiąc o podziale strefy II. To ułatwi rozliczenia międzygminne. I umożliwi zróżnicowanie ceny w zależności od zainteresowania gminy ościennej.
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 10 lut 2014, 9:50

Ale zrozumcie - od tego bilety nie stanieją. Zamiast
I strefa - 100
II strefa - 200
Będzie
I strefa - 100
Warszawa+Pruszków - 200
Warszawa+Legionowo - 200

A to dlatego, że w bilansie przychodów i rozchodów pasażerowie Legionowo-Pruszków są pomijalni.

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 10 lut 2014, 12:19

Beda tańsze dla gmin - a te będą mogły dofinansować swoich mieszkańców.
Obrazek

ktr2013
Posty: 60
Rejestracja: 29 lip 2013, 0:47

Post autor: ktr2013 » 13 lut 2014, 4:22

Pytanie do kontrolerów biletów: jaki jest orientacyjny zakres cenowy zarobków "na rękę" w tym fachu w Warszawie? Szczególnie interesuje mnie, czy jest możliwa praca niezbyt intensywna, czy są zatrudnieni kontrolerzy na coś typu umowa o dzieło, gdzie sami ustalają, ile godzin tygodniowo pracują a ich wynagrodzenie zależne jest od ilości złapanych? Czy ZTM godzi się na taką współpracę, gdzie ktoś zarabia sobie trochę mniej, bo po prostu tyle mu pasuje pracować?
I pytanie drugie, czy w praktyce jako kontroler mogę kontrolować samodzielnie w pojeździe, czy jednak tylko grupkami? Rzecz w tym, że i tak często jeżdżę popularną trasą tramwajową późną porą albo wczesnym rankiem i myślę, że nałapałbym gapowiczów zupełnie przy okazji podróżując. Problem w tym, że w razie konieczności pracy w grupie raczej byłoby to niewykonalne (grupy jak rozumiem muszą się porozumieć co do godzin, miejsca, co kończy się trzepaniem w szczycie na najbardziej zyskownych ciągach jak metro, tramy JP2 i Jerozolimskie)

Awatar użytkownika
No Limit Biker
Posty: 399
Rejestracja: 18 gru 2005, 15:54
Lokalizacja: Peryferie Stolicy

Post autor: No Limit Biker » 18 lut 2014, 17:49

Również do kontrolerów pytanie.

Znajomy dostał wezwanie do zapłaty od ZTMu za niezapłacony bilet z 2003 roku, co na to mówi regulamin przewozów. Wiem, że różnego typu oszuści podszywają się pod tego typu instytucje próbując wyłudzić jakieś drobne.

Ale zastanwia mnie czy można wysłać wezwanie przedsądowe za mandat sprzed 11 lat?
Droit au but!!
No Limit Bikers 4L!!

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 18 lut 2014, 18:02

Albo mamy wspólnego znajomego, albo rzeczywiście jest to jakiś nowy proceder... :>

[edit]
Prywatne śledztwo. Numery kont się zgadzają, więc to, kuźwa, jest możliwe, że ZTM po 11 latach chce kasę? ZTM, nie sąd... :)

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 18 lut 2014, 19:11

Roszczenie jest przedawnione, ale nie ma zakazu domagania się zapłaty za coś przedawnionego.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 18 lut 2014, 19:40

A różnica między wezwaniami do zapłaty a mandatami karnymi nie jest taka, że te pierwsze się nie przedawniają albo przedawniają po dłuższym czasie niż mandaty?
Coś takiego mi się obiło o uszy...

ODPOWIEDZ