Strona 265 z 615
: 24 mar 2010, 16:56
autor: Wolfchen
Tm pisze:Często rekompensują to sobie specjalną taryfą.
U nas to nawet autobusowe kiedyś takie były - "Airport City"...

Glonojad pisze:linia lotniskowa będzie przyspieszona - na części przystanków wybudowano tory dodatkowe, na których stawać będą tramwaje zwykłe, gdzie wyprzedzi je przyspieszeniec do lotniska....
Myślę, że wystarczyłyby w naszych realiach przystanki "Ż". Szkoda, że "niedasię".
: 09 kwie 2010, 22:05
autor: Glonojad
Wolfchen pisze:]Myślę, że wystarczyłyby w naszych realiach przystanki "Ż". Szkoda, że "niedasię".
Przystanki na żądanie w tramwajach nie mają sensu.
: 09 kwie 2010, 22:53
autor: Adam G.
Glonojad pisze:Wolfchen pisze:]Myślę, że wystarczyłyby w naszych realiach przystanki "Ż". Szkoda, że "niedasię".
Przystanki na żądanie w tramwajach nie mają sensu.
Mają, ale niekoniecznie przy warszawskim układzie sieci

Popatrz sobie za to na Kraków i okolice Huty

Oszczędność energii i hamulców może jest niewielka, ale jednak jest.
: 09 kwie 2010, 23:46
autor: MeWa
Glonojad pisze:Wolfchen pisze:]Myślę, że wystarczyłyby w naszych realiach przystanki "Ż". Szkoda, że "niedasię".
Przystanki na żądanie w tramwajach nie mają sensu.
nawet wieczorami i w weekendy?
: 10 kwie 2010, 0:03
autor: Glonojad
Nawet. A w przypadku szerszego wprowadzenia tzw. priorytetów warunkowych, wykorzystujących jedynie nadwyżki sygnału zielonego (które pojawiają się wieczorami i w weekendy), zwłaszcza wtedy.
Przystanki niepotrzebne trzeba po prostu kasować, a obsługę socjalną niech zapewniają Soliny co 20 minut a nie dwuskłady co minuty trzy.
: 10 kwie 2010, 0:25
autor: MeWa
Wydaje mi się, że łatwiej byłoby wprowadzić przystanki na żądanie niż wprowadzić priorytety...
A jakie należałoby przyjąć kryterium określające potrzebność przystanków? I czy soliny jadące co 20 minut wzdłuż całej trasy nie byłyby traktowane jaki dubel? Gdzie jest ta granica?
: 10 kwie 2010, 0:33
autor: Glonojad
Przystanki na żądanie są bzdurą w komunikacji tramwajowej i tyle.
Kryterium potrzebności przystanków jest banalne - ocena korzyści i strat czasu w obu grupach pasażerów - chcących wsiąść i jadących "tranzytem" przez dany punkt.
: 10 kwie 2010, 0:40
autor: MeWa
Glonojad pisze:Przystanki na żądanie są bzdurą w komunikacji tramwajowej i tyle.
Czemu? Konkretniej
Glonojad pisze:Kryterium potrzebności przystanków jest banalne - ocena korzyści i strat czasu w obu grupach pasażerów - chcących wsiąść i jadących "tranzytem" przez dany punkt.
czy przystanek pracujący okresowo, o dużych wymianach pasażerskich w określonych porach (przy zakładzie pracy, szkole, bazarze itp.) pod jaką kategorię podpada?
I gdzie jest granica określająca, czy danhy środek jest niepotrzebnym dublem czy potrzebnym socjalem?
: 10 kwie 2010, 0:46
autor: Glonojad
MeWa pisze:Glonojad pisze:Przystanki na żądanie są bzdurą w komunikacji tramwajowej i tyle.
Czemu? Konkretniej

Było o tym już, nie będę się powtarzał po raz enty.
Konkretniej: użyj wyszukiwarki.
Glonojad pisze:Kryterium potrzebności przystanków jest banalne - ocena korzyści i strat czasu w obu grupach pasażerów - chcących wsiąść i jadących "tranzytem" przez dany punkt.
czy przystanek pracujący okresowo, o dużych wymianach pasażerskich w określonych porach (przy zakładzie pracy, szkole, bazarze itp.) pod jaką kategorię podpada?
I gdzie jest granica określająca, czy danhy środek jest niepotrzebnym dublem czy potrzebnym socjalem?[/quote]
Przystanek okresowo pracujący powinien być przystankiem okresowym.
: 10 kwie 2010, 0:48
autor: MeWa
Glonojad pisze:Było o tym już, nie będę się powtarzał po raz enty.
możesz podać linka

Ja tylko pamiętam ogólną tezę, że dla tramwajów NIET i tyle.
I gdzie jest granica określająca, czy danhy środek jest niepotrzebnym dublem czy potrzebnym socjalem?
: 10 kwie 2010, 0:49
autor: Glonojad
Nie wiem, gdzie leżą granice, które sam sobie wymyśliłeś. Było się zastanawiać przed ich spłodzeniem, teraz sam musisz wychować i wykarmić.
: 10 kwie 2010, 0:53
autor: MeWa
Odnośnie przystanków - mam:
Przystanki na żądanie w tramwajach nie mają sensu z wielu powodów, postaram się wymienić najważniejsze.
Tramwaj ma dużo dłuższą drogę hamowania niż autobus i przejeżdżając obok takiego przystanku musi bardzo zwolnić. A więc strata czasu i tak się pojawia.
Ponadto, jeśli pasażer zamacha za późno i tramwaj zatrzyma się za przystankiem, to nic to pasażerowi nie da - w przypadku autobusu można czasem wsiąść z chodnika .
Poza tym, przy dużym ruchu tramwajów (a taki mamy w Warszawie na sporej części tras) tramwaj zatrzymujący się na żądanie blokuje tramwaje następne, które nie mogą go wyprzedzić.
Rozwiązanie takie (z tramwajami na żądanie) jest spotykane raczej rzadko, a kilka sieci tramwajowych w swoim marnym życiu widziałem. Tam, gdzie się pojawia (np. Berlin), tramwaje przejeżdżają wzdłuż takiego przystanku z prędkością ok. 15 km/h.
Niemniej drugie pytanie pozostaje w mocy
Glonojad pisze:Nie wiem, gdzie leżą granice, które sam sobie wymyśliłeś. Było się zastanawiać przed ich spłodzeniem, teraz sam musisz wychować i wykarmić.
nie ja spłodziłem, tylko wyinterpretowałem z Twojej wypowiedzi

: 11 kwie 2010, 18:41
autor: Adam G.
Hmm, z niektórymi argumentami można polemizować. Nie zauważyłem wcale, by tramwaje zawsze zwalniały do ~15km/h przy przystankach "na żądanie" - dotyczy to zarówno miast w kraju (Kraków), jak i kilku za granicą.
Ogólnie rzecz biorąc, nie widzę jednak sensu wprowadzania w Warszawie przystanków "na żądanie" dla tramwajów. Miejsc, gdzie miałoby to sens jest stosunkowo niewiele.
: 11 kwie 2010, 20:43
autor: Jarek
Ja tez nie zauważyłem zwalniania. W Berlinie spędziłem 4 tygodnie.
: 11 kwie 2010, 21:18
autor: Glonojad
I co, zbiórka przy tablicy przy późnym zgłoszeniu czy obsługa przystanku z trawnika za przystankiem? Tramwaj nie staje w miejscu, a przy przystankach podwójnych, które mamy w Warszawie, często jedzie jeden za drugim.