Strona 25 z 38

: 19 lis 2010, 17:14
autor: Adam G.
Szeregowy_Równoległy pisze:Chwila, nie rozumiem... Solaris jeździ lewym pasem, więc nic mu przed maskę nie wtargnie chyba? Też jeżdżę w ten sposób, bo to najbezpieczniejsze a w razie problemów wina nie będzie moja.
Według znaków pionowych ustawiając się na lewym pasie Jana Pawła mamy prawo jechać w Okopową lub z powrotem w Jana Pawła, być może też w Popiełuszki - nie pamiętam, w każdym razie na pewno nie w Słomińskiego. Przy próbie skrętu w prawo w Słomińskiego albo (być może - nie pamiętam, bo nie jeżdżę lewym pasem) Popiełuszki, ewentualna kolizja będzie winą osoby zjeżdżającej z lewego pasa.

: 19 lis 2010, 17:18
autor: Szeregowy_Równoległy
No tak, ale wersja Solarisa, którą i ja stosuję, jest taka, że z definicji nie jeździ się środkowym pasem, jeśli się chce w prawo, to z prawego pasa, a prosto, w lewo lub zawrotka z lewego. Jadąc JP2 w Popiełuszki lub Okopową pojadę z lewego, w Słomińskiego pojadę z prawego pasa.

: 19 lis 2010, 17:19
autor: Solaris U10
Adam G. pisze:Według znaków pionowych ustawiając się na lewym pasie Jana Pawła mamy prawo jechać w Okopową lub z powrotem w Jana Pawła, być może też w Popiełuszki - nie pamiętam, w każdym razie na pewno nie w Słomińskiego. Przy próbie skrętu w prawo w Słomińskiego albo (być może - nie pamiętam, bo nie jeżdżę lewym pasem) Popiełuszki, ewentualna kolizja będzie winą osoby zjeżdżającej z lewego pasa.
Jeśli skręcałbym w prawo (JP2-Słomińskiego), to oczywiście z prawego pasa. Z lewego masz do wyboru prosto+lewo, a więc Popiełuszki (a de facto JPII ;))+Okopowa.

: 19 lis 2010, 17:24
autor: Adam G.
Mimo wszystko uważam, że dla relacji JPII-JPII(Popiełuszki) najbardziej bezpieczny jest środkowy pas. Zjeżdżając z lewego w JPII(Popiełuszki) faktycznie w przypadku kolizji jesteśmy kryci, ale kolizja jest możliwa. Jadąc środkowym w takiej relacji, na kolizję w ogóle praktycznie nie ma szans (nikt nie będzie skręcać z lewego pasa w Słomińskiego, bo jest to niedozwolone, ani też nikt nie będzie jechać prawym pasem po rondzie, nie skręcając w JPII(Popiełuszki)).

: 19 lis 2010, 17:47
autor: Rosa
Adam G. pisze:nikt nie będzie skręcać z lewego pasa w Słomińskiego, bo jest to niedozwolone
Ale to jest nieprawda, wg oznakowania poziomego jest to jak najbardziej dozwolone :)
Nie wiem zresztą w jaki sposob chcialbyś udowadniac ew w sądzie ktorym wlotem wjechal na skrzyżowanie ten w którego uderzyłeś, przecież nie jestes w stanie tego śledzić.

: 19 lis 2010, 18:38
autor: Adam G.
Rosa pisze:
Adam G. pisze:nikt nie będzie skręcać z lewego pasa w Słomińskiego, bo jest to niedozwolone
Ale to jest nieprawda, wg oznakowania poziomego jest to jak najbardziej dozwolone :)
Ale wg pionowego już nie, czyli jest niedozwolone. Znaki poziome są dla tych, którzy wjechali innym wlotem.
Rosa pisze:Nie wiem zresztą w jaki sposob chcialbyś udowadniac ew w sądzie ktorym wlotem wjechal na skrzyżowanie ten w którego uderzyłeś, przecież nie jestes w stanie tego śledzić.
Rzecz w tym, że ja nie muszę niczego udowadniać, bo ruszając na zielonym świetle z Jana Pawła wszyscy którzy akurat są na lewym pasie, również jadą z Jana Pawła, bowiem dla przejazdu przez torowisko już dawno świeci się czerwone. Proste jak budowa cepa :)

: 19 lis 2010, 18:43
autor: Rosa
Wcale nie, teoretycznie moze tamtędy jechać ktoś baaaardzo powoooolny kto wjechal innym wlotem lub moze ktos kto okraża rondo.

