O spółce PKP Intercity
Moderator: JacekM
Z gazety.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,4851492.htmlPKP truje pasażerów
- W pociągu było czuć dym. Traciłam przytomność - z przerażeniem opowiada pani Agnieszka Dobrowolska o nocnej podróży ze Świnoujścia do Warszawy składem InterCity. Od czwartku leży w szpitalu
Podróż sypialnym InterCity Tanie Linie Kolejowe ze Świnoujścia do Warszawy zaczęła się w środę wieczorem. Na początku nic nie zapowiadało koszmaru. Wagon wyglądał na nowy. Było czysto i ciepło. Pani Agnieszka czuła się trochę zmęczona, więc szybko położyła się spać. - Zajęłam kuszetkę na samej górze, tuż przy kratce wentylacyjnej. W przedziale nie było innych pasażerów.
Pociąg wyruszył ze Świnoujścia o 21.22. - Jechaliśmy już od jakiegoś czasu, kiedy poczułam dym - wspomina pani Agnieszka.
Początkowo pasażerka myślała, że sypialny przejechał obok jakiejś fabryki. Po chwili otworzyła, by przewietrzyć. Ale smród nie ustępował. Przeciwnie, nasilał się z każdą minutą. - Odpływałam. Czułam, że powoli tracę przytomność.
W Szczecinie dosiadły się inne osoby. - Na szczęście się przebudziłam. Moje gardło było podrażnione, a ja półprzytomna.
Inne pasażerki też uskarżały się na dym. - Wybiegłyśmy na korytarz, a tam siwo - opowiada pani Agnieszka. - Konduktorka była przestraszona, nie wiedziała, co robić. Powtarzała, że czegoś takiego nigdy nie widziała. O 1 w nocy ogrzewanie zostało wyłączone.
Przed samą Warszawą w przedziale znowu było czuć dym. Ktoś ponownie włączył ogrzewanie. Pociąg wjechał na Dworzec Centralny o godz. 8.10. - Kiedy zobaczyłem żonę, wyglądała okropnie. W domu wezwaliśmy lekarza rodzinnego - mówi pan Ireneusz Dobrowolski. Doktor zlecił przeprowadzenie badań toksykologicznych w szpitalu. Poradził, żeby tam zaraz pojechać. - Ale Agnieszka nie była już w stanie się podnieść. Osuwała się na ziemię.
Pan Ireneusz natychmiast wezwał pogotowie. - Sanitariusze wynieśli moją żonę na noszach, bo nie mogła iść o własnych siłach.
Pani Agnieszka od czwartku przebywa w szpitalu. Przeszła już szereg badań. Lekarze stwierdzili zatrucie dymem. Miała wyjść dzisiaj, ale jest jeszcze za słaba. W lecznicy zostanie najprawdopodobniej do poniedziałku.
Adrianna Chibowska, rzeczniczka PKP Intercity, nic nie wiedziała o całym zajściu. Obiecała, że to sprawdzi. W kolejnej rozmowie poinformowała nas, że w dokumentacji przejazdowej załoga pociągu nie odnotowała żadnych skarg pasażerów. - Ale przeprowadzimy postępowanie wyjaśniające - zapewniła. Dodała, że nigdy wcześniej podobne zdarzenie nie miało miejsca. Przyznała też, że w składach Intercity są wagony ogrzewane węglem. Jednocześnie uspokajała, że ich konstrukcja jest taka, by dym wydostawał się na zewnątrz. - Z pociągu zawsze można wezwać pogotowie, zdrowie naszych pasażerów jest dla nas najważniejsze - przekonywała pani rzecznik.
Po jakimś czasie oddzwoniła do nas jeszcze raz. Okazało się, że w dokumentacji przejazdowej jest wzmianka o tym zajściu. - Odnaleźliśmy konduktorkę. Przypomina sobie całą sytuację. Wycofujemy ten wagon - poinformowała "Gazetę".
Tymczasem pan Ireneusz Dobrowolski zapowiada, że wniesie skargę do prokuratury.- Strach pomyśleć, co byłoby, gdyby jechały wtedy dzieci.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nowy, lepszy regulamin w ekspresach PKP
lis 2008-02-03, ostatnia aktualizacja 2008-02-03 22:31
Koniec strachu przed konduktorem - kto nie zdąży kupić biletu w kasie, może spokojnie czekać na niego w przedziale. Kary nie będzie.
To nowość w obowiązującym od wczoraj regulaminie, który obowiązuje w pociągach Eurocity, InterCity, ekspresach i Tanich Liniach Kolejowych. Do tej pory każdy z pasażerów, który nie zdążył kupić biletu w kasie, zobowiązany był niezwłocznie znaleźć konduktora. Często oznaczało to długą wędrówkę rozhuśtanym pociągiem i przedzieranie się między wagonami. Teraz bilet przyjdzie do nas sam - wystarczy podczas kontroli zgłosić konduktorowi, że go nie mamy. Bilet będzie wypisany na miejscu bez słonej kary.
- Ale nowy regulamin nie likwiduje sześciozłotowej dopłaty do ceny biletu, który wypisze nam konduktor - zastrzega Adrianna Chibowska, rzecznik Intercity. Konduktorzy wciąż nie mogą wypisywać miejscówek. To będzie możliwe dopiero wtedy, gdy spółka rozstrzygnie przetarg na dostawę terminali z dostępem do systemu informatycznego PKP.
Nie zmieni się zwyczaj zajmowania objętego rezerwacją, a wolnego miejsca do momentu pojawienia się pasażera z wykupioną miejscówką.
Lepsze czasy nadeszły też dla wózków dziecięcych, nart, i składanych rowerów, które będzie można trzymać jako bagaż podręczny w pokrowcach "nad i pod zajmowanym miejscem" - jak czytamy w regulaminie. Od wczoraj pasażerowie - bezpłatnie - pod swoją opieką mogą również przewozić małe zwierzęta domowe - psy, koty, świnki morskie. Trzeba będzie jednak uzyskać zgodę współpasażerów. Zwierzęta powinny być umieszczone w odpowiednio zabezpieczonych koszach lub klatkach. Od 1 lutego pasażerowie pociągów ekspresowych dostają też osobne bilety - jeden na przejazd "tam", drugi "z powrotem".
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
A co jak się nie uzyska? Psa lub kota trzeba zamknąć w toalecie?!MeWa pisze:Nowy, lepszy regulamin w ekspresach PKP
(...)
Od wczoraj pasażerowie - bezpłatnie - pod swoją opieką mogą również przewozić małe zwierzęta domowe - psy, koty, świnki morskie. Trzeba będzie jednak uzyskać zgodę współpasażerów.
(...)
Ktoś się "pobawił" w wymyślanie przepisów.
Polityka złym doradcą w pracy!
Przecież do tej pory tez tak było- na EC IC i Ekspresach nie rzeba było zgłaszać braku biletu. Przychodził konduktor i wypisywał bez problemów. Sam nie raz i nie dwa widziałem takie sytuacje i jak rozmawiałem z DRK z IC to mówili mi to co napisałem.MeWa pisze:Nowy, lepszy regulamin w ekspresach PKP
lis 2008-02-03, ostatnia aktualizacja 2008-02-03 22:31
Koniec strachu przed konduktorem - kto nie zdąży kupić biletu w kasie, może spokojnie czekać na niego w przedziale. Kary nie będzie.
To nowość w obowiązującym od wczoraj regulaminie, który obowiązuje w pociągach Eurocity, InterCity, ekspresach i Tanich Liniach Kolejowych. Do tej pory każdy z pasażerów, który nie zdążył kupić biletu w kasie, zobowiązany był niezwłocznie znaleźć konduktora. Często oznaczało to długą wędrówkę rozhuśtanym pociągiem i przedzieranie się między wagonami. Teraz bilet przyjdzie do nas sam - wystarczy podczas kontroli zgłosić konduktorowi, że go nie mamy. Bilet będzie wypisany na miejscu bez słonej kary.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Czyli, albo druzyny nie znały regulaminu - ewentualnie naginały go - albo Pani rzecznik nie wie o czym mówi
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
Zasłyszane podczas ostatnich podróży pociągami IC:
Osoby udające się do wagonu restauracyjnego proszone są o zabranie biletu na przejazd wraz z dopłatą za sieć Intercity
Podczas podróży otrzymają państwo poczęstunek na koszt spółki Intercity
Osoby udające się do wagonu restauracyjnego proszone są o zabranie biletu na przejazd wraz z dopłatą za sieć Intercity
Podczas podróży otrzymają państwo poczęstunek na koszt spółki Intercity
"A jedenastka to pojedzie w zatrzymanie, bo oni nie mogą tymi nowymi tramwajami po innych torach jeździć"
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
-
kozioł
A ja nawet mechpomem i to ciągniętym przez EU07 po ceemce (poc. IC oczywiście
). I jeszcze konduktorka pytała się czy pasażerowie z przedziału nie zechcą mnie wyrzucić (bo przedziały 8 zamiast 6-osobowe, ponoć w którymś przedziale kogoś wyrzucili). Na dodatek po odstaniu 10 minut w kasie IC na dolnej galerii DWC dowiedziałem się, że "ona nie ma weekendowych" 2 minuty przed odjazdem pociągu...