A teraz o polityce... (tej krajowej)

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 29 sty 2012, 19:55

Aligator pisze:Pomyślmy przez chwilę logicznie, jaki król utrzymałby się na tronie bez poparcia społecznego?
Żaden. Król który gnębił poddanych nie miał szansy się utrzymać przy władzy.
No nie wiem - Stalin rządził aż do śmierci. Dziękuję, postoję. To już wolę tych 460 cwaniaków.
Aligator pisze:Myślę MeWa że tutaj warto by również dodać że nazwa tzw. "syndromu sztokholmskiego" wywodzi się w sumie od państwa w którym więzi wspólnot lokalnych zostały zastąpione państwem.
Trudno więc mówić tutaj o solidarności wspólnotowej, raczej o problemie psychicznym osoby.
Powiem więcej. Fakt że taka osoba przerzuca swoje uczucia na oprawcę oznacza jaką pustkę w kontaktach interpersonalnych musi odczuwać - zaryzykuje stwierdzenie że znacznie częściej występuje to w cywilizacji "nowoczesnej" niż "tradycyjnej".
Widzę, że w ogóle nie zrozumiałęś o co chodzi. Nie chodziło bowiem o uczucia ofiary do oprawcy, a podejście lokalnej społeczności, która broni oprawcy, a gnębi ofiarę albo osobę, która aferę ujawniła.
Aligator pisze:nam zostaje zastanowić się na który okres historii przypada największe poczucie Europejskiej solidarności i najmniejsza ilość konfliktów i rzezi na tle etnicznym?
Na okres Europy uniwersalizmu katolickiego - na logikę więc powinniśmy pozostać tej cywilizacji wierni.
Występowanie pewnej korelacji nie znaczy, że dwa czynniki są ze sobą powiązane.
Aligator pisze:Nadużycie, co w związku z tym Fik-u? Do nadużyć dochodzi i trudno się nie zgodzić że są one karygodne. Powinny zostać wysunięte konsekwencje... z usunięciem duszpasterza ze wspólnoty włącznie.
A teraz powiedz mi tak na dłuższą metę co to ma wnieść do dyskusji?
To jest przykład pokazujący, że lokalne i zżyte społeczności nie zawsze - tak jak twierdzisz - potrafią rozwiązać konflikt z korzyścią dla ofiar.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10709
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 29 sty 2012, 20:02

