Strona 25 z 57

: 06 maja 2013, 13:42
autor: MisiekK
Bywalec pisze:Jarosław Jóźwiak z Ratusza skomentował to mniej więcej tak: "Pracownicy wolą pikietować zamiast usiąść do stołu i porozmawiać z władzami".
A czy pan Jóźwiak zaprosił ich do rozmów, że tak twierdzi? Zdaje się, że pan Jóźwiak rozmawia przez media, a nie bezpośrednio - to niech się nie dziwi.

: 06 maja 2013, 20:06
autor: drapka
Ale ta wypowiedź ma i drugie dno (jeśli jest przemyślana). Bo oznacza, że władze mają "wolę" siąścia do stołu i porozmawiania. Byle nie z zamiarem pokazania obywatelom: no chcieliśmy wam takich a takich cięć zaoszczędzić, ale wicie, rozumicie, pistolet strajkowy, roszczeniowa postawa- więc my im te konkubiny dalej będziemy wozić za darmo, a wy, obywatele, pretensje zgłaszajcie nie do ratusza a do związków.

: 06 maja 2013, 20:46
autor: Pingwin
Adam G. pisze: odebrać uprawnienia konkubinom, teściom, córkom, matkom, siostrom itp. i dać kierowcom każdego przewoźnika.
drapka pisze:więc my im te konkubiny dalej będziemy wozić za darmo
Ty wiesz jakie warunki musi spełnić konkubina by dostać ww bilet ?? czy klepiesz żeby klepać ??
Czy wiecie ile takich konkubin, teściowych jest we wszystkich spółkach miasta ??

Gdyby prywaciarze ustalili w przetargu normalne ceny stać by ich było na bilety dla pracownika.

: 06 maja 2013, 20:49
autor: Szeregowy_Równoległy
Pingwin pisze:Gdyby prywaciarze ustalili w przetargu normalne ceny stać by ich było na bilety dla pracownika.
Jest nie do końca w porządku, że jedni przewoźnicy świadczący usługi na rzecz ZTM mają darmowe przejazdy decyzją rady miasta, a drudzy przewoźnicy świadczący usługi na rzecz ZTM tych przewozów nie mają, bo nie. Bilety dla rodzin pracowników też nie są w porządku. Bo dalej nie jestem w stanie pojąć czemu dziecko kierowcy bądź żona kierowcy mają mieć darmowe przejazdy. Żona za robienie mężowi kanapek do pracy?

: 06 maja 2013, 21:12
autor: Pingwin
Szeregowy_Równoległy pisze:st nie do końca w porządku, że jedni przewoźnicy świadczący usługi na rzecz ZTM mają darmowe przejazdy decyzją rady miasta, a drudzy przewoźnicy świadczący usługi na rzecz ZTM tych przewozów nie mają, bo nie.
Gdyby wystartowali do przetargu z normalna ceną za wozokilometry a nie grosze by mieli na na bilety dla pracownika.
Szeregowy_Równoległy pisze:Bilety dla rodzin pracowników też nie są w porządku
Inaczej byś na to spojrzał gdybyś ten przywilej już miał.

: 06 maja 2013, 21:15
autor: R-9 Chełmska
Pingwin pisze: Gdyby wystartowali do przetargu z normalna ceną za wozokilometry a nie grosze by mieli na na bilety dla pracownika.
To by nie mieli problemu, bo przetarg wygrałby np.Grodzisk czy insza inszość, której brak biletów pracowniczych by nie przeszkadzał.

: 06 maja 2013, 21:20
autor: Szeregowy_Równoległy
Pingwin pisze:Gdyby wystartowali do przetargu z normalna ceną za wozokilometry a nie grosze by mieli na na bilety dla pracownika.
MZA i TW nie płacą za te bilety, więc budżetów MZA i TW ten temat nie dotyczy. Czemu jedni przewoźnicy mają te bilety kupować, a drudzy dostawać?
Pingwin pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze:Bilety dla rodzin pracowników też nie są w porządku
Inaczej byś na to spojrzał gdybyś ten przywilej już miał.
A dzięki temu, że tego przywileju nie mam, mogę zachować elementarny obiektywizm, czego tobie brakuje.

: 06 maja 2013, 21:28
autor: Pingwin
Szeregowy_Równoległy pisze:MZA i TW nie płacą za te bilety, więc budżetów MZA i TW ten temat nie dotyczy. Czemu jedni przewoźnicy mają te bilety kupować, a drudzy dostawać?
Bo miedzy MZA i TW a Grodziskiem i Mobilisem jest taka różnica że jedni są spółką miejską a drudzy prywatną instytucją.
Szeregowy_Równoległy pisze:A dzięki temu, że tego przywileju nie mam, mogę zachować elementarny obiektywizm, czego tobie brakuje.
Ale ja ten obiektywizm zachowuję. Przyjmując się do pracy w TW układ zbiorowy z pracodawcą a wiec i moja umowa o prace gwarantowały mi jako dodatek do wypłaty bilet wolnej jazdy.
Odebranie tych biletów będzie obniżeniem mojego wynagrodzenia. Wiec chyba słusznie bronie tego co mi się należy.

: 06 maja 2013, 21:32
autor: ashir
Pingwin pisze:Odebranie tych biletów będzie obniżeniem mojego wynagrodzenia. Wiec chyba słusznie bronie tego co mi się należy.
Kierowcy/motorniczowie mają stracić darmowe bilety?

: 06 maja 2013, 21:33
autor: Pingwin
ashir pisze:
Pingwin pisze:Odebranie tych biletów będzie obniżeniem mojego wynagrodzenia. Wiec chyba słusznie bronie tego co mi się należy.
Kierowcy/motorniczowie mają stracić darmowe bilety?
Tak i jeszcze maszyniści metra.

: 06 maja 2013, 21:35
autor: ashir
Pingwin pisze:Z choinki przepraszam spadłeś ??
Myślałem tylko, że ich żony, dzieci, ci słynni teściowe, ale o samych kierowcach czy motorniczych nie słyszałem. :-s

: 06 maja 2013, 21:36
autor: bepe
Pingwin pisze: Przyjmując się do pracy w TW układ zbiorowy z pracodawcą a wiec i moja umowa o prace gwarantowały mi jako dodatek do wypłaty bilet wolnej jazdy.
A dostałeś jakąś podwyżkę od czasu zatrudnienia się w TW?

Umowy mają to do siebie, że można je zmieniać.

: 06 maja 2013, 21:38
autor: Szeregowy_Równoległy
Pingwin pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze:MZA i TW nie płacą za te bilety, więc budżetów MZA i TW ten temat nie dotyczy. Czemu jedni przewoźnicy mają te bilety kupować, a drudzy dostawać?
Bo miedzy MZA i TW a Grodziskiem i Mobilisem jest taka różnica że jedni są spółką miejską a drudzy prywatną instytucją.
To nie jest argument. To, że są to spółki miejskie widać w przypadku MZA w stawce za wozokilometr najgorszego gniota, ewentualnie w częstotliwości kontroli przewoźnika miejskiego, szczególnie jeśli porównać to z częstotliwością kontrolowania prywaciarzy. Zacząłem zaglądać nadzorom ZTM w te ich papierki, gdzie mają wydrukowane brygady do sprawdzenia. Tam prawie nie ma brygad MZA, tam są sami ajenci, a kontrola jest przy włączeniu, więc nikt się jeszcze poskarżyć nie zdążył. Mniejsza z tym, temat na inną dyskusję.
Sensowna byłaby uchwała o darmowych przejazdach dla pracowników wszystkich podmiotów, świadczących usługi przewozowe na rzecz ZTM. Inaczej jest to obdarowywanie spółek miejskich specjalnymi przywilejami bez żadnego uzasadnienia. A twoje wypowiedz o "wliczaniu biletów w stawkę" nijak się mają do tematu, więc wypada je przemilczeć.
Pingwin pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze:A dzięki temu, że tego przywileju nie mam, mogę zachować elementarny obiektywizm, czego tobie brakuje.
Ale ja ten obiektywizm zachowuję. Przyjmując się do pracy w TW układ zbiorowy z pracodawcą a wiec i moja umowa o prace gwarantowały mi jako dodatek do wypłaty bilet wolnej jazdy.
Odebranie tych biletów będzie obniżeniem mojego wynagrodzenia. Wiec chyba słusznie bronie tego co mi się należy.
Odebranie tobie biletu to zmniejszenie twojego wynagrodzenia. Jeśli ktoś oprócz ciebie ma z tytułu twojej pracy darmowy bilet, to to dopiero jest nie w porządku. A bronisz przywileju, który tobie się należy, ale nikomu poza tobą. A twoim zdaniem powinieneś go mieć ty, twoja dziewczyna i dziecko. I nie wiem jeszcze kogo byś do tej grupy wrzucił, ale to, co wymieniłem, to moim zdaniem o dwie osoby za dużo. Może niech TW i MZA po prostu kupują pracownikom bilety? Tak, jak sugerujesz to prywaciarzom? Przecież MZA mają najwyższą stawkę, stać ich.
A obiektywny nie jesteś, bo walczysz o siebie. Mnie to generalnie grzeje, bo chociaż pracuję u prywaciarza, to mnie stać na to, żeby sobie bilet kupić. Żony nie posiadam, a o dzieciach nic nie wiem.

: 06 maja 2013, 21:43
autor: Wolfchen
Pingwin pisze:Odebranie tych biletów będzie obniżeniem mojego wynagrodzenia.
Jakiego wynagrodzenia? Bilety Ci nie zwiększają podstawy opodatkowania... 8-(

: 06 maja 2013, 21:44
autor: bepe
Jest pewna różnica między subiektywnym postrzeganiem wynagrodzenia a podstawą opodatkowania...