: 08 sty 2010, 18:57
Coś z Polski - dokładniej z Opolskiego. Pociąg z Opola do Nysy pl odjazd z Opola o godz. 16:20 był uprzejmy paść trupem pomiędzy Komprachcicami a Szydłowem. Ściągany do Szydłowa planowym pociągiem z Nysy do Opola. Wcześniej jeszcze stał bez podania powodu na Opolu Zachodnim ok 30 minut.
Najlepsze jest to że jakby maszynista miał klucz nastawny 36 to prawdopodobnie pociąg pojechałby o własnych siłach. Niestety - ani maszynista z uszkodzonego składu, ani jego kolego co go ściągał do Szydłowa nie posiadał takiego cuda techniki. Pewnie jest jeden na cały Zakład Opolski i dziś był w Kluczborku.
Nie muszę dodawać że zdechł produkt jedynie słusznego producenta pojazdów szynowych - czyli PESY.
[ Komentarz dodany przez: MeWa: Czw 04 Lut, 2010 ]
Usunięcie odniesienia do innego tematu. MeWa
Najlepsze jest to że jakby maszynista miał klucz nastawny 36 to prawdopodobnie pociąg pojechałby o własnych siłach. Niestety - ani maszynista z uszkodzonego składu, ani jego kolego co go ściągał do Szydłowa nie posiadał takiego cuda techniki. Pewnie jest jeden na cały Zakład Opolski i dziś był w Kluczborku.
Nie muszę dodawać że zdechł produkt jedynie słusznego producenta pojazdów szynowych - czyli PESY.
[ Komentarz dodany przez: MeWa: Czw 04 Lut, 2010 ]
Usunięcie odniesienia do innego tematu. MeWa