Aligator pisze:Nie masz fizycznego mechanizmu kontroli władzy który pozwoliłby przeciętnemu Kowalskiemu cokolwiek zmienić i tutaj nie masz się co oszukiwać.
Gdzie nie mam? W obecnej demokracji mam: rządzić może każdy i tylko ten, kto zdobędzie poparcie ludzi. I nie mów, to jednak działa także w praktyce. A "dziesięć agencji kontroli" (w rodzaju CBA?) ma tutaj niewiele do rzeczy, skoro mówimy o fundamentach.
Aligator pisze:Realnie kontrolować władzę może jedynie proste (...) prawo, dostęp do informacji w społeczeństwie, oraz kręgosłup moralny
Ani postulat prostego prawa, ani informowania społeczeństwa, ani kręgosłupu moralnego nie jest sprzeczny z demokracją. A wąska i nieodwoływalna grupa trzymająca władzę jest podatna na o wiele więcej zagrożeń, niż tylko te podane.
Aligator pisze:Jeżeli władza przegięła to musi odejść, jeśli nie sama to usunięta fizycznie.
Zresztą co da przeciętnemu Kowalskiemu informacja i kręgosłup moralny, skoro nie będzie mieć środków na zmianę stanu? Co ją do tego zmusi, skoro to ona dysponuje siłą? Wierzysz w to, że jakikolwiek despota poda się do dymisji, bo się pomylił?!
Aligator pisze:Nie wiem czy wiesz ale aparat administracyjny kontrolować społeczeństwu dużo trudniej niż jednostkę - dlatego też despotę łatwiej wymienić na człowieka rozsądnego niż cały aparat administracyjno-kontrolny.
Wskaż mi despotę, który nie ma administracji do zarządzania krajem :roll: Przeciwnie, to despota jest zainteresowany tym, aby urzędnicy byli BMW. W demokracji jest ograniczona (ale istniejąca) kontrola administracji, u ciebie jej nie ma wcale.
Aligator pisze:Żaden osobnik dzierżący władzę nie mógł robić co mu się rzewnie podoba - musiał mieć zawsze poparcie społeczne by utrzymać tron.
:D Poparcie pretorian na ogół wystarczało. A potem mógł już awansować swojego konia.
Ilekroć jakiś maniak czy sadysta zostawał królem, kończył z nożem w plecach.
...od kolejnego maniaka czy sadysty.
Aligator pisze:Czy różni się czymś sytuacja posiadania u władzy jednego szarlatana od sytuacji gdy rządzi 460 cwaniaków?
Czym się różni skorumpowana Polska od skorumpowanego ZSRR z czasów Stalina? Ludzie nie giną!
Aligator pisze:Pozwólmy kolejnym pokoleniom ponosić odpowiedzialność za nich samych.
Bingo! W demokracji - ktoś zdobędzie poparcie i coś zmieni. A u ciebie? "Prawo jest niezmienne"!
Aligator pisze:Natomiast jeśli chodzi o nas... nam zostaje zastanowić się na który okres historii przypada największe poczucie Europejskiej solidarności i najmniejsza ilość konfliktów i rzezi na tle etnicznym?
Od kongresu wiedeńskiego w 1815 było (do ok. 1990 roku) na świecie ok. 180 wojen między nie-demokracjami i ok. 150 między demokracją i nie-demokracją. Ile było między dwiema demokracjami? ŻADNEJ! [Info z Europy N. Daviesa].
Aligator pisze:Na okres Europy uniwersalizmu katolickiego
...przypadają święte wojny z innymi kulturami, a Żydów gromiono co pokolenie. Masz jakieś wyidealizowane wyobrażenie o średniowieczu. Nawet nie wiem, czy poczucie europejskiej solidarności było większe za cezaropapizmu czy za UE.
Aligator pisze:Trudno więc mówić tutaj o solidarności wspólnotowej, raczej o problemie psychicznym osoby.
Powiem więcej. Fakt że taka osoba przerzuca swoje uczucia na oprawcę oznacza jaką pustkę w kontaktach interpersonalnych musi odczuwać - zaryzykuje stwierdzenie że znacznie częściej występuje to w cywilizacji "nowoczesnej" niż "tradycyjnej".
Ale o czym ty mówisz :-s ? My mówimy o tym, że wspólnota broniła księdza, a nie skrzywdzone przez niego dziewczynki. I mnie nie obchodzi, czy był zdrowy psychicznie (raczej częściowo).

[ Dodano: |29 Sty 2012|, 2012 21:01 ]
Aligator pisze:Religia obejmuje każdą sferę życia.
Nie u każdego, prawda? Chociażby z tego powodu nie dobrze, jeśli będzie się mieszać z rządzeniem w niekontrolowany sposób. Ja bym sobie życzył, żeby była filtrowana przez moralność każdego obywatela.

Ale ważniejsze jest co innego: w demokracji możemy sobie spokojnie podyskutować o tym (i owym) i ew. zagłosować na tego, kto lepiej będzie realizował postulaty. W twoim systemie taka dyskusja byłaby zupełnie bezcelowa. I to jest przewaga demokracji nad systemami autorytarnymi.
Aligator pisze:uważam że czasem dochodzi do sytuacji gdy trzeba zareagować, bo brak reakcji doprowadzi do tragedii
Dlaczego reakcją nie może być aresztowanie i przewód sądowy?
Aligator pisze:tu się zgodzę, jak by nie liczyć, demokracje nie prowadziły nigdy do rozwoju.
Nie, wcale a wcale się nie rozwinęliśmy przez ostatnie 20 lat :-s Ani USA nie są mocarstwem :-s Nie, to zdanie to jakiś totalny absurd.
Aligator pisze:Sytuacja wyglądałaby kompletnie inaczej gdyby dowolny podmiot mógł wprowadzać paliwa na rynek (choćby zakupiony w arabskich rafineriach).
Przecież problem podażowy polega na tym, że nie można zwiększyć wydobycia, a nie że mamy(?) jakieś koncesje.