: 19 lis 2010, 19:06
autor: Adam G.
Rosa pisze:Wcale nie, teoretycznie moze tamtędy jechać ktoś baaaardzo powoooolny kto wjechal innym wlotem lub moze ktos kto okraża rondo.
Zatrzyma go czerwone światło na przejeździe przez torowisko tramwajowe (Słomińskiego, JPII(Popiełuszki) -> JPII). W sytuacji w której zdążyłby przejechać przez to torowisko a jeszcze nie minąć newralgicznego punktu, w którym możliwy jest zjazd w Słomińskiego, musiałby jechać mniej niż 5km/h, a więc być wręcz ekstremalnie powolnym :)

: 19 lis 2010, 19:43
autor: Szeregowy_Równoległy
Rosa pisze:
Adam G. pisze:nikt nie będzie skręcać z lewego pasa w Słomińskiego, bo jest to niedozwolone
Ale to jest nieprawda, wg oznakowania poziomego jest to jak najbardziej dozwolone :)
Nie wiem zresztą w jaki sposob chcialbyś udowadniac ew w sądzie ktorym wlotem wjechal na skrzyżowanie ten w którego uderzyłeś, przecież nie jestes w stanie tego śledzić.
Babka ma tak ustawione światła, że jeśli wszyscy ich przestrzegają, a jednocześnie przed wjazdem na rondo zajmują pasy zgodne ze strzałkami, to ryzyka kolizji praktycznie nie ma. Kolizje są powodowane przede wszystkim przez tych, którzy przeskakują wokół ronda na późnym żółtym, zlewając się z tymi, którzy właśnie na rondo wjeżdżają, oraz przez tych, którzy nie chcą grzecznie czekać np. na prawym pasie JP2 i skręcić w Słomińskiego, a jadą sobie jakimkolwiek innym pasem i mają w dupie to, że nie wolno im skręcić w prawo. Dalej uważam, że sam pomysł organizacji ruchu nie jest głupi, o głupotę ociera się natomiast ślepa wiara projektanta w to, że kierowcy znają przepisy, oraz że ich przestrzegają, objawiająca się na przykład w dosyć krótkich odstępach między zapaleniem się czerwonego dla jednego kierunku, a zapaleniem się zielonego światła dla kierunku poprzecznego.

: 19 lis 2010, 19:59
autor: piotram
Adam G. pisze:Według znaków pionowych ustawiając się na lewym pasie Jana Pawła mamy prawo jechać w Okopową lub z powrotem w Jana Pawła, być może też w Popiełuszki - nie pamiętam, w każdym razie na pewno nie w Słomińskiego. Przy próbie skrętu w prawo w Słomińskiego albo (być może - nie pamiętam, bo nie jeżdżę lewym pasem) Popiełuszki, ewentualna kolizja będzie winą osoby zjeżdżającej z lewego pasa.
Wcale nie. Chyba, ze będziesz w stanie udowodnić, że wjechał lewym pasem. Inaczej w prosty sposób wyprze się, że ruch się spowolnił, a jechał na poprzednie światło.

: 19 lis 2010, 20:44
autor: Adam G.
piotram pisze:
Adam G. pisze:Według znaków pionowych ustawiając się na lewym pasie Jana Pawła mamy prawo jechać w Okopową lub z powrotem w Jana Pawła, być może też w Popiełuszki - nie pamiętam, w każdym razie na pewno nie w Słomińskiego. Przy próbie skrętu w prawo w Słomińskiego albo (być może - nie pamiętam, bo nie jeżdżę lewym pasem) Popiełuszki, ewentualna kolizja będzie winą osoby zjeżdżającej z lewego pasa.
Wcale nie. Chyba, ze będziesz w stanie udowodnić, że wjechał lewym pasem. Inaczej w prosty sposób wyprze się, że ruch się spowolnił, a jechał na poprzednie światło.
"Fajnie", że umiesz tak kombinować, ale nie wszyscy są na tyle dobrzy w kłamaniu, by Policja to kupiła. Zresztą jak już napisałem, światła na to nie pozwolą. Gdyby jednak, hipotetycznie - choć to praktycznie niemożliwe - ruch spowolnił się na tyle, że taka sytuacja faktycznie by zaistniała, wcale nie byłoby dla mnie oczywistością, po czyjej stronie jest wina.

: 19 lis 2010, 21:10
autor: Rosa
"Oczywistością" by było że wjechałes w kogos kto jechał swoim pasem. Owszem, miałbyś jakieś szanse na korzystne orzeczenie ale to Ty bys się musiał tłumaczyc i musialbyś miec nadzieję że Ci się uda.

To jest tak jakbys wjechal w kogos kto nie powinien się znaleźc w danym miescu bo np wjechał na dany pas przez pasi wyłączony z ruchu. To jest Twoja wina że w niego udarzyłeś bo nie spojrzałeś w lusterko, on może byc uznany ewentualnie za wspólwinnego ale ty sie nie wywiniesz, spowodowałes kolizję.

: 19 lis 2010, 21:52
autor: piotram
Adam G. pisze:"Fajnie", że umiesz tak kombinować, ale nie wszyscy są na tyle dobrzy w kłamaniu, by Policja to kupiła. Zresztą jak już napisałem, światła na to nie pozwolą. Gdyby jednak, hipotetycznie - choć to praktycznie niemożliwe - ruch spowolnił się na tyle, że taka sytuacja faktycznie by zaistniała, wcale nie byłoby dla mnie oczywistością, po czyjej stronie jest wina.
"Fajnie", że wiesz w jakim kraju my żyjemy, żebyś wiedział jakie kombinacje cwaniaki potrafią wymyślać... Zresztą to jest tak jak przy skręcaniu - jesli skręcając "wiesz", że tamci z przeciwka już mieli czerwone, ale któryś jednak "przeskoczył" i doszło do kolizji, policja uzna twoją winę, chyba że ktoś potwierdzi, że tamten jechał na czerwonym.
A coś dziwnie przyglądasz się sytuacji, bo ja notorycznie widuję takie sytuacje, że przez spowolnienie ruchu niektórzy nie zdażyli zjechać (lewym pasem), a następni już wjeżdżają z wlotu i są szybsi. I co wtedy?

: 19 lis 2010, 22:31
autor: Adam G.
Rosa pisze:To jest tak jakbys wjechal w kogos kto nie powinien się znaleźc w danym miescu bo np wjechał na dany pas przez pasi wyłączony z ruchu. To jest Twoja wina że w niego udarzyłeś bo nie spojrzałeś w lusterko, on może byc uznany ewentualnie za wspólwinnego ale ty sie nie wywiniesz, spowodowałes kolizję.
Hmm, pleciesz jakieś bzdury jak na mój gust. Czyli jak ktoś nagle zacznie np. jechać pod prąd, choć nie powinien i się zderzymy, to to też będzie moja wina? :O

: 19 lis 2010, 23:46
autor: Rosa
Ale tak jest, nawet dziennikarze się policji pytali czemu ale miły policjant stwierdził że ten co nie spojrzał jest winien i kierowca nie jest od tego aby się zastanawiać skąd się tamten w tym miejscu wziął i czy miał do tego prawo (chodziło akurat o włączanie się po pasie wyłączonym z ruchu przy Witosa/TS tam gdzie teraz barierki betonowe stoją). Kierowca ma uwazac i starac się uniknąć kolizji. Nie uwaza, jest winien.
O ile pamiętam to wtedy skonczyło się tak że pierwszy został uznany winnym kolizji ze wszelkimi tego konsekwencjami a drugi dostał mandat za jazde po pasie wyłączonym z ruchu.
TYM bardziej cos takiego jest na Babce gdzie po prostu zmieniasz pas ruchu, nie możesz się tłumaczyc że tamten tu nie powinien być, jechał za szybko, miał zaparowane szyby itp. On jechal po swoim pasie.