Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27740
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 27 sie 2014, 14:59

Martens pisze:Policja ośmiela się mieć nieco inny pogląd na tę kwestię...
Nie.
Renoma chyba też
Nie.

Proszę nauczyć się czytać ze zrozumieniem.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 27 sie 2014, 15:11

fik pisze:0,24 promila nijak ma się do pijany (w ogromnej większości państw zachodniej Europy przy takim stężeniu wolno prowadzić pojazdy mechaniczne), kontroler nie wystawia mandatów, a do anulowania wezwania do zapłaty podstawy są gdzieś między marne a nijakie.
Kontroler był pod wpływem alkoholu, a wezwanie do zapłaty pewnie anulują propagandowo.

:arrow: Inna sprawa, że nakaz wsiadania przednimi drzwiami jest kretyński i słabo opisany - powinno być więcej informacji zanim człowiek wsiądzie do pociągu.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 27 sie 2014, 15:36

Sprzedawać bilety do kasowania i nie umieszczać kasowników w pojeździe ? To jest do w sadzie od reki. Kazdorazowo.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 27 sie 2014, 16:02

Nagle co drugi to prawnik.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27740
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 27 sie 2014, 16:02

Gdyby tak było, to trójmiejska SKM byłaby dawno bankrutem.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 27 sie 2014, 16:09

Nie jestem prawnikiem ale przez ostatnie 7 lat wszystkie mandaty ,i tym podobne nawet tez od renomy zaskarzalem gdzie sie da i do dzis 1 zl nie zaplacilem.

Martens
Posty: 222
Rejestracja: 14 mar 2011, 19:46

Post autor: Martens » 27 sie 2014, 16:17

fik pisze:
Martens pisze:Policja ośmiela się mieć nieco inny pogląd na tę kwestię...
Nie.
Renoma chyba też
Nie.

Proszę nauczyć się czytać ze zrozumieniem.
Tak właśnie przeczytałem stanowisko policji i Renomy. Jeśli rozumiesz je inaczej, twoje prawo.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27740
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 27 sie 2014, 16:21

Jeśli nie odróżniasz "po spożyciu alkoholu" od "pijany" to twoje prawo, ale nazywanie każdego po połowie-jednym piwie pijanym może znacząco utrudnić ci funkcjonowanie w społeczeństwie.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 27 sie 2014, 16:25

rhemek pisze:Sprzedawać bilety do kasowania i nie umieszczać kasowników w pojeździe ? To jest do w sadzie od reki. Kazdorazowo.
Ale przecież jest "kasownik" w pojeździe - można bilet skasować u kierpocia, więc Twoja argumentacja pozostaje uwalona. Jedyne, do czego można się dowalić, to brak wystarczającej informacji o tym, że trzeba koniecznie wsiadać pierwszymi drzwiami.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Martens
Posty: 222
Rejestracja: 14 mar 2011, 19:46

Post autor: Martens » 27 sie 2014, 16:30

fik pisze:Jeśli nie odróżniasz "po spożyciu alkoholu" od "pijany" to twoje prawo, ale nazywanie każdego po połowie-jednym piwie pijanym może znacząco utrudnić ci funkcjonowanie w społeczeństwie.
Określenie "pijany" pochodzi z tekstu w portalu.
Bezspornym pozostaje fakt, że w trakcie wykonywania czynności służbowych był pod wpływem alkoholu.
Dywagacje, czy był już "pijany" czy "lekko wstawiony", a może "wczorajszy", nie mają tu żadnego znaczenia.

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 27 sie 2014, 19:59

Zwróćcie uwagę że bilety ZTM to bilety zupełnie innego organizatora i są one jedynie honorowane z pewnymi obostrzeżeniami. Biletów KM poza abonamentowymi kasować nie trzeba

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 27 sie 2014, 20:45

Trzeba? E, tam... Mój DO leży sobie spokojnie w domu w szafce i noszę go tylko wtedy, gdy muszę coś załatwić...
Cytując:

W przypadku legitymowania każda osoba ma obowiązek udzielić odpowiednich informacji i okazać właściwe dokumenty tożsamości lub potwierdzające miejsce zatrudnienia, zamieszkania lub zawodu. W przypadku celowemu nie podporządkowania się takiemu wezwaniu, narażamy się na odpowiedzialność karną za wykroczenie. Jak bowiem wynika z treści art. 65 § 1 kodeksu wykroczeń, każda osoba, która umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy lub instytucję upoważnioną z mocy ustawy do legitymowania co do tożsamości własnej lub innej osoby, lub co do swego obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszkania, podlega karze grzywny. Tej samej karze podlega osoba, która wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu organowi państwowemu lub instytucji, upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania, wiadomości lub dokumentów co do swojej tożsamości, swego obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszkania. Oprócz tego, że osoba popełnia wykroczenie nie okazując dokumentów, lub nie udzielając informacji, policjant może albo zastosować odpowiedni środek przymusu bezpośredniego celem zmuszenia osoby do wypełnienia polecenia, lub dokonać zatrzymania osoby, celem ustalenia tożsamości.
http://biznes.onet.pl/za-brak-dowodu-mo ... lizy-detal

Zatem obowiązku posiadania dokumentu tożsamości nie ma, ale de facto... jest, gdyż jest on podstawą identyfikacji osoby przez organy prewencyjne.
Mandaty w Policji są ewidencjonowane centralnie (ponadto zdaje się, że CEPiK też to odnotowuje), zas legitymacje szkolne/studenckie są ewidencjonowane przez organ je wydający. Więc liczbę baz należy liczyć w tysiącach, nie wspominając o tym, że często nie są digitalizowane (a jeśli już, to wg różnych standardów).
Odnoszę wrażenie, że tutaj jest mowa nie o legitymacjach, ale o dokumentach tożsamości.
Polskie prawo jest zdecydowanie zbyt totalitarne i nastawione na zakazy i kary (a w dodatku służby podchwytują ten nurt i ich długopisy aż czerwienią się od wypisywania kar). Przejście na czerwonym - mandat, piwko w parku (albo centymetr za ogródkiem restauracji) - mandat, lufka po marihuanie zgubiona w torbie - więzienie. Jeszcze dorzućmy do tego planowaną nieograniczoną władzę służb skarbowych i zaraz będziemy musieli salutować Panu Strażnikowi Miejskiemu i nosić w klapie znaczek partii rządzącej (jaka by aktualnie nie była) i podobiznę aktualnego Pana Premiera
Już sam pogrubiony temat powinien zamknąć tą dyskusję - zamordyzm, bo nie pozwalają chlać i kopcić...
Nie mniej, zanim zaczniesz psioczyć na polskie prawo i totalitaryzm, sugeruję zapoznać się z prawem na świecie i porównać Polskę z np. USA, Singapurem, Japonią, Australią czy Kanadą, tam to dopiero są "totalitaryzmy". Nawet w "wolnej Europie", przepisy prawa są często ostrzejsze niż w Polsce (choćby francuskie czy niemieckie przepisy o ochronie własności intelektualnej - czyt. prawo antypirackie).
Polskie organy ścigania, nie mają nawet 50% przywilejów odpowiedników z USA, Kanady, Japonii czy Australii, zatem, też nie można mówić o zamordyzmie.
Teokryt napisał(a):
Cytuj:
A co jak dzieciak zapomni tej legitymacji? Myślę że cała dyskusja prowadzi donikąd. Dziecko zgodnie z przepisami powinno mieć bilet.
NIe wejdzie do szkoły - Dzieci które sie kręcą bez legitymacji zabierane powinny być do ośrodka przy komendzie i czekać na obiór rodziców. Nie było by wagarowiczów.
Rodzice wystarczy żeby straszyli "Nie weźmiesz legitymacji to zgarnie Cie policja i będziesz siedział w izolatce ". Wystarczy legitymowanie dzieciaków przed wejściem do szkoły. Będzie pamiętać i rodzic by dzieciak wziął legitymacje.
Jeśli ten komentarz jest na serio, to ktoś chyba jest tu poważnie chory. I niebezpieczny.
Chory i niebezpieczny bo?
W USA w szkołach publicznych masz wykrywacze metalu - co jest logiczne, zważywszy na poziom przestępczości niskich warstw społecznych.
W Japonii praktycznie do żadnej szkoły średniej nie wejdziesz bez oficjalnego "dress code", przypisanego tylko tej konkretnej placówce - dzieciaki jeżdżą nieraz, przez pół aglomeracji w odpowiednim mundurku, co więcej, za wyzywający make up, czy "pstrokate", farbowane włosy dzieciaki dostają zawieszenie.
Nikt problemu nie robi, nikt nie uważa że to chore, nikt nie uważa tego za zamordyzm.
W Wielkiej Brytanii, podobnie, lepsze szkoły prywatne, bez mundurka "za płot", to samo w Australii czy Kanadzie.
Legitymowanie dzieciaków z tego co pamiętam, moje LO w centrum Wawy prowadziło już dekadę temu - bo był problem z elementem (dilerką otwarcie mówiąc).
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 27 sie 2014, 21:53

W autobusach i tramwajach są kasowniki a i tak wielu ludzi ma problem z tym żeby skasować bilet

px33
Posty: 1787
Rejestracja: 07 lut 2011, 17:43

Post autor: px33 » 27 sie 2014, 23:51

Już sam pogrubiony temat powinien zamknąć tą dyskusję - zamordyzm, bo nie pozwalają chlać i kopcić...
A jaki jest społeczny interes tych praw jeśli degeneraci są spod nich wyjęci (bo mandatu nie zapłacą, a jak pójdą do więzienia to się ucieszą bo ciepło i żreć dadzą) i służą głównie do reperowania budżetu i statystyk. I podejrzewam, że w praktyce i tak podejście służb do tych strasznie surowych praw jest bardziej łagodne niż tutaj (ew. prawo jest wykorzystywane do czyszczenia ulic z degeneratów), no chyba że akurat na ulicę wyjedzie policyjna jednostka wojskowa.
W USA w szkołach publicznych masz wykrywacze metalu - co jest logiczne, zważywszy na poziom przestępczości niskich warstw społecznych.
Jakoś u nas niskie warstwy społeczne jeszcze nie nauczyły się atakować nożem czy inną bronią w szkołach. Nie można się dać zwariować ze środkami bezpieczeństwa, może jeszcze dzieci powinny przychodzić 2 godziny przed lekcjami żeby na pewno zdążono je dokładnie skontrolować.
W Japonii praktycznie do żadnej szkoły średniej nie wejdziesz bez oficjalnego "dress code", przypisanego tylko tej konkretnej placówce - dzieciaki jeżdżą nieraz, przez pół aglomeracji w odpowiednim mundurku, co więcej, za wyzywający make up, czy "pstrokate", farbowane włosy dzieciaki dostają zawieszenie.
Nikt problemu nie robi, nikt nie uważa że to chore, nikt nie uważa tego za zamordyzm.
W Wielkiej Brytanii, podobnie, lepsze szkoły prywatne, bez mundurka "za płot", to samo w Australii czy Kanadzie.
Jeśli to są zasady wprowadzone przez szkołę, która nie jest obowiązkowa, to oczywiście mają do tego prawo, a jak komuś się nie podoba to może iść gdzieś indziej. Zresztą Japonia to dziwny kawałek świata i niespecjalnie dziwię się, że wprowadzają takie zakazy.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 28 sie 2014, 2:08

Wolfchen pisze:Ten przepis jest dość koślawy (z jednej strony mowa o tym, że same nie mogą jechać, a z drugiej doklejone, że jednak mogą). Powinien brzmieć mniej więcej tak:

Osoby nieposiadające zdolności do czynności prawnych (dzieci poniżej lat 13 i osoby ubezwłasnowolnione) powinny korzystać z komunikacji miejskiej pod opieką osób całkowicie zdolnych do czynności prawnych, zaś w przypadku, gdy wyżej wymienione osoby odbywają przejazd samodzielnie, rodzice lub opiekunowie prawni ponoszą pełną odpowiedzialność za przejazd takich osób autobusami komunikacji miejskiej w Radomiu.
Nie. Po pierwsze założenie, że osoby nieposiadające zdolności do czynności prawnej są w jakikolwiek sposób ograniczone w podróżowaniu komunikacją miejską jest idiotyczne i niczym nieuzasadnione. A wprowadzanie tego rodzaju przepisów jest szkodliwe, bo powoduje tylko mnożenie kolejnych norm, których nikt nie przestrzega i nikt nie egzekwuje (wiecie, że np. zrywanie szyszek z drzew jest wykroczeniem?).
Wolfchen pisze:No niby czemu mnie, skoro w mojej propozycji nie ma ani nakazu ani zakazu - jedynie jest zalecenie? :>
W takim razie propozycja jest do odrzucenia, bo przepis jest zbędny. Jeśli radomska wersja ZTM chce "zalecać" coś pasażerom, to niech zorganizuje kampanię informacyjną, a nie zmienia regulamin.

Właściwie nie bardzo rozumiem, w czym tkwi problem z kontrolowaniem małoletnich. Umowa przewozu komunikacją miejską zawarta przez osobę nieposiadającą zdolności do czynności prawnych jest ważna, jeśli została wykonana i nie wiąże się z rażącym pokrzywdzeniem takiej osoby, jak zauważył fik. Umowa taka wiąże obie strony w całości - tzn. przewoźnik ma obowiązek małoletniego przewieźć, a małoletni ma obowiązek zapłacić za przejazd. Jedyna sytuacja, kiedy zastanawiałbym się nad rażącym pokrzywdzeniem, to wystawienie opłaty dodatkowej 9-latkowi za brak legitymacji szkolnej i jazdę na bilecie ulgowym - w takim wypadku jest jasne, że podróżny nie jest dorosły i jest objęty obowiązkiem szkolnym, więc wystawianie kwita jest czystą złośliwością.

ODPOWIEDZ