Sygnalizacja świetlna (skrzyżowania bez tramwajów!)
Moderator: Wiliam
To samo tramwajom (pętle indukcyjne). Skoro równolegle świeci się długie zielone dla samochodów, to dlaczego nie może swiecić się też dla tramwajów? Szczególnie to zaczęło doskwierać na Babce, bo trzeba podjechac pół cyklu wcześniej żeby "załapało", a tramwaj podjeżdżający od Okopowej albo Słomińskiego mógłby wtedy od razu wjechac, ale nie bo po co, nie może się "pałka" marnować. Skręcające w lewo w stałym cyklu miały od razu światło na zjazd, a teraz muszą odstać cały cykl.Siecool pisze:I właśnie kompletnie nie rozumiem tego, jakby na patelni było przejście naziemne to pewnie też by kazali ludziom guziczki wciskać.
"A jedenastka to pojedzie w zatrzymanie, bo oni nie mogą tymi nowymi tramwajami po innych torach jeździć"
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
"Odbudowa trakcji elektrycznej na Chłodnej to szalony pomysł, gdyż wymaga to budowy pętli. Tramwaj konny jej nie potrzebuje" - architekt projektu rewitalizacji Chłodnej
Skoro w momencie gdy auta jadące Żwirkami prosto ( w str. Lotniska) i skręcające w lewo w Racławicką mają zielone a dla pieszych świeci się czerwone światło to chyba samochody skręcające w prawo z Racławickiej w Żwirki mogłyby wykonać tę czynność bezkolizyjnie?MeWa pisze:przecież było o tym nie raz...dzidek pisze:Kto mi powie jak w końcu jest z tymi zielonymi strzałkam
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Jak fachowcy od sygnalizacji zakorkowali miasto
Jarosław Osowski2008-04-03, ostatnia aktualizacja 2008-04-03 13:27
Co skrzyżowanie z nową sygnalizacją, to porażka. Na Wisłostradzie korki po horyzont, na pl. Wilsona bałagan, jakiego nie było. Z takim talentem nasi fachowcy od sterowania ruchem niedługo zakorkują nam wszystkie ulice, które nie zdążyły się zakorkować same
Nowe sygnalizatory w kilku ruchliwych miejscach Warszawy zamiast poprawić przejazd, spowodowały tylko ogromne zamieszanie. O ile w miastach zachodniej Europy system sterowania ruchem naprawdę nim steruje, u nas blokuje go na amen.
Dawnego ronda Babka w godzinach szczytu nadal nie da się łatwo minąć samochodem. Za to dodatkowe światła za 2,2 mln zł spowalniają teraz przejazd tramwajów. Sygnalizatory na pl. Wilsona zaprogramowano tak niefortunnie, że samochody czekające na zjazd w boczne ulice tarasują wjazd innym.
Czyżby stolica była na bakier z techniką? Niedawno śledziliśmy niekończący się serial pt. "Fachowcy uruchamiają system sterowania ruchem tramwajów w Al. Jerozolimskich". Robili to tak nieudolnie, że przez wiele miesięcy elektroniczne tablice podawały pasażerom informacje nie z tej ziemi. Zapowiadały np., że przyjedzie siódemka, a zjawiała się dziewiątka. Na kolejnym przystanku inna tablica informowała, że przed tę dziewiątkę wskoczy jeszcze ósemka. "To wina zakłóceń między tramwajami a satelitą spowodowanymi przez wieżowce" - zawyrokowali w końcu spece.
Innym zawdzięczamy korek gigant na Wisłostradzie . Żeby przedostać się przez skrzyżowanie Czerniakowskiej z ul. Gagarina na dolnym Mokotowie , trzeba odstać przynajmniej dziesięć minut. Trzypasmowa jezdnia Wisłostrady jest totalnie zablokowana przez większą część dnia. Bywa, że już przy stadionie Legii samochody, ciężarówki, autobusy ruszają i co chwila się zatrzymują.
Tkwimy w korku i zastanawiamy się, skąd się wziął - przecież jeszcze dwa miesiące temu jeździło się tędy w miarę płynnie. Wtedy jednak pojawiło się lepsze, które jest wrogiem dobrego: sygnalizacja z nowym oprogramowaniem, za to bez zielonych strzałek do skręcania w prawo na czerwonym świetle. Zaczął się eksperyment Zarządu Dróg Miejskich na żywym organizmie miasta. "Może i są tam problemy, ale tylko chwilowo, bo wkrótce to skrzyżowanie podłączymy do systemu sterowania ruchem na całej Wisłostradzie i Powiślu" - zapewniali nas w lutym urzędnicy ZDM.
Tylko że system miał działać już jesienią, a nie ma go do dziś. Zresztą jeśli ma on systemowo zakorkować kolejne skrzyżowania na Wisłostradzie i Powiślu, to lepiej, żeby go nie było wcale.
Przeczytaj więcej o warszawskiej komunikacji
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
I odpowiedział ci ZDM?dzidek pisze:Napisałem do ZTM pismo
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Bezkolizyjna w danym momencie, jak rozumiem. Na przykład nie kolidująca z lewoskrętem z przeciwka.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
A dajmy na to skręt ze Spacerowej w Belwederską... (501 itp.) zlikwidowali strzałkę... Tymczasem paliła się gdy zielone było dla Spacerowej w Gagarina... Jedyna "kolizja" to z pieszymi przekraczającymi Belwederską... To też się nie kwalifikuje?
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.