[ Dodano: |29 Sty 2012|, 2012 21:06 ]
MeWa pisze:No nie wiem - Stalin rządził aż do śmierci.
Stalin to akurat poparcie społeczne chyba miał (sztuczne, ale co tam). Ja myślałem o Iwanie Groźnym.
MeWa pisze:Występowanie pewnej korelacji nie znaczy, że dwa czynniki są ze sobą powiązane.
Korelacja nie implikuje implikacji.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

esbek
Posty: 542
Rejestracja: 19 gru 2010, 16:50
Kontakt:

Post autor: esbek » 30 sty 2012, 11:07

KwZ pisze:
Aligator pisze:Nie masz fizycznego mechanizmu kontroli władzy który pozwoliłby przeciętnemu Kowalskiemu cokolwiek zmienić i tutaj nie masz się co oszukiwać.
Gdzie nie mam? W obecnej demokracji mam: rządzić może każdy i tylko ten, kto zdobędzie poparcie ludzi. I nie mów, to jednak działa także w praktyce. A "dziesięć agencji kontroli" (w rodzaju CBA?) ma tutaj niewiele do rzeczy, skoro mówimy o fundamentach.
Masz taki sam wpływ jak w Socjalizmie na wybór Pierwszego Sekretarza.
Głosujesz na tych których przyniesiono Ci na tacy. Spróbuj sam dostać się do Sejmu bez poparcia którejś z partii. Sądzę, że rządzący chcą układu ACTA nie ze względu na walkę z piractwem, ale na możliwości kontrolowania internautów. Internet jest jedynym miejscem, gdzie możesz swobodnie wyrażać swoje poglądy i agitować. Wiem , że odpiszesz, że można organizować demonstracje. Ale po podejściu do ruchu "okupuj Wall Street" widać, że zgody na demonstracje kończą się tam gdzie zagrożone są fundamenty władzy. Innym tego przykładem jest inwigilacja posłów lewicy w Niemczech przez służby specjalne.
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10709
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 30 sty 2012, 12:02

esbek pisze:Spróbuj sam dostać się do Sejmu bez poparcia którejś z partii.
Ja nie umiem, ale Palikot potrafił. Twierdzisz, że miał poparcie pozostałych partii PO-PiS-SLD-PSL?
esbek pisze: Internet jest jedynym miejscem, gdzie możesz swobodnie wyrażać swoje poglądy i agitować.
Nie zgadzam się. Możesz wydać książkę, do wyboru masz całe media. Jest za to miejscem, gdzie możesz robić to najtaniej.
esbek pisze:Ale po podejściu do ruchu "okupuj Wall Street" widać, że zgody na demonstracje kończą się tam gdzie zagrożone są fundamenty władzy.
Myślę, że po ruchu "okupuj Wall Street" przede wszystkim widać, że nie zyskał poparcia politycznego ani społecznego.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 30 sty 2012, 12:21

KwZ pisze:
esbek pisze:Spróbuj sam dostać się do Sejmu bez poparcia którejś z partii.
Ja nie umiem, ale Palikot potrafił. Twierdzisz, że miał poparcie pozostałych partii PO-PiS-SLD-PSL?
Ma cos lepszego, ogromne pieniądze.

esbek
Posty: 542
Rejestracja: 19 gru 2010, 16:50
Kontakt:

Post autor: esbek » 30 sty 2012, 12:34

KwZ pisze:
esbek pisze:Spróbuj sam dostać się do Sejmu bez poparcia którejś z partii.
Ja nie umiem, ale Palikot potrafił. Twierdzisz, że miał poparcie pozostałych partii PO-PiS-SLD-PSL?
Ale wypromował się w PO. Ostatnim który sam się wypromował poprzez awanturnictwo był Lepper. I był przez polityków i ich media sekowany do końca.
KwZ pisze:
esbek pisze: Internet jest jedynym miejscem, gdzie możesz swobodnie wyrażać swoje poglądy i agitować.
KwZ pisze:Nie zgadzam się. Możesz wydać książkę, do wyboru masz całe media. Jest za to miejscem, gdzie możesz robić to najtaniej.
Chyba nie rozumiesz o czym piszę. Gdy jesteś Turnerem, Morganem, albo Krauze to masz pieniądze i wpływ na politykę. Czy stać Cię na wydanie książki, założenie gazety lub radia, jeśli jesteś szarym obywatelem. A bez tego nie masz możliwości dotrzeć do ludzi, aby zebrać odpowiednia liczbę podpisów do kandydowania. Internet na razie daje taką możliwość i to jest realne zagrożenie dla każdej władzy.
KwZ pisze:
esbek pisze:Ale po podejściu do ruchu "okupuj Wall Street" widać, że zgody na demonstracje kończą się tam gdzie zagrożone są fundamenty władzy.
Myślę, że po ruchu "okupuj Wall Street" przede wszystkim widać, że nie zyskał poparcia politycznego ani społecznego.
A jak ma zdobyć popularność, gdy media i politycy go atakują i oskarżają o terroryzm. Media są w rękach wielkiego kapitału, i żaden dziennikarz nie jest niezależny. Chyba, że taki który wylądował na bruku.
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10709
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 30 sty 2012, 13:05

Rosa pisze:Ma cos lepszego, ogromne pieniądze.
Przynajmniej swoje. Kaczyński, który zamiast pieniędzy ma długi, jest dla mnie o wiele mniej wiarygodny.
esbek pisze:Gdy jesteś Turnerem, Morganem, albo Krauze to masz pieniądze i wpływ na politykę. Czy stać Cię na wydanie książki, założenie gazety lub radia, jeśli jesteś szarym obywatelem. A bez tego nie masz możliwości dotrzeć do ludzi, aby zebrać odpowiednia liczbę podpisów do kandydowania. Internet na razie daje taką możliwość i to jest realne zagrożenie dla każdej władzy.
Napisałeś dokładnie to:
KwZ pisze:[Internet] Jest za to miejscem, gdzie możesz robić to najtaniej.
Pojedynczego obywatela może nie być stać na wydanie książki (to kosztuje wszak 10000 zł), ale kilku obywateli?
Kosztuje nie wytworzenie informacji, tylko skuteczne dostarczenie jej odbiorcom. Także w internecie.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 30 sty 2012, 13:56

Aligator pisze: W sytuacji gdy obrót paliwem jest koncesjonowany bezsprzecznie.
Sytuacja wyglądałaby kompletnie inaczej gdyby dowolny podmiot mógł wprowadzać paliwa na rynek (choćby zakupiony w arabskich rafineriach).
A gdyby jeszcze ropa płynęła z kranu, to w ogóle byłoby fajnie! No ale co z tego? W wydobycie ropy i opłacenie właścicieli terenu wydobywczego trzeba włożyć tak ogromne pieniądze, że ten 'dowolny podmiot' może być tylko wielkim koncernem wspomaganym państwowo. Poza tym co by to zmieniło dla zwykłego obywatela, gdyby nagle kazać gigantom zrobić miejsce dla mniejszych wydobywców bez koncesji? Wielkie, okrągłe NIC. Sprzedawaliby oni paliwo dokładnie po takiej samej cenie jak giganci (no, może o jeden-dwa grosze taniej na litrze na zachętę), tyle, że wszystko szło by do ich kieszeni. Bo niby co miałoby ich motywować do zjechania z ceny? Dobre serduszko?
esbek pisze:Sądzę, że rządzący chcą układu ACTA nie ze względu na walkę z piractwem, ale na możliwości kontrolowania internautów. Internet jest jedynym miejscem, gdzie możesz swobodnie wyrażać swoje poglądy i agitować.
Ktoś tu chyba nie wie, co to jest ACTA. Rząd dzięki ACTA nie ma ŻADNYCH możliwości kontroli internautów, a już na pewno nie treści ich wypowiedzi, ponieważ ACTA w ogóle tego nie dotyczy i jej autorów guzik obchodzą jakieś tam poglądy i agitacje. Chodzi o pieniądze płynące z tytułu praw własności intelektualnej, więc dopóki mielesz ozorem (palcami), a nie wrzucasz albo ściągasz wytwory kultury objęte prawną opieką wielkich korpo, to ACTA cię nie dotyczy. Najśmieszniejsze jest w tym właśnie to, że rząd upiera się przy czymś, z czego zyski ma ŻADNE, a przyjął to tylko dlatego, że tego w ogóle nie zrozumiał!
Rosa pisze: Ma cos lepszego, ogromne pieniądze.
Lub też bardzo dobry PR każący wierzyć, że je ma.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10709
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 30 sty 2012, 14:02

Aligator, chodziło ci o koncesje na gaz łupkowy? Po pierwsze w Polsce wszystko, co pod ziemią, jest państwowe. Po drugie, ten przemysł generuje ogromne koszty zewnętrzne i dlatego musi być kontrolowany.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

esbek
Posty: 542
Rejestracja: 19 gru 2010, 16:50
Kontakt:

Post autor: esbek » 30 sty 2012, 18:59

blinski pisze:
esbek pisze:Sądzę, że rządzący chcą układu ACTA nie ze względu na walkę z piractwem, ale na możliwości kontrolowania internautów. Internet jest jedynym miejscem, gdzie możesz swobodnie wyrażać swoje poglądy i agitować.
Ktoś tu chyba nie wie, co to jest ACTA. Rząd dzięki ACTA nie ma ŻADNYCH możliwości kontroli internautów, a już na pewno nie treści ich wypowiedzi, ponieważ ACTA w ogóle tego nie dotyczy i jej autorów guzik obchodzą jakieś tam poglądy i agitacje.
ACTA jest tak napisana, że pod byle pretekstem można wyłączyć serwer lub internautę. AKTA-ę nie interesuję wypowiedzi internautów, ale rządzących już tak. I dostają do ręki broń. Pistolet też został skonstruowany do walki na wojnie, a jest wykorzystywany do napadów.
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 30 sty 2012, 22:44

esbek pisze:ACTA jest tak napisana, że pod byle pretekstem można wyłączyć serwer lub internautę. AKTA-ę nie interesuję wypowiedzi internautów, ale rządzących już tak. I dostają do ręki broń. Pistolet też został skonstruowany do walki na wojnie, a jest wykorzystywany do napadów.
Pod byle pretekstem można, ale ktoś musi chcieć. Nie zauważyłem dotychczas, żeby jakikolwiek rząd interesował się wypowiedziami internautów. Jeśli już, to raczej nadaktywni miłośnicy obrażanej na jakichś forach partii zgłaszają popełnienie przestępstwa policji, a ta, jeśli jest nadaktywna i myśli, że wchodząc w pupę rządzącym coś zyska, rozkręca nagonkę. A żeby uruchomić machinę banu opartą na ACTA, nie wystarczy byle jaki zapalnik, byle zgłoszenie - to musi być zgłoszenie wysunięte przez właściciela praw autorskich, czyli w praktyce korpo.

Awatar użytkownika
Nordyk110
Posty: 1549
Rejestracja: 06 sty 2006, 21:32

Post autor: Nordyk110 » 31 sty 2012, 22:39

MeWa pisze:No nie wiem - Stalin rządził aż do śmierci. Dziękuję, postoję. To już wolę tych 460 cwaniaków.
Taki młody i taki zgorzkniały :-k
Przegubowce ,to sól tej ziemi .

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 01 lut 2012, 12:45

Nordyk110 pisze:Taki młody i taki zgorzkniały :-k
Jaki tam zgorzkniały, racjonalny. Chyba, że to miał być żart ;)

Awatar użytkownika
Nordyk110
Posty: 1549
Rejestracja: 06 sty 2006, 21:32

Post autor: Nordyk110 » 01 lut 2012, 22:08

blinski pisze:
Nordyk110 pisze:Taki młody i taki zgorzkniały :-k
Jaki tam zgorzkniały, racjonalny. Chyba, że to miał być żart ;)
No Stalina bym nie chciał , ale tych 460 to dla mnie zdecydowanie za dużo .
Jak ktoś obniży te liczbę to dostanie wielkie brawa .
Byle to nie był kolejny Stalin .
Przegubowce ,to sól tej ziemi .

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 01 lut 2012, 23:05

Nordyk110 pisze: No Stalina bym nie chciał , ale tych 460 to dla mnie zdecydowanie za dużo .
Jak ktoś obniży te liczbę to dostanie wielkie brawa .
Byle to nie był kolejny Stalin .
Od zmniejszenia liczby absolutnie nic się nie zmieni, podobnie jak np. z liczbą urzędników. Tu chodzi o rozwiązania strukturalne i standardy pracy.

ODPOWIEDZ