konri pisze:marko80 pisze:
Przecież taka linia nie kursowałaby częściej niż raz, dwa razy na godzine patrz 705 czy 735 do marymontu. Nie mogłaby pełnić roli dowozówki do metra a może tu chodzi o to, że po zakończeniu remontu mostu grota zwolni się miejsce na młocinach bo zabiorą stamtąd 511 i wtedy jakaś lokalna linia z legionowa będzie mogła zakrańcować na młocinach lub odwrotnie 511 zostanie na młocinach a tu puszczą jakiś muchowóz na marymont ale to byłoby kuriozum chyba pierwsze w historii tego miasta, że podmiejska dojeżdża do dalszej stacji metra niż miejska.

Pamiętam, że po przedłużeniu 705 do marymontu automatycznie ścieli rozkład. Coś za coś. Jeżeli już to bardziej myślę, że byłoby to 723 lub 731 które pojechałoby do metra. Pytanie czy jabłonna w ogóle potrzebuje bezpośredniej linii do metra mając dobrą przesiadkę w 511. Bo o Leginowie zapominamy gdyż ci mają SKMki do wyboru do koloru.
Myślisz, że mieszkańcy okolic Ekspresowej i Konwaliowej potrzebują linii jeżdżącej co 5 min rano i 10 min po południu? 511 dobrze sprawdza się w obecnej postaci, jest szybką dowozówką do metra. ZTM na otarcie łez mieszkańcom Modlińskiej podaruje wydłużone 731, dajac jednocześnie bezpośredni autobus do metra pasażerom z Legionowa i Jabłonny. Do tego dojdzie 705 i 735 i będzie wystarczająco.
To są twoje domysły czy pewniak? Z tego co wiem, mieszkańcy leginowa zawsze chcieli bezpośrednią linię do młocin nie do marymontu. Czyli rozumiem, że teraz mieszkańcy legionowa dostaną linie podmiejską prawie do centrum warszawy a ci z miasta będą jeździć do młocin. Bardzo dziwne rozwiązanie. A tak walczyli kiedyś żeby 511 jeżdziło do młocin, nawet nie chcieli słyszeć o marymoncie. Głównie przecież nikt inny tylko mieszkańcy legionowa, ale teraz jak się wydłuży jakieś tam 731 do marymontu to już będzie ok, dobre.

. Szalejmy to może od razu niech to 731 pojedzie do dw.centralnego, żeby ci z legionowa co mają daleko od SKMki mogli dojechać bezpośrednio do centrum jak szaleć to na całego. I nie ZTM tylko pewnie lobbysta który wiadomo kim jest w ZTMie i jaką rolę pełni w powiecie legionowskim. Tego to już za wiele, żeby ja jako mieszkaniec administracyjnej warszawy miał gorszą komunikację od takiego legionowa czy jabłonny. Dobrze, że to wcześniej wyszło na jaw, tu jest sporo mieszkańców którzy chcą przywrócenia 511 na marymont ostatnio były prowadzone ankiety. Zadziałam gdzie trzeba, zbiorę odpowiednią grupę i nie będzie jakiś pan radny z legionowa ustawiał pod siebie komunikacji. Przynajmniej tak łatwo mu nie pójdzie.
Linie podmiejskie pełnią w Warszawie charakter linii dowozowych do najbliższego węzła przesiadkowego:
od strony południowej, raszyna, janek, nadarzyna itd 703,711,728 do P+R Krakowska
od strony otwockiej, halinowa, rzakty itd: 704,720,722 do Ronda Wiatraczna
od strony piaseczna do metra wilanowska 709,727,710,724
od strony marek radzymina tymaczowo do placu bankowego ale za chwile po odpaleniu ogryzka wracaja na swoje stare trasy czyli Wileński/Wschodni
od strony truskawia, babic, łomianek do metra młociny 712,701,708
od strony babic, leszna do os.górczewska 719,714 itd
W przypadku linii legionowskich i nieporęckich tym najbliższym węzłem jest Żerań Fso. Podobnie jak 705 i 735 powinny być zakrańcowane przy Żeraniu z możliwością przesiadek do tramwajów i linii autobusowych miejskich do metra. Najbliższym węzełem przesiadkowym dla linii 723 i 731 z legionowa i jabłonny jest Żeran Fso, bądź metro młociny położone mniej więcej w tej samej odległości od modlinskiej co Żerań. Dlatego tutaj linia podmiejska nie powinna przejmować charakteru linii miejskiej jest to nielogiczne i niezgodne z koncepcją transportu publicznego. Teraz ja jako mieszkaniec Warszawy muszę się przesiadać, bo zabrano mi linię która bezpośrednio dowoziła mnie do miejsca gdzie miałem kolejną przesiadkę a mieszkańcy legionowa mieliby się wozić bezpośrednim autobusem do marymontu, to zakrawa na kpinę. Od kiedy to ten rejon ma być uprzywilejowany i się wozić do marymontu zamiast do najbliższego węzła przesiadkowego. Rejon który ma SKMki i KM do centrum i gdańskiego. Mała gminna jabłonna ma decydować o przebiegu linii podmiejskich w rejonie Warszawy. Dlatego bo koleś który jest rzecznikiem ZTMu pełni jednocześnie funkcje radnego powiatu legionowskiego, to jest w żadnym cywilizowanym państwie niedozwolone i ten człowiek będzie robił dobrze swoim mieszkańcom i uruchamiał bezpośrednie linie prawie, że do centrum warszawy linią socjalną kursującą dwa razy na godzinę a ja jako mieszkaniec warszawy muszę się przesiadać po kilka razy. Tę sprawę z pewnością nagłośnie jak legionowo jest uprzywilejowane w przeciwieństwie do innych podmiejskich rejonów warszawy. Nagle zrobimy wyjątek dla legionowa i oni się będą wozić bezpośrednim autobusem do metra i to jeszcze nie do najbliższej stacji tylko na żoliborz. Skandal nad skandale. Sorry za długi wywód ale mnie to zwyczajnie oburza, że tak można załatwiać sprawy. Jeżeli chcą zostawić 511 do młocin bardzo proszę ale niech w miejsce do marymontu puszczą normalną linię miejską tak jak powinno to wyglądać a nie czynią uprzywilejowaną grupkę pasażerów z jedynie słusznej aglomeracji Warszawskiej bo akurat pan rzecznik tam mieszka. Jedynym wyjątkiem jest linia 700 do konstancina ale tu było takie założenie, że to linia która ma dowozić przyjeżdzających do warszawy pociągami z Polski do ośrodków rehabilitacyjnych w konstancinie więc nie jest to normalna linia podmiejska jak 723 lub 731. Fakt, że kiedyś 723 jeździł też do placu hallera ale to było zanim metro dotarło na żoliborz i bielany.