: 16 wrz 2010, 10:56
Nie wygląda źle, a nawet nowocześnie.
Tylko co by lepsza widoczność zmieniła? Na peronie i tak kto inny daje sygnał do odjazdu, na szlaku z prędkością tych 100 na godzinę nic się nie zrobi, jak ktoś w ostatniej chwili wyskoczy.Michalk001 pisze:I przy tak małych oknach w kabinie maszynisty - zero widoczności - jak koń z klapkami, tylko do przodu.
1) komfort psychiczny maszynisty (widzi więcej, czuje się bezpieczeniej)To komfort (jaki? podziwianie widoków?) czy jednak bezpieczeństwo?
ano właśnie z tym jest problem. Im dalej od centrum tym gorzej.Glonojad pisze:Przechodzenie przez tory w nieoznaczonych i niezabezpieczonych miejscach powinno być tak czy siak usuwane
nie znam niestety norm, być może właśnie tak jest jak mówisz.Glonojad pisze:Przy takiej odległości widoczność jest chyba wymagana i tak ze względu na sygnalizator, czy mylę się?
http://www.zw.com.pl/artykul/10,517330_ ... isko_.html![]()
Elfy w drodze na lotnisko
Pierwszy z 13 pociągów Elf do obsługi Okęcia ma dotrzeć do Warszawy w kwietniu, zanim powstaną tory kolejowe. Na razie skład zrobił furorę podczas targów InnoTrans w Berlinie.
Do światowej premiery polskiego pociągu doszło podczas największej imprezy komunikacyjnej w Europie – InnoTrans w Berlinie. Prezes PESY Bydgoszcz Tomasz Zaboklicki i marszałek Śląska Bogusław Śmigielski w błysku fleszy ściągnęli płachtę z efektownego aerodynamicznego przodu. Uroczystość „spalili” miłośnicy komunikacji, którzy zaczaili się z teleobiektywami na trasie kolejowej do Berlina i na kilka godzin przed premierą umieścili zdjęcia w Internecie.
Śląsk, a potem Warszawa
To pierwszy z ośmiu pociągów Elf zamówionych przez województwo śląskie. Konstrukcji bacznie przyglądali się w Berlinie przedstawiciele warszawskich spółek komunikacyjnych. Szybka Kolej Miejska zamówiła 13 elfów do obsługi Lotniska Chopina za 299 mln zł.
– Czekamy na te pociągi z niecierpliwością. Pierwszy ma dotrzeć do Warszawy w kwietniu przyszłego roku, a ostatni we wrześniu – mówi wiceprezes SKM Jerzy Obrębski.
Wcześniej producent musi się uporać z kontraktem dla Śląska i Małopolski (ta ostatnia zamówiła pięć pociągów Atribo, czyli uboższej wersji elfa). Jednocześnie trwają dostawy z Bydgoszczy rekordowej partii 186 tramwajów Swing dla Warszawy (patrz ramka).
– Ukończyliśmy projektowanie elfa dla Warszawy. Zamówiliśmy też część podzespołów. Budowa pociągów zacznie się na początku przyszłego roku – twierdzi dyrektor Zbigniew Wojciechowski z PESY.
Czym będzie różnił się warszawski elf od śląskiego? Przede wszystkim długością. Pociąg dla Śląska składa się z czterech członów, czyli odpowiedników wagonów. Warszawski będzie ich miał o dwa więcej, co da rekordową długość 100 metrów. To będzie najdłuższy pociąg zespolony w Polsce.
Warszawiacy dostaną pojazd wyposażony w klimatyzację, kamery monitoringu i dostosowany do potrzeb niepełnosprawnych. W odróżnieniu od śląskiego pociągu ten warszawski będzie miał układ siedzeń jak w metrze, dzięki czemu zmieści się więcej pasażerów – ponad 900 osób.
Poślizg na łączniku
Zakupu pociągów nie uda się skoordynować z budową przez PKP Polskie Linie Kolejowe dwukilometrowego tunelu między przystankiem PKP Służewiec a podziemną stacją obok Terminalu 2 na Okęciu. Wykonawca ma na to czas do czerwca przyszłego roku, ale ten termin jest już nieaktualny. Ile wyniesie opóźnienie – tego PLK nie chcą na razie ujawniać.
Elfy w barwach SKM mają jeździć co kwadrans z Lotniska Chopina przez dworce Zachodni i Śródmieście do Wschodniego, gdzie będą się rozdzielały – do Sulejówka i Legionowa. Dopóki tunel nie zostanie otwarty, dopóty pociągi będą kursowały na krótszej trasie: z Zachodniego do Legionowa. ∑
Przeczytaj relację z Berlina na blogu blogu Konrada Majszyka
![]()