Aligator pisze:Nie masz fizycznego mechanizmu kontroli władzy który pozwoliłby przeciętnemu Kowalskiemu cokolwiek zmienić i tutaj nie masz się co oszukiwać.
Gdzie nie mam? W obecnej demokracji mam: rządzić może każdy i tylko ten, kto zdobędzie poparcie
ludzi. I nie mów, to jednak działa także w praktyce. A "dziesięć agencji kontroli" (w rodzaju CBA?) ma tutaj niewiele do rzeczy, skoro mówimy o fundamentach.
Aligator pisze:Realnie kontrolować władzę może jedynie proste (...) prawo, dostęp do informacji w społeczeństwie, oraz kręgosłup moralny
Ani postulat prostego prawa, ani informowania społeczeństwa, ani kręgosłupu moralnego nie jest sprzeczny z demokracją. A wąska i nieodwoływalna grupa trzymająca władzę jest podatna na o wiele więcej zagrożeń, niż tylko te podane.
Aligator pisze:Jeżeli władza przegięła to musi odejść, jeśli nie sama to usunięta fizycznie.
Zresztą co da przeciętnemu Kowalskiemu informacja i kręgosłup moralny, skoro nie będzie mieć środków na zmianę stanu? Co ją do tego zmusi, skoro to ona dysponuje siłą? Wierzysz w to, że jakikolwiek despota poda się do dymisji, bo się pomylił?!
Aligator pisze:Nie wiem czy wiesz ale aparat administracyjny kontrolować społeczeństwu dużo trudniej niż jednostkę - dlatego też despotę łatwiej wymienić na człowieka rozsądnego niż cały aparat administracyjno-kontrolny.
Wskaż mi despotę, który nie ma administracji do zarządzania krajem

Przeciwnie, to despota jest zainteresowany tym, aby urzędnicy byli BMW. W demokracji jest ograniczona (ale istniejąca) kontrola administracji, u ciebie jej nie ma wcale.
Aligator pisze:Żaden osobnik dzierżący władzę nie mógł robić co mu się rzewnie podoba - musiał mieć zawsze poparcie społeczne by utrzymać tron.

Poparcie pretorian na ogół wystarczało. A potem mógł już awansować swojego konia.
Ilekroć jakiś maniak czy sadysta zostawał królem, kończył z nożem w plecach.
...od kolejnego maniaka czy sadysty.
Aligator pisze:Czy różni się czymś sytuacja posiadania u władzy jednego szarlatana od sytuacji gdy rządzi 460 cwaniaków?
Czym się różni skorumpowana Polska od skorumpowanego ZSRR z czasów Stalina? Ludzie nie giną!
Aligator pisze:Pozwólmy kolejnym pokoleniom ponosić odpowiedzialność za nich samych.
Bingo! W demokracji - ktoś zdobędzie poparcie i coś zmieni. A u ciebie? "Prawo jest niezmienne"!
Aligator pisze:Natomiast jeśli chodzi o nas... nam zostaje zastanowić się na który okres historii przypada największe poczucie Europejskiej solidarności i najmniejsza ilość konfliktów i rzezi na tle etnicznym?
Od kongresu wiedeńskiego w 1815 było (do ok. 1990 roku) na świecie ok. 180 wojen między nie-demokracjami i ok. 150 między demokracją i nie-demokracją. Ile było między dwiema demokracjami? ŻADNEJ! [Info z
Europy N. Daviesa].
Aligator pisze:Na okres Europy uniwersalizmu katolickiego
...przypadają święte wojny z innymi kulturami, a Żydów gromiono co pokolenie. Masz jakieś wyidealizowane wyobrażenie o średniowieczu. Nawet nie wiem, czy poczucie europejskiej solidarności było większe za cezaropapizmu czy za UE.
Aligator pisze:Trudno więc mówić tutaj o solidarności wspólnotowej, raczej o problemie psychicznym osoby.
Powiem więcej. Fakt że taka osoba przerzuca swoje uczucia na oprawcę oznacza jaką pustkę w kontaktach interpersonalnych musi odczuwać - zaryzykuje stwierdzenie że znacznie częściej występuje to w cywilizacji "nowoczesnej" niż "tradycyjnej".
Ale o czym ty mówisz

? My mówimy o tym, że wspólnota broniła księdza, a nie skrzywdzone przez niego dziewczynki. I mnie nie obchodzi, czy był zdrowy psychicznie (raczej częściowo).
[ Dodano: |29 Sty 2012|, 2012 21:01 ]
Aligator pisze:Religia obejmuje każdą sferę życia.
Nie u każdego, prawda? Chociażby z tego powodu nie dobrze, jeśli będzie się mieszać z rządzeniem w niekontrolowany sposób. Ja bym sobie życzył, żeby była filtrowana przez moralność każdego obywatela.
Ale ważniejsze jest co innego: w demokracji możemy sobie spokojnie podyskutować o tym (i owym) i ew. zagłosować na tego, kto lepiej będzie realizował postulaty. W twoim systemie taka dyskusja byłaby zupełnie bezcelowa. I to jest przewaga demokracji nad systemami autorytarnymi.
Aligator pisze:uważam że czasem dochodzi do sytuacji gdy trzeba zareagować, bo brak reakcji doprowadzi do tragedii
Dlaczego reakcją nie może być aresztowanie i przewód sądowy?
Aligator pisze:tu się zgodzę, jak by nie liczyć, demokracje nie prowadziły nigdy do rozwoju.
Nie, wcale a wcale się nie rozwinęliśmy przez ostatnie 20 lat

Ani USA nie są mocarstwem

Nie, to zdanie to jakiś totalny absurd.
Aligator pisze:Sytuacja wyglądałaby kompletnie inaczej gdyby dowolny podmiot mógł wprowadzać paliwa na rynek (choćby zakupiony w arabskich rafineriach).
Przecież problem podażowy polega na tym, że nie można zwiększyć wydobycia, a nie że mamy(?) jakieś koncesje.
[ Dodano: |29 Sty 2012|, 2012 21:06 ]
MeWa pisze:No nie wiem - Stalin rządził aż do śmierci.
Stalin to akurat poparcie społeczne chyba miał (sztuczne, ale co tam). Ja myślałem o Iwanie Groźnym.
MeWa pisze:Występowanie pewnej korelacji nie znaczy, że dwa czynniki są ze sobą powiązane.
Korelacja nie implikuje implikacji.