Strona 26 z 30

: 09 sty 2013, 20:38
autor: sajbeer

: 10 sty 2013, 14:58
autor: fik
Naprawdę mamy dwa fotopstryki na Rosochatej?

: 10 sty 2013, 15:07
autor: Piter232
Tak - jeden przy mostku (jest 30 przed mostkiem, chyba mostek słaby, ale nie wiem), drugi za mostkiem. Ale szczerze mówiąc nie wiem, czy działają.

: 10 sty 2013, 15:29
autor: eM
Pod rozwagę Pana cns80...

Auto rozwalone w diabły, ale komórka była w całości: Sygnał, patrzymy, a tam dzwoni "Twój Aniołek" [PASIECZNY O WYPADKACH]
(...) Podano informację, że 43 proc. wypadków w Polsce spowodowanych jest przez nadmierną prędkość. I od razu pojawiły się głosy, że to nie nadmierna prędkość, a technika jazdy, a raczej jej brak, jest tą główną przyczyną. Pan od zawsze podkreślał, że winna jest przede wszystkim prędkość...

- Nie do końca. Ja zawsze podkreślałem, że nawet jeśli prędkość nie jest przyczyną wypadku, to prędkość ma wpływ na jego skutek. (...)

Weźmy sobie dwa samochody na obszarze zabudowanym na suchej nawierzchni. Pan jedzie 50 km na godz., obok pana na równoległym pasie drugi kierowca jedzie 100 km na godz. Na jezdnię przed wami wchodzi pieszy. W tym samym czasie podejmujecie decyzję o hamowaniu. Bierzemy pod uwagę najkrótszy możliwy czas reakcji - 0,8 sekundy. Jak pan już stoi, to ten drugi jeszcze jedzie - mija pana z prędkością 98 km na godzinę. 98 km na godzinę! (...) Przy 50 km na godz. od zauważenia powodu do hamowania do jego rozpoczęcia kierowca przejedzie 11,5 metra. Przy 100 km na godz. - 22,2 metra. Potem, zanim zadziałają hamulce, ten jadący pięćdziesiątką przejeżdża 4 metry, ten jadący stówą - 8. Droga od chwili reakcji do całkowitego zatrzymania na suchej nawierzchni: przy 50 km na godz. - 26 m, przy 100 - 77,8 m. Jak jest mokro - jeszcze więcej.

I teraz proszę sobie wyobrazić, że pieszy wchodzi na przejście, ma samochód w odległości ok. 50 m. Ten samochód zatrzymuje się łatwo, nawet nie musi gwałtownie hamować. A ten, co jedzie stówką, uderza w pieszego z prędkością 74 km na godz. (...)

Tylko taka ostra sankcja do kierowców dotrze? [Odbieranie prawka za - popełnione choćby raz - dwukrotne przekroczenie dopuszczalnej prędkości - dop. eM]

Ależ dokładnie. Proszę pana, jeżeli mamy do czynienia z takim podejściem, jak niektórych dziennikarzy (Jarek Kuźniar zagotował mnie okrutnie), że przepisy ruchu drogowego można łamać, to trzeba tak, jak z dzieckiem. Najpierw trzeba zwrócić uwagę, potem się na przykład nie pozwala pójść do kina, aż w końcu czasami trzeba mu dać klapsa w tyłek. I kierowcom też trzeba dać takiego klapsa w tyłek!

W Norwegii za przekroczenie prędkości o 31 km na godz. - na autostradzie! - traci się prawo jazdy na kilka miesięcy. Pamiętam wypowiedź człowieka, który zapłacił mandat 6 tys. koron i cieszył się, że jechał o 30, a nie o 31 za szybko, bo straciłby prawo jazdy.

A fotoradary? Wiele osób uważa je nie za środek zmuszający do przestrzegania przepisów, ale za sposób łatania dziury budżetowej. Chciałbym usłyszeć od pana, jako eksperta, czy są dane, pokazujące, że fotoradary rzeczywiście przyczyniły się do zmniejszenia liczby wypadków, rannych, ofiar śmiertelnych.

Komenda Główna zrobiła badania, w których sprawdziła, o ile zmieniła się liczba wypadków tam, gdzie ustawiono nowe fotoradary. (...) W 2008 r. zbadano 743 punkty kontrolne - 61 proc. ogółu miejsc, gdzie były fotoradary. Ilość wypadków zmalała o 17,2 proc. Rannych - 23,8 i zabitych o 21,6 proc. To nie jest 5 proc. błędu statystycznego. To jest realne wskazanie, że warto.

Tylko, że jak tak dalej będziemy instalować te fotoradary, również te do pomiaru odcinkowego, to będą wszędzie i przestaną spełniać swój cel...

- Wręcz przeciwnie. Jak kierowcy nie będą wiedzieć, w którym miejscu fotoradar zmierzy im prędkość, to skończy się dodawanie gazu zaraz po minięciu fotoradaru. Jak się taki będzie w każdym krzaku spodziewał fotoradaru, to zacznie jeździć zgodnie z przepisami. (...)
Jeśli ktoś taki, jak insp. Pasieczny myli się, nie ma racji, opowiada bzdety, to już nie mam pojęcia, co albo kto trafi do bezmózgów deklarujących, że przepisy ruchu drogowego są bez sensu i trzeba je łamać, a fotoradary to zło i narzędzie quasipodatkowe...

: 10 sty 2013, 16:35
autor: KwZ
Wojciech Pasieczny pisze:I teraz proszę sobie wyobrazić, że pieszy wchodzi na przejście, ma samochód w odległości ok. 50 m. Ten samochód zatrzymuje się łatwo, nawet nie musi gwałtownie hamować. A ten, co jedzie stówką, uderza w pieszego z prędkością 74 km na godz.
Wg cns80, pieszy ma ocenić nie tylko odległość, ale i prędkość samochodu. Chyba że przyzna, że każdy jadący ponad przepisy i mijający pieszego na przejściu po prostu wymusza na nim pierwszeństwo.

: 10 sty 2013, 17:02
autor: esbek
Bardzo dobry felieton. A pod nim oczywiście wielu oburzonych "wspaniałych kierowców".http://www.money.pl/gospodarka/komentar ... 29143.html

[ Komentarz dodany przez: Bastian: |10 Sty 2013|, 2013 17:13 ]
Korekta linku.

: 10 sty 2013, 18:35
autor: BJ
fik pisze:Naprawdę mamy dwa fotopstryki na Rosochatej?
Tak, tęgo się zdziwiłem.
I to jeszcze tam, gdzie jest nie do końca wiedzieć czemu 30, a nie 50, bo to w sumie środek pola.

: 10 sty 2013, 20:53
autor: sajbeer
BJ pisze:
fik pisze:Naprawdę mamy dwa fotopstryki na Rosochatej?
Tak, tęgo się zdziwiłem.
I to jeszcze tam, gdzie jest nie do końca wiedzieć czemu 30, a nie 50, bo to w sumie środek pola.
Jeśli chodzi o ten:
http://goo.gl/maps/5k4Zc
to zakładam, że parę osób wjechało pewnie do wody. :D

Przed tym skrzyżowaniem jest słaba widoczność.

http://goo.gl/maps/6RvKo

Trzeba jeszcze znać statystyki wypadków w obu miejscach.

: 10 sty 2013, 22:34
autor: Adam G.
BJ pisze:
fik pisze:Naprawdę mamy dwa fotopstryki na Rosochatej?
Tak, tęgo się zdziwiłem.
I to jeszcze tam, gdzie jest nie do końca wiedzieć czemu 30, a nie 50, bo to w sumie środek pola.
Przejedź tam powiedzmy 70km/h, podejrzewam że poczujesz się przez moment jak pilot samolotu ;)

: 11 sty 2013, 1:22
autor: BJ
Adam G. pisze:Przejedź tam powiedzmy 70km/h, podejrzewam że poczujesz się przez moment jak pilot samolotu
Ja piszę o ograniczeniu do 50, a nie do 70 w tym miejscu.

: 11 sty 2013, 15:18
autor: Adam G.
BJ pisze:
Adam G. pisze:Przejedź tam powiedzmy 70km/h, podejrzewam że poczujesz się przez moment jak pilot samolotu
Ja piszę o ograniczeniu do 50, a nie do 70 w tym miejscu.
No właśnie. Gdyby postawić 50, wszyscy jeździliby 70 :P Zresztą nie wiem, nei przeprowadzałem testów przy jakiej prędkości dokładnie można się tam wzbić w powietrze.

: 11 sty 2013, 15:21
autor: BJ
Adam G. pisze:No właśnie. Gdyby postawić 50, wszyscy jeździliby 70
Chyba tylko idioci... Jeśli nawierzchnia nie pozwala, to nie jedzie się nawet tyle, ile ograniczenie.
W czerwcu jak przemierzałem Mazury moją poczciwą Pandą to mimo, że na jakiejś drodze było ograniczenie do 90, to ja jechałem 25-30, bo bym urwał koła jadąc szybciej ;)

: 12 sty 2013, 0:29
autor: bepe
Dziurawe drogi sposobem na zapewnienie bezpieczeństwa? :P

: 12 sty 2013, 8:36
autor: Glonojad
Poniekąd.

: 12 sty 2013, 12:24
autor: Bastian
A tu dziennikarz, który się opamiętał:

http://wyborcza.pl/1,75968,13186011,Wyz ... ofity